Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 832
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Witam, W zeszłym tygodniu byłem trochę zabiegany i przemęczony więc nie kończyłem nakładania kalkomanii, tylko zabrałem się za pomniejsze bambetle do których już wcześniej miałem przygotowane blaszki. A oto efekty: Drabinki z pokładu głównego na pokład nawigacyjny: Schody z pokładu nawigacyjnego na pokład namiarowy: I skrzynki sterowników, które znajdują się za windą kotwiczną:
  2. Hej Doody, piękne to może nie będzie, ale na pewno będzie INNE, a o to mi chodzi. Było już tyle Cyklonów, że jeszcze jeden pseudoplastikowy (może nawet z blaszkami szału nie robi), ale jak sędzia zajrzy w dokumentację i zobaczy "kwit" na każdy walający się duperel, to już będzie coś. Muszę przyznać, że sam przeżyłem szok jak uważnie obejrzałem zdjęcia p. Chrzanowskiego. Po lekturze książek kapitana Karola Olgierda Borhardta, aż wstyd przyznać, że to Polski statek...
  3. Fakt! No przecież to z przodu, to też są jakieś "szczęki" - i są zaciśnięte. Dzięki Sleepwalker jakoś sam tego nie zauważyłem . W takim razie kotwica z bakburty będzie podniesiona, a ta ze sterburty będzie leżała na pokładzie. Odlewy żywiczne już mam, muszę je tylko trochę oczyścić, bo za mocno pociachałem formę no i pomalować.
  4. Nie Panowie, postaram się, żeby ta relacja nie była beznadziejnie nudna. Choć fotograf ze mnie marny (zdjęcia robię przy świeczce), to postaram się pokazywać postępy w pracach z większą częstotliwością niż to zwykle robię. Mam w tym pewien cel. Otóż skoro zgromadziło się tu tylu wybitnych modelarzy, to liczę na Waszą pomoc (szczególnie w zakresie malowania - bo z tego jestem raczej słaby). A przecież lepiej zapytać o coś w trakcie roboty, niż potem strugać od nowa Chcę, żeby mój model był inny niż wszystkie Cyklony, które dotąd widziałem. Dzięki Doody za linka, każdy szczegół tego modelu oglądałem już wiele razy. Zresztą inne Cyklony i Sztorma II też Wszystkie te modele są bardzo porządnie wykonane, a ten robiony przez marka1 jest moim faworytem. Ale wszystkie te modele są "defiladowe", a ja chcę zrobić stan ze zdjęć p. Chrzanowskiego tzn. porozwalane węże, pełno lin, linek i sznurków, pełno beczek i ogólnie syf - na pokładach i nadbudówkach. Poza tym do zdjęć zdjęto z wyposażenia plandeki i je także chciałbym wykonać. Być może Cyklon był w tym czasie odstawiony do remontu, ale właśnie tak chcę przedstawić swój model. Będę zatem musiał nauczyć się robienia plandek i poduczyć się z malowania przebarwień, zachlapań (farbą innego koloru niż podłoże) i zacieków (podglądałem już wspaniałe efekty zacieków ołówkowych, tylko nie wiem jaki ołówek jest do tego potrzebny). Nawet kadłub poniżej linii wodnej chciałbym umazać tak jak na zdjęciach niżej: Chcę móc każdy detal tego modelu postawić z czystym sumieniem obok jednego ze swoich motorków i mieć świadomość, że lepiej już się nie da. W związku z tym, że nie mam praw autorskich do zdjęć którymi się posłużę - nie będę ich zamieszczał na forum. Ale w dokumentacji modelu chciałbym jedną stronę przeznaczyć na zdjęcie oryginału, a obok - podobnie skadrowane zdjęcie modelu. Ogólnie poprzeczkę postawiłem sobie wysoko, ale ten model musi być lepszy niż poprzedni, więc SHLka będzie musiała się przy nim schować. Co prawda dopiero stawiam pierwsze kroki zarówno w trawieniu, jak i w używaniu programu wektorowego, ale już widzę potencjał i przewagę nad swoimi poprzednimi modelami - właśnie dzięki elementom trawionym. P.S. Czy możecie coś doradzić z tym łańcuchem kotwicznym? Patrząc na bajzel jaki panował na tym statku, wydaje mi się możliwe, że kotwica jest podniesiona i po prostu nie zabezpieczona stoperem (zresztą druga jest urwana i leży na pokładzie niedaleko holu).
