-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
rymulus odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
Mnie się podoba. -
Hurricane Mk IIb "Mauritius VII" 1:72 Arma Hobby, wersja 2.0
rymulus odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Galerie
Bardzo fajny model, bardzo starannie wykonany. -
Pięć czy sześć zdjęć, na których bazuję, trudno nazwać wymarzoną dokumentacją. Ale jak widać i z takiego materiału da się coś wycisnąć.
-
Z niecierpliwością czekam. Podkład położony. Zabrałem się za maskowanie, w komplecie z modelem są maski wycięte z czegoś podobnego do folii PVC. Niestety nie nadają się do powierzchni wypukłych gdyż się odklejają. Tak więc maski będą mieszane, trochę zestawowych trochę moich. Przy okazji obejrzałem dokładniej oszklenie. Przednia szyba wymagała lekkiego wypolerowania pastami, natomiast okienka boczne przejrzystością nie powalają. Mają 1 mm grubości i mocno zniekształcają obraz za nimi. Dodatkowo bardzo średnio pasują do otworów. Po zeszlifowaniu krawędzi mieszczą się w otwór lecz szyba nie licuje się z zewnętrzną częścią kadłuba. Nie było więc wyboru i musiałem dorobić nowe szkła. Do tego celu użyłem pustego opakowania po dodatkach żywicznych Eduarda. Szkło zestawowe. I moje, na razie tylko włożone, dobrze trzymają się bez kleju.
-
Takie są skutki zapuszczania się nad Morze Kaspijskie. Lecisz sobie patrzysz, a tam na dole Potwór z Morza Kaspijskiego i reakcja alergiczna gotowa.
-
Lecimy dalej. Ostatnie detale dorobione, mogę już położyć podkład. Przy okazji dodam taką uwagę odnośnie instrukcji. Jest bardzo chaotyczna i nieczytelna, trzeba się bardzo dokładnie przyglądać żeby czegoś nie pominąć. Ja np. przednią ścianę podłogi dorabiałem sam, a gdy już była gotowa i przyklejona to na wyprasce znalazłem element o przybliżonym kształcie. Zacząłem przeszukiwać instrukcję i na rysunku gdzie pokazana jest już cała przednia część podłogi nieśmiało z za tablicy przyrządów wystaje ten element. Generalnie warto sobie wykreślać numery zamontowanych elementów aby nie przegapić czegoś. Producent modelu przy projektowaniu instrukcji wykazał się nie lada fantazją. Kroki budowy oznaczone są literami i ułożone są w następującej kolejności: W, U, T, R, V, S, Y, A, B, C, X, N, H, Z, E, F, G itd. Pomijam już taki szczegół, że nie ma w instrukcji żadnych informacji dotyczących malowania. Jedynie przy malowaniu zewnętrznym jest podane, że kolor jest bliski do... i tu podany jest numer Federal Standard. I całość przygotowana do lakierowania.
-
Lekki łosz by się przydał.
-
Tylko po łebkach bo dokumentacja słaba. Leży i czeka. Tak naprawdę to muszę kupić nowy model i zacząć od nowa. Zarzuciłem budowę Mila po tym jak dotarłem do nowej dokumentacji i okazało się, że z 70% tego co zrobiłem mija się mocno z oryginałem. Kiedyś do niego wrócę i pociągnę warsztat dalej.
-
Świetny ten Czajniczek. Masz Panie rękę do tych śmiglaków.
-
To właśnie ten. Teraz widzę patrząc na Twój model, że byłem zbyt optymistyczny pisząc wcześniej, że wyszedł mi całkiem nieźle. Relaksu ciąg dalszy, drutologia stosowana. Pozostaje do zrobienia kilka elementów i będę mógł kłaść podkład.
-
Jeszcze w tym dziale nie mam żadnego modelu rozgrzebanego, czas więc to nadrobić. Na warsztat biorę model fajnego śmigłowca do którego mam pewien sentyment. Dawno, dawno temu popełniłem już takiego Ka-25 tylko chyba z Academi i nawet jak na ówczesne moje zdolności manualne to wyszedł mi całkiem nieźle. Model traktuję jako relaksacyjny, jako odskocznię od innych nieco bardziej rozbudowanych projektów. Drzwi w modelu zaplanowałem zrobić otwarte więc dorobię ze dwa czy trzy elementy i dodam kilka kabelków żeby nieco wzbogacić wnętrze. Pierwsze prace poczynione.
-
Jak najbardziej jest.
