Skocz do zawartości

pulemiot

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    161
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez pulemiot

  1. Bardzo dobry rezultat osiągnąłeś - niesamowicie wygląda krzyż na spodniej powierzchni - to wypłowienie połączone z prześwitami od szwów i pasów wzmocnień. Dzięki za wytłumaczenie techniki cieniowania po żebrach. Zanotowałem sobie do podręcznego notesu tę metodę (mam kilka WnW zachomikowanych, patrzę na nie nabożnie i boję się za nie zabrać). kilka pytań: nie próbowałeś składania za pomocą dedykowanej konstrukcji (czasem nazywają je assembly jig)? widziałem nawet w użyciu klocki lego. ja kleiłem góny płat contactą revella - teraz chyba wybrałbym cienki klej - Ty używasz CA. Wydawało mi się, że CA nie daje szansy na wykonanie korekty jeśli płat nie trzyma geometrii. Używasz rzadkiego CA i aktywatora? a może gęstego? usuwasz farbę w miuejscu łączenia? - dopytuję bo cały ciężki płąt trzyma się na ośmiu punktach podparcia mniejszych o wielkości 1x1mm (no może 1x1,5) te słowa o adrenalinie to takie prawdziwe. Niby hobby powinno odstresowywać a u mnie takie **rwy latają jak mi mała blaszka albo element przy polerowaniu wystrzeli poza biurko... szykuję się na relację z naciągów (czyli z czego naciągi, z czego beczki) - już się nie mogę doczekać
  2. Uwaga: relacja tylko dla cierpliwych - moja praca zawodowa pozwala mi na zrobienie około 2 modeli rocznie więc zapraszam wszystkich szachistów modelarstwa - zwłaszcza tych korespondencyjnych) Jestem wielkim fanem lotnictwa morskiego, które to dało nam trzy typy samolotów: pokładowe (składane skrzydła, haki i wzmacniane podwozie), pływakowe (dwa albo trzy kajaki zamiast kół) no i łodzie latające. Te ostatnie to moja miłość - nie ma ich za wiele w 1:48. Jeden z najbardziej oczywistych wyborów - Walrus - czeka aż poczuję się pewniej w robieniu naciągów, więc potrenuję na czymś bardziej egzotycznym: Beriew 4 - Be-4 oznaczany tak wszędzie poza ZSRR (tam nosił miano KOR-2 jako skrót od Korabilenyj Gidrosamoliot - Razwiedczik). Maszyna powstała w roku 1940 i wyprodukowano łącznie 56 egzemplarzy. No cóż - ZSRR nie rozwinęło floty oceanicznej na tyle, aby potrzebować dużej ilości maszyn zdolnych do startu z katapulty i lądowania na wodzie. Kilka słów o modelu. Mars-Models to kolejna z małych ukraińskich firm eksplorujących mniej lub bardziej niszowe tematy. Beriev Be-4 powstawał od 2018 do 2019 roku. Autorzy chwalą się wzorowaniem się na oryginalnej dokumentacji technicznej. Nie było pewnie innego wyjścia - w sumie żaden egzemplarz nie dotrwał do naszych czasów ) ale zamiast słów - zdjęcia wyprasek. Zwróćcie proszę uwagę jak wiele zawiera niewielke pudełko - dostajemy 12 ramek z wypraskami. : Jest możliwość zajęcia się wnętrzem: nieźle wykonana jest też powierzchnia - delikatne linie podziału, odzwierciedlenie okrycia blachą i płótnem: a tu silnik (to praktycznie ta sama bestia co napędza AN2 tutaj M-62) To czego nie ma to nity. I to jest moje wyjście ze strefy komfortu, nigdy nie nitowałem modelu. Zainwestowałem więc w Galaxy tools (wyuroby pana Dosku albo Radu Brinzana są obecnie nieosiągalne) i planuję nitowanie bazując na dokumentacji z załączonych periodyków: Trzymajcie kciuki. Wszelkie uwagi i podpowiedzi mile widziane.
  3. spróbowałem jeszcze z innym tłem, ale szału to nie robi. Trzeba zmienić: 1. tło (poszukam szarego matowego papieru,żeby balans bieli nie wariował, - ale to na przyszłość 2. oświetlenie - śnieg przykrył mi okno dachowe - trzeba będzie coś doświetlić lampami 3. Optykę - wydobędę lustrzankę z firmowej szafki to będzie lepiej. (nie czaruję się - lepsze zdjęcia, ale też lepiej widoczne niedociągnięcia. - nic tak nie rozprawia się z modelarskim ego tak skutecznie jak macro) Hinomaru na skrzydłach to pracowicie macerowana kalka. próbowałem wszystkiego łącznie cienkim klejem i musiałem potem poprawiać zmazane kolory. @zaruk-Pete jest na mojej liście ale muszę najpierw powalczyć z zawartością szafy i nauczyć się naciągów.
  4. :facepalm oczywiście, że nie ma takiej pociągnąłem C8. Dzięki za wyłapanie
