Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. TAW

    KV-2 zvezda 1/35

    Najłatwiej by było zrobić reszejding czy też B&W a potem kolor bazowy sam się ułoży. To w końcu 4BO i jaki by nie wyszedł to będzie prawidłowy. Właśnie to zastanawianie się co dodać do mieszanki i w jakich proporcjach żeby nie przepalić skłoniło nie do tej techniki i osobiście nie żałuję.
  2. Ok Erni, żeby jeszcze zakończyć o tych klasach master i hobby żeby to było czytelne i dla mnie i dla każdego komu ten temat wydaje się zagmatwany. Podsumowując: Modelarze, którzy uważają się za początkujących wybierają klasę hobby. Modelarze, którzy uważają się za doświadczonych, zdobywcy wyróżnień i nagród na festiwalu w Bytomiu wybierają klasę master. Zdobywcy nagród na innych festiwalach powinni, lecz bez obowiązku wybrać klasę master. Po zdobyciu wyróżnienia czy innej nagrody na festiwalu w Bytomiu w choćby jednej z kategorii startowej modelarz ma obowiązek od przyszłej edycji wystawiać modele w tej i każdej innej kategorii już w klasie master. Nie dopuszcza się wystawiania modeli jednej kategorii w klasie hobby jednocześnie wystawiając model z innej kategorii w klasie master, nawet podczas pierwszego startu na festiwalu w Bytomiu. Jeśli się coś nie zgadza to proszę o poprawienie tego co napisałem, ale myślę że po dosyć szczegółowej dyskusji w tym temacie zagadnienie jest o wiele bardziej jasne. A jeżeli się zgadza to w regulaminie jest taka informacja: Klasa HOBBY – w przypadku seniorów – skierowana jest do nowicjuszy startujących w konkursach. Modele mogą być dowolnie waloryzowane. Zawodnik nagrodzony w danej klasie w której startował i dostał wyróżnienie w roku następnym ma obowiązek startować już w klasie MASTER. Podkreślony i pogrubiony przeze mnie fragment może wprowadzać w błąd i sugerować, że po otrzymaniu wyróżnienia obowiązek startu w klasie master dotyczy tylko kategorii, w której otrzymało się to wyróżnienie, a nie także wszystkich innych kategorii. Może warto byłoby poprawić tą informację? Także nazewnictwo np podział hobby-master nazwać klasami startowymi a poszczególne dziedziny modelarstwa (samoloty, czołgi, okręty itd.) nazwać kategoriami żeby te pojęcia się nie mieszały i nie zastępowały a regulamin był bardziej czytelny? To może powiedzcie chłopakom, że nie bierzecie ich modeli w tej klasie pod uwagę do oceny. Wystawiają się w hobby i nic nie dostają to myślą, że master to za wysokie progi
  3. Przepraszam, że jeszcze raz nawiążę do tego konceptu z klasami hobby i master w zależności od waloryzacji modelu, ale taki scenariusz mi się po jakimś czasie dopiero napisał. Początkujący modelarz rzadko sili się na waloryzacje ze względu na koszty i własne umiejętności względem wykorzystania dodatków czy samodzielnie przygotowanych elementów. Doświadczony modelarz przeważnie będzie dążył do choćby niewielkiego ulepszenia zestawu wyjściowego we własnym zakresie lub korzystając z kupnych dodatków. I o ile doświadczonemu modelarzowi nie sprawi żadnego problemu poprawne sklejenie gołego zestawu wyjściowego, to już nie każdy będzie chciał zainwestować swój czas żeby celowo zrobić model że tak powiem "poniżej swojego poziomu" tylko po to żeby dostać medal w Bytomiu. Z drugiej strony należy założyć , że prawie na pewno ktoś taki się trafi. Jednak będzie to najpewniej jednorazowa akcja bo po