-
Liczba zawartości
1 342 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek
-
Sd. Kfz 161 PzKpfW IV Ausf. D | Tamiya 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Warsztat
Trochę się przypudrował, trochę przybrudził olejami. To jeszcze nie koniec... Koło napędowe po prawej stronie się nieco przekrzywiło - wklejone na razie na bluetacu, a że to koła metalowe od Friula, to mają tendencję, po prostu ciut za szerokie nawierciłem pod nie otwory w kadłubie. Się naprostuje i wklei na CA. No i zdecydowanie coś trzeba zrobić z tłumikiem. Pozdrawiam Hubert -
PZL P.7 / I prototyp | Arma Hobby 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Wash & Weathering (prawie, jak tytuł albumu Genesis). Pozdrawiam Hubert -
Supermarine Spiteful & Attacker | Trumpeter 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Powoli do przodu: Spiteful otrzymał podkład (Surfacer 1500) i bazę na dół. Na potrzeby tego modelu nabyłem zestaw kolorów RAF od Ammo MIG. W aerografie sprawują się nieźle, zero zapychania, aczkolwiek finisz jest jak dla mnie nieco zbyt matowy i mniej jedwabisty, niż w przypadku Gunze. Powiedziałbym, że dość podobnie do Tamiyi. Attacker otrzymał szary wash, zdjąłem też maski z kabiny pilota. Tu trzeba jeszcze popracować nad zaznaczeniem powierzchni sterowych i śladami eksploatacji. Później czas na podwozie i resztę detali. Pozdrawiam Hubert -
Caudron G.4 Hydroavion Copper State Models 1/48 [011]
Hubert Kendziorek odpowiedział xmald → na temat → Galeria klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
To jest model, który wygrałby Grand Prix, gdyby była tu taka nagroda. A skoro nie ma, to moim zdaniem bezapelacyjnie pierwsze miejsce wśród lotniczych. Bez przymrużonego oka. I absolutnie wzorowy warsztat. Gratulacje! Pozdrawiam Hubert -
Niemiecki Pz. III w polskiej służbie - Dragon 6543 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział cooper69 → na temat → [M]Warsztat
Nie wiem, czy to aby nie właściwość tego zestawu MT, faktycznie są małe ślady po wypychaczach, sprawdziłem w moim pudle. Podobnie w gąsienicach do IV i pochodnych, pewnie dlatego, że to ta sama forma. Ale w Panterze A na przykład jest OK. Nie jest to zatem problem występujący we wszystkich MT, więc łatwo bym ich nie skreślał. Zwłaszcza, że usunięcie problemu nie jest trudniejsze, niż przygotowanie Friuli do złożenia. Pozdrawiam Hubert -
PZL P.7 / I prototyp | Arma Hobby 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
No cóż, dodatkowa warstwa podkładu pod dural pewnie zrobiła swoje. Pocieszam się, że na żywo tak bardzo to nie razi - fotka przekontrastowana i sztucznie wyostrzona, robiłem zdjęcia w niejakim pośpiechu związanym ze Świętami i wyszły słabo. Pozdrawiam Hubert -
Niemiecki Pz. III w polskiej służbie - Dragon 6543 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział cooper69 → na temat → [M]Warsztat
Pojazdy i samoloty zdobyczne lub takie, które zmieniły właściciela w inny sposób, to mój konik. Na polską Trójkę od dawna sam mam ochotę, maszyna to wielce urodziwa, a znając poprzednie Twoje warsztaty, powstanie tu prawdziwy podręcznik na temat budowy miniatury jednej z nich. Kibicuję! Pozdrawiam Hubert -
PZL P.7 / I prototyp | Arma Hobby 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Dural od Vallejo... siadł Teraz lekki wash i będę mógł poskładać pesiódemkę znowu do kupy. Pozdrawiam Hubert -
Hubert Kendziorek | samoloty 1:48, 1:32, pojazdy 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Portfolio
Numer piąty i chyba ostatni w tym roku. Słabo. Avia B-135 | Planet Models 1:48 Pozdrawiam Hubert -
Super! Miały w sobie niesamowite piękno te myśliwce Republica, nawet jeżeli osiągami nie dorównywały współczesnym sobie produktom innych firm. Jak nomalnie odrzutowce mnie nie biorą, to te bardzo - a model w Twoim wykonaniu kusi, by się na coś takiego rzucić. Z kalkomniami wybrnąłeś, wyglądają OK. I te przebarwienia na dole, mniam! Gratulacje. Pozdrawiam Hubert
-