  5. Witam, Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc z jedną zagwostką? Pytałem o to na forum szkutników, ale chyba nie wiedzą (albo nie powiedzą). Chodzi o to, że chcę zrobić model dokładnie jak na zdjęciach i tu mam pytanie. Czy tak ustawiony zamek łańcucha kotwicznego oznacza, że kotwica jest spuszczona? Zaznaczam, że w momencie robienia zdjęć statek stał na cumie (a w porcie chyba nie spuszcza się kotwic (chyba że chodzi o awaryjne hamowanie w stylu "Znaczy Kapitana"
  6. Wow! Takie modelarstwo naprawdę motywuje. Nie mogę się doczekać drobnych detali w Twoim wykonaniu. Powodzenia w dalszej budowie!
  7. Ale wariactwo! Oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Wielki szacun dla blackman'a za "mikrorzeczywistość". Ja mam wielkie braki jeśli chodzi o umiejętności malarskie, więc chętnie się tu poduczę.
  8. Witaj, jak we wszystkim trzeba się było przełamać. Poczytałem trochę o trawieniu i wybrałem sobie metodę, która mi podpasowała. Choć mam folię światłoczułą i lampę UV i chyba ze sto razy oglądałem tutorial Reggy'ego, to jednak jeszcze tego nie próbowałem (mam tylko kilka zlaminowanych blaszek). Na początek zacząłem się bawićmetodą "na żelazko" opisaną na forum elektroników. Jak widać na obrazku wyżej można tą metodą trawić nawet małe detale.
  9. Witam, Zainspirowany i zauroczony nieplastikowo-niekartonową relacją kolegi Doody'ego postanowiłem odgrzebać kadłub Cyklona w 1:100. Model ten zacząłem budować jakiś rok temu, ale poddałem się po kilku niepowodzeniach. Piękne blaszki do Yamato jakie pokazał Doody zmotywowały mnie, żebym także zabrał się za trawienie (a czaiłem się dłuuuuugo). Efektem ma być super wydetalowany model przedstawiający Cyklona tak jak to uwiecznił na zdjęciach p. Ryszard Chrzanowski, o którego dokumentację będę się opierał przy budowie mojego modelu. Pomocą będzie także wycinanka ProModel w skali 1:100, która powstała na podstawie planów p. Chrzanowskiego (choć autor powiedział mi, że nikt go o pozwolenie nie pytał). Wycinanka posłuży mi jako baza wymiarów do części które powstaną z blaszek mosiężnych i plastiku. Tak wyglądał oryginał w czasach świetności: A tak (zdaje się) wygląda teraz jako grecki holownik Agia Varvara: Na chwilę obecną model wygląda tak (wczoraj zacząłem nakładać kalki z oznaczeniami głębokości zanurzenia): A tak wyglądają detale wyposażenia pokładu. Część z nich wymaga poprawienia (słabe malowanie wyszło w trybie makro - ślepy już jestem) Uwaga! W wycinance ProModel pachoł rufowy nie ma podstawy. Ja go wykonałem zgodnie ze zdjęciami p. Chrzanowskiego. Wytrawiłem sobie wieszaki do kół ratunkowych i zrobiłem przyrząd do ich jednakowego formowania. Wytrawiłem sobie też pokład w jednym kawałku. Takiej blachy jeszcze nie miałem w żadnym modelu . Chodziło mi o antypoślizgową fakturę kroplowania pokładu. I nawet widać ją po malowaniu "Łyse" pola to miejsca w których mają być doklejone jakieś części. Ogólnie planuję ubrudzić ten model tak jak to mam na zdjęciach (a przyznam, ze tak brudnego i zagraconego statku jeszcze nie widziałem).
  10. Pięknie to wygląda - naprawdę warte każdej poświęconej minuty
  11. Marudek

    UH-34, Italeri 1/72

    Jak ma być idealnie, to proponuję odciąć, zrobić z tej szybki kopyto i wytłoczyć nowe oszklenie z przezroczystej folii. Takie oszklenie ma realistyczną grubość i o wiele lepszą przejrzystość.
  12. Witam, Zapowiada się bardzo ciekawy model. Ale mam pytanie o pływaki Arado - czy nie są wklejone pod zbyt ostrym kątem?
  13. Super kadłub! Gratuluję wytrwałości w szlifowaniu i szpachlowaniu. Uwielbiam takie warsztaty więc często będę tu zaglądał. Życzę powodzenia i wytrwałości!
