Skocz do zawartości

Endrju

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 075
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Endrju

  1. Fajnie to wygląda. Czy aby nie za mocno umęczyłeś ten silniczek? Ta wersja Shermana weszła do produkcji w kwietniu 1944 r. Zakładając, że robisz wersję wojenną (nie znalazłem informacji co właściwie robisz) to czy do zakończenia wojny silnik mógł się tak poobijać?
  2. Ładne.
  3. Już pisałem Ci na priv że nie może to być Sherman IC gdyż zdjęcie pochodzi z okresu operacji Totalize czyli z początku sierpnia 1944 a Shermany IC na uzupełnienie strat 1 Dywizja Pancerna zaczęła przyjmować po wymianie Shermanów VC na Shermany IIA w październiku 1944.
  4. No ładne cacko. Mistrzu, Twoi wielbiciele pozdrawiają Cię. Może jakąś sektę założymy? Model jakie zwykle śliczny. Z tymi żółtymi pasami to mi trochę salamandrę przypomina.
  5. Endrju

    Su-34 Kitty Hawk 1:48

    W tym przypadku prawda leży gdzieś pośrodku. Żaden samolot nie ma tylu luków inspekcyjnych, więc większa część tych kropek na modelu to miały być nity a nie śruby. Problem w tym, że o tyle o ile śruby mocujące są dość dobrze widoczne to nity są słabiej widoczne bo praktycznie zawsze są pod warstwą lakieru. Projektanci jak zwykle zastosowali uproszczenia. Niestety nie poradzę Ci co zrobić żeby było dobrze. Może koledzy coś podpowiedzą. Chciałem się natomiast odnieść do tych luków inspekcyjnych. Nie ma chyba oficjalnej definicji ale w polskiej nomenklaturze inżynieryjno-lotniczej dotyczącej statków powietrznych post-sowieckich lukiem inspekcyjnym nazywano te pokrywy, które były wyposażone w specjalne zamki lub specjalne zapinki – dżusy takie jak np. na poniższym zdjęciu. Dżusy i specjalne zamki otwierało się bardzo szybko poprzez przekręcenie wkrętaka o kąt 90 stopni i stanowiły z pokrywą integralną całość. Było to o tyle ważne, że nie było żadnej możliwości zgubienia jakiejś śruby, która po upadku na płytę lotniska mogła być zassana przez silnik. Luki inspekcyjne były używane praktycznie tylko podczas obsług bieżących i podczas obsługi lotów. Dżusów było kilka rodzajów. Taki luk inspekcyjny z dżusami znajduje się na poniższym zdjęciu po prawej stronie na dole ten z żółtym kółkiem. Na pokrywach zawsze było namalowane kreski określające właściwe położenie dżusa po zamknięciu. Wszystkie pozostałe pokrywy to po prostu pokrywy i były one przykręcane zwykłymi śrubami mocującymi, które zwykle odkręcało się podczas obsług okresowych (np. rocznych) w hangarze eskadry technicznej. Kilka takich pokryw widać również na tym zdjęciu. Mam nadzieję Alu, że nie zaśmieciłem Ci wątku za bardzo a może komuś ta wiedza przyda się do czegoś.
  6. Jeden podobny do Szarika.
  7. Fajny.
  8. Została garstka desperatów. Ale trwamy na pozycjach.
  9. Endrju

    TS-11 Iskra

    Pierwszy odrzutowy rolniczy na świecie. Tak go reklamowali. * Pierwszy u nas czyta się jedyny.
  10. Endrju

    AEC Matador AFV Club 1:35

    Świetny model.
  11. Endrju

    Su-34 Kitty Hawk 1:48

    No pięknie proszę Pani. Pięknie. Będziemy pilnie podglądać. A działaniami na świecie to się Alu nie przejmuj. To jest zajęcie dla poltyków a nie dla modelarek/modelarzy. Spore bydlę z tego będzie. Kiedy go pokażesz w Świdnicy?
  12. Endrju

    PT-76B Trumpeter 1/35

    Fajny. Podoba mi się. Też mam takiego w kolejce.
  13. Strażak, strażak.
  14. Chciałem koledze przypomnieć, że korzystanie w modelarstwie z technologi nanorobotów jest suruwo zakazane i grozi dożywotnim wykluczeniem. W pierwszej chwili myślałem że się koledze palec sìę omsknął i wygenerował o jedno zero za dużo ale odnośniki sprowadziły mnie na ziemię. Chodzą pogłoski, że wędkarzowi oczy namalowałeś a ja nawet wędkarza nie mogłem znaleźć. Odwaliłeś coś niesamowitego. Gratulacje. Podoba się.
  15. No ładne cacko. Mi się podoba.
  16. Super. Ale w którą stronę to lata. Trudno to ogarnąć. Świetnie wykonany model.
  17. Extra. Świetny efekt. Bardzo dobrze to wygląda. Podoba mi się. Będziesz go gdzieś pokazywał w miejscach publicznych.
  18. Sprzętu lotniskowo-hangarowego raczej nikt specjalnie z powietrza nie atakuje. Sprzęt lotniskowo-hangarowy maluję się na jaskrawe kolory po to żeby był dla wszystkich widoczny. Dla mechaników, żeby nic nie zostawić na samolocie lub pod samolotem, dla kierowców LTZ żeby nie jeździli po sprzęcie, który leży na ziemi. Z maskowaniem to nie ma nic wspólnego. Żeby było jasne to dodam, że ja nie mogę stwierdzić jednoznacznie, że Ty nie masz racji. Ja tylko stwierdzam, że biorąc pod uwagę moje doświadczenie w obsłudze SP i zwykłą logikę powinno to być jaskrawe. Jak jest naprawdę dowiemy się jak zgłosi się ktoś kto ma większą wiedzę w temacie.
  19. Nie wiem jak żółte były ale biorąc na logikę one były żółte po to żeby być dobrze widocznym. Bardziej obstawiałbym jaskrawo żółty niż dunkelgelb.
  20. No proszę. Śledzik w polewie czekoladowej. Ciekawie się zapowiada. Śledzimy dalej.
  21. No niezłe cacko. Podoba się. A do czego służyła ta druga kierownica w tym wózku?
  22. Piękny.
  23. Fajny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.