otrzymaniu upragnionego wyróżnienia w klasie hobby ta klasa zostanie już na zawsze dla niego zamknięta i od tego momentu będzie musiał wystawiać się w master. Myślę, że po niedługim czasie sytuacja się sama oczyści choć z początku może być trochę wypaczeń ale czy teraz też ich nie ma? Chodzi o mi dokładnie o ten pierwszy start w Bytomiu przez doświadczonych modelarzy, kiedy mają jeszcze carte blanche na tym festiwalu i mogą rządzić w klasie mniej zaawansowanych. Byłoby zdecydowanie bardziej czytelnie regulaminowo i transparentnie, przynajmniej moim zdaniem. Nie trzeba by się też zastanawiać przed ekranem rejestracji "czy ja jestem już master czy może jeszcze nie" bo to warunkowałby sposób wykonania modelu. Obecna sytuacja dopuszcza chyba nawet w określonych okolicznościach możliwość wystawienia jednego modelu do Czarnych Diamentów dla arcymistrzów i drugiego w formule festiwalowej do klasy hobby co wydaję się wręcz kuriozalne. Oczywiście na nic nie nalegam ani nie twierdzę że to panaceum na wszystkie bolączki ale myślę, że zawsze warto porozmawiać bo czasem ze stosu luźnych sugestii coś może siąść i zaskoczyć. Przyznam, że ten temat mnie trochę nurtuje bo sam wpadłem, że nie za dobrze załapałem o co w tym wszystkim chodzi, kiedy regulamin nie trzyma sztywnej regulacji i trzeba iść trochę na czuja.
  4. Dziękuję bardzo, lecz powiedz sam czy będąc pierwszy raz w Bytomiu bez żadnego "dorobku" na Waszym festiwalu i kompletnie nie istniejąc w bazie rejestracji to system puszcza mnie do hobby bez problemu? I dlatego też nie wystawiłem wcześniej tego nagradzanego wcześniej na innych festiwalach czołgu do hobby bo nie o to w tym wszystkim chodzi, żeby się na siłę odmładzać żeby startować w juniorach itp. Modelarstwo to hobby i nie ma z tego wielkich pieniędzy ani sławy i tylko o własną satysfakcję chodzi, że komuś się spodobało i docenił. Jednak system nie jest doskonały i pewne rzeczy przepuści tak jak i szeroka interpretacja regulaminu kto jest hobby a kto master i czy we wszystkim czy tylko w danej kategorii stąd też mój błąd przy rejestracji w poprzednim roku. Może i wyszedłem na cwaniaka i kombinatora ale cóż, "przez ciernie do gwiazd" A nie myśleliście, żeby te klasy hobby i master uzależnić od waloryzacji modelu. Rzadko się zdarza, że zaawansowani modelarze robią tylko prosto z pudła a nowicjusze kupują dodatki przekraczające wartość modelu. Też nie doskonałe wyjście bo jest możliwość, że świetny modelarz będzie klepał gołe pudełkowce żeby zdobywać nagrody, ale bardzo czytelne. Z drugiej strony nie chcę tez być odebrany jako wujek dobra rada, który sam nic nie zorganizował a chce pouczać innych - tak tylko luźna sugestia, którą możecie wziąć pod uwagę lub nie. Wg tego co napisałeś to mogę śmiało iść do hobby bo swojej weryfikacji jeszcze nie przeszedłem. Erni z kolei sugeruje iść do master. I przy założeniu, że obaj macie racje to jak widać w regulaminie jest dość spora luka i pole do interpretacji. Sam osobiście przy następnej wizycie w Bytomiu pójdę do master bo raczej mi chodzi o to żeby sobie poprzeczkę podwyższać a nie korzystać z luki w regulaminie żeby zdobywać nagrody być może mi nie należne. Poza tym tak jak wcześniej napisałem w hobby wcale nie jest tak łatwiej bo mamy wyjątkowo zdolny "nowy narybek"
