Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. "Unfortunately, it has gone too far to cancel." - Duncan Sandys, Minister of Defence (1957) Super maszyna, model... hm... Akurat w tej skali Airfixowi wyszedł tak sobie. Ale nic to, działaj, nie zwalniaj! Pozdrawiam Hubert
  2. Ale masz tempo. Model, jak model - ale za to zmalowany, jak zwykle u Ciebie. Czyli miło dla oka. Szkoda, że nie pokazałeś, jak wybrnąłeś z problemów ze spasowaniem części - lepszej 405/406 pewnie długo nie zobaczymy, ani w dużej, ani w średniej skali, więc to jedyna droga i wybrzydzać nie ma jak. Z pozdrowieniami Hubert
  3. Fantastyczny, malowanie drewna - bardzo realistyczne, czuć zapach żywicy. Znowuż bardziej mnie kusi na coś z Pierwszej Wojny Światowej lub tuż po, jak dotychczas jednak wszystkie moje próby skończyły się na naciągach. A bez nich, cóż, nie ma takiego wrażenia i w ogóle obciach. Tu wrażenie jest bardzo pozytywne. Pozdrawiam Hubert
  4. No i super. Jest spójnie, widać że to jeden projekt. Niedociągnięcia są, ale przy takich zestawach wyjściowych roboty byłoby na trzy lata, żeby wszystko zrobić na tip-top. Czekam na MiGi, będę zaglądał. Z pozdrowieniami Hubert
  5. Świetny! Doskonały! Zupełnie nie widać, że to plastik. Pozdrawiam Hubert
  6. Ktoś, to ja . I na tą bazę poszedł jakiś werniks, który zmatowił efekt, czy to tylko kwestia podkładu, którego nie polerowałeś? Pozdrawiam Hubert
  7. Trzymam kciuki, żebyś pokonał przeszkody i szybko wrócił do Jaczków. Pozdrawiam Hubert
  8. Bardzo ładny, nigdy bym nie powiedział, że to 1:72. Też się rozstałem z tą skalą (poza żywicznymi rodzynkami), ale Eduard faktycznie dał tu techniczny popis i w pełni to wykorzystałeś. Cieniowanie faktycznie wyraziste, wizualnie efekt jest fajny. A aluminium w Twoim modelu to...? Z góry dzięki! Pozdrawiam Hubert
  9. Pięknie! Malowanie, detale - wszystko na najwyższym poziomie. W pewnym sensie szkoda, że już zrobiony - to był jeden z moich ulubionych wątków warsztatowych. Z pozdrowieniami Hubert
  10. Ale to nie są formy autorstwa Revella, a podobieństwo technologiczne do G.23/24 uderzające. Faktem jest, że pudełka VEB Plastikart z F.13 nie widziałem nawet tu. Są za to podpisywane w ten sposób modele Przepraszam za off top - ale to tylko przy okazji bardzo fajnego modelu. Podoba się! Pozdrawiam Hubert
  11. Warto zaznaczyć, że to produkt wypuszczony na rynek w 1987 roku, łabędzi śpiew VEB Plasticart, który do tematu samolotów komunikacyjnych Junkersa podszedł bardzo poważnie i efektem są modele, które nie odstają mocno od standardów XXI w. Składałem lata temu F.13 z tej serii i nie nastręczył żadnych problemów, do dziś jest jednym z niewielu zachowanych przeze mnie modeli w tej skali. Kalkomanie oczywiście dają popalić przy takiej fakturze powierzchni, ale na Twoich zdjęciach nie rzuca się to mocno w oczy. Też zwróciłem uwagę na zdjęcie nr 8. Jest klimat, ale pasowałoby zrobić mu kilka zdjęć na jednolitym tle (ewentualnie ze zdjęciem hangaru lub budynku dworca lotniczego z epoki) i z porządnym oświetleniem, zasługuje na to. Oby jak najwięcej takich modeli na Forum. Z pozdrowieniami Hubert
  12. W zbliżeniach nieco traci, ale ogólne (szczególnie pierwsze) wrażenie jest dobre, chciałeś zrobić model samolotu mocno doświadczonego losem i czasem - i to się udało. Biorąc pod uwagę zestaw wyjściowy, samo ukończenie jest sukcesem. Jestem na tak! Pozdrawiam Hubert
  13. A nie trzeba tam dociążyć przodu, żeby model nie siadał na ogonie? Silnik z tyłu pewnie sporo waży? Pozdrawiam Hubert
  14. U mnie próba wymalowania kamuflażu zimowego pędzlem - tak jak to wykonali użytkownicy pojazdu - wyszła tak: Z daleka miało to przypominać to: No i właśnie użyłem tego specyfiku. Widać, jak to wyszło, do tego to jest 1:35. Szału nie ma. Ale próbować można, tyle że bez nadziei że wyjdzie tak, jak malowane aerografem. Nie wyjdzie. W pełni zgadzam się z Rafałem - zimowe kamuflaże to naprawdę wyżyny modelarskie. Pozdrawiam Hubert
