-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Solo, a może orientujesz się czy Mavericki moga być montowane w Intruderach na pylonach po trzy sztuki?
-
Jeszcze małe pytanie? Może ktoś z was ma jakieś foty uzbrojonych Intruderów w wypraskach jest mnóstwo uzbrojenia w ogóle nie opisanego w instrukcji i zastanawiam się wciąż czy można by wybrać inny wariant niż to co ja mam. Najbardziej interesowałoby mnie jakieś zestawienie z Maverick'i są w ramkach ale w opisie w ogóle nie uwzględnione.
-
O tak mimo że ze śmigłem BARDZO mi się podoba. Świetny model.
-
MIŃSK MAZOWIECKI II WYSTAWA i KONKURS MODELARSKI
KRL odpowiedział adda11 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Namawiam moją drugą połowę i może się wybiorę na pusto. -
MIŃSK MAZOWIECKI II WYSTAWA i KONKURS MODELARSKI
KRL odpowiedział adda11 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Oj... zdziwił byś się Darku ty ze swoimi klocami nawet nie przyjeżdżaj... ... zajmiesz pól stołów To mała salka, na dodatek są też kartony Jak wrócimy, to Ci powiem ile było A to nie zapraszasz mnie A już myślałem że odwiedzę przy okazji mój rodzinny dom w Warszawie i spotkam się z wami u Efesa na Francuskiej bo się za nim stęskniłem. -
Pierwszą fazę czas kończyć a co za tym idzie trzeba uzupełnić warsztat. Rozpocznę od „śmietnika” czyli wszelkiej maści uzbrojenia i innych detali. Na początek świetnie wyglądające golenie podwozia głównego elementy wykonane z metalu są naprawdę wysokiej jakości jak na produkt Trumpka. Miejsc do szpachlowania jest nie wiele. Golenie składają się z olbrzymiej ilości dźwigni, jakiś zbiorniczków itd.itp Po wklejeniu tego wszystkiego całość otrzymała warstwę podkładu epoksydowego. Skleiłem także całe uzbrojenie, centralny zbiornik podwieszany i resztę pozostałych do wklejenia po lakierowaniu elementów. Na koniec wkleiłem wszystko co na tym etapie powinno znaleźć się na kadłubie i skrzydłach i całość otrzymała powłokę podkładu. Można więc uznać że pierwsza faza prac została zakończona i całość przesuwam na lakiernię. Tak model wygląda ze skrzydłami po wstępnej rewizji podkładem. Na koniec całość w podkładzie. Na koniec pozwolę sobie na podsumowanie tej części w formie liczb tak jak to często bywa w testach stosując skalę 1-10. Model w kwestii - wykonania a więc jakości odlanych detali, Lini podziału nitów i tego co ogólnie otrzymujemy w pudle w formie dodatków- dostaje ode mnie 8,5 pkt. W materii spasowania części i ogólnej trudności w złożeniu tu daję 8pkt. Jak zwykle producent powinien dopracować te elementy które możemy wykonać jako otwarte i zamknięte a w tym modelu jest takich detali naprawdę dużo. Na koniec odwzorowanie szczegółów - tu faktycznie rozumiem że jest spora ilość modelarzy którzy sięgają po dodatki żywiczne - są elementy które są naprawdę wysokiej jakości jak luki hamulcy aero niestety też są detale takie jak luki podwozia głównego w których są odwzorowane dwie rurki na krzyż. w tej materii moja ocena to 7pkt. Podsumowując ogólnie tę część oceniam łącznie na 8pkt. Z pewnością przyłączam się do tych osób które twierdzą że ten model firmy Trumpeter to najlepszy model współczesnego samolotu bojowego tego producenta w skali 1:32 i liczę na to że każdy nowy będzie co najmniej trzymał ten standard. Na koniec pozwolę sobie zauważyć że mimo świetnego spasowania detali model jest dość może nie tyle trudny do złożenia co wymagający więc nie polecałbym go osobom rozpoczynającym przygodę z modelarstwem. Natomiast polecam ten model wszystkim którzy raz chcą mieć sporo frajdy i przyjemności z budowy takiego modelu po drugie polecam wszystkim którzy maja sporej wielkości półkę by pomieścić taki model.