  5. Powiem szczerze Erni, że ja też nie wiedziałem ( i w sumie dalej nie wiem) jak mam interpretować te klasy. W poprzednim roku byłem pierwszy raz w Bytomiu i zagwozdka, bo dopiero co zacząłem jeździć po festiwalach to człowiek nieobyty i w sumie jakby bardziej nadaje się do "hobby", jednak np model mojego czołgu zdobył wcześniej wyróżnienia na dwóch innych festiwalach więc pasowałoby dać go do "master". Z kolei model kołowca wcześniej wystawiany na innych festiwalach nie zdobył nic, a że to inna kategoria, to pasowałoby dać raczej do "hobby". W tej sytuacji wystawiłem jedną kategorię do master i jedną do hobby i dalej nie wiem czy było to zgodne z regulaminem. Druga sprawa: w Bytomiu nie zdobyłem nigdy nic, jedną kategorię wystawiałem do master to już mam tą kat. cały czas do master wystawiać? Z resztą przyglądałem się modelom z tej samej kategorii i nie widziałem wielkiej różnicy w jakości wykonania między master i hobby więc wydaje mi się to raczej bez znaczenia... Druga sprawa to uważam, że można na być dobry w czołgach i kompletnie początkujący np w okrętach. Ale rozumiem, że takie są założenia imprezy i akceptuję choć mam inne zdanie. W ogóle to czy ktoś jest pro czy niedzielnym sklejaczem to raczej sprawa bardzo umowna tym bardziej, że sami musimy podjąć taką decyzję przy rejestracji a subiektywna ocena własnych umiejętności jest zawsze mocno zaburzona bo jeden człowiek uważa się za alfę i omegę mimo braku przesłanek a inny ma wrodzoną nadmierną skromność. Inny znowu zrobi wszystko żeby startować w teoretycznie słabszej klasie żeby tylko coś zdobyć i robi się wtedy niezły miszmasz. Za dużo tu pola do własnych interpretacji. Jedni mylą się nieświadomie, inni grają głupa żeby wyjść na swoje.
  6. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Dziękuję Ripper1. Z tego co ktoś tu pisał na forum to rozmawiał z właścicielem Toro i ta firma nie ma w planach kalkomanii do najnowszych nabytków dla naszego wojska. Poza Toro to nie wiem kto jeszcze mógłby ten temat ogarnąć więc zostaje chyba tylko kupić H2K dla samych kalkomanii choć nie są one w 100% poprawne merytorycznie albo zlecić je komuś do druku. Ewentualnie można też zrobić czyściocha z portu, bo flagę można samemu bez problemu wymalować. Do tego postawić obok jakiś kontener i jest to jakieś wyjście z sytuacji.
  7. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Rosomak gdzieś tam dojrzewa w piwnicy, ale jeszcze nie wiem czy będzie nasze podwórko czy może np. Czad. Za dużo tego NATO kamo będę miał... A na dioramę z dwoma pojazdami nie mam miejsca. Ale w sumie moja gablota to już jak diorama z (L)WP.
  8. Może dzięki temu czują się bezpieczniej... Dzięki za wyjaśnienie tego drutu
  9. Dzięki Panowie! Miód się zacznie kiedy otworzę beczułkę czyli ten szary kartonik pod drzewkiem z pierwszego zdjęcia Słyszałem, że i najnowszego CoolPhone'a też naładuje A serio nie wiem jaka jest jego rola ale jest i trzeba było zrobić bo w wydaniu Trumpetera bardzo płaski był. I chyba tylko w makro ten napis na blaszce będzie widoczny. Czasem wróg okazuje się przyjacielem kiedy go oswoić.
  10. Tylna płyta już na gotowo. Z własnych modyfikacji musiałem jedynie wyrzeźbić mocowania na WŁWD i łącznik między środkowymi podporami beczek. Także same podpory trzeba było lekko zmodyfikować bo Trumpeter nie przewiduje tego, że nie chcemy beczek. Przednia płyta przygotowana na położenie kostki:
  11. TAW

