Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Fajne! Większość miałem i w mojej kolekcji, modele KP przywożone z wakacji w CSSR były podstawą mojej kolekcji, rzeszowska CSH była słabo zaopatrzona (w końcu ile można zrobić Jaków, Łosi, Iłów 2 i Czapli nadal zachowując przyjemność z tego wszystkiego). Choć wszystko się we mnie buntowało, że muszę kleić czeskie Avie i Letovy, ewentualnie pocieszając się że od biedy da się z nich zrobić Bf-109 albo Siebla, bo innego wyboru nie ma, rodzice nie mieli wolnych środków na lepsze modele... Natomiast wspominam dość miło moje MiGi od KP (ach, te nity na MiG-19), Jaka-23, Po-2.Dziś nie ma po nich śladu. Pozdrawiam Hubert
  2. Jeden z moich ulubionych czołgów, fajnie Ci wyszedł!
  3. Zdjęcia malutkie, ale i tak widać, że jest bardzo w porządku. Fajny!
  4. Fajnie wyszedł!
  5. Przecudny model, choć samolot dość pokraczny. Dobre czasy nastały dla miłośników lotnictwa z okresu Wielkiej Wojny, WNW i CSM produkują prawdziwe cacka. Pozdrawiam Hubert
  6. Genialna!
  7. Szczęśliwie Academy co jakiś czas wznawia. Z większych są Azurowe Potezy (mam oba na stryszku) i jeszcze Mach2 / Battle Axe robi Blocha 174.
  8. Dzięki! Fakt, z natury jestem cierpliwy do szortranów, a ten akurat nie był zbyt wymagający. Polecam z czystym sumieniem. Z pozdrowieniami Hubert
  9. Widać w tym radość modelarstwa . Ja też mam zresztą słabość do szortranów, jakoś dają mi tej radości najwięcej. Model Alangera nie jest szczytem finezji, a i tak fajnie zobaczyć go na forum. Zwłaszcza, że nie miałem pojęcia o takiej wersji Jaka, pomysłowe rozwiązanie, choć chyba trochę zarazem szalone, jak chodzi o wyważenie samolotu. Podoba się! Pozdrawiam Hubert
  10. Pięknie dziękuję za miłe słowa Z pozdrowieniami Hubert
  11. No tak. Mam jeszcze Arsenala VG.33, tyle że nie wiadomo do końca czy na nim latał jakiś Polak i jak toto mogło być pomalowane i oznakowane. Do kompletu brakowałoby wtedy i tak mojego ulubionego Blocha MB.152, którego w tej skali w składalnej formie nie ma (model FM jest straszny, CA nie do dostania chyba - ale mam go w składzie w dużej skali, a lata temu popełniłem Azurowego w 1:72) oraz Loire 46, który naszym we Francji przypominał poczciwe puławszczaki, był kiedyś żywiczny Classic Airframes, teraz też niedostępny. Modelarz w średniej skali, lubujący się w lotnictwie francuskim z okresu kampanii 1940 roku, lekko nie ma. Pozdrawiam Hubert
  12. Pewne można by, ale to już większa przeróbka, z zestawu - nie ma takiej opcji. Od siebie dodałem imitację mechanizmu chłodnicy, ale na full opcję nie starczyło czasu, model był robiony na konkurs, więc ramy czasowe, wiadomo jak to wtedy wygląda. Jak na short-runa, bardzo przyjemnie, główne elementy pasują do siebie nieźle. Oczywiście pilnik, CA i szpachla (ja używam płynnej od Gunze) to zestaw obowiązkowy. Wyraźnie widać, że poszczególne ramki powstały w różnym czasie i wyszły spod różnych rąk. Kadłub, skrzydła - naprawdę ładnie wykończone, subtelny detal, bardzo delikatne nitowanie, wręcz idealne. Ale przy tym połówki kadłuba nie są symetryczne, zwłaszcza w rejonie wiatrochronu mają różny przekrój, co sprawia że dopasowanie wiatrochronu (w moim zestawie części przezroczyste są wtryskowe, wcześniej było vacu) staje się wyzwaniem. Detale na innych ramkach... lepiej zapomnieć i robić samodzielnie. Podwozie to jakieś gluty, z wyjątkiem kół z żywicy, powiedzmy - przyzwoitych. Model jest przy tym dość koślawą miniaturą oryginału, szczególnie część silnikowa, kokpit, okropne zawiasy paneli na bokach kadłuba. Gdyby chcieć to wszystko poprawiać..., Masztu antenowego na górę kadłuba w ogóle nie dali, znalazłem coś pasującego w złomie. No, ale dostałem dokładnie to, czego chciałem i nie żałuję . W kolejce D.520, Koolhoven F.K.58 i CR.714, czekam na D.510 Dory (ich Gee Bee jest piękna). Z pozdrowieniami Hubert
