-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Bardzo podobają mi się te rdzawe przetarcia na podłodze
-
Wieża rozpoczęta. Narazie powolne przygotowywania pod teksturowanie. Wzmocniłem szew technologiczny biegnący dookoła wieży i wyrzeźbiłem wypukłość pancerza na mechanizm obrotowy. Dodałem efekt odcięcia od formy na jarzmie działa i bokach. No i zdecydowałem przerobić spawy łączące strop z bokami bo RFM znów uznał, że spawaczem w fabryce 183 był niemiecki jeniec. Takie narzygane są chyba bardziej na miejscu. Po nałożeniu tekstury odlewu zajmę się jeszcze spawem na policzku wieży bo też taki ładny, amerykański...
-
Fantastyczne modele i świetne osadzone na podstawce - wszystko ze sobą bardzo dobrze współgra. Widowiskowe i realistyczne Wybacz ale nie mogłem się powstrzymać:
-
Tak @Grzes wszystko o czym piszesz jest prawdą. Ale w demokracji jako społeczeństwo mamy choćby minimum wpływu na decyzje polityków bo żeby rządzić (być dalej przy korycie) to potrzebują naszych głosów. Wystarczyłby jeden dziennikarz z jajami na konferencji prasowej, który wypytałby ich o te wszystkie sprawy tutaj wspomniane. W skrócie czemu jesteśmy takimi frajerami, dlaczego pozwalamy się tak traktować skoro mamy wstawać z kolan i jak długo jeszcze zamierzają na kolanach pielgrzymować do Kijowa (od czasu do czasu dostając z liścia) zamiast twardo stać na polskiej ziemi (i polskiej racji stanu). Muszą sobie zdawać sprawę, ze jeśli nie ogarną tego tematu to zagospodaruje to skrajna prawica i do wyborów im ta narracja przejdzie wśród społeczeństwa z poczuciem krzywdy i zaniedbania własnych interesów państwowych. A wtedy żegnaj koryto albo koalicja z falangą.
-
Napewno bylo to lepsze niz zachowanie naszego p. S . ,,Lorda,, ktorego wypowiedz byla z radoscia powitana a nastepnie cytowana przez strone rosyjska w temacie sprawcy uszkodzenia rurociagu na Baltyku. "Lepiej milczeć i być uznanym za głupca, niż coś powiedzieć i rozwiać wszelkie wątpliwości". Mark Twain Lord jest wykształcony i oczytany, więc zapewne zna lub kiedyś słyszał a jednak się nie zastosował. Dyplomata z doświadczeniem... Co całkowicie nie rozgrzesza według mnie polskich władz za trzymanie całego świata w niepewności (nawet złotówka zareagowała w przewidywalny sposób). Dopiero Biden musiał się obudzić żeby powiedzieć wszystkim co się w Polsce stało. Poza tym wyszło na to, że dobrze że mamy tą Amerykę bo przynajmniej oni wiedzą co się u nas dzieje. Tak właściwie to myślę, że i nasi wiedzieli o wiele wcześniej co się stało bo nawet jeśli nie na podstawie własnych informacji to amerykański wywiad pracuje 24h i pewnie takie dane przekazali. Taką informację powinien ogłosić polski prezydent/premier/minister obrony jako gospodarz kraju w którym nastąpiło wydarzenie, ale nasi są zesrani kiedy mają powiedzieć coś, co nie jest po myśli Ukraińców. A tu by wyszło, że Zełeński kłamie a nawet napuszcza NATO na Rosję na podstawie niesprawdzonych informacji. W konsekwencji wobec światowej opinii publicznej wyszło na to, że ani polskie władze, wojsko czy wywiad nie ogarniają co się dzieje na ich terytorium. Wg mnie klęska wizerunkowa
-
Tutaj to już najbardziej liczą się oczekiwania modelarza względem swojego modelu
-
Szczerze mówiąc też mi się tak wydawało a przynajmniej mam taką nadzieję bo za żadnego trolla czy fanboja się nie uważam, ale też przypinanie komuś łatki według ustalonego klucza jest kompletnie nietrafione. Ja się w ten klucz świetnie wpisuję tak jak i moje wcześniejsze wypowiedzi dlatego też może wyszedłem z czystej przezorności przed szereg żeby poddać się weryfikacji To jest kluczowe pytanie ze względów interesów egzystencjalnych Polski i każdy je sobie powinien zadać i nie wstydzić się swojego zdania. Moja odpowiedź moimi słowami: Choć dla wielu może się wydać że jest całkiem racjonalna to wielu uzna też za niepoprawną politycznie bo wyrażam wątpliwość w partnerstwo obu krajów. Jakby się losy kontaktów Polski i Ukrainy nie układały w przyszłości to takie sąsiedztwo będzie o wiele bezpieczniejsze i to moim zdaniem powinien być nasz priorytet w zapatrywaniu się na bieżące wydarzenia.
