-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
Bardzo ładny model
-
Z ciekawością popatrzę na twój warsztat bo ostatnio znalazłem u siebie zestaw kalek na polskie mustangi i zacząłem się zastanawiać nad kupnem modelu.
-
Mała aktualizacja przed przerwą świąteczną. Działam dalej przy kabinie. Wykonałem siłownik do podnoszenia osłony kabiny, który dla ułatwienia późniejszego montażu jest u podstawy ruchomy. Ten niewielki zakres ruchu pozwoli mi, bez obaw przed wyłamaniem, wkleić siłownik na miejsce, a potem dostosować jego kąt podparcia do osłony kabiny. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Aby konstrukcja dolnego uchwytu trzymała się korpusu siłownika dobrze to element mocujący wpuściłem odrobinę do wnętrza rurki, teraz połączenie jest solidne i mało wrażliwe na złamanie. Standardowo wypełnienie pomiędzy korpusem a tłoczyskiem to rozciągnięty nad ogniem patyczek kosmetyczny. Na tylnej ścianie dokleiłem kilka kabelków. Tak to wygląda z bocznymi panelami. Z panelami i siłownikiem. Z panelami, siłownikiem i fotelem. Na koniec życzę Wam wszystkim spokojnych i na ile jest to możliwe rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy.
-
Zasiadłem do kabiny. Plan był prosty, poprawiam nieco wannę i przenoszę się w inne rejony kadłuba. Okazało się jednak, że robiąc przeróbki przy wannie koniecznie trzeba też już się zająć osłoną kabiny. Nie było więc wyjścia i trzeba było robić wszystko na raz. Początek nastąpił w tylnej części kabiny, drobiłem rynienkę na kable i siłownik podnoszący osłonę kabiny. Zrobiłem od podstaw, nazwijmy to zagłówek, bo zestawowy jest nieco toporny i brakuje mu jednego elementu. Nie jest idealnie ale po dodaniu kabelków i malowaniu powinno wyglądać akceptowalnie. Jak już wspomniałem musiałem się zająć także osłoną kabiny. Zacząłem od usunięcia wszelkich wystających elementów i imitacji przewodów. Dodatkowo ściankę znajdującą się z tyłu odchudziłem o ponad połowę w celu zrobienia miejsca na żeberka. Doszły więc nowe żeberka, mini kratownica od spodu, i nowe przewody instalacji nadmuchowej. Najtrudniejszym do wykonania elementem wydawały się haki służące do ryglowania osłony po jej zamknięciu. Jest ich w sumie 14 szt. i wszystkie powinny być jednakowe. Chciałem najpierw zrobić w blaszce szablon, a potem odrysowywać i wycinać pojedyncze haki. Bardzo szybko okazało się, że nie uda mi się tego zrobić bo jest to za małe. Wpadłem na pomysł aby zrobić elementy "fototrawione" metodą chałupniczą. Wziąłem więc drucik mosiężny i wygiąłem w sumie ponad 20 haczyków. Przy użyciu dwóch starych ostrzy (między które wkładałem elementy) i kombinerek rozgniotłem wszystkie haczyki. Potem podocinałem do wymaganego rozmiaru, wybrałem najlepsze i przykleiłem do podstawy, która to podstawa będzie przyklejona do ramy osłony. Tak to mniej więcej będzie wyglądać. Przy okazji klejenia haczyków postanowiłem dać jeszcze jedną szansę klejowi Ultra Glue od Mig-a. Do klejenia płaskich i nieruchomych elementów nadaje się. Przy okazji naszło mnie aby porównać go z klejem do drewna. W tym celu zrobiłem dwa haczyki z drutu i przygotowałem dwa odważniki po 6,5 g. Haczyki przykleiłem do plastiku i po około godzinie powiesiłem na nich przygotowane ciężarki. Oba kleje utrzymały taki ciężar. Niestety, jak chciałem zrobić zdjęcia jak sobie wiszą przypadkowo przeprowadziłem test na obciążenie dynamiczne z jednoczesnym przegięciem. Haczyki jak zgodnie poprzednio wisiały tak tym razem zgodnie jednocześnie odpadły. Mój wniosek jest taki, że jak ktoś ma klej do drewna to nie ma najmniejszego sensu wydawać kasy na klej Mig-a.