-
MIŃSK MAZOWIECKI II WYSTAWA i KONKURS MODELARSKI
KRL odpowiedział adda11 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
A mnie bardzo ciekawi o ile nie jest to tajemnica jak dużo będzie modeli? Pozostał tydzień więc pewnie już większosć zgłoszeń jest -
Oczywiście że da radę w końcu to jednak aceton jednak lepszy jest aceton lakierniczy jest czystszy.
-
W kwestii podkładu używam podkład epoksydowy PPG DP40 w zależności od tego do czego go używam z różnym stopniem rozcieńczenia. Oszklenie po prostu zawsze oklejam przed rozpoczęciem prac od wewnątrz tak by nie dotarł tam odkurz a przed wklejeniem używam pasty do polerowania.
-
Jedna mała uwaga Aceton techniczny nie bardzo nadaje się do czyszczenia jego właściwości płuczące są małe a to powoduje że trzeba dłużej moczyć elementy aerografu a to nie jest sprzyjające. Proponuję znaleźć aceton nie techniczny a lakierniczy jest zdecydowanie czystszy i ma lepsze właściwości penetrujące. Najlepiej udać się do firmy sprzedającej lakiery do drewna i kupić aceton który jest nośnikiem do tworzenia bejc. Dla przykładu mogę podać symbol takiego Acetonu firmy Milesi jest to LZC1000
-
Przyznam szczerze że jak oglądam te żywiczne części to nie widzę w nich nic co by poprawiało wygląd w stopniu usprawiedliwiającym ich cenę. Może to kwestia dodatków jakich miałem okazję używać ale jak na razie dla mnie to wciąż przerost formy nad treścią. Z drugiej strony sam mówię młodszemu synowi że do wszystkiego trzeba dorosnąć więc może ja potrzebuję jeszcze czasu.
-
Cisza w mojej relacji jak makiem zasiał. Nie pozostaje mi nic innego jak dodać co tam w trawie piszczy. Na chwilę musiałem zawiesić prace na dziale budowa płatowca i przeniosłem się na dział przygotowania podłoża i lakierowania. Ze względu na wygodę operowania postanowiłem na tym etapie nałożyć szpachlę i wstępnie ją obrobić. Bez skrzydeł łatwiej się operuje modelem to jedno dwa nie narażam modelu na uszkodzenia podczas szlifowania. Mimo iż spasowanie modelu stoi na bardzo wysokim poziomie to miejsc wymagających nałożenia szpachli jest sporo. Pierwsze miejsce to łączenie połówek kadłuba. Kolejnym miejscem są miejsca łączenia kadłuba z wlotami powietrza w części dolnej i pokrywami rewizyjnymi jednostek napędowych. Tu szpary wyszły pokaźne a co za tym idzie szpachli sporo i wycinania też. Dodatkowo mnóstwo miejsc w okolicach dysz wylotowych, pod klapami i pod sterami czy na belce usterzenia pionowego. Największym problemem okazał się "nos" wchodzi w miejsce w którym powinien być idealnie ale okazuje się delikatnie zbyt wąski i nie wygląda to w mojej opinii dobrze. Patrząc od przodu widać delikatnie wystający obrys kadłuba, męczyło mnie to do tego stopnia że postanowiłem wyszpachlować całą powierzchnię łączenia tych elementów + oczywiście szew wzdłuż samego "nosa". Po operacjach obrabiania szpachli i odtworzenia linii podziału i nitów czas na coś co w slangu technologicznym nazywa się "REWIZJA" czyli nałożenie podkładu w miejsca które były poddane szpachlowaniu i obróbce. Warto to zawsze zrobić ponieważ po nałożeniu podkładu widać gdzie ewentualnie szpachla została żele obrobiona lub pozostały jakieś ubytki. Dodatkowo podkład nałożony miejscowo wypełnia powstałe drobne rysy itp. Tak model wygląda po "rewizji" Okazało się że zbyt płytko naniosłem szpachle z lewej strony "nosa" i powstał brzydki próg podobnie sytuacja wygląda przy wylotach dysz - szpachli jest zbyt mało i wciąż widoczne jest miejsce łączenia elementów. Co teraz? Poprawki a więc kolejna porcja szpachli i obróbka. Teraz przed kolejnym zdjęciem chcę się pochwalić mam nadzieje że to nie tylko efekt posiadania ale dziś dotarły do mnie parasolki, statywy i lampy więc mam nadzieję że od zdjęcia poniżej widać już że jest w tej materii odrobinę lepiej. Jeszcze muszę poćwiczyć z ustawieniem oświetlenia i aparatu więc za czas jakiś moje fotki powinny wyglądać juz dobrze na razie mam zamiar zadowolić was tym że jest nie co lepiej. W ramach poprawki progu nosek kolejny raz został wyszpachlowany. Na koniec tej części relacji pokazuję jak to wygląda po obróbce teraz znów rewizja i jak wszystko będzie ok, to wklejam skrzydła i pozostałe graty. Ciąg dalszy nastąpi.
