Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 867
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. I jak - zatopiła Cię?
  2. KONIEC PRZERWY, POBUDKA, NIE SPAĆ - ZWIEDZAĆ! Odpocząłem. Kto chce, a nie widział - może okiem rzucić: Prorok jakiś, czy co??? Po pierwsze: serdecznie dziękuję za kalkomanie!! Siadły bardzo ładnie. To jeden z bardziej nietypowych numerów, ich form, jakie widziałem na korwetach. W korwecie pozmieniałem lokalizację kilku bulajów w dziobowej części. Oczywiście w już pomalowanym modelu nie jest to najlepszy pomysł. A więc szlifowanie i podmalówki. Okapniki zrobiłem z drutu miedzianego. Nawet wyszło... Dorobiłem furty zrzutni bomb głębinowych. Niestety, chyba nie są w 100% zgodne z oryginałem. Musiałem jeszcze przedłużyć mostek. Rozprułem go, wkleiłem przedłużenie i ponownie okleiłem relingami i na to folią aluminiową. Potem z fototrawionej kratki zrobiłem imitację drewnianego gretingu (widać to dwa czy trzy zdjęcia poniżej). Tymczasem co innego zwróciło moją uwagę. Zacząłem przyglądać się dopiero co przyklejonym platformom łodziowym (między mostkiem a kominem). Widoczne na zdjęciu ażury pomiędzy belkami / deskami nie miały w oryginale racji bytu - nogi pracujących tam marynarzy łamały by się masowo i doktorzy musieliby na nie nakładać rączki. Odkleiłem platformy od nadbudówki z pomocą debondera, umyłem je i podkleiłem płytką plastikową. Po pomalowaniu dałem washa. Nie jest to może rozwiązanie idealne, ale mnie nie razi. Przy okazji: do warsztatu przybyła mi kolejna pęseta. Wklejenie przedniej podpory pod platformę działka plot. sprawiło mi dużo problemów. Dostęp był trudny, zwykłe zagięte pęsety nie pozwalały na odpowiedni chwyt elementu. Ostatecznie, poradziłem sobie za pomocą takiej własnie pęsety "kolankowej". A felerny wspornik - na zdjęciu tuż obok pęsety, już wklejony. Pozdrawiam - Michał
  3. Nie wiem, czy zartujesz, czy nie. Jeśli rzeczywiście tak ma być, to moja uwaga jest niebyła. Ale przypadkiem takie teczki nie były ze skóry? Niektóre detale na blaszkach frEdzia mają tak odleciane kolory, ze warto je czasem przemalować. Ja to robię pędzelkiem, często mocno transparentną farbą w kilku warstwach, żeby kontrolować efekt albo tylko delikatnie zmienić odcień. Wiem że teraz to już po ptakach, ale warto mieć na uwadze taką opcję.
  4. Co ja paczę - różowa teczka???
  5. To może teraz coś na poważnie. In box włoskiego okrętu podwodnego Barbarigo z czasów II wojny światowej w 1/350 włoskiej formy Thetis. Ale jak tu być poważnym , gdy dowódca Barbarigo wykazywał się ogromną fantazją w zgłaszaniu własnych sukcesów, zgłaszając np. zatopienie pancernika, podczas gdy atakował (nieskutecznie!) korwetę typu Flower? To już moja Żona lepiej identyfikuje klasy okrętów (szybko się uczy, Bestia!), nie wspominając o 10-letnim synu. Tym niemniej - sam model wygląda na poważny, rzetelny i zaawansowany. Takich modeli nam 3ba! Thetis Models Barbarigo (modelwarships.com) (chyba jeszcze nie było?)
  6. Wiesz, między wersjami Mossie są większe często różnice, niż w rodzince PZL P.7 - P.11 z ich podwariantami. O Łosiu nawet nie wspomnę. I teraz napisz tutaj to samo co piszesz o Moskicie - właśnie o Puławszczakach lub Łosiaku... i poczekaj na reakcję kolegów - współmodelarzy. Pożyczyć Ci kask?
  7. Wpisz sobie w wyszukiwarkę grafiki choćby "Ira Kepford Corsair". Maszyna Iry była bardzo dobrze obfotografowana i wiele z tych fotek ładnie pokazuje, jak zużywały się Corsairy, choćby charkaterystyczną "kraktkę" w okolicach krawędzi natarcia na skrzydłach. Nie wiem czy znasz poniższą stronę - kopalnia zdjęć oryginałów (zwróć uwagę, że Corsairów są dwie galerie): F4U Corsair WW2 fighter | World War Photos
  8. Bardzo fajny pomysł na oryginalne statuetki - nagrody. Gratuluję.
  9. ... i ze cztery owiewki. Nic dziwnego, że zwali go Latającym Potworem. Uszy miał takie wielkie jak kapcie a oczka całkiem maciupcie, całkiem maciupcie. Więc Wy to, kniaziu najlepiej złapcie! Albo w ogóle coś zróbcie, w ogóle zróbcie!
  10. socjo1