O! Nie wiedziałem, że Zoukei Mura robi modele w 1/72! A już zupełnie poważnie, temat Ił-28 w tej skali można chyba uznać za zamknięty. Do takiego modelarstwa potrzeba nieprzeciętnych umiejętności i cierpliwości, obu masz pod dostatkiem. Warsztat śledziłem od początku, nie komentowałem, bo to by się na nic nie zdało, nie moja skala, nie moja epoka, nie moja strefa komfortu. Brawo! Pozdrawiam Hubert
-
Fokker E.V 1/72 Arma Hobby
Hubert Kendziorek odpowiedział radoslaw6363 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Może ktoś wypuści do niego płat z żywicy? Pozdrawiam Hubert -
40/43 M 'Zrinyi' II 105mm | Bronco 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Warsztat
Dzięki - prace oczywiście będą kontynuowane. Tym kolorom pewnie się przyglądnę, gdy wezmę się za Turana. W przypadku Zrinyi i Toldiego zostanę chyba przy Hatace - zielony wygląda OK, a Toldi ma być muzealny, więc kolory mogą być "od czapki". Z pozdrowieniami Hubert -
PZL P.7a Arma Hobby 1:72
Hubert Kendziorek odpowiedział Dziobak → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Super! -
Szkoła latania - Jak 17UTI, Jak-17W, Jak 21, A-model, 1/72
Hubert Kendziorek odpowiedział abtb → na temat → [L]Warsztat
Nie, to numer płatowca. Myślę, że powinno być podobnie, jak z Jakami-11. W końcu to maszyny szkolne. Pozdrawiam Hubert -
Szkoła latania - Jak 17UTI, Jak-17W, Jak 21, A-model, 1/72
Hubert Kendziorek odpowiedział abtb → na temat → [L]Warsztat
Lubię oglądać takie zmagania z materią Zobacz może ten artykuł, w jednym miejscu garść informaji o Jakach-17 w naszym lotnictwie. Co do koloru 3120132 osobiście obstawiałbym szarozielony, ale oczywiście żadnych kwitów na to nie mam. Powodzenia i pozdrawiam Hubert -
PZL P.7 / I prototyp | Arma Hobby 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Nie udało się znaleźć dość czasu, aby przemalować model przed zakończeniem terminu konkursu - trudno! Do galerii pesiódemka powędrowała biedna, z poszarpanymi szachownicami - ale, jak James Bond, powróci w odcinku "Reaktywacja". Pozdrawiam Hubert -
Galeria Konkursu Jesień 2017 Model zakwalifikowany do: Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Kategoria Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Kategoria Specjalna 3 - Najlepszy model w barwach Polski Warsztat TUTAJ Jesień. Pora roku, w której przyroda powoli zbiera się do zimowego odpoczynku, szybciej się ściemnia, robi się jakoś tak melancholijnie - wydawałoby się, że nie warto niczego nowego zaczynać. Ale na szczęście tak nie jest - na przykład, wiele ciekawych typów samolotów rozpoczęło jesienią swoje życie, postanowiłem więc wystartować w konkursie z modelem samolotu, który oblatano na jesieni. Wyszukiwarka przyniosła kilka ciekawych podpowiedzi, ale jedna z nich szczególnie mi przypadła do gustu: I prototyp PZL P.7. Samolot był rozwinięciem PZL P.6, a oblatany został w październiku 1930 roku. PZL P.6 i P.7 zewnętrznie różniły się owiewką silnika. P.6 miał pierścień Townenda, redukujący opór stawiany przez dużą powierzchnię czołową silnika. P.7 miał początkowo indywidualne owiewki każdego cylindrów, później wyposażono go także w pierścień Townenda. Podstawowa różnica pomiędzy prototypami kryła się pod owiewką silnika: P.7 wyposażono w mocniejszą jednostkę napędową Bristol Jupiter VII F ze sprężarką, o większej mocy, niż Jupiter VI. Ciekawostką było to, że silnik zamontowano w ten sposób, aby prześwit między cylindrami nie zasłaniał pilotowi widoczności do przodu. Później zrezygnowano z tego rozwiązania - pierścień Townenda i tak zasłaniał widoczność. Pomimo większego ciężaru maszyny, silnik ze sprężarką dał lepsze osiągi. Lotnictwo wybrało go do produkcji seryjnej, ponieważ lepsze osiągi na wyższym pułapie uznano za niezbędne do przechwytywania bombowców. Po serii zmian, w tym poprawieniu chłodzenia silnika przez szeroki pierścień Townenda samolot wszedł do masowej produkcji jako pierwszy seryjny całkowicie metalowy jednopłatowy samolot myśliwski o konstrukcji półskorupowej pod oznaczeniem PZL P.7a. A więc jesień. Nawiązań