-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
Witam Dziś zamieszczam na prośbę Kolegi Spitona galerię wintydżową na "ostro" - kilka zdjęć starych ulepów popełnionych na fali "miłości" do lotnictwa Czechosłowacji. Oczywiście rewelacji nie ma ale łza się w oku kręci. Myślę że co starsi forumowicze pamiętają czasy kiedy to czerwono-żółte pudełeczko z grafiką p. Velca było obiektem westchnień a "wyrwanie" takiego wyrobu z półki w CSH było spełnieniem modelarskich marzeń. A zatem lecimy: AVIA BH-3 AVIA BH 21 Letov Ś 16 Aero A 100 Letov Ś 231 Letov Ś 328 Aero MB 200 AVIA B 534 AVIA B -35 Oczywiście wszystko malowane "z pędzla", bez chemii, prosto z pudła
-
Przyjemnie się ogląda takie waloryzacje. Tylko jak tak patrzę i później sam próbuję zrobić ( bo po to oglądam warsztaty) to nie wiem czy w rok jeden model zrobię. Witam, dziś tylko odrobina rozważań teoretycznych Na początek dziękuję za dobre słowo Obecny stan wnętrza to tak na oko około 15-20% tego co mam zamiar wykonać. Będą oczywiście i pokrętła i kabelki i jakieś tam inne pierdoły. Na pewno w "stanowisku dowodzenia" tylnej wieży pojawi się jeszcze jakiś koszyk na magazynki razem z zawartością i być może gaśnica. Ogólnie warsztat będzie się "ślimaczył" z powodu bardzo ograniczonej ilości zdjęć wnętrza a właściwie ich braku i w związku z tym to takie robienie na czuja i w oparciu o fotki innych "dinozaurów" z tamtego okresu. Czy będę coś robił z podstawami wież? Na początek plan był taki aby wykorzystać te toporne pierścienie jako pierścienie obrotowe - dodać na ich bocznej powierzchni zębatki a przy ścianach umieścić imitacje silników elektrycznych napędu obrotu. Na pewno największe dzieło to będą fotele pilotów i ich podstawa. Kierunek działania jest ogólnie znany: Każdy model Poteza ma całkowicie inaczej zrobione wnętrze tak więc będę próbował zrobić "wyciąg" ze wszystkiego. Za to w klimatach dalekowschodnich popartych ziołem śródziemnomorskim progres jest znaczący
-
Robienie "na czyściocha" nie jest może trenndy ale zakazane też nie jest Pomalowany wg. mnie bardzo ładnie, nie widzę żadnych baboli w powłoce malarskiej. Oszklenie pomalowane bardzo czysto. Góra wygląda ciekawie, dół może faktycznie za mało podkreślony ale może być. Żółte pasy (ogólnie przyjęty standard) powinny być raczej w kolorze orange yelow (H-24 Gunze). Ogólnie bardzo dobrze, I oby tak dalej
-
MiG-31 BM - Condor - Potrzebuję instrukcji
abtb odpowiedział feelip90 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
poszperam w szafie i sprawdzę czy mi się jeszcze takowa przewraca. którąś 31 z condora robiłem, jak znajde to dam znać kiela poniedziałku -
Czechy Czechami, wracamy do francuza Małe postepy: - kratownica na stronie prawej (jeszcze bez żeberek z przodu, pusty prostokąt to drzwi) - stanowisko dowodzenia i kierowania wieży "góra - tył" - wnętrze po złożeniu połówek
-
Na twoją osobistą prośbę zrobię kilka (kilkanaście ) fotek tego stadka i umieszczę w galerii ale oczywiście nie licz na wodotryski - kolekcja pochodzi z zamierzchłych czasów i malowana jest " z pędzla" tak więc baaaaaaaaaaaardzo daleko jej do dzisiejszych standardów
-
Idea jak najbardziej słuszna Dziś dotarły brakujące profile więc robota powoli ruszy do przodu
-
Wygląda ciekawie Czy niebieskie opaski na miedzianym przewodzie powinny być niebieskie czy czarne? Na pokrywach zaworów widać solidne ziarno. Czym malowałeś? Wg mnie pokrywy są odlewane z aluminium i powinny być raczej gładkie
-
Niby racja, ale czy to przypadkiem nie jest utarty schemat: włoski samolot - łaciaty łaciaty samolot - "włoch" Mi tam się podoba, aczkolwiek bez białego pasa na kadłubie i rózg liktorskich na płatach sporo traci. A poza tym taki schemat malowania wyróżnia ten egzemplarz na tle innych Krogulców oglądanych na forach (wszystkie łaciate, "robaczkowane" i powtarzalne jak reklama w TV ) Z plusów: -malowanie całości pędzlem wyszło całkiem dobrze - całkiem zgrabnie złożony kadłub ( ) Z minusów -"gwoździe" udające rurki pitota można by było wymienić na coś bardziej subtelnego - brak anten i "olinowania" trochę ujmuje gracji temu latawcowi Ciekawostka: - jak już "pozbyłeś" się torpedy to można było przynajmniej otworzyć drzwi komory bombowej
-
No tak, nie ma to jak jakiś znak rozpoznawczy Nie będę tego faktu ukrywał, Styrling czeka w poczekalni. Piękna maszyna. Ale po drodze jest jeszcze kilka "gabarytów" do obrobienia (np Breguet Atlantic 1, Victor i oczywiście An-tek 12) Zastanowił bym się nad tym faktem. Na rysunku ich nie ma, a nie sądzę by tak istotny element został pominięty na rysunku technicznym. Wyprodukowano zaledwie ok 100 sztuk Jaków 9B tak więc była to typowa produkcja małoseryjna i być może nikt sobie nie zaprzątał głowy taką błahostką. Mam takiego jednego, radzieckiego, przy którym trzeba by jeszcze podłubać wieczór, może dwa i do lakierni. Oczywiście jego nazwa pozostanie na razie moją słodką tajemnicą, ale na forum to go raczej nie było.