-
Prawdę mówiąc nie jest aż taki wielki jak mogło by się wydawać - choć faktycznie rozpiętość to 50cm. W kwestii tempa - powiedziałbym standardowe. Przy tej okazji czas na drobne uzupełnienie tematu. Zrobiłem dziś drobne postępy. Wkleiłem hamulce aero i zamknąłem luk awioniki. Niestety zdjęć oryginału nie znalazłem wiec postanowiłem pozostawić hamulce z dziurami. Luk awioniki niestety powinien pozostać otwarty tak jak się spodziewałem nie przewidziano jego zamykania i osłona z obu stron ma szpary 1,5mm - trzeba będzie podkleić i zaszpachlować. Lub jak ktoś lubi wybrać wersję łatwiejszą i zarazem szpetniejszą (moja opinia) czyli otwartą. Jednostki napędowe powędrowały na swoje miejsca bez żadnych problemów tu wszystko pasuje do siebie IDEALNIE. Na koniec dnia rozpocząłem mozolne sklejanie skrzydeł. Miałem na tym zakończyć ale nie mogłem darować sobie kwestii klap, slotów etc. OTWARTE CZY ZAMKNIĘTE OTO JEST PYTANIE? Zrobiłem więc krok naprzód i wszystko jasne: Na dziś wszystko, moje oczy nie dają już rady. Tak przy okazji może macie jakieś godne polecenia oświetlenie na warsztat tak by było jasno ale nie męczyło oczu?
-
Relacji ciąg dalszy. Jednak nim zacznę to odniosę się do otwartych hamulców aero - przymierzyłem przyjrzałem się i jednak da się oszpecić A-6 zresztą podobnie jak F-16 które samo w sobie jest jak dla mnie paskudne ale jak dodamy mu garb i odstające uszy wygląda jeszcze gorzej. Krótko mówiąc nigdy nie jest aż tak źle by nie mogło być gorzej. Hamulce będą zamknięte jedyne nad czym się zastanawiam to nad tymi dziurami nie w każdym egzemplarzu one są i nie wiem czym to jest spowodowane? Na początek wycięte połówki kadłuba z ramek poddałem pieszczeniu pilnikiem i papierem - następny krok to pasowanie na sucho. Jak widać ten model nie przestaje mnie zaskakiwać elementy pasują do siebie jakby nie pochodziły od Trumpka. Części spasowane czas wkleić kabinę, luki podwozia, komory silnika, luk haka i komory hamulców aero. Na koniec by chłopaki wiedzieli jaki czas dodałem od siebie "sikor" No i wklejam graty. Na koniec zamykam połówki kadłuba. Mimo iż nie mogę narzekać na spasowanie to jednak sklejenie tak dużego elementu z tyloma dodatkowymi elementami w środku wymaga dużej dawki cierpliwości i ekwilibrystyki palcami. Bardzo pomocny przy takich zabawach jest klej Tamki Extra Thin. Polecam!!! Ogólnie podsumowując część zamykania kadłuba, warto jeszcze raz napisać że części pasują do siebie bardzo dobrze a dzięki otwartemu kadłubowi od spodu można dodatkowo podkleić części klejem od środka w celu wzmocnienia. Zapewne będzie to przydatne z racji na wielkość modelu. Kadłub schnie czas na wycięcie i przygotowanie głównej części płatów skrzydeł. Części po wycięciu z ramek i obróbce prezentują się tak. Nauczony doświadczeniem postanowiłem przymierzyć części nie sklejone razem - czyli tylko i wyłącznie górną połówkę płata - pasuje IDEALNIE. Niestety sytuacje delikatnie się odmienia gdy połączymy górę i dół. W wnękach podwozia głównego są przewody odlane zbyt głęboko po ich przycięciu połówki złączone razem pasuję bez problemu. Przymiarka na sucho: . Pasowanie przynosi pozytywny efekt lepiej to zrobić kilka razy i kilka razy podszlifować gdzie trzeba niż rozpocząć wklejanie i siłować się z pasowaniem elementów do siebie. Część górna i dolna wędruje do sklejenia. Na koniec dzisiejszego dnia elementy wędrują na swoje miejsce, bez najmniejszych problemów. Kolejny raz przekonuję się że podstawą całej pracy jest przygotowanie elementów do wklejenia jeżeli wszystko jest zrobione jak trzeba a projekt nie jest obarczony błędem (a tu jak widać nie jest) to wszystko musi pasować do siebie. Cieszy mnie to bardzo w końcu nie będę musiał szpachlować rowów między kadłubem a skrzydłami. Na dziś tyle.