do jesieni jest więcej, bo malowanie było w barwach zdecydowanie jesiennych, zaś wrzesień 1939 (a jak już ustalono w tym konkursie, wrzesień to jesień) był areną największej próby tego typu: walk z nowszymi i dużo lepszymi maszynami niemieckiego najeźdźcy, o dziwo - czasami z kiepskim wynikiem dla przeciwnika. Ten akurat nie musiał walczyć, a wojenne jego losy są nieznane - pewnie skończył marnie, jak większość naszych maszyn, przeciwnik nie okazał mu szacunku. Tym bardziej szacunek tej maszynie się należy od nas. Model Arma Hobby, żeby było jeszcze bardziej jesiennie, kupiłem we wrześniu. Jakość modelu - w porównaniu z innymi modelami żywicznymi, z jakimi miałem do czynienia - doprawdy najwyższa. Nie zmienia mojej oceny to, że w trakcie obudowy okazało się że jedno skrzydło było uszkodzone, być może jeszcze przed etapem pakowania, albowiem odłamanego kawałka w pudełku nie znalazłem - ale Arma Hobby sprawnie dostarczyła egzemplarz wolny od jakichkolwiek wad. Spasowanie elementów w procesie budowy nieustannie wprawiało mnie w prawidziwy zachwyt, po prostu, "klocki Lego" - moim zdaniem to wielka szkoda, że Arma Hobby zdecydowała się odejść od żywicy i - jak się na razie zdaje - skali większej, niż 1:72. Gdzieniegdzie użyłem drucików dla wzmocnienia konstrukcji, co się opłaciło - model pod koniec budowy upadł mi na biurko i elementy nie wzmocnione drucikami się rozkleiły - ale udało się uniknąć strat lub uszkodzeń. Nie znaczy to, że budowa przebiegła bez problemów - najpoważniejszym z nich okazały się być kalkomanie, z którymi walkę (boż to była walka, w rzeczy samej) przegrałem. Psuje to efekt końcowy, ale jak zaznaczyłem - model powróci na warsztat i pojawi się ponownie w galerii Forum, mam nadzieję - dużo lepszy. Mimo wszystko, życzę miłego oglądania, zapraszam do galerii: Pozdrawiam Hubert
-
Avia B-135 | Planet Models 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
I to by było na tyle. Jak zwykle u mnie, idealnie nie jest - ale piękno samolotu rekompensuje, mam nadzieję, mniejsze lub większe defekty modelu, za które odpowiedzialność "bierze na klatę" niżej podpisany. Oglądającym i komentującym dzięki za oglądanie i komentarze. Zapraszam do galerii konkursowej Pozdrawiam Hubert -
Galeria Konkursu Jesień 2017 Model zakwalifikowany do: Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Warsztat TUTAJ Postanowiłem, że mój start w konkursie Jesień 2017 będzie poświęcony samolotom oblatanym na jesieni i modelom kupionym na jesieni. Tak właśnie jest w przypadku Avii. Data oblotu to 28 września 1938 roku. Kupiony we wrześniu 2017, więc wszystko się zgadza. W 1936r. konstruktorzy zakładów AVIA na czele z inż. Novolnym rozpoczęli prace nad konstrukcją nowoczesnego myśliwca w układzie dolnopłata, który miał zastąpić w linii starzejące się AVIE B-534. Pierwszy prototyp nowego samolotu, o pięknych i czystych liniach, został oblatany - jak już wspomniałem - 28 września 1938 r. Ponieważ silnik H-S 12 Y-1000 nie był jeszcze gotowy, zastosowano słabszy silnik Hispano-Suiza 12 Ydra z samolotu AVIA B-534. Ze względu na opóźnienie w konstrukcji chowanego podwozia, prototyp otrzymał podwozie stałe. Mimo wszystko, prototyp osiągnął dużą prędkość i wykazywał dobre właściwości lotne. 22 XI 1938r. samolot został jednak rozbity, grzebiąc w swoich szczątkach pilota. W 1939r. powstał drugi prototyp oznaczony B-35.2, a już po upadku Czechosłowacji i zajęcia terenów Czech przez Niemcy, w sierpniu 1939 r. trzeci, na którym zostało zamontowane chowane podwozie systemu Messier. Prototyp ten oznaczony B-35.3 stał się wzorem dla finalnej wersji myśliwca, B-135 (pod okupacją niemiecką nazwano je Av-135, ja jednak pozostanę przy czeskiej nomenklaturze). 