-
Fajna foczka. Jak na mój gust to koła trochę zbyt brudne, wygląda trochę jakby przejechał przez cementownię.
-
Fajny.
-
Ten cienki będzie lepszy. Możesz go pomalować np kredką. Dobrze by było przed wklejeniem tego cieńszego drucika najpierw zakleic te wielkie otwory, a następnie wywiercić nowe mniejsze.
-
Druty powinny być zdecydowanie cieńsze.
-
Wracam do radaru. Nareszcie jakiś sukces, po godzinach wpatrywania się w zdjęcia, po godzinach analiz, które odrywały mnie od budowy modelu, udało mi się w końcu rozgryźć mechanizm otwierania osłony radaru. Jest kilka zdjęć pokazujących ten element ale robione są one pod różnymi kątami i za każdym razem wydaje się, że ich budowa jest inna. Ostatecznie zrozumiałem jak to działało i mogłem skupić się na ścianie w przedziale radaru, trochę ją przyozdobić i przygotować pod montaż dalszych elementów. Przerobiłem nieco górę ściany przygotowując ją do zamontowania gniazd zawiasów. nieco poniżej jest gniazdo na siłownik wspomagający odchylanie osłony i jeszcze jakieś taśmy (zrobione z rozwałkowanego drutu ołowianego), które później będą połączone z korpusem anteny. W wywiercone otworki będą wklejone przewody. Zaślepiłem także kawałkiem płytki duży otwór u dołu ozdabiając to jeszcze imitacją śrub z kulek BGA, oraz pomniejszyłem szerokość otworów na zawiasy w górnej części kadłuba.
-
Co tu się rozpisywać, ładny jest.
-
Mig-21-wszy w locie prezentuje się znakomicie. Model prezentuje się dobrze jako całość. Obserwowałem warsztat i miałem wrażenie, że bardzo się śpieszyłeś z budową tego modelu. Oglądając zdjęcia gotowego Miga moje podejrzenia się potwierdziły, widać to bardzo wyraźnie w okolicy kabiny. Pozostawiłeś tam wiele niedoskonałości, które świadczą o niestaranności przy wykonywaniu modelu. Myślę, że gdybyś poświęcił mu jeszcze kilka dni to wyszedł by Ci model naprawdę dobry, nawet z bliska.
-
Wtrącę tu kilka uwag. Przede wszystkim musisz przeszlifować cały kadłub aby pozbyć się śladów po formie, inaczej po pomalowaniu będą te miejsca bardzo widoczne. Do dorobienia będzie antena GPS na górze kadłuba, która zamontowana jest przed anteną mieczową. Przy otworze wyrzutnika łusek z działka znajduje się niewielka prostokątna obudowa, także do dorobienia. To co w kabinie jest do zmiany to już wiesz. Najwięcej zabawy jest z kalkami. Nie sądzę, że Arma poprawiła instrukcję z rozmieszczeniem znaków eksploatacyjnych. Wiele z nich powinno być w innych miejscach niż wskazuje instrukcja, a niektóre, znajdujące się na arkuszu z kalkami, są całkiem w niej pominięte jak np. napis TS-11R NOVAX, który znajduje się pod szachownicą na stateczniku pionowym. Opracowanie Grzegorza Skowrońskiego z rozmieszczeniem oznaczeń i napisów eksploatacyjnych będzie bardzo pomocne. Nie wiem w jakim to wydawnictwie się znajduje ale z pewnością Grześ podpowie gdzie to znaleźć. Nie pozostanie CI nic innego jak tylko odczytywanie napisów na kartoniku z kalkami i klejenie ich we właściwe miejsca. A nie jest to łatwe bo choć napisy są świetnie i wyraźnie wydrukowane to mają kolor biały i są (u mnie były) nadrukowane na bardzo jasnym papierze.
-
Nie miałem ostatnio weny do strugania czegoś z niczego więc zająłem się dyszami silników. Jest to jeden z nielicznych elementów, który postanowiłem zastąpić gotowymi elementami żywicznymi. Tak oto stałem się posiadaczem dedykowanych do tego modelu dysz z ResKit. Bazując na zdjęciach z publikacji DACO wymalowałem coś takiego. Dorobiłem jeszcze brakujące listwy do mocowania paneli zamykających luki. I listwę przy luku podwozia.
-
Jak na 1/48 to silnik w tym modelu jest mocno uproszczony.
-
Coraz ładniejszy.
-
Dzięki, jest to dla mnie duże zaskoczenie bo po raz pierwszy zostałem tak wyróżniony.