-
Tutaj masz ewidentną racje, to nie jest ten numer. Ale podobieństwo oznakowań może sugerować, że mogły mieć ze sobą coś wspólnego. Na drugim zdjęciu (to z dalsza) widać, że wnętrze włazu jest jaśniejsze od reszty mniej wyeksponowanego pancerza. Dodatkowo sam właz powinien kłaść cień na swój spód a mimo to jest tam całkiem jasno, że widać nawet zarys klapek peryskopów. Taka ja to widzę i raczej w to pójdę.
-
Dzięki przeogromne - czyli można robić. Wszystkie części wymienne typu błotniki, liny holownicze czy zapas gąsienic zostawię wg własnego pomysłu bo to się mogło zmieniać z biegiem czasu ale wieża jak najbardziej podejdzie. Świetne zdjęcia no i ten właz kierowcy malowany na biało od wewnątrz też mi super leży.
-
Myślę że może to dotyczyć samych gwarancji którego udzieliły kiedyś Ukrainie mocarstwa. Nie znam dokładnie treści ale mogły się tam znajdować jakieś zapisy o nie ingerowanie w taki sposób na terenie Ukrainy. Gdyby USA zdecydowałyby się na taki krok to zostałby oprotestowany zapewne z pozytywnym skutkiem w ONZ a Ameryka w myśl jakiejś rezolucji wycofałaby się z tego pozostając w pamięci jako mąciciel. Nawet jeśli taka sytuacja mogłaby mieć miejsce nawet w zgodzie z prawem międzynarodowym i traktatami to właśnie Ameryka zostałby uznana za głównego prowodyra. O szczekaniu NATO u granic Rosji mówiłby nie tylko papież, media z rosyjskim kapitałem ale nawet wiele mediów zachodnich mając w pamięci trefne argumenty legitymizujące druga wojnę w zatoce. O ryzyku bezpośredniej konfrontacji nie ma nawet co wspominać bo wszyscy o tym wiemy. No jestem bo udziału w tym konflikcie na szczęście nie biorę. W obliczu zupełnie bezzasadnej, brutalnej agresji popieram Ukrainę Zawsze! Oczywiście, że nutka wątpliwości jest bo zdaję sobie sprawę, że wiem tyle ile chcą żebym wiedział lub ile im się przez przypadek uleje. Czyli wychodzi na to, że spełniam wszystkie znaki szczególne ruskiego trolla Mam tylko nadzieję, że nikt mnie nie napiętnuje kolczastą onucą (za to prawdziwą i przede wszystkim nówkę nie śmiganą mogę przyjąć, bo miałem okazję testować i jak jest cholernie zimno to dają radę lepiej od skarpet). Za to jestem a przynajmniej staram się być symetrystą i nie widzę w tym nic złego. Panowie, nie bawmy się w kołchoźników i kowbojów. Nie róbmy polowania na czarownice.
-
Ślubowanie z malowaniem Jeśli ktoś zna powód, dla którego to malowanie nie może być użyte niech powie to teraz albo zamilknie na wieki. A tak na serio będę wdzięczny jeśli ktoś ma wiedzę lub dokumentację, która potwierdzi lub wykluczy zasadność tego konkretnego malowania dla czołgu fabryki 183 z wieżą produkcji lato'44.
-
Mniej więcej tak suwerenny jak Polska Ludowa bo tę drużynę komuchów do której chcieli dołączyć ktoś im tam ufundował a wiadomo jak drużyna komuchów przekonywała do swojej racji społeczeństwo. To akurat wojna gdzie nie było moralnych przegranych i zwycięzców. Sieczka totalna tak jak już pisałem w sytuacji nieporównywalnej do dzisiejszych realiów. Czyli uważasz, że Ruski Mir ma przed sobą większą przyszłość? No nie wiem... Wiem natomiast, że Plan Marschala (a to też był przede wszystkim interes a nie dobroduszność) był o wiele skuteczniejszy niż Plan Stalina bo mimo, że byliśmy w obozie państw które wygrały wojnę a Niemcy ją przegrali to Polacy jeżdżą do Niemiec na saksy a nie odwrotnie. No i setki Niemców, którzy ryzykowali życiem żeby przeskoczyć mur też chyba nie wybierali kierunku skoku na chybił trafił. Jesteśmy w takim beznadziejnym położeniu(Ukraina także), że i tak i tak musimy stanąć na którymś brzegu bo spadniemy w przepaść. Różnica jest taka, że my zdążyliśmy stanąć tam gdzie lepiej zanim otrząsnęli się po rozpadzie sojuza a Ukraina była trzymana przy Rosji poprzez marionetkowe rządy i drogę na zachód miała mocno opóźnioną. Problemów zachodu i wschodu nie ma nawet co porównywać. Nasz kryzys jest dla nich normalnością lub nawet względnym dobrobytem. W tak beznadziejnej sytuacji w jakiej znalazła się Ukraina można a nawet trzeba się zdobyć na altruizm ale też uważam, że wzięliśmy na siebie o wiele więcej niż jesteśmy w stanie unieść. Zarówno pomoc militarna jak i humanitarna jest kompletnie skopana przez nasz rząd (nie utrzymamy milionów uchodźców na równych prawach obywatelskich jak i nie kupimy sobie całego nowego Wojska Polskiego na już w czasie tak mocnych zawirowań gospodarczych). Jeśli ktoś by chciał podnieść argument, że USA czy UK mieszają w tej wojnie wysyłając sprzęt i dostarczając wszystkich informacji wywiadowczych to przypominam, że mają do tego pełne prawo (a nawet obowiązek) bo są gwarantem nienaruszalności ukraińskich granic na mocy umów międzynarodowych, które Rosja bezczelnie złamała sam też będąc ich stroną. To wysyłanie samego sprzętu to i tak jest wersja light bo mają nawet całkowite prawo wjechać tam wszystkim co mają z własnymi żołnierzami i pod własnym sztandarem ale tego nie robią bo to byłoby bardziej niebezpieczne dla całego świata niż wszystkie wojny zastępcze w czasach zimnej wojny razem wzięte.
-
W Wietnamie to bałagan zaczął się po kapitulacji japońskich władz okupacyjnych i chęci Francuzów do odzyskania kontroli nad tymi terytoriami. No ale militarne zdolności Francuzów to już były raczej znane i tą sytuację próbował wykorzystać Ho Chi Minh i stojący za nim Związek Radziecki na co Ameryka chcąc zatrzymać pochód komunistów na nowe kraje zdecydowała się interweniować. Sytuacja w pełni zimnej wojny kiedy cały świat siedział na beczce prochu paląc papierosa zupełnie nieporównywalna do czasów współczesnych. Wojna wyjątkowo brudna i okropna i nie zamierzam wybielać żadnej ze stron. Pierwsza wojna w zatoce była odpowiedzią na atak Irkijczyków na Kuwejt - moim zdaniem jak najbardziej uzasadniona interwencja koalicji i przy okazji położenie łapy na złożach ropy bo jak to w polityce nie chodzi o dobro i zło tylko o interesy. Jeszcze raz podkreślę, że moim zdaniem wynikło z tej interwencji więcej dobrego niż złego mogłoby się wydarzyć. Druga wojna w zatoce to totalna ściema Amerykanów, która podważyła do nich zaufanie wielu sojuszników kiedy wszystkie oszustwa wyjaśniające interwencje wyszły na jaw. Raczej jedna z ciemniejszych kart amerykańskiej dyplomacji. Jak widzisz staram się podejść do każdej stron bez większych emocji (emocje mogą się u mnie pojawić kiedy sprawa dotyczy Polski) bo każdy kraj ma swoje za uszami. Rosyjska agresja na Ukrainę to typowa wojna o teren, wpływy, narzucenie własnej dominacji i absolutnie nic tego nie tłumaczy. Nawet to, że "Ameryka nie lepsza" no bo niby w jaki sposób? Swoją drogą gdybyś miał przed drzwiami dwóch smutnych panów i jeden chciał Ci sprzedać American Dream a drugi Ruski Mir to co byś wybrał? Opcja walnięcia drzwiami niedostępna. Dziwisz się Ukraińcom, że wybrali bramke nr jeden i teraz płaca za to okropną cenę?
-
I to chyba jest najtrafniejsze sformułowanie podsumowujące tą dyskusje o sympatiach i niechęciach jednych i drugich, która się ciągnie już od kilku stron. Już sama agresja Rosji na suwerenne państwo chcące podążać wybraną przez siebie drogą jest kompletnie nie do obrony nawet gdyby pominąć wszelkie bezpośrednie zbrodnie takie jak czystki wśród ludności, bombardowania cywilnych obiektów i infrastruktury czy grabieże. Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie wojnę zbrodniczą, która sama zaczęła i cokolwiek Ukraińcy by teraz Rosjanom nie zrobili to i tak nie mają nawet co liczyć na współczucie światowej opinii publicznej. Ale też nie wpatrywałbym się bezkrytycznie we wszystko co robią i mówią Ukraińcy tylko zastanowiłbym się co z tego wszystkiego wyniknie dla Polski bo jak mniemam wszyscy jesteśmy tutaj Polakami i to powinno być wyznacznikiem naszego myślenia o tych wydarzeniach za nasza wschodnią granicą. I wracając do tej relatywizacji jednych zbrodni do drugich to były ambasador Ukrainy w Niemczech powiedział: "W czasie drugiej wojny światowej Polacy byli takimi samymi wrogami ja nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki." W takim prostym równaniu III Rzesza = IIRP = ZSRR holokaust = polska okupacja = wielki głód. Jeśli w dyplomacji i ogólnie stosunkach międzynarodowych każdy najdrobniejszy niuans ma znaczenie to poprostu dostaliśmy z liścia. Drugi raz dostaliśmy z liścia kiedy ten osobnik dostał awans na wiceministra spraw zagranicznych. I to wszystko w sytuacji kiedy jeszcze potrzebują naszego wsparcia to mam poważne obawy co będzie kiedy okrzepną i już nie będą nas potrzebować. Rosja tak naprawdę nigdy nie rozliczyła się ze swojej trudnej przeszłości i to miedzy innymi skutkuje tym co się teraz dzieje na Ukrainie. Tutaj też widzę pewną analogię i zagrożenie dla nas na przyszłość. Podziwiam naród ukraiński za ten heroiczny opór, zaciętość i nieugiętość wobec znacznie silniejszego przeciwnika. Chciałbym mieć wśród nich przyjaciół i sojuszników ale obawiam się, że przy takiej narracji z ich strony i pierdołowatości naszych władz, które są w stanie sobie prawie że gardło poderżnąć w ich sprawie stanie się zupełnie inaczej. Nawet po upadku tej rakiety próbowali nas nieładnie rozgrywać i wciągać głębiej w to wszystko. Na szczęście Wujek Sam stanowczo przerwał to wszystko bo nasze pierdołowate władze nie były w stanie poskromić tej przedwcześnie ogłoszonej agresji na kraj NATO. Tak się nie traktuje partnerów ale frajerów, no ale sami im na to pozwalamy na każdym kroku kiedy milczymy obrywając kolejnym liściem. Mieli od początku tej wojny moją sympatię i choć ludności ukraińskiej tak poprostu po ludzku ogromnie współczuję to ich władzom już nic a nic nie ufam. Bez względu na to jak skończy się ta wojna to i tak w taki czy inny sposób trzeba będzie spoglądać czujnym okiem na wschód bo tam ktoś ma chyba niedokończone pewne sprawy. Choć oczywiście wolałbym, żeby tam była niezależna Ukraina a nie Rosja bo Rosja będzie kiedyś w stanie zrobić nam duże "kuku" a Ukraina już niekoniecznie i do tego trzeba dążyć rozsądną pomocą ale i oczekiwać w zamian refleksji nad własną postawą wobec kraju, który tytułuje się partnerem. Więc poprostu ogromnie się dziwię, że skaczecie sobie do gardeł w prezentowaniu racji tych czy tamtych a przecież powinniśmy zdroworozsądkowo myśleć o racji własnego państwa.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Panowie, pytanko: kalkomanie Weikert - dobre to jest czy nie za bardzo? Grubość filmu, wytrzymałość, podatność na płyny zmiękczające - ktoś ma jakieś doświadczenie z tym producentem? -
Będzie zrobione - dzięki!
-
Choć ja akurat wolę pojazdy w stylizacji poligonowej to muszę powiedzieć, że czyste a ładne Co do śladów eksploatacji to wiadomo, ze nie było jak poszaleć bo to w końcu LWP. Mimo że nie ma tu wyraźnej gry kolorami to na pewno nie jest nudny czy nijaki - dużo tu robi wyraźny wash choć miejscami niezbyt dokładne wytarte to ropowanie no i lekko błyszcząca powierzchnia wykorzystuje też światło otoczenia przez co model jest bardziej plastyczny. Ja bym go nie matowił bo może się zrobić o wiele bardziej płasko. A propo podstawki to do koncepcji defiladowo paradnej wiele nie trzeba - dostepny jest gotowiec z Tamiya po przystępnej cenie i