-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
Ja Kolegę rozumiem, trochę oporu i we mnie się tli ale Nasz będzie US i być może URP-G (Chekli nie chce mi się na razie robić ). Po prostu taka "odmiana kolorystyczna" W ostateczności DDR lub jakiś inny Czech/Slovak
-
Witam Odrobinkę pociągnąłem temat do przodu. Właściwie to sama bryła "śmiglaka" jest skończona. Pozostało już tylko złożyć wirnik główny i zaczynam mazianie. - nowy stopień do przedziału ładunkowego, anteny pod kadłubem i uchwyt nad drzwiami ładunkowymi oraz "wyjścia" do przewodów antenowych - stopnie do kabiny pilotów i klamki Mała fotka z "pierwszym" czajnikiem większym bratem i tak jakoś familijnie Tak więc teraz zacznie się "mazianie" farbami i warsztacik odrobinę zwolni. A poza tym trzeba uporządkować trochę stodołę i pokończyć rozgrzebane tematy I przy okazji jeszcze odrobina rozważań czysto teoretycznych Taka fotka Mi 2 Marynarki Meksykańskiej: No powiem, że strasznie mi się takie malowanie podoba, ale jest jeden szkopuł. A mianowicie jest to wersja "T", co prawda mocno obłożona dodatkowymi antenami, ale i tak byłby to trzeci "czajnik" w tej wersji. Trochę tak na przekór dowodom i twierdzeniom chciałbym popełnić go w wersji URN. Być może jest cień szansy że jednak sprzedaliśmy Meksykowi wersję bojową (trochę taki analogiczny eksport części do maszyn rolniczych do Urugwaju w 39' ) Kalki są do "wyrwania" w modelu Mistercrafta - jakby były tragicznej jakości to ostatecznie zaprzyjaźniona firma wytnie szablony i się psiknie. Może wyjdzie takie trochę s-f ale mam nadzieję że nie zostanę wykluczony z forum
-
papierem szlifuję ok minuty a i pastą nie dłużej. Tak całościowo to temat można ogarnąć w przysłowiowe 5 minut. Najbardziej precyzyjna robota to ścięcie wycieraczki a potem to już zabawa. A przy ręcznej zabawie to i obaw żadnych nie ma że coś się stopi A poza tym to miło że Kolega tu jeszcze zagląda
-
Widzę że Kolega uległ przedświątecznemu lenistwu i nie czytał wątku od początku - Fabryka czajników a zatem hurtowo idą cztery sztuki a może i piątego dokupię żeby kolekcja się uzbierała. Prawdziwym wyzwaniem w "temacie" będzie usunięcie tego "wycierucha" w gotowym już Mi-2T . Bo teraz to grzech zostawiać oryginał a i "rekiny śmigłowcowe" ze stolicy mogą być przeciw takim niedoróbkom i na "Babarybę 2019" nie wpuszczą
-
Hyh, u fryzjera była? A wtopa to jest z moim "wytworem" leży i kwiczy. Jak nic w weekend będzie trzeba nadrobić zaległości
-
Widzę że jakiś mały konkursik tutaj się odbywa A co jest nagrodą dla zwycięzcy? Bo coś czuję że mogę szarpnąć "głównego fanta" Obstawiam że ta dłoń należy do długowłosej brunetki A ze spraw technicznych - szpachluje się dopiero czy już pierwsze szlify popełnione? Wieczorową pora postaram się pstryknąć nos w swoim Shackletonie, może to coś pomoże
-
Ooo , w końcu jakiś ruch w warsztacie. Z założenia to samolot ale inwencja twórca mile widziana Zaciągnął goścu do lakiernika dach zerwany przez tornado do wyklepania Po dwóch tygodniach lakiernik dzwoni i mówi: - Nie wiem co pan tym samochodem wyprawiał ale na jutro będzie gotowy. Czekam na postępy
-
I teraz wygląda jak prawdziwy latawiec sfotografowany o mglistym poranku Brawo Ty
-
A ja sobie poczytałem o tym "Czymś" Taki mały dron do taranowania w powietrzu. Ale tylko jeden lot wykonał i to zakończony rozwałką prototypu A modelik bardzo ciekawy i ładny Proponuję pstryknąć fotkę z jakimś latawcem w 1/72 aby uzmysłowić oglądającym jak mały był to pokrak
-
Po szybce szuramy "arkusikiem" papieru toaletowego (nie używanego wcześniej do innych celów ) Pastę na szybkę nanosimy palcem - nie ważne którym, ważne żeby CZYSTYM Eeee, i tak po jakimś czasie padają odbłyśniki i trzeba kupić nowe. 9 stów za komplet do Borówy dziś płacę ale oryginalna Hella więc jakoś przeżyję
-
Skoro zachodzi taka potrzeba, to zaczynamy zabawę Najpierw zakupy: czyli: papier ścierny 2500 i pasta lekko ścierna Następnie wyszukujemy "pacjenta" i przy pomocy noża np takiego: usuwamy (ścinamy) niepotrzebnego "strucla" Kolejny krok to szlifowanie papierem na mokro szyby Następny krok to nałożenie paluchem odrobiny pasty na oszlifowane miejsce którą to przy pomocy papieru toaletowego (no bo przecież jest miękki i delikatny ) rozcieramy i polerujemy "szkło" Efekty zabawy są następujące; Dla porównania druga strona I na dziś to tyle
-
Miał być zastój, wyszedł progres Modelarstwo to jednak drogie hobby, wizyta w sklepie motoryzacyjnym pozbawiła mnie 8,50 złocisza na dodatki ścierne i polerskie Efekty zabawy prezentują się następująco: a tak wygląda "czajnik" po zużyciu wszystkich części "fabrycznych" Jutro zabawa w dorabianie pozostałości
-
I co by tu Koledze odpisać Jakby nie warsztat takiej foki odpalony przez kolegę Abominus-a to bym nawet z półki jej nie ściągnął, nie mówiąc już o robieniu fotek do galerii. Ale czasami tak dla draki można by coś "takiego" wcisnąć. I dla tego będę reaktywował (kiedyś tam) Zawód:...... Jak rozumiem Kolega docenia piękno innych "konstrukcji" Śmichy - chichy a teraz na poważnie. Dziękuję za uwagi odnośnie latawca, dyskusję w temacie oraz inne uwagi
-
Trochę nam się dyskusja rozbuchała ale nie ma co powstrzymywać progresu jakimiś milimetrowymi sprawami A zatem po kolei: - apteczka - tuleja na oś wirnika głównego i całościowo po "szpachlowaniu" CA: Jak widać zabawy z papierem ściernym będzie niewiele ale za to walka z przednim" wycierakiem" będzie ostra Ściereczki do polerowania dotrą tak jakoś w okresie świąteczno-noworocznym a zatem szykuje się mały zastój
-
To już mi Kolega w głowie namieszał Jeszcze przydałoby się apteczkę i wiatraczek dorobić bo są ładnie widoczna na filmie Na zdjęciu zamieszczonym w instrukcji Intechu, po powiększeniu wyraźnie widać dwie anteny. No nie wiem co dalej z tym fantem W razie czego Kolega będzie odpowiedzialny za "zastój w temacie"
-
Kamuflaż ma taki jaki jest stosowany w Marinie i znalazłem go też w wykazie statków powietrznych Marynarki Meksykańskiej
-
Jeżeli chodzi o "2-kę" Mariny to się jeszcze nie wgłębiałem w temat za bardzo ale wielkie dzięki za fotki. Natomiast w tej chwili "walczę" z "2-ką" w barwach libijskich. Udało mi się znaleźć info że kilka sztuk tam sprzedaliśmy i był też polski personel który szkolił pilotów. I to właśnie w wersji libijskiej na fotce widać dwa maszty antenowe na belce. Za wszelkie fotki będę wdzięczny.
-
Jedyne zdjęcie którym się na razie podpieram to fotka ze schematu malowania. Wynika z niej że jest to "dwuster" ( ciężarek na tylnej podporze) oraz że ma dwie anteny na górze belki (w przeciwieństwie do "radzieckiego" który ma jedną), najprawdopodobniej brak także odbiornika swój-obcy na końcu belki. Co do długości zbiornika- Kolega Kon-bar w swoim ratowniku nawet go przedłużał ale być może wynika to z powiększenia zbiornika w wersji ratowniczej. Ogólnie model HB to trochę taki dziwak i jak widać poza kształtem jest w nim bardzo wiele do przerobienia. Ale jak Kolega zauważył po zamknięciu kadłuba i tak niewiele będzie widać.
-
Jestem w posiadaniu klasera razem z zawartością W razie "W" mogę udostępnić BRAK mocy przerobowych więc bez obaw ale kto wie co człowiekowi do głowy strzeli Jako inżynier jestem zwolennikiem pokazywania piękna konstrukcji i idei jaka przyświecała konstruktorom. Nie jestem zwolennikiem "błotno-paliowowo-olejowych zarzygańców" Ale kwit na Majówce w Olsztynie zdobył (bodajże w 2016r)
-
Mały progres: zrobiłem pasy i odrobinkę "połosiowałem" wnętrze: Małe pytanko do "podglądaczy" Czy ktoś dysponuje jakimś kwitem na "2-kę" używaną przez Marynarkę Meksyku? Chodzi mi po głowie "2-czka" w barwach Mexico Marina ale jedyny znany mi obrazek to instrukcja Mistercrafta. W "wiki" znalazłem info że użytkują jeden egzemplarz ale bez podanej wersji a z miłą chęcią popełnił bym wersję URN w barwach Mariny
-
Znaczy się może będzie "akcja-reaktywacja "
-
Taka mała foczka w dawnych czasach popełniona . Żadnych E, znaczy chemii I tyle,
-
Z opisu "przyrody" zawartego powyżej wnioskuję, że Kolega chyba będzie robił coś takiego: nawet "zapuszczonych" linii nie ma A zatem będzie ciekawie. Z powodu natłoku "roboty" tym razem zasiadam w drugim rzędzie ale będę podpatrywał.
-
Nie , no chyba coś się nie tak zeszło.
-
No masz , Kolega jak widzę nie śpi i daje po robocie (na ostro, bo z pazurkiem) Proponuję zdjąć gumki z kadłuba. Wtedy skrzydła powinny się zejść z kadłubem i będzie trzeba tylko pół wiadra szpachli A tak na serio już, to nowy Airfix jest aż tak dziurawy? Ja swojego Revella "szpachluję" CA bo ma tylko symboliczne "szparki" w które normalna szpachla by nawet nie weszła. Coś mi tak wygląda że bój o palmę pierwszeństwa na imprezie (o ile się odbędzie ) w Mińsku Mazowieckim jest całkiem realny . Dobrze że mam jeszcze w zapasie C-119 Małe pytanie: oglądając fotki odnoszę wrażenie że Airfix zaprojektował szyby wklejane od zewnętrznej strony kadłuba. Czy tak jest w istocie?. Bo jeżeli tak to trochę nie bardzo to będzie wyglądać - tak przynajmniej mi się wydaje.