  14. Witam, Dzisiaj miałem chwilę na to, żeby posklejać to co dotąd wymodziłem: A teraz powoli zabieram się za silnik:
  15. Ja przy SHLce dałem pod spód złotego Humbrola, taśma AIZU to to samo co Tamiya, tylko cięte na bardzo wąskie szpulki (ja używałem 0,4 mm). Problem w tym, że na wierzch początkowo psikałem czarny połysk Gunze i powiem, że już tego Gó... nie użyję. Ma tak słabe krycie, że musiałem oblać model, żeby z brunatnego zrobił się czarny.
  16. Witaj Marak. Tak, szparunki to te ozdobne linie. Próbowałem przy SHLce malować szparunki metodą, którą opisałeś wyżej i słabo to wyszło, bo taśma AIZU, której użyłem do maskowania odrywała wierzchnią warstwę farby całymi płatami. Ewidentnie mój błąd przy malowaniu (za gruba warstwa i dodatkowo to, że pozwoliłem farbie całkowicie wyschnąć i skleić się z taśmą ). Żonka proponowała mi zakup tych tasiemek do paznokci, ale sama jeszcze ich nie używała i nie wiemy jaką one mają szerokość. Dlatego pociąłem kawałek starego białego arkusza do drukowania kalek na paski (najcieńsze jakie mi się udało uciąć nożykiem) i nakładałem na model przy pomocy Microsolu. Szczególnie w miejscach najostrzejszych łuków widać, że to prosty odcinek ściśnięty w ciasny łuk.
  17. Witam wszystkich! W dzisiejszym odcinku niestety niewiele. A to dlatego, że model malowałem moim "ulubionym" czarnym połyskiem. A potem dłuuuugo nakładałem szparunki... Zapewniam Was, że szparunki w 1:35 wymagają mocnych nerwów.
  18. Witam w kolejnym odcinku rezlacji z budowy modelu tego wspaniałego klasyka. Na początek dokończenie widelca. Usunąłem elementy, z którymi miały się stykać mocowania błotnika i nawierciłem otwory do zamocowania kierownicy. Samą kierownicę wykonałem od podstaw, ponieważ lekkie przesunięcie formy uniemożliwiało prawidłowe wykonanie kierownicy z zestawu. Po prostu oszlifowanie przesunięcia z jednej strony kierownicy zmieniło profil przekroju poprzecznego z okrągłego na eliptyczny... Również przednią lampę musiałem trochę zmodyfikować. W zestawie w ogóle nie ma kloszy lamp (żadnej przezroczystej ramki). Dlatego odbłyśnik, klosz i chromowany pierścień wykonałem od podstaw, a "michę" lampy mocno odchudziłem okrągłym frezem. Nie wiem tylko po co IBG zrobili lampę w dwóch częściach. Chyba tylko po to, żeby w pudełku było więcej części... A tu lampa sklejona babolem Blue-Tac, kontrolki i kluczyk dodam po malowaniu: Akumulator wykonałem od podstaw, bo nie chce mi się bawić ze szpachlowaniem jam skurczowych: Bagażnik w modelu IBG to w ogóle jakieś nieporozumienie. Musiałem go odchudzić, zaokrąglić i dodać mocowania do błotnika: Zresztą nad błotnikami też jeszcze trochę popracowałem. W przednim dodałem mocowanie tablicy rejestracyjnej, i mocowania do widelca, a do błotnika kosza dorobiłem imitację lampki pozycyjnej. A rama prezentuje się tak:
  19. Witam Panowie, W tym modelu nie będzie się ruszało nic oprócz kierownicy. Za to planuję jeszcze parę rzeczy popraić i zmienić. Np z resztki gumy jaka mi została po SHLce chciałbym odlać opony, zrobię też szprychowanie od podstaw, poprawię parę części, w których są jamy skurczowe i od podstaw zrobię kosz i jego ramę. Nie podobają mi się żeberka cylindrów (ani w tym modelu, ani w modelu Zvezdy), dlatego zrobię nowe z żywicy. No i pewnie w międzyczasie wymyślę sobie jeszcze jakieś utrudnienia A za 1:35 zabrałem się celowo, bo chciałbym się w nią trochę 'wkręcić', żeby potem zrobić jakiś żywiczny motor do sklejania dla innych modelarzy.