  15. Na tych zdjęciach widać, że było dość czysto. Moim zdaniem tylko cieniowanie szarym washem. Pozdrawiam i oglądam dalej. Pozdrawiam Hubert
  16. Hubert Kendziorek

    F-117A Revell

    Od tego modelu zaczął się mój powrót do hobby w 2005 . Fajny! Pozdrawiam Hubert
  17. Jak napisałeś o przerobionej w kraju francuskiej ramie, pomyślałem: wz.34. Teraz wydaje mi się, że wczesna wersja. Super to wygląda. Pozdrawiam Hubert
  18. Markowi chodzi oczywiście o Spitfire. No cóż, czeka w pudle. Wciąż więcej kupuję, niż sklejam... ale jak koledzy robią takie piękne rzeczy, to trudno jest się powstrzymać. Pozdrawiam Hubert
  19. Jednym kolorem tego nie załatwisz i nie szedłbym w rdzę - to tzw. stara szkoła Kolektor był stalowy, być może przy malowaniu płatowca malowany kolorem kamuflarzu, ale się szybko ta farba wypalała, stąd można iść w kolor przepalonej stali, ciemny, gdzieniegdzie brązowawy, fiolet, jakieś wypłowienia, trochę pigmentu metalicznego można by wetrzeć. Tak bym to widział. Pozdrawiam Hubert
  20. Da się rozpoznać, że to Hellcat. A wymalowany, jak zwykle u Ciebie, pierwszorzędnie. Zainspirował mnie Twój model do nabycia czegoś w kolorze blue, padło na Korsarza. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam Hubert
  21. Nie ma się co spinać, konkurs na forum modelarskim to tylko inna forma zabawowego ekshibicjonizmu, którego wyrazem jest publikowanie swoich prac na forum, czy gdziekolwiek indziej. Nie walczymy tu o życie, lepszą przyszłość, losy kolejnych pokoleń. Natomiast mam wrażenie, że ocena oparta o głosowanie stu zwykle niezwykłych ludzi (choćby na zasadzie podoba się - nie podoba się) i tak jest mniej kontrowersyjna (na skutek uśrednienia skrajnych ocen), niż szacownego trzyosobowego jury na wystawie w miejscowości na literę B lub na literę W. A jeżeli ktoś bierze sobie za cel wygraną lub wyróżnienie w konkursie, to wymaga to określonej taktyki, przede wszystkim w wyborze tematu, choć bywa że wygra coś na pierwszy rzut oka niezbyt efektownego. Jak akurat takiego celu ani złudzeń nie miałem, oczekiwałem tylko dobrej zabawy i to dostałem, zatem nie czuję rozczarowania wynikiem. Na mnie konkurs podziałał motywująco, jak chodzi o terminowe ukończenie modeli - dlatego będę startował w kolejnych, nawet jeżeli moje "dzieła" wylądują na ostatnim miejscu. Myślę, że tak samo byłoby z projektami grupowymi, a tylko od naszej inwencji zależy, czy się pojawią. W latach 2016/17 na innym forum taki nieformalny "projekt" samorzutnie powstał i istniał bez szyldu projektu grupowego oraz terminu (Ki-61 i pochodne), więc dałoby się pewnie zrobić to w bardziej zorganizowany sposób. Ważne jednak, aby pozostało to w granicach istoty tego hobby, jak dla mnie z przewagą zabawy. Pozdrawiam Hubert
  22. Brawa i serdeczne podziękowania dla organizatorów, uczestników i głosujących - fajnie, że jest zapał i chęć W następnym konkursie startuję niezawodnie! Dosiego Roku 2018, pozdrawiam Hubert
  23. Dzięki! 38 miejsce w konkursie, no cóż... myślałem, że będzie wyżej od mojej biednej P.7 - ale to uczciwa ocena. Dla towarzystwa kupiłem jej Eduardową B-534, pewnie wejdzie na warsztat niebawem. Dosiego Roku! Pozdrawiam Hubert
  24. Bardzo ładnie odwzorowane żółknięcie lakieru i ogólnie przyjemnie dla oczu to wygląda. Do tego to świetnie złożony wspaniały model pięknego samolotu, czego chcieć więcej? Gratulacje! Pozdrawiam Hubert
  25. Takich tematów mam wiele... To cecha, nie wada. Tak sobie to tłumaczę Będzie skończony, pewnie w przyszłym roku. Pozdrawiam Hubert
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.