-
No tak, ma to jak zwykle swoje plusy i minusy detal taki jak kabina i instrumenty wyglądają ciekawiej ale już połączenie dwóch tak dużych połówek kadłuba to czysta walka z materią. Jednak ja i tak najbardziej podziwiam tych wszystkich którzy robią takie cuda jak ty w 1:72 czy 1:144
-
Relację czas zacząć. Wczoraj spędziłem z A-6 cały dzień, prace polegały głównie na sklejeniu części peryferyjnych: Rozpocząłem od jednostek napędowych wraz z tunelem dolotowym całość składa się z 40 części na jeden silnik. Nie licząc turbin całość pozostawiam bez powłoki lakierniczej - wszystkie klapy z założenia mają pozostać zamknięte więc lakierowanie tych detali jest bez sensu. Same turbiny też będą prawie nie widoczne jednak prawie czyni wielką różnicę. Natomiast same dysze wylotowe są widoczne więc trzeba je nie tylko polakierować ale wymagają także szpachlowania szwów. Kolejnym elementem jest wnęka komory podwozia przedniego wraz z częścią wnęk silników. Dodam może że elementy jak na razie pasują do siebie wzorowo. Kolejny krok to wloty powietrza składają się z kilku części wymagających naprawdę delikatnej obróbki można powiedzieć muśnięcia tu i tam papierem ściernym. Jeżeli te elementy dobrze dopracujemy i skleimy tak by klej nie wypłynął na zewnątrz nie będą wymagały szpachlowania. Poniżej widać szew górny. I szew dolny po sklejeniu. Wloty powietrza IDEALNIE pasują do kadłuba ja tak jak wspomniałem powyżej po sklejeniu i przed wklejeniem w połówki kadłuba obrobiłem szwy na mokro papierem P600 bez grama szpachli. W późniejszym czasie odtworzę w miejscach szlifowania linię podziału i kilka nitów. Resztę dnia i nocy spędziłem na sklejeniu i wstępnym lakierowaniu kabiny na tym etapie nie wklejam wszelkiej maści drążków, dźwigni etc. ponieważ będę całość maskował do lakierowania więc nie chcę tych części później uszkodzić rozklejając. Podobnie jest z fotelami nie chcę utrudniać sobie maskowania więc jak zwykle fotele będą jednymi z ostatnich detali jakie wykonam. Kabina na tą chwilę wygląda tak: W trakcie prac nad lakierowaniem i brudzeniem całości także i kabinka zostanie poprawiona w takim schemacie pracuję już od jakiegoś czasu więc i tu będzie tak samo. Kolejne kroki to wklejenie wszystkiego w połówki kadłuba i zamknięcie go. Z tym będę walczył dziś.
-
Wygląda to w mojej opinii tak dobrze że mam wrażenie że dałby radę polecieć Gratulację!!! świetna robota, piękny model.
-
Dzięki, zapoznałem się dokładnie. Jak na razie jestem w początkowej fazie prac, rozpocząłem od dokładnego przestudiowania instrukcji by kolejny raz nie sklejać elementów które później okażą się być zamknięte w którymś z luków. Na początek zająłem się sklejeniem wszelkich peryferiów a jest tego bez liku. -Wloty powietrza -Komory podwozia -Wnęki hamulców aerodynamicznych - komora radaru (choć u mnie ograniczona jedynie do ściany czołowej) -Wnęka haka -Kabina (którą na razie składam wstępnie bez foteli i dodatków) -Jednostki napędowe z których każda składa się z prawie 40 części Jest jeszcze kilka innych drobiazgów które trzeba wkleić by złączyć obie części kadłuba. Nie chcę zapeszać ale jak na razie części pasują do siebie idealnie, mam nadzieję że po wklejeniu wszystkich gratów w połówki kadłuba te także będą do siebie pasować. Jutro wkleję porcję fotek z tego co dziś zrobię.
