Nie chcę twierdzić, że mój pomysł na anteny jest lepszy. Jest inny. Czy lepszy to tu już ocena należy do innych.
Ja ostatnio robię anteny z cienkiego drutu miedzianego o średnicy 0,2 lub 0,3 mm. Drut miedziany łatwo się gnie. Żeby go dokładnie wyprostować trzeba docięty na wymiar kawałek drutu porolować na macie za pomocą drewnianego klocka tak jak się roluje plastelinę. Na modelu drut też się gnie więc wymyśliłem ostatnio, żeby anten nie wklejać tylko wciskać w odpowiedni otwór w wieży a przed kolejną prezentacją, wystawą ponownie go wyprostować na macie. Ale najważniejsze to chyba kolor. Zauważyłem, że wielu kolegów maluje anteny na czarno przez co są bardzo widoczne. Anteny według mnie trzeba pomalować jaśniejszym kolorem żeby nie rzucała się w oczy. Ja ostatnio maluję anteny za pomocą farby Mr Metall Color MC 214 Dark Iron. Dla tych którzy nie znają tej farby wyjaśnię, że dany element maluje się pędzlem nie zważając na grubość warstwy farby. Po zaschnięciu farby (po kilku minutach) biorę stary krótko ostrzyżony pędzel (taki kwacz) i usuwam wierzchnią warstwę farby (łatwo schodzi) spod której wychodzi piękna metaliczna powłoka. Jeśli ktoś tej farby nie testował to polecam to zrobić.
Ewentualnie możesz w moim podpisie znaleźć skrót do galerii mojego Crusadera w 1:72. Od razu uprzedzam, że to nie jest jeszcze szczyt możliwości. Wkrótce skończę Cromwella w 1:72 to zapraszam tam do obejrzenia. Może coś Cię z mojej metody zainspiruje do dalszych poszukiwań.