    Zvezda 3687 T34-85 1:35

    Ładnie idzie! I za lutowanie się wziąłeś... A co to za blaszka z wycięciami na ostatnim zdjęciu?
  12. Sam czołg bardzo ładny a podstawka wydaje się go nawet trochę przyćmiewać także kompozycja pierwsza klasa. Wystrzał ma moc obalającą a zdjęciami nocnymi wykręciłeś wręcz niesamowity klimat. Bardzo pierwszorzędna wybuchowa robota! Lata siedemdziesiąte to jeszcze epoka czarno-biała więc nie mogłem się powstrzymać:
  13. TAW

    T-34/85 mod. 1944 Dragon 1:35

    Do pędzlowania to rzeczywiście gęsty i pojawianie się smug jest bardzo prawdopodobne na większych płaskich powierzchniach. Rafhart radził żeby rozcieńczać do aerografu z Leveling Thinnerem 1:1. Ale bez obaw - ja też tak robię i u mnie się sprawdza Ale z tą jego ultra przezroczystością to też przesadzili bo trzeba działać po omacku w odstępach czasowych żeby nie zalać powierzchni. Też kiedyś nie używałem ale jednak metal to metal i inaczej przyjmuje farbę niż plastik. A jak na prawie skończonym modelu pojawia się złocenie po odpadniętej farbie to jednak człowiek sobie myśli czemu trochę poskąpił grosza. Teraz zawsze używam i nie mam tego problemu. Oczywiście przed malowaniem zawsze warto przemyć metalową powierzchnię. Ja to robię właśnie leveling thinnerem i myślę, że jest do tego równie skuteczny jak aceton i przede wszystkim bezpieczny dla okolicznego plastiku więc można to zrobić z większym rozmachem np płatkiem kosmetycznym.
  14. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Mi również było bardzo miło Radku, taki prawie że projekt grupowy nam wyszedł A co do tych zdjęć od dołu, to te robione modelom z poziomu gruntu dodają takiej jakby dynamiki filmowej, a te z poziomu wzroku wydają się być bardziej naturalne dla odbiorcy, który na prawdziwy czołg patrzy mniej więcej z tej właśnie perspektywy. Dodatkowo przynajmniej wg mnie akurat K2 widziany z góry ma urodę trochę jak dwa pudełeczka ustawione na sobie. Jednak z poziomu wzroku jego sylwetka znacznie zyskuje na atrakcyjności i dlatego w tej galerii postawiłem właśnie na takie kadry.
  15. TAW

    T-34/76 zakład 112 Dragon 1:35

    Ja mam trochę mieszane odczucia względem tego modelu bo patrząc z jednej strony jest absolutnie poprawny i czepiać by się można jedynie na siłę, ale z drugiej strony jest tu sporo niewykorzystanego potencjału. Więcej śmiałości w działaniu i byłby model jak złoto bo w tym momencie wydaje mi się niedokończony w brudzeniu - brakuje mi tu czegoś co przyciągnie wzrok. A jeśli miał być w miarę czysty w zamyśle to przy jednokolorowym malowaniu warto iść odważniej w zróżnicowanie kolorów rozjaśnianiem paneli, modulacją czy przełamującym kolor bazowy filtrowaniem olejami. Kolor washa też wpada mi trochę w rdzę albo wietnamską ziemię i przez to wydaje mi się, że jest tego koloru za dużo bo rdza powinna być raczej dodatkowym smaczkiem, a nie przejmować inicjatywę. Za to na wielki plus i ukłony z mojej strony za malowanie figurki. Na tym niewielkim kawałku twarzy zdaje się dziać więcej niż na modelu. I bardzo fajny pomysł na rozbite szkiełko lampy
  16. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Dziękuję Panowie! Zawsze wiedziałem, że tu na forum jestem w bardzo miłym towarzystwie ale dziś to już się czuję nawet trochę zawstydzony . Ale naprawdę bardzo mi miło. A propos kolekcji to mam już dwa polskie kanciaki: Brakuje mi jeszcze jednego :
  17. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Zarówno pogoda jak i zamknięte sklepy w ten weekend bardzo sprzyjały do zostania w domu ,więc udało się doprowadzić temat do końca. Dziękuję za udział w warsztacie i zapraszam do galerii:
  18. WITAM 안녕하세요 K2 to jeden z najnowszych nabytków dla naszych czołgistów, a także dla modelarzy, którzy chcieliby zrobić coś na czasie w naszych barwach. Jeszcze jedna galeria Czarnej Pantery nie zdążyła ostygnąć na forum a już powstała kolejna... Niech więc się mnożą dalej tak w naszej armii jak i na warsztatach modelarskich Model wykonałem z zestawu Academy (ogniwkowe ruchome gąsienice + blaszka na dno kosza na wieży) przy użyciu kalkomanii z zestawu Hobby 2000. Nie dokupowałam żadnych dedykowanych waloryzacji, a jedynie ograniczyłem się do minimalistycznego bezkosztowego wkładu własnego: dodałem druciki przy granatach dymnych, liny uniwersalne Eureki owinąłem cienką siateczką jednorazową z marketu i z braku przezroczystych elementów przerobiłem optykę. Zapraszam więc do oglądania i mam nadzieję, że się spodoba I jeszcze trzy zdjęcia z cyklu "polskie drogi": -------->LINK DO WARSZTATU<--------
  19. Zarąbiście się prezentuje na tej podstawce. Z przodu dużo niezagospodarowanego terenu, to będzie efekt wystrzału czy jakieś figurki?
  20. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    To otwieraj pudło i dawaj warsztat. Model fajny do sklejania więc nie powinno być problemów. Co ciekawe, Koreańczycy chyba lepiej podeszli do oznaczeń naszych czołgów. Herb na wieży wygląda lepiej zwymiarowany i jest odpowiednia liczba naklejek ostrzegawczych z odpowiednią czcionką. Jedynie brakuje białych prostokącików na boczne kostki ERA ale to można bez problemu wymalować. No i nie wiem jak z jakością samych kalkomanii. Nigdy nie próbowałem, ale słyszałem, że kalki Academy mają reputację grubych i "pancernych". A co do gąsienic ogniwkowych to w tym modelu nie jest to absolutny "must have". Te składane też mają swoje minusy, o których pisałem wcześniej w warsztacie.
  21. TAW