-
Postanowiłem rozpocząć nowy projekt warsztatowy. Na moim stole pojawia się model który przez wielu jest uznawany za najlepszy model Trumpka w skali 1:32. Model A-6A Intruder faktycznie wygląda bardzo dobrze jest tu mnóstwo części i możliwości konfiguracji modelu a jednak na wielu forach mówi się że to dopiero doskonała baza do zabawy z różnej maści dodatkami do waloryzacji. Ja pozostanę przy wersji pudełkowej, jedyne czego się boję to typowego dla modeli skomplikowanych z wieloma elementami otwartymi typu wszelkiej maści klapy, luki, hamulce itd. skomplikowania i niedopracowania paneli. Powoduje to wiele problemów gdy chcemy wykonać te elementy jako zamknięte a ja tak zamierzam wykonać A-6. Nie interesują mnie żadne otwarte luki nie chcę otwartej kabiny czy rozłożonych schodków jedyne co mnie kusi to widoczna pełna mechanizacja skrzydeł ale to tylko dla tego że widać wtedy kontrastująca czerwień która znajduje się pod tymi elementami. Ta wspomniana czerwień mogła by świetnie kontrastować z szaro, białą kolorystyką modelu. Zobaczę jednak jak będzie postępować czasowo budowa - liczę na to że z racji skomplikowania model zabierze mi jego budowa więcej czasu niż zwykle. Jeżeli jednak nie na potkam na większe problemy to postaram się sam sobie skomplikować sobie budowę choćby za sprawą podwieszenia maksymalnie dużej ilości wszelkiej maści uzbrojenia czy choćby wykonaniem mechanizacji skrzydeł. Zapewne też będę chciał wykonać ten konkretny model w wersji dość wysłużonej i zmęczonej codzienną pracą. Teraz co nie co w kwestii samego modelu. Ilość wyprasek ponad 20 i ogólna ilość części ok 600 robi wrażenie, krótko mówiąc (pisząc) jest co składać. Same elementy wyglądają bardzo dobrze linie podziału i nitów których jest BARDZO,BARDZO dużo wyglądają świetnie są nie za szerokie i inaczej niż w przypadku Su-25 są one równe i symetryczne. Jest kilka bardzo ciekawie odlanych elementów przestrzennych które są odlane jako jedna całość. Na koniec pozostaje kwestia wyboru konkretnego malowania i oznaczeń - tu bez wątpliwości pada na wersje z "żółto-beżowym" nosem. Ruszam z pracą a was zapraszam do kibicowania i podpowiadania. Jeżeli macie jakieś fajne foty wyeksploatowanych Intruderów wklejajcie będą mi potrzebne.
-
Ponieważ kolory się zmieniają co kilka lat patrz na podstawowy szary używany na samoloty kiedyś miał dominantę żółtą po 84r kolor szary podstawowy ma dominantę niebieską. Podobnie jest tu Inne kolory miały np. samoloty F5 w kamuflażu pustynnym a inne mają F15 czy F16 Poza tym istotne jest miejsce stacjonowania. Jak zobaczysz te kolory z łatwością zlokalizujesz te które są ci potrzebne do konkretnego kamuflażu.
-
Solo, mogę ci podać co mi mówi mój mądry program kolorystyczny ColorTribe jeżeli wybiorę kamuflaż pustynny. Kolory to głównie lotnictwo USA i siły sprzymierzone. A teraz info o kamuflażu pustynnym: FS30140 FS30400 FS30279 FS33617 FS30117 Kolory szare są zawsze standardowe dla wszystkich rodzajów kamuflażu poza kamuflażami Agressor
-
Dzięki, tak myślałem ale wolałem dopytać by nie było wpadki.
-
Małe pytanko dotyczące MiG'-21UM z 0586. Zaznaczyłem czerwonym kołem godło i tu pojawia się pytanie jakie to jest godło mam kilka wzorów z Łaska i nie potrafię zidentyfikować właściwego?
-
Nie jestem pewny czy dobrze odczytuję ale nagroda za 2 miejsce powinna powędrować do osoby która zajęła 4 miejsce a nagroda za 3 miejsce do osoby z miejsca piątego.
-
Także chętnie będę obserwował warsztat to mój wymarzony model tylko w 1:32
