-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
A czym się różni wieża Trumpetera od naszej?
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Panowie temat jest taki: Shilka 1/35. Czy różnica w jakości Menga w stosunku do Dragona jest adekwatna do jego ceny? Mając do wyboru Dragona za 150 lepiej dokupić do niego blaszki i lufy czy brać prawie dwa razy droższego Menga? -
-
Dzięki @Radek Filipek. Lusterka będą na końcu doklejane. Też się zastanawiam czy nie przerobić ich w inną pozycję, a na pewno w takiej jakiej sugeruje producent ciężko byłoby wymalować "szkło" jeśli byłyby już przyklejone.
-
Pierwszy kolor już jest. Bardzo zachowawczo żeby nie przepalić i żeby to jakoś z dwoma następnymi się nie gryzło.
-
Bardzo dobrze wyszedł. Tak delikatnie bez szaleństw - w sam raz. Przy założeniu, że pustynia to raczej wszechobecny pył beż żadnych zacieków i "splaszy" i tutaj jest co byc powinno i nie ma efekciarstwa na siłę. Wash tez dobrze dobrany - podkreśla detale nie wybijając się na pierwszy plan. Bardzo fajny dla oka model.
-
Dokładnie tak i wyszło na to, że ta technika nie sprawdza się przy ostrych przejściach kolorów (co mnie niezwykle smuci bo ją lubię) - zawsze znajdzie się jakiś niedomalowany czy nadmalowany fragment. Tutaj SFModel miał dobre założenia od początku i ostatecznie też dobrze wyszło.
-
O Panie... Stare dzieje. Ale przypuszczam, że "Obserwatorowi" też by się te malunki spodobały. Teraz na mnie czeka "3 tonowe natokamo" i trochę mnie korci żeby dołączyć do rodziny bo fajnie to nawet wygląda
-
Rzadko się zdarza żeby ktoś rozjaśniał wszystkie kolory przy trójkolorowym kamuflażu. Wyszło bardzo elegancko i ciekawie
-
1/35 Ukraiński T-84U [obj.478 DU-9] (Trumpeter+scratch)
TAW odpowiedział x_bandit → na temat → [M]Warsztat
Jest przepiękny i genialny, nawet bez farby - prawdziwe arcydzieło. Nic tylko wozić po festiwalach w takim stanie i pokazywać ile można z modelarstwa wycisnąć. Chciałbym kiedyś zobaczyć T-90A w Twoim wykonaniu bo to chyba taki najwdzięczniejszy model do przeróbek w Twoim stylu. -
Jeśli zamierzasz jeszcze coś podłubać u siebie to zwróć uwagę, ze nasze K2 mają różną konfigurację anten na wieży. Praktycznie nie spotkałem na zdjęciach na naszych wozach z taką zaproponowaną przez Academy/H2K. Zobacz na wybrany przez siebie egzemplarz wzorcowy. Ja na przykład musiałem wywiercić dziurkę w innym miejscu na tą antenę plastikową. Inne wozy mogą jej nie mieć, lub będzie ona dłuższa niż przewiduje producent. Ale z tego co pamiętam to nie natknąłem się chyba na te dwie krótkie plastikowe anteny obok siebie. Musisz zobaczyć na swój egzemplarz.
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
TAW odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Dlatego też napisałem, że to oni sami się jakby do tej narracji dostosowali zapożyczając dosyć rozpoznawalny symbol widziany już kiedyś na maszynach bojowych. Chyba, że to tak na przekór, ale to bezsensu... Co oczywiście nie zmienia faktu, że Rosja nie potrzebuje do rozpoczęcia wojny żadnego powodu. Jedynie dla własnej "opinii publicznej" jakiś wypadałoby znaleźć. Najlepiej o zagrożeniu (tym razem znów faszyzmem) bo to zawsze działa... Dlatego tak niefortunne wydają mi się te krzyże bo ruscy propagandyści nawet nie muszą przerabiać zdjęć żeby czerpać z historii o "Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej".- 3 038 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tylko nie wiem o które Ci chodzi- gumiaki czy ogniwkowe. Na razie wszystkie winylowe gąski jakie do tej pory robiłem trzymają się bez zarzutu. Teraz się trochę obawiam o te ogniwkowe w tym modelu bo już pracują bardzo sztywno w stanie niepomalowanym a po całym procesie malowania i brudzenia może być problem z ich dobrym uformowaniem na modelu.