  20. Hej Marak, Nie chodzi mi o to, żeby moimi modelami wpędzać innych w kompleksy. Chcę raczej pokazać, że nawet budując model z pudełka nie trzeba akceptować wszystkich części jak leci prosto z ramki. P. S. Z góry dziękuję za pomoc - odezwę się jak będę potrzebował coś wyciąć laserem.
  21. Witaj Marak, Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, żeby model był jak najbardziej zbliżony wyglądem do oryginału, a niekoniecznie wytrzymałością materiałów. Pomyśl co by było, gdybyś prawdziwego Peterbilda pomniejszył do skali 1:25 i ścisnął wielkimi paluchami osłony rur, czy inne części. Okazałoby się, że oryginał pomniejszony do 1:25 jest dużo delikatniejszy, niż np model plastikowy w 1:25 powiększony do wielkości oryginału. Świetny pomysł miałeś z tymi osłonami. Co prawda ortodoksi plastiku mogą marudzić, że użyłeś papieru. Ale z drugiej strony, gdyby wcześniej przed fototrawieniami upowszechniły się elementy cięte laserowo, to przed takim samym dylematem staliby dziś "blacharze" . Osobiście uważam, że najważniejsza jest replika, a nie materiał, z którego jest zrobiona. Grunt, żeby wszystko wyglądało tak jak w oryginale .
  22. Witam, Zauważyłem, że nie zawsze wyświetla się obrazek z poprzedniego postu. Może teraz będzie widać Chodzi o to, że z tego: Chcę zrobić to: A tak wyglądają pierwsze prace nad modelem. Zacząłem od odchudzenia błotników, bo to co było w modelu nie bardzo ma się do rzeczywistości... Potem zabrałem się za ramę. Wyciąłem górną część i wstawiłem profil z imitacją tłoczenia (trzy paski plastiku sklejone w kanapkę). Ponadto w przedniej części "wydrapałem" podobne przetłoczenie. Wymieniłem główkę ramy, co pozwoli da dowolne ustawienie przedniego koła. Zmieniłem też profil tej części ramy, która jest za silnikiem i styka się z tylnym błotnikiem. Wreszcie dodałem mocowanie baku i wymieniłem mocowania sprężyn siedzenia. Wczoraj zabrałem się za przedni widelec, który jeszcze wymaga dopieszczenia: Ale już pokusiłem się o zdjęcia wszystkich części złożonych "na sucho". Wszelkie sugestie, doping lub samo podglądanie relacji jest mile widziane. Zapraszam - kolejny odcinek już wkrótce
  23. Witam, w kolejnej mojej relacji z budowy cywilnego motocykla. Tym razem położyłem łapki na modelu BMW R12, który po modyfikacjach będzie miał wyglądać co najmniej jak model w 1:9. Jak baza posłuży mi model z poniższego zdjęcia. Model IBG nie jest najgorszy, ale Zwezda chyba trochę lepiej oddała ramę. Poza tym przeszkadza mi chropowata powierzchnia niektórych elementów (będę musiał je wypolerować).
  24. Marudek

    SHL M04 1:9 od podstaw

    Panowie, dzięki z miłe słowa. Zdjęcia w plenerze zrobię o ile znajdę na to czas. A teraz zabieram się za kolejny model - tym razem dla wytchnienia w mniejszej skali (1:35). Będzie to BMW R12 z koszem Stoye TS z 1939 r. A w międzyczasie może wydłubię od podstaw także BMW R11 z koszem Royal (ale brakuje mi "kwitów" do kosza...)
  25. Marudek

    SHL M04 1:9 od podstaw

    Hej Marak, Cieszę się, że moje ulepki mogą Ci w czymś pomóc. Zawsze chętnie dzielę się swoimi pomysłami i "technologiami". Jeśli chodzi o opony to wybrałem bardziej żmudną metodę, czyli własnoręczne "ulepienie" matki (choć i tak wspomogłem się elementami ciętymi laserowo). Ale w międzyczasie miałem propozycję wydrukowania matki w 3D. Jestem pewien, że koszt takiego wydruku byłby sporo wyższy od tego co wydałem na bieżnik i napisy z Drafmodelu, ale efekt końcowy byłby zapewne lepszy, gdybym wydrukował matkę w 3D. Jeśli podejmiesz się kiedyś budowy Stara od podstaw, to możesz liczyć na moją uwagę i ewentualne porady (gdyby były potrzebne) - bo ja uwielbiam rodzynki budowane od podstaw.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.