-
A tak z ciekawości dopytam. Jaki kolejny "smaczek" szykujesz?
-
No ja przepraszam bardzo, czy przekonywanie człowieka do zakupu rozcieńczalnika i robienia stosownej konsystencji farby to jest przekonywanie do własnych racji? Jak dla mnie to jest raczej modelarskie ABC. Podobnie ze szpachlowaniem i zakupem stosownych pędzli. Nikt mu malowania Humbrolami nie odradza ani nie namawia do stosowania ich. Każdy ma jakieś ulubione farby i pokazuje ich wady i zalety a chłop powinien sobie z tego wszystkiego zrobić "wyciąg" i wprowadzić do własnego warsztatu. Czas zająć swoimi warsztatami bo z tego pieca to chleba raczej nie będzie. Przynajmniej na razie. A za 5 lat chciałbym powiedzieć - Robisz świetne modele i widać że uczeń przerósł mistrza. Po warsztacie Pumy sądzę że Kolega jest odporny na szyderstwa jak pancernik na groch
-
No ja już się pogubiłem. To ma i nie ma tej kasy To jest jakieś celowe działanie wrogiej agentury
-
Przy moich, sporych gabarytów wytworach to bym się raczej zaorał Ja wiem, że nadzieja umiera ostatnia ale odrobina wiary w ludzi nie zaszkodzi Jakby malował akrylami to by umył kranówą No nic panowie, zasiadajmy i czekajmy na efekty
-
Mocno inspirujesz takimi "kwitami". Rosyjskie dokumentacje to kopalnia wiedzy do której chętnie zaglądam i korzystam Przestaję oglądać Twoje galerie bo: - wyciągnąłem Hs 123 i już przeryłem i przenitowałem kadłub - już mnie korci żeby wyciągnąć "9" Alangra z szafy. Basta, jesteś na cenzurowanym bo wprowadzasz zamęt w moich warsztatach
-
Niech Kolega nie będzie taki skromny. Po co się ograniczać! Jak rżnąć to po całości:
-
Oj tak! Kwintesencja modelarstwa To jest chyba nasze inżynierskie skrzywienie zawodowe. Wziąć w łapki dokumentację i stworzyć coś samemu.
-
Coś tak kojarzę że Alanger dawał dwa kadłuby ( w zależności od wersji) i może się złożyły dwie różne połówki No nic, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Grunt ze dajesz do galerii bardzo ciekawe tematy
-
Wytwór ciekawy, może z tego dziwaka wzięło się określenie "bomba rurowa" Tradycyjnie już bardzo ciekawie brudzony. Kalki świetnie "wpasowane" w malowanie - można by napisać że malowane razem z kamuflażem Z minusów: - górne powierzchnie chyba "grubo" szlifowane bo wyraźnie widać rysy (chyba że to zabieg celowy) - przejście kadłub - skrzydło jakieś odrobinę "dziwne"
-
10 - 13zł za rozcieńczalnik to chyba nie jest majątek, ja swoje "oleje" rozcieńczałem chyba terpentyną (lub innym dziwactwem do farb olejnych) zakupioną w zwykłym sklepie z chemią i jakoś się to wszystko kupy trzyma do dziś. Nie widzę w ogóle problemu. Oczywiście wszystko zależy od DamianosPL. Ze swojej strony zgodzę się z Kolegą Mariucha, że powinien najpierw skupić się na zrobieniu dobrej "surówki" - wyszlifowanej i wygłaskanej, poprawnie sklejonej. Jak sobie z tym poradzi to może i ogarnie się z malowaniem. Z drugiej strony nie rozumiem uporu przy "olejach", ja w momencie pojawienia się akryli zacząłem "pędzlować" swoje "wyroby" Pactrą którą można przecież rozcieńczać wodą z kranu a kosztuje mniej niż humbrole. Oczywiście druga kwestia to pędzle. I może tu jest pies pogrzebany. Byle szczotą z papierniczego to się raczej nie da dobrze pomalować.
-
Dziękuję za słowa uznania W sumie można nad nim popracować jakąś chemią i pigmentami w celu dociągnięcia do współczesnych standardów ale pozytywnych efektów nie gwarantuję
-
Szpachla jak widać jest, trzeba jej tylko używać A Humbrolami i pędzlem da się w miarę dobrze pomalować Trzeba tylko chcieć Kolega sugeruje, że jesteśmy świadkami narodzin Sztuki przez duże "S" i nowego "Miszcza" tematu To w takim razie będę podglądał tą "Sztukę" bo efekt końcowy bardzo mnie interesuje
-
Dlatego trzymam w szafie, żeby ludzi nie straszyć
-
AERO MB 200, 6 pułk lotniczy, Praga, 1938r I trzyma człowiek takiego klamota w szafie, ku pamięci, jak to się za młodu pędzlem maziało Praca na warsztacie wre ale bardzo powoli . Dwa skośnookie mi się wepchali do lakierni i trza odrobinę fukawką popracować
-
Chyba ten patent przećwiczyli okrętowcy (warsztat Pegasus-a) i się sprawdza na oszklenie mostków. Myślę że i większe powierzchnie bez problemu też dadzą radę. Patent w każdym bądź razie przygarniam i w razie "W" wykorzystam