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
TAW odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Nie ma się co strzępić bo i to już kiedyś było... Jak ich naprawdę podziwiam za prowadzenie wojny informacyjnej, tak tutaj zachodzę w głowę jak mogli się nadziać na taką minę z tymi znakami identyfikacyjnymi i jeszcze wstrzelić w narrację Kremla o "wojnie z faszyzmem". Z drugiej strony te czołgi z krzyżami wyglądają bardzo... klimatycznie. A to zdjęcie: jak dla mnie petarda! Takie typowo "dioramowe" - wyjazd z drogi gruntowej na szutrową, widoczna załoga, Hollywoodzki kąt wieży i lufy i te krzyże choc skojarzenia mam jednoznaczne też robią robotę - mniam. Może kiedyś Miniart w ramach współpracy POL-UKR uraczy nas takim modelem. A w razie czego kalki na "jedynie słuszne" malowanie jakoś sobie ogarniemy- 3 038 odpowiedzi
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wysmaczkowany do granic, a jak się pomyśli, że na każde obicie lakieru są kwity to już w ogóle kosmos. I te wypłowienia na zbiornikach... No cudny jest - świetny balans w realizmie wyglądu i atrakcyjności dla modelarskiego oka. Nie żebym Cię podpuszczał, ale jak to mówili u mnie w szkole: "nie zrobisz tego"
-
Bardzo dobrą robotę zrobiłeś z siatką na koszu. Tak więc raczej mamy jasność czy dla tej blaszki i gąsienic ognikowych warto iść w droższy zestaw Academy - dla mnie raczej nie warto. Za to te anteny wydają mi się za grube. Też kiedyś miałem taki zestaw anten ale zrezygnowałem z jego montażu bo wyglądały jak kije od szczotki. Nasze K2 co prawda nie mają zestawu do brodzenia w koszu, ale mają samą okrągłą podstawę zamontowaną na siatce - jeśli by Ci się chciało to jeszcze nie jest za późno. Jesteś obserwowany bo sam szukam inspiracji na malowanie i brudzenie
-
Trudne nie są ale czasochłonne na pewno - głównie obróbka po wycięciu elementów. I wydaje mi się, ze nie dają wystarczającej różnicy jakości w porównaniu z gumowymi paskami żeby się koniecznie w nie bawić.
-
Rzeczywiście jak na moje warunki to wręcz błyskawica, ale też trzeba przyznać, że ten model robiłem z bardzo luźnym podejściem do detali i złotem też nie bardzo się świeci. Czasem można sobie zrobić prosto z pudła i poczuć dziecięcą radość A jakbym poszedł w gumowe gąsienice to dziś byłby już w kolorach.
-
I porobione. Zestaw do końca składał się świetnie i można by go polecić nawet na pierwszy model. Uważać trzeba jedynie przy obróbce elementów kosza i więcej pułapek w tym modelu nie ma. Dodałem parę dodatkowych, bezkosztowych detali - łańcuszki do browninga, anteny z pręcików mosiężnych, przystosowałem osłony peryskopów do włożenia w nie zrobione własnoręcznie "wkłady" z elementami przezroczystymi (to dopiero na samym końcu po malowaniu), dodane liny Eureki bo sznurek zawsze wygląda jak sznurek i zrobiony prototyp peryskopu dowódcy ( element odblaskowy w środku będzie jeszcze pryskany clearem smoke bo mocno odbija niebieskim): i dodane druciki do kapsli granatów dymnych Ogólnie, to zachodnie kanciaki nie kręcą mnie tak bardzo jak zimnowojenne ruski po modyfikacjach, ale co by nie mówić to K2 ma fajną drapieżną sylwetkę, ciekawszą wg mnie niż Leo czy Abrams.
-
Jest bardzo mocno uciorany ale wygląda ładnie. Raczej bym zostawił, a nawet dodał trochę brudu na przedniej płycie bo w porównaniu z resztą to wydaje się być za czysta (jakieś zacieki jeśli się da, bo nie wiem czy narzędzia wklejone na stałe). No i jeszcze okolica włazu kierowcy - na wieży jest więcej brudu a wydaje mi się, że tam powinno się więcej zbierać. I jeszcze kwestia gąsienic - może złudzenie optyczne, ale wydaje mi się, że jedna jest dużo jaśniejsza od drugiej.
-
Piękny samolot i piękny model. Coś świeżego i nietypowego zarówno w konstrukcji jak i kolorze malowania - dla mnie bomba!
-
To zbyt świeża sprawa jeszcze jest na uszkodzenia. Z walkaroundu Tomka Mroczkowskiego Z poligonu Jak widać jeszcze nie są na takim etapie.
-
I masz rację. Po tym co wiem dzisiaj też szedłbym w minimalizm.
-
Piękna robota! To już przestaje być modelem plastikowym.
-
Po opróżnieniu szklaneczek poszło już bardzo szybko. Cały dół już jest, spasowanie elementów jak na razie bez grama przesady idealne. Wkleiłem boczne fartuchy na stałe bo z przodu łączą się na gumowej części błotnika i nie chciałem mieć tam żadnego uskoku. Dodatkowo dla asekuracji poszła tam niewielka ilość szpachli. Niestety tym samym uwięziłem koło napędowe i napinające na stałe. A propos samych gąsienic bo zajęły mi dotychczas najwięcej czasu przy tym modelu i w inboxach wywiązała się dyskusja czy kupować Hobby 2000 z gumowymi paskami czy droższe Academy właśnie dla tych ruchomych gąsienic. Rzeczywiście są one ruchome, ale pracują bardzo sztywno i trzeba im pomóc ułożyć się jak trzeba. Po pomalowaniu będzie pewnie jeszcze ciężej Dodatkowo jest w nich feler konstrukcyjny: środkowe łączniki wchodzą luźno za to boczne bardzo usztywniają konstrukcję i sprawiają, że te środkowe nie idą równolegle do osi gąsienic co mnie trochę delikatnie mówiąc lekko zirytowało. Sprawdzałem sobie jak wyszło to innym modelarzom i na szczęście po pomalowaniu i pobrudzeniu nie jest to bardzo widoczne ale niesmak jednak pozostaje bo trochę pracy trzeba w nie włożyć. Na surowo wygląda to tak: Miałem okazję oglądać na żywo model wykonany z zestawu Hobby 2000 z gumiakami i powiem szczerze, że miałem spory problem żeby się zorientować czy to gumowce czy ruchome i poznałem tylko po tym, że zęby prowadzące nie miały dziurki w środku bo chyba jedynie pod tym względem te ruchome górują nad dobrze przygotowanymi gumowymi paskami. Pod względem odwzorowania wyglądu nie są też idealne bo może i mamy dziurkę w tych zębach ale powinny też mieć dziurkę w sworzniach a są pełne. Jeśli więc zastanawiasz się który model kupić ze względu na gąsienice, to biorąc pod uwagę cenę zestawu Academy i ilość pracy, którą trzeba włożyć w ich wykonanie to już raczej nie powinieneś się zastanawiać. Jeśli chodzi o skromne blaszki, to siatkę na koszu wieży można też zawsze ogarnąć jakimś uniwersalnym Aberem albo czymś takim w podobie...