  5. Dzień Dobry Rzutem na taśmę skończyłem jeszcze w 2021 A5m4 Claude wydane przez Wingsy Kits. modle zajął mi 9 miesięcy (ech.. praca) Kilka słów o modelu: co prawda w sieci można znaleźć sporo rezencji, ale parę rzeczy było dla mnie zaskoczeniem: genialne odwzorowanie detali na powierzchni płatów i kadłuba (nity), ale za to problemy pojawiały się w dolnej części kadłuba (ginące nity albo punkty rozciągające się w linie). Na plus trzeba zaliczyć doskonałe spasowanie elementów oraz odzwierciedlenie detali. Minusem jest widoczna na drobnicy i na łukach faktura druku warstwowego (takie mikroschodki). Latwo to wyprowadzić papierem ściernym, ale trzeba pamiętać o wszystkich zakamarkach co mi się osobiście nie udało. Dużym minusem były dla mnie kalki. Okazały się grube, sztywne, odporne na każdą chemię, ale dla równowagi łatwo się kruszyły i zrywały. Nie pomogło nawet pciągnięcie ich warswą lakieru bezbarwnego. Te kalki to dla mnie wielka zachęta do przejścia na szablony. Podkład zapodałem Mr surfacer 1500, na to MR color C8, na to trochę preszadingu po liniach nitów i AK extreme color aluminium, dark aluminium i polished aluminium. na to wszystko gloss hataka orange line To moje pierwsze próby przedrapania pokrywy silnika i już wiem, że trzeba to robić nieco inaczej subtelniej. Brudzenie wykonałem czarną i ciemno-brązową farbą olejną. Zdecydowałem się na wersję malowania kapitana Tamotsu Yokuama operującego z lotniskowca Soryu, zatem postawiłem na brud typu smar i olej zamiast kurz i ziemia orna. Antena to gumka 0,1 mm, pomalowana na czarno, co pogrubiło ją niestety Jak zawsze przy skończonym modelu uczuciu ulgi towarzyszy niedosyt, który rośnie zwłaszcza po oglądnięciu dużych zdjęć Jest cała masa tematów, które muszę lepiej opanować. Wśród nich przygotowanie powierzchni pod metal, drapanie farby, malownie wg szablonów, klejenie i malowanie blaszek. Musze się dowiedzieć czym kleić blaszki (poszukiwany błyskawiczny cyjanoakryl, bo mój obecny to chyba bardziej u szachistów by się sprawdził). Osobny tmeat to zdjęcia. Mój aparat foto utknął w pracy na czas covid/work from home więc nadal najkepszą opcją jest komórka) miłego oglądania i chętnie przyjmę uwagi, wskazówki i rekomendacje
  6. ja się przymierzam do takich: może tu: https://pl.aliexpress.com/item/32858182726.html?spm=a2g0o.detail.1000014.13.7c476b71Kf6qgf&gps-id=pcDetailBottomMoreOtherSeller&scm=1007.13338.255040.0&scm_id=1007.13338.255040.0&scm-url=1007.13338.255040.0&pvid=1f326578-f18b-43d8-b07b-f198b225af13&_t=gps-id:pcDetailBottomMoreOtherSeller,scm-url:1007.13338.255040.0,pvid:1f326578-f18b-43d8-b07b-f198b225af13,tpp_buckets:668%232846%238110%231995&pdp_ext_f={"sceneId":"23416","sku_id":"66820661901"}
  7. Dla wszystkich sierot po Wingnut Wings: Caudron G.III
  8. 3 lub 5. Chcę zobaczyć te esy floresy w 1:72
  9. Super są te dwa grubaski razem. Respekt za dobór tematów. wyszło fajnie
  10. No i powolutku słowo staje się plastkiem: https://www.facebook.com/1617634748525278/posts/3059326461022759/ A tu rendery: https://www.facebook.com/1617634748525278/posts/3038189126469826/ Kawał patyczaka
  11. Niecierpliwie czekam na etap naciągów.... W sensie, że po naciągam na podzielenie się tajnikami warsztatu
  12. Na rynku brakowało BF 109 . Z odpowiedzią na to wyzwanie bieży Wingsy wings wydając wersję E-1: https://www.wingsykits.com/product/d5-07-german-wwii-fighter-messerschmitt-bf-109-e-1-emil-1-48/ żarty żartami, ale Wingsy przyzwyczaiło nas do wybitnej szczegółowości na powierzchni
  13. taka tylko mała korekta - chodzi o "efekt przypowierzchniowy" który w odniesieniu do samolotów/śmigłowców powoduje zwiększenie siły nośnej, gdy elementy aerodynamiczne pracują w pobliżu płaskiej powierzchni (blisko ziemi, wody) "napięcie powierzchniowe wody" to trochę inna skala - nartniki, wykorzystują to do "chodzenia" po wodzie. Jeśli chodzi o model to zarówno temat jak i wykonanie są imponujące. niesamowite efekty połączenia techniki budowy w oparciu o szkielet i hipsu. Kibicuję i życzę wytrwałości, bo stopień zaawansowania jest mocny
  14. To ja spróbuję odpowiedzieć zdjęciem z epoki:
  15. pulemiot