12 samolotów tej wersji razem z 62 silnikami Hispano-Suiza 12 Ydra zamówiła Bułgaria. Planowano zbudowanie kolejnych 50 egzemplarzy licencyjnych (którym nawet nadano bułgarską nazwę typu DAR-11 Liastovica) w państwowych zakładach DSF. Do 1942 r. w skrzyniach dostarczono z fabryki w czeskich Letnanach bułgarskim właścicielom wszystkie zamówione samoloty, które do sierpnia 1943 roku zmontowano w zakładach w Łoweczy, oblatano i przyjęto na uzbrojenie. Do Bułgarii dotarły także zapasy części zamiennych, 35 silników i pełna dokumentacja. Z dalszych dostaw i zakupu licencji Bułgaria ostatecznie zrezygnowała. Avie trafiły do szkoły lotniczej w Dolnej Mitropolji, albowiem Bułgarzy uważali je za wymagające w obsłudze, trudne podczas startu z uwagi na zbyt słaby silnik, delikatne (podczas ćwiczebnych walk prowadzonych z wykorzystaniem figur zaawansowanego pilotażu, dochodziło do odkształceń poszycia kadłuba, skrzydeł) i zbyt słabo uzbrojone (planowanego działka nigdy nie zamontowano), jak na wymagania toczącego się konfliktu. Tym niemniej, samolot ma na swoim koncie zapisaną chwilę wojennej chwały. AVIA B-135 o numerze numer bocznym 5 (prawdopodobnie pierwszy złożony w Bułgarii egzemplarz), 30 marca 1944 pilotowana przez feldfebla (sierżanta) Jordana Ferdinandowa, wspólnie z trzema innymi Aviami zaatakowała formację amerykańskich bombowców podczas nalotu na Sofię. Biała '5' wywodziła się z numeru seryjnego płatowca, "105". Trudno obecnie przesądzić, czy właśnie ta maszyna zadała zestrzelonemu wtedy wg opisów pilotów amerykańskiemu B.24 decydujący cios, faktem jest jednak że jedno zestrzelenie dość zgodnie zalicza się na konto Avii B-135 - czy to indywidalnie, czy to tych kilku Avii wspólnie. Należy jednak lojalnie zauważyć, że formalnie to zestrzelenie nie zostało potwierdzone, źródła amerykańskie wskazują tylko tyle, że utracono jeden samolot, prawdopodobnie zestrzelony. Zdjęcia i informacje o samolocie zaczerpnięto z pięknej monografii: Miroslav Bily, Denes Bernad, Pavel Kucera, Avia B-35, B-135, wydawnictwo MBI, Praga 2003. Model czeskiej formy Planet Models. Żywica, mała blaszka, kabina w technice vacu. Trochę wymagający, jak chodzi o spasowanie elementów, ich przygotowanie (obecne niemal wszędzie bąbelki powietrza w odlewie, cecha medium, z którego model wykonano) - ale moim zdaniem nie w stopniu wykraczającym poza przeciętne umiejętności modelarskie. Malowanie RLM 65/70/71 z palety Gunze H. Brudzenie pigmentami AK i MIG. Wątek warsztatowy znajdziesz tu. A teraz, zapraszam do galerii. Miłego oglądania! Pozdrawiam Hubert
-
F-104G Hasegawa/Eduard 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Mikele → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
No, jak tu nie skomentować... piękna strzała wyszła. Ręce same składają się do braw. Brawo! Pozdrawiam Hubert -
Avia B-135 | Planet Models 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Wszystko prawda, ale w przypadku kabinki vacu obawiam się, że idealne dopasowanie na sucho, bez klejenia i szpachlowania, nie wchodzi w grę, zwłaszcza gdy - tak, jak tu - część przezroczysta obejmuje także fragment kadłuba za fotelem pilota. Inna sprawa, że takie perypetie dotychczas zdarzały mi się tylko z czarnymi maskami Montexu, a tu przecież była porządna taśma Tamiya. Dziwne. Pozdrawiam Hubert -
Avia B-135 | Planet Models 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Już na finiszu. Jeszcze tylko linka anteny, eksploatacja - i Avia wyląduje w galerii. Oczywiście, nie obyło się bez emocji - po zdjęciu taśmy maskującej z owiewki okazało się, że w kilku miejscach coś jakby podciekło, być może podkład - trzeba było czyścić wykałaczkami namaczanymi w debonderze do cyjanoakrylu - tylko tym szło jakoś to ruszyć. Po lewej stronie ramy kabiny wymagają teraz lekkiego retuszu, ale to pestka. Pozdrawiam Hubert -
40/43 M 'Zrinyi' II 105mm | Bronco 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Warsztat
Ucichło na chwilę - trzeba skończyć modele konkursowe, a poza tym mam teraz "fazę" na lotnictwo. Ale Zrinyi czeka na swoją kolej bardzo blisko warsztatu, więc niebawem ciąg dalszy. PS. Fajny maluch Z pozdrowieniami Hubert -
PZL P.7a Arma Hobby 1:72
Hubert Kendziorek odpowiedział Dziobak → na temat → Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
Super!