  13. Powinna! Docelowo model będzie mieć podstawkę, wtedy maszt antenowy się wyprostuje Dzięki za komentarze Z pozdrowieniami Hubert
  14. Morane Saulnier MS 406 C1 No.654 (L-683) "E" DIAP Lion-Bron, wiosna 1940. Na samolocie tym latali ppor. Wacław Król, ppor. Stanisław Chałupa oraz sierż. Leopold Flanek. Malowany lakierami Hataka (seria pomarańczowa), detale akrylowymi Hatakami. W kokpicie z dodatków jest pilot od Hasegawy i malowane pasy od Eduarda. W skrzydłach lufy od Abera. Kalkomanie od Techmodu. Reszta z pudła. Pozdrawiam Hubert
  15. Dobrze idzie! Takie trzy linki podrzucam: ten i ten i jeszcze ten. Może się przydadzą. Z pozdrowieniami Hubert
  16. To jest to, oglądam. Francuskie samoloty z tamtych lat to rzadki gość na forum, a mam do nich słabość. Powodzenia i pozdrawiam Hubert
  17. Ja zawsze staram się dostrzegać jasną stronę życia. Moim zdaniem po prostu ułatwiono pracę tym, którzy chcą odtworzyć zdobytą przez Rosjan maszynę albo inny egzemplarz w trakcie prac warsztatowych lub serwisowych. Wystarczy wtedy podciąć, lekko pod kątem wchodząc ostrzem narzędzia pod krawędź i voila. A wszystkim innym pozostaje spiłować i naciąć dość prostą linię podziału, byle nie za szeroką. Nie kleję już z zasady 1:72, ale Łosia z IBG i od FLY i tak kupię. Mus mieć oba. Pozdrawiam Hubert
  18. Bądź dobrej myśli, w tym modelu oszklenie pasuje, jak ulał - przynajmniej w moim egzemplarzu tak było. Ciapki wyszły bardzo ładnie. I w tym egzemplarzu lepszej metody, niż pędzel, chyba nie ma. Z pozdrowieniami Hubert
  19. Niezależnie od tego, jak to jest przygotowane, złożone i pomalowane, popatrzcie jaki ten facet (pilot, oczywiście) jest wyluzowany. Ręce złożone na udach, stopy na podłodze, oczy zamknięte... "autonomiczny" Spitfire? Tak jak koledzy piszą: zbyt szybko pracujesz, przez co efekt jest słaby jakościowo i - zdaję się - tracisz w ten sposób to, co w modelarstwie najważniejsze. Moim zdaniem, rzecz jasna. Z pozdrowieniami Hubert
  20. Bardzo brytyjski, fajnie wyszedł. Jeden z samolotów, które za mnie chodzą od dawna, żeby tak więcej czasu mieć. Pozdrawiam Hubert
  21. Czymże sobie ten Hurri zasłużył na takie kiepskie zdjęcia? I czy te drzwiczki na pewno się uchylały? Z pozdrowieniami Hubert
  22. Kolejny świetny model z żywicy w Twoim wykonaniu, brawo, brawo, brawo. Wszystko mi się tu podoba, może to cieniowanie na górze skrzydła trochę przerysowane ... ale co tam, kwestia gustu. Gratulacje! Pozdrawiam Hubert
  23. Model i prezentacja 5+. Brawo, wspaniałe wykonanie, zwłaszcza w tej skali. Z pozdrowieniami Hubert
  24. Sprzedajcie moje ubrania, bo idę do nieba! Fajnie wyszło, trzymasz poziom. Pozdrawiam Hubert
  25. No tak, w sumie jak się zastanowić, sześć dych za tysiąc... Ciekaw jestem, jak sobie poradzisz. Z pozdrowieniami Hubert
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.