-
Solidna robota.
-
Taką miałem cichą nadzieję.
-
Robisz fajny model z ciekawymi przeróbkami, które dodają tej maszynie wiele uroku. Szkoda tylko, że brakuje Ci nieco staranności wykonania tych elementów, bo umiejętności masz. Przydałby im się taki ostateczny szlif żeby usunąć np. ślady po nożyku (płyta pancerna), staranniejszego wykonania niektórych elementów jak choćby listewka pod oknem ładowni, która jest zwyczajnie krzywa, czy też niestarannie wykonane linie podziału w okolicy reduktora i na nagrzewnicy oleju. Z pewnością większość tych rzeczy zniknie po polakierowaniu modelu i po naniesieniu śladów eksploatacji ale mnie osobiście teraz nieco przeszkadzają.
-
Coś więcej możesz napisać bo przymierzałem się do zakupu właśnie tego modelu.
-
F-16C Block 25/32 Fighting Falcon 1/48 Tamiya
rymulus odpowiedział Bartas89 → na temat → [L]Warsztat
Lakierowany matem Alclad II -
F-16C Block 25/32 Fighting Falcon 1/48 Tamiya
rymulus odpowiedział Bartas89 → na temat → [L]Warsztat
Jak zależy ci na solidnym macie to osobiście rekomenduję lakiery Alclad II. ALC-313-60 to mat, a ALC-314-60 to głęboki mat tu nazwany Flat. -
Fajnie, że już powracasz do warsztatu.
-
Genialnie wychodzą ci te szybowce. Co jeden to lepszy.
- 6 odpowiedzi
-
- rhönbussard
- szybowiec
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Oj sklejało się kiedyś modele w kilkadziesiąt minut. Zawsze jak ktoś wstawi zdjęcia tego modelu to mam ochotę znów sobie go zrobić. Model udany, malowanie bardzo fajne. Podoba mi się ta Twoja miniatura.
-
Ta szpara w kabinie najprawdopodobniej zostanie przesłoniona przez oszklenie więc bym się nią nie martwił. Przy podwoziu przednim masz większy kłopot. Masz kilka wyjść, zaszpachlować (szpachla, CA) i szlifować - uszkodzisz już położoną farbę, a z przodu pewnie też te delikatne elementy na ścianie komory; zaszpachlować i po lekkim przeschnięciu zmyć nadmiar szpachli np. Leveling Thinerem - zmyje się przy okazji farba w luku; wkleić kawałki plastiku a następnie odciąć nadmiar plastiku równo z krawędzią komory - uszkodzisz delikatnie farbę, a po polakierowaniu znów na srebrno będzie widać miejsce tej operacji. Ostatnie i chyba najlepsze wyjście to zostawić to tak jak jest bo i tak nie będzie tego specjalnie widać, a na przyszłość zapamiętać, że te łączenia w modelach są często problematyczne i warto przed sklejeniem dokładnie sprawdzić spasowanie.
-
Co się zobaczyło to się nie da odzobaczyć. Cały czas jak patrzę na ten samolot to widzę psa z bajki Lucky Luke. Ten nos robi robotę. Sam model bardzo fajny.
