Pewne można by, ale to już większa przeróbka, z zestawu - nie ma takiej opcji. Od siebie dodałem imitację mechanizmu chłodnicy, ale na full opcję nie starczyło czasu, model był robiony na konkurs, więc ramy czasowe, wiadomo jak to wtedy wygląda.
Jak na short-runa, bardzo przyjemnie, główne elementy pasują do siebie nieźle. Oczywiście pilnik, CA i szpachla (ja używam płynnej od Gunze) to zestaw obowiązkowy.
Wyraźnie widać, że poszczególne ramki powstały w różnym czasie i wyszły spod różnych rąk. Kadłub, skrzydła - naprawdę ładnie wykończone, subtelny detal, bardzo delikatne nitowanie, wręcz idealne. Ale przy tym połówki kadłuba nie są symetryczne, zwłaszcza w rejonie wiatrochronu mają różny przekrój, co sprawia że dopasowanie wiatrochronu (w moim zestawie części przezroczyste są wtryskowe, wcześniej było vacu) staje się wyzwaniem.
Detale na innych ramkach... lepiej zapomnieć i robić samodzielnie. Podwozie to jakieś gluty, z wyjątkiem kół z żywicy, powiedzmy - przyzwoitych.
Model jest przy tym dość koślawą miniaturą oryginału, szczególnie część silnikowa, kokpit, okropne zawiasy paneli na bokach kadłuba. Gdyby chcieć to wszystko poprawiać..., Masztu antenowego na górę kadłuba w ogóle nie dali, znalazłem coś pasującego w złomie.
No, ale dostałem dokładnie to, czego chciałem i nie żałuję . W kolejce D.520, Koolhoven F.K.58 i CR.714, czekam na D.510 Dory (ich Gee Bee jest piękna).
Z pozdrowieniami
Hubert