Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 364
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. barszczo

    The last V8, 1/72

    Po takiej ilości śledzi na raz nabawiłbym się totalnej niestrawności. A na poważnie, naprawdę ambitna robota. Podziwiam chęć i samozaparcie .
  2. Świetna robota, wygląda na większy niż 1:72 .
  3. Świetnie wyglądają, można sobie wyobrazić całość. W kwestii kalek standard, grube i trzeba wciskać w linie, źle się układają na obłościach. Uważaj też bo stara Hasegawa potrafi zrobić psikusa po płynach. U mnie kiedyś pomarszczyły się standardowo ale nie chciały się już rozprostować i ułożyć. Kupa nerwów, nasączania płynami, rolowania wacikami i jakoś poszło.
  4. Też się bardzo cieszę, mam nadzieje że pojawi się też niedostępna Hasegawa: P-40K/M/N, Fw190A-5/A-8/D-9, Bf109F/G/K czy całe stada Japończyków. Liczyłem trochę przy Emilach na jakieś malowania inne niż niemieckie, choćby rumuńskie, ale niestety.
  5. Część historyczna zdecydowanie tak. Reszta jest mocno techniczna. Z wykresami, wzorami matematycznymi i obliczeniami. Dużo teorii i podstaw, elektrotechnika, mechanika, nawet chemia i metaloznawstwo. Naprawdę ciekawa pozycja. Skoro jest zainteresowanie, postaram się już jutro coś wrzucić .
  6. Przedstawiam największy rodzynek w mojej kolekcji książek. Tytuł Czołg wydany przez Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej w roku 1957. Tytuł oryginału, a jakże, Tank, autorzy to Antonow, Artamonow, Korobkow, Magidowicz. Książka przedstawia kompleksowo historię powstania, rozwój, budowę, napęd, instalacje, opancerzenie, uzbrojenie, możliwości terenowe czołgów głównie na podstawie konstrukcji radzieckich ale nie tylko. Ponad 600 stron historii, techniki, możliwości i świetnych rysunków. Z wiadomych przyczyn na wszystko trzeba patrzeć mocno przez palce, zwłaszcza na historię. Mój egzemplarz jest mocno sponiewierany, w moich rekach od jakichś 45lat, wcześniej nie wiem. Jeśli chcecie, będzie całość w odcinkach :
  7. Znalazłem jeszcze jedna książkę Horyzontów o podobnej tematyce. Mocno sponiewierana od ciągłego pożyczania. Format taki sam jak pozostałe, tytuł Kolekcja samochodów. W pierwszej części znajdziemy opisy samochodów wraz ze zdjęciami i rysunkami, od Forda T, poprzez Fiata 508 i pochodne, Żuka, Stara ale też Tatrę, Robura, Citroena, Hondę, Mercedesa, aż po Melexa. W drugiej części wszystko o zdalnym sterowaniu modeli kołowych. Oczywiście wrzucę całość:
  8. A ja odnalazłem kolejne fajne rzeczy z epoki. Na początek wspominana już kolekcja z opakowań czekolad Zakładów 22 Lipca dawniej E. Wedel. Tutaj wydanie całościowe, wszystkie obrazki wydrukowane na arkuszach, wystarczyło tylko wyciąć i wkleić do odpowiednich albumów. Jak widzicie nie wszystko jeszcze wklejone: W wydawnictwie załączono cztery osobne albumy: Tak wyglądały owe czekolady, były nadziewane i bardzo dobre: I dwa przykładowe zdjęcia z albumu samoloty, jak będziecie chcieli całość piszcie:
  9. No i nie taki diabeł straszny, bardzo dobrze że założyłeś warsztat. Model bardzo fajny, kupę roboty w niego włożyłeś i efekt jest wyśmienity. No to następny Gladiator czy może jednak większa Foka ?
  10. Miałem je w sklepie jeszcze około roku 2005. I olejne i akryle. Resztek akryli używam do dzisiaj po pędzel, specyficzne ale fajne farbki.
  11. A tu dla odmiany niespodzianka, wznowienie praktycznie nieosiągalnego Dragona. Duuuużo lepszy od Edwarda:
  12. Nowości - starości, w środku Dragon:
  13. A ja miałem dworzec kolejowy w skali TT, ale musiał służyć w HO...
  14. Jaka wersja? Mk.I?
  15. Zgodnie z obietnicą An-2 i kolejne konstrukcje z Królowa włącznie. To już przedostatnia porcja zdjęć:
  16. Zrobiło się odrobinę kolejowo to i ja się dorzucę. To jeszcze nie wszystko, część chyba w piwnicy ale jeszcze się nie dokopałem. Najważniejsze jest jednak to pierwsze, duże pudełko:
  17. No właśnie orczyki dałem starsze żeby było trochę inaczej, podwójne też mam i pójdą do Mk.IIb. Fotel oczywiście plasticzany .
  18. Jak F-104C to AIM-9B jak najbardziej, częściej na końcach skrzydeł:
  19. Bardzo ładnie to wygląda. Gratulacje za bezbolesne położenie kalek .
  20. Kurczę skłamałem. To przecież trzeci Spitfire Mk.IIa budowany przeze mnie w tej skali. Pierwszy był starożytny Revell o którym wspominałem już w dziale vintage. Kupiony w roku 1988, zbudowany w 1989. Zdjęcie z epoki i pozostałości: A tymczasem całe wnętrze gotowe na grunt, blaszki to pozostałości z różnych zestawów. Otwory we wręgach nawiercone, wyglądają lepiej niż wgłębienia, dodane parę drucików:
  21. Efekt świetny, super to wygląda .
  22. Ale co? Dobrze to wygląda .
  23. Ha, ha. Też mam swój pierwszy pilniczek. I też służy do otwierania farbek .
  24. Bardzo ładny, świetnie wygląda w tej konfiguracji .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.