    Svenska flygvapnet

    Możesz jeszcze spróbować dedykowanego zestawu bilmodel: https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.ww-model.pl/p17058,bilmodel-zestaw-farb-do-kamuflazu-saab-37-viggen.html&ved=2ahUKEwjB4euDy-7vAhVrShUIHX6nAQ0QFjAOegQIBxAC&usg=AOvVaw0AZ0DI7YUqkPCzzJkSZuLT
  16. SH wymaga sporo determinacji, zwłaszcza jak chce się trzymać poziom, bo w obrębie jednego wypustu czesci różnią się poziomem jakości Temat bardzo nietypowy i mam takie pytanie, czy są jakieś świadectwa skutecznego bojowo zastosowania?
  17. Mam, posiadam, jest bardzo ok. Trochę dospamuję: Super zapowiedzi z Copper State Model We are planning to release several 1/32 models and those would be Caudron G.III and the next one Bristol Scout (an important machine). Sopwith Baby is on the bench but will be out in 2022 and not in 2021 1/32 Line 32006 Caudron G.III 32007 Bristol Scout 32008 Sopwith Baby
  18. Super zapowiedzi z Copper State Model We are planning to release several 1/32 models and those would be Caudron G.III and the next one Bristol Scout (an important machine). Sopwith Baby is on the bench but will be out in 2022 and not in 2021 1/32 Line 32006 Caudron G.III 32007 Bristol Scout 32008 Sopwith Baby Ich Nieuporty są rewelacyjne więc mocno im kibicuję
  19. No i problem pokonany (w sensie zagubione kalki) i tu mam pytanie: czym wycinałeś koła pod Hinomaru? Jest to temat, z którym chciałbym się zmierzyć w niedalekiej przyszłości
  20. To jest bardzo dobry punkt. Początkowo planowałem, że naruszę nieco kalki, żeby dać wrażenie lekko poobijanej farby, nie "styranej", ale coś jak w przypadku latającego "Rudolfa", gdzie widać powycieranie i podniszczenie powłok malarskich: Ale te poniszczone powłoki widziałem tylko na zdjęciach albo latającego egzemplarza lub muzealnych (tych stojących na wolnym powietrzu). Samoloty z epoki an zdjęciach nie miały ubytków powłoki malarskiej. Może jest tak, że tylko takie zdjęcia widziałem, ale wszystko było jak od linijki (wiesz, szwedzkie kolorowe, czyste domki, czyste samoloty... :D). Tak więc nie kombinowałem z kalkami. Co do śladów ekspoatacji, weatheringu - to masz rację i zapisuję to sobie jako punkt do nauki - jak pociągnąć czarne powierzchnie, żeby było na nich widać nienachalną eksploatację pozdrawiam
  21. Moja półroczna przygoda ze szwedzką awiacją dobiegła właśnie końca. Saab j29F "Tunnan" z zestawu "Pliot Replicas". Model okazał się być bardzo dobrze spasowany i zdetalowany poza dyszą silnika. Dorzuciłem dyszę, wnęki podwozia i kabinę z Airesa, zbiorniki paliwa z Pilot Replicas i do tego trochę przewodów. Wyzwaniem dla mnie okazał się być przede wszystkim metalik (zwłaszcza chęć zróżnicowania paneli), duże połacie kalkomanii (w trzech przypadkach naderwaną kalkomanię mocno retuszowałem farbkami) Malowanie to Hataka orange line, metaliki