    K2 Black Panther (Academy 1/35)

    Powoli do końca. Już prawie wszystko gotowe do założenia na główną bryłę modelu. Koła: Gąsienice: Przez długi czas myślałem, że w tym czołgu liny są malowane na niebiesko, ale po przekopaniu zdjęć okazało się, że są owinięte niebieską taśmą. Postanowiłem to trochę odwzorować pomalowaną na niebiesko siateczką jednorazową na warzywa z supermarketu. Kolor mi nie siadł, ale biorąc pod uwagę, że nie mam niebieskiego na stanie i to z czego to musiałem mieszać to i tak wyszło znośnie. I rzecz z której jestem najbardziej dumny biorąc pod uwagę, że w zestawie nie ma żadnych przezroczystych elementów - peryskopy. Dołączone do zestawu naklejki polaryzacyjne nijak nie oddają tego co widać na zdjęciach prawdziwych K2, więc na tylne ścianki peryskopów nakleiłem srebrny papier kolorowy podmalowany niebieskim clearem a na przednią ściankę dokleiłem szybkę z przezroczystego plastikowego arkusza z opakowania Procona. Udało się zachować efekt odbicia światła, oraz głębię gdy patrzy się na te peryskopy pod różnymi kątami. Teraz zostało jeszcze domalować parę drobiazgów, złożyć to do kupy i kończyć już ten model.
  22. Genialny! I tyle.
  23. TAW

    T-34/85 mod. 1944 Dragon 1:35

    Jest bardzo ładnie
  24. No dobra. Widząc ten miniwarsztat na początku spodziewałem się raczej "średniego" modelu. Potem czarno białe zdjęcie archiwalne, które okazało się fotomontażem - brawo . A sam model wyszedł bardzo fajnie. Nie przypuszczałbym, że można tyle wycisnąć bardzo skromnymi środkami. I teraz patrząc na całą chemię, którą mam w szufladach stwierdzam, że przepłaciłem . Fotomontaż wymiata! Ale lufę KMu można następnym razem spróbować rozwiercić choć wiem, że to 1/48.
  25. Ale czy odpowiednim miejscem dla takich podsumowań i prezentacji twórczości zbiorczej nie jest dział "portfolio"?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.