-
Zrobiłem dokładnie ten sam luk co Thomas opierając się na tym samym zdjęciu z wydawnictwa Daco. Jestem zachwycony tym co On wyrabia z tym modelem i może dlatego oczekiwałem, że detale będą idealnie zgodne z oryginałem. Ma On coś czego mnie trochę brakuje, a mianowicie umie iść na pewien kompromis i upraszcza pewne rzeczy, które finalnie w takiej formie i tak będą wyglądać świetnie. Zabrałem się za dokończenie komory. Wykonałem obrzeże z otworami do którego mocowana jest klapa luku. Tym razem postanowiłem podejść do tematu nieco inaczej i zamiast wklejać pojedyncze paski z otworami wykonałem całą ramkę w jednym kawałku. Początek to wycięcie kształtu komory w plastiku, dopasowanie i zaznaczenie szerokości przyszłej ramki. Kolejny krok to wywiercenie otworków i wycięcie środka. Zostawiłem minimalny naddatek plastiku, po wklejeniu ramki do luku delikatnie go zeszlifowałem. Po wklejeniu ramki nadszedł czas na zmontowanie luku / luków. Narobiło się zbyt dużo części i zacząłem obawiać się, że się w nich za jakiś czas pogubię. Drobnica przed montażem. Jednak będzie Tomcat TDI. Turbo gotowe. Tak prezentuje się po montażu.
-
Czapki z głów. Ja od takich pajęczaków trzymam się z daleka ale jednocześnie podziwiam ludzi którzy mozolnie plączą tą pajęczynę na skrzydłach.
-
Flygande Tunnan - SaabJ29F Pilot Replicas 1:48
rymulus odpowiedział pulemiot → na temat → [L]Warsztat
Będzie ładna beczka. -
Chyba nie byłbym wstanie pozbyć się tak modeli, za bardzo się do nich przywiązuję. Nie skłamię jednak jak napiszę, że zastanawiałem się kiedyś jak wycenić taki model. Widziałem gdzieś, że ceny za sklejony z pudła i pomalowany model to kilkaset Euro więc ja musiałbym chyba wycenić tak przerobiony model znacznie wyżej. I kto by to wtedy kupił. Wracając do tematu. Otworzyłem kolejny luk w sekcji dziobowej. Prawdę mówiąc nie zamierzałem tego wcześniej robić ale po przejrzeniu zdjęć modelu, który robi się w linku podanym przeze mnie, odezwała się we mnie polska dusza i usłyszałem podszepty w stylu "Ty nie dasz rady", i nim to przemyślałem dziura już była wycięta. Stwierdziłem, że gość wykonał niezły kawał roboty z detalami i będzie się na czym wzorować. Jakież było moje rozczarowanie po skonfrontowaniu tego co on zrobił z dokumentacją. Okazało się, że podszedł do tematu bardzo na luzie i wykonał elementy mocno odbiegające w wyglądzie od rzeczywistości. Tak czy siak dziura już była wycięta więc trzeba ją było zapełnić. Komora zapełniona
-
No Panie, to cieniowanie na kadłubie dało świetny efekt. Dół chyba najbardziej mi się podoba.
-
Podobają mi się malunki na kadłubie, bardzo ciekawie to zrobiłeś.
-
A co to jest ten HUD-owski material? Ładnie się świeci i jak widzę jest dość cienki.
-
Ja też czasami się nad tym zastanawiam i powiem szczerze, że nie mam pojęcia. Myślę, że Tomcat podzieli los Iła-28 (i innych modeli), którego kiedyś zrobiłem i po kilku dniach na półce trafi do pudła, a potem do piwnicy na regał z modelami. A jak będę chciał ucieszyć oko to przejrzę sobie folder ze zdjęciami z budowy.
-
Wzbogaciłem górną część podwozia kabelkami i drobnicą. Jak to u mnie zaczęło się od większego kawałka plastiku z wywierconymi otworami, potem szlifowanie, docinanie i gotowe. Drut utrzymuje otwory w osi podczas szlifowania. Z kawałka blaszki i rurki z wyciągniętego na gorąco patyczka higienicznego zrobiłem rozdzielacz. W rurce idealnie montuje się kabelki, wystarczy włożyć, podlać delikatnie klejem CA i nic nie lata. Po zmontowaniu tak to się prezentuje. Te rurki na prawo od lampy posłużą jako gniazda w które za jakiś czas włożę resztę kabli biegnących od dolnej części goleni.
-
Spoko, tylko zdjęć nie widać.
- 31 odpowiedzi
-
- f-104n
- starfighter
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