    An12 Roden 13PLT 1/72

    Bardzo ciekawy model i warsztat. Będę zaglądał!
  11. socjo1

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Lepi. Macz lepi.
  12. socjo1

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Ja to Panie, po ruski nie panimaju. Ale ładna dłubaninka. Kciuka trzymam tego, co mi jeszcze został.
  13. socjo1

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Ten fotel, jeśli zostanie, to pocienisz mu Pan krawędzie?
  14. Niby tak, ale to jednak prawie zupełnie inna konstrukcja. No i kolejna dość niszowa. Szacuneczek.
  15. Hobby Boss nie jest zły. Natomiast o wiele prostszy, jedna wersja i bez nitów. Z innej beczki: IAR od IBG wygląda na zawodnika, który jeńców brał nie będzie i wymagać będzie bezbłędnego montażu. Wiadrem szpachli nie nadgonisz. To tak na marginesie pojawiających się czasem głosów, że co to za sztuka sklejać nowoczesne zestawy...
  16. Taka detalizacja i poszatkowane, że szkoda, że nie będzie to model w 1/48. Tak czy owak, bardzo dobry news, fajnie że IBG ma odwagę/ możliwości wchodzić w mniej oklepane tematy niż Messer/Mustang/Spit itd.
  17. socjo1

    inwazja na Ukrainę 2022

    Okręt - staroć, ale każda okazja dobra. Zatem: Tradycyjny toast za Czarnomorską. Do dna!
  18. A ićPan stem plamistem tyfusem łodludzi! ... Jest dobry. Bardzo dobry. Zostaw w choliere te popierdułki z propelerkiem w nosie i bierz się Synu, do uczciwej pracy. Tylko tak wyjdziesz na ludzi. O Zasratodze słusznie nie wspominasz - każdemu się może taki wstydliwy wypadek zdarzyć. Trzeba być wobec innych i siebie wyrozumiałym. Psia mać!
  19. socjo1

    Frajdolarzerka

    Chyba coraz bardziej odpływam od samolotów. Niezależnie od tego faktu - piękna robota! A przecież czy to pojazd, samolot czy okręt, zasady skracza pozostają podobne. Fajnie, że inspirujesz, pokazujesz, zachęcasz. Dzięki! Zwłaszcza, że przygotowanie solidnej relacji zabiera dodatkowo sporo czasu. I bardzo słusznie piszesz, że nie trzeba od razu się rzucać na przerzeźbianie całego modelu, ale można dorabiać konkretne fragmenty według uznania i potrzeby. Pozdrawiam! Michał
  20. Czy słusznie miarkuję, że np. USS Texas by Ci się podobał?
  21. A to trudne byłoby jednego przeflancować na drugiego samodzielnie?
  22. W dodatku umiera podobno ostatnia... Na razie to cieszę się jak dziecię na Dildosa. I na wiele upojnych wieczorów sam na sam z nim (no, może zaangażuję syna do pomocy). Za to akurat Panowie Nelson i Rodni jakoś bardzo mnie nie grzeją. Albowiem w panach co do zasady gustuję mniej. Za to jak w przyszłości Dragon czy jakikolwiek inny producent będzie uprzejmy zrobić porządnego niszczyciela klasy J/K/N z którego mógłbym zrobić naszego Pioruna, czy lekkie krążowniki klasy Town, no to wówczas... no to wówczas jedynie muszę wymyślić, jak tu żyć ze 200 lat w jako takiej koordynacji wzrokowo - sensorycznej, aby móc to wszystko, co sobie zamiaruję, zlepić do tak zwanej qupy. Czego i Wam najserdeczniej życzę. Michau.
  23. Zbyszku - fotelik, tablica i ten panel po prawo od niej to z zestawu? Bardzo apetyczne!
  24. Nie wiem... Ale jest nadzieja, że się rozkręcą!
  25. Tylko że po ich strategii rozwoju widać, że ryzykowne tematy i polonika sobie odpuścili na dobre, skupiając się na mainstreamie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.