Dodatki zgromadzone, swoje odleżały. A zatem pora zagotować wodę w kolejnym "czajniku"
Jak mawiał Kochanowski: "Polacy nie gęsi, swojego gunshipa mają" ( chyba jakoś tak, a może coś pokręciłem )
Tak więc startuję z Mi 2US.
Temat śliski z dwóch powodów:
a) model z szachownicą, czyli właściwe chodzenie po bagnach a to jak wiadomo "wciąga"
b) materiał zdjęciowy jest tak "bogaty", że nawet znawcy Mi 2 wiedzą, że nic nie wiedzą
Na początek kilka fotek:
Ot i wszystko. Jak to wyglądało w środku? Nie wiadomo. Można wysunąć tezę że musiał być w środku jakiś stojak na skrzynki amunicyjne. Tylko ile tych skrzynek było - 4 czy np 8. I jak to wyglądało. Czy tylne siedzenia były okrojone a może została tylko jedna strona dla siedzących tyłem do kierunku lotu? A może wywalono ją w ogóle w celu odciążenia konstrukcji.
Podobno w W-we stoi jeden egzemplarz Mi 2 URN przebudowany z Mi 2US i zachował się w nim system przeładowania PK oraz zaślepione otwory po wyjściach taśm amunicyjnych.
Drugie podobno: w latach 90-92 dostarczyliśmy 22 sztuki Mi 2 ( w tym uzbrojone, i podobno w wersji US) do Birmy ale fotek nie ma.
Reasumując: wróżę z fusów i z tego co widać na zdjęciach. Model będzie w malowaniu pudełkowym czyli "zielenina" z nrb "047" (taki sam schemat jest w książce Królikiewicza, tak więc chyba jest poprawny). Trochę przeróbek autorskich też będzie trzeba zrobić, np poprawić łuskozbieracze i inne drobne pierdoły.
Jak ktoś coś wie to niech pisze, jak nie to "spokój grabarza"
Ps. prace warsztatowe to trochę taka powtórka poprzednich zmagań a zatem będę wklejał fotki co istotniejszych różnic.