to White Aluminium, Dark Aluminium, Polished Aluminium z AK Xtreme metal series. Kłądą się znakomicie, współpracują z taśmą do maskowania i dają się ładnie przypolerować. Warunek: gładka powierzchnia - wyciągają na wierzch wszystkie chropowatości bez litości (co widać w wielu miejscach ) Starałem się nie przesadzić ze śladami eksploatacji. Tu było mi dość trudno bo mamy zdjęcia: egzemplarzy z epoki (bardzo słaba jakość zdjęć) egzemplarze muzealne stojące w hangarach (wszystko pociągnięte lakierem bezbarwnym i wymyte) egzemplarze muzealne stojące na wolnym powietrzu (mnóstwo śladów, ale nie tyle eksploatacji, co aury) 29670 "Gul Rudolf" - latający na pokazach egzemplarz - mnóstwo wysokiej jakości zdjęć. Podziękowania dla Rymulusa, M.AVa, golfa czarnego, marka74. zapraszam do zdjęć (niestety tylko komórka - lustrzanka untknęła w niedostępnym biurze...) Dla tych, którzy dobrnęli do tego momentu: pozostał mi nadmiarowo zamówiony zestaw żywicznych zbiorników paliwa od Pilot Replicas. Z przyjemnością wyślę je tej osobie, która rozpocznie relację z budowy Tunnana 1:48:
  22. obiecany ciąg dalszy: Pora na ostatnie krople kleju. Oto osłona kabiny z lusterkami. Tu jest trochę dziwna sprawa - nie znalazłem zdjęć z tymi lustekami, ale już się rozpędziłem z ich wykonaniem, więc zamontuję je do kompletu. W osłonie kabiny czai się pewna pułapka. Otóż jej przód nie ma żadnej uszczelki ani metalowej ramy, czyste pleksi. Tak też ją zostawię. Zatem po pół roku dotarłem do szczęśliwego końca. Tak jak obiecywałem było powoli. Dużó rzeczy poszło nie tak - podkład AK true metal o dużej ziarnistości. który po szlifowaniu poddał się iopropanolowi podczas odtłuszcznia, wykala mi sie farba ze zbiorniczka aerografu podczas intensywnego machania, rozklejałem komorę przedniego podwozia... Sporo się tu nauczyłem i jak zwykle widzę przede wszystkim rzeczy, które nie wyszły dobrze i następnym razem planuję wykonać je lepiej. Dziękuję bardoz Rymulusowi za wskazówki (zwłaszcza te z przednią komorą podwozia), M.A.Vowi, Golfowi, Markowi, za zagrzewanie do boju i Kowalowi za inspirację do zrobienia relacji. zapraszam do galerii.
  23. Prace powoli zmierzają ku końcowi. Saab dostał pokrywy wnęk podwozia: fotel dostał pasy, a osłona kabiny kalki: teraz maluję lusterka, wrzucam zbiorniki, rurki pitota, antenę i fotel.
  24. pulemiot

    Gotha G.IV Roden 1/72

    Czy byłbyś uprzejmy podzielić się namiarami? coś w Polsce nie ma nitowadeł A co do inspiracji mam takiego: https://www.scalemates.com/pl/kits/roden-014-felixstowe-f2a--139249 i tylko się kurzy w szafie.
  25. pulemiot

    Gotha G.IV Roden 1/72

    Mały a wielki. Gratuluję dobrnięcia do końca i konsekwencji. Szacun za pętelki z drutu do mocowania olinowania w 1:72. Co teraz wrzucisz na warsztat? R.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.