Doszedłem do wniosku, że już czas nalepić kalki. Miałem do wybotu kilka. Wiadomo. modelarz z moim stażem ma karton kalek ,-)) Niestety w większości kiepskich ,-)). Zdecydowałem sie na barwy lotniskowca eskortowego USS Monterey. Bo oznaczenia w formie trójkątów są łatwe do wycięcia z kalek Academy . A właśnie gwiazdy academy wylądowały na moim Hellcacie. Zatem, żeby biel na oznaczeniach i gwiazdach nie różniły się od siebie, musiałem przerobić te oznaczenia, które były kompletem do gwiazd. To znaczy z Horneta. Nie użyłem oryginalnych bo Hornet nie miał katapulty. A ja chciałem lotniskowiec eskortowy, bo eskortowe miały katapulty. Kalki udało się położyć przyzwoicie. Nawet bardzo przyzwoicie, jak na moje standardy. A nie było to oczywiste, bo powierzchnia jest nierówna, a kalki są prześwitujące, co bardzo podkreśla każdy bąbelek powietrza. płyn zmiękczający był bardzo pomocny.