Polak to jednak potrafi. Nawet jak napiszą że zamknięte, to znajdzie taką lukę w systemie żeby znowu było otwarte
No wiesz, nie bardzo tak oficjalnie mogę Z dwóch powodów:
- jak napiszę to mi zaraz wszelkiej maści "obrońcy" zarzucą że propaguję "spożycie"
- jest duża szansa na to że "trzyliterowe służby" wlazą mi o 6 rano z butami do domu i uprzejmie mnie poinformują "że świadomie łamię monopol państwowy"
A teraz wróćmy do modelu:
Jestem zaskoczony takim podejściem do tematu. Co prawda znalazłem informację że Ki 43 były wysyłane do jednostek "w kolorze metalu" z naniesionymi znakami i pasami ostrzegawczymi a na miejscu otrzymywały już docelowe malowanie. Ale czy ta sama informacja może odnosić się do Ki 84?
Po kolei:
- brawo za odwagę bo to chyba pierwszy "japończyk" w takim kamo
- ciekawe "panelowanie"
- bardzo ładnie wyprowadzona faktura powłoki lakierniczej
Minusy
- chyba odrobinkę mi brakuje jakiegoś podkreślenia linii podziału (ale to raczej ciężki temat do wyprowadzenia, przynajmniej dla mnie)
- śmigiełko takie jakby z bambusa strugane, strasznie jakieś zielone
Reasumując:
- ciekawy egzemplarz prosto z taśmy produkcyjnej
- na pierwszy "rzut oka" trochę trudny w odbiorze ale jak się spokojnie przyjrzy to robi się jednak ciekawy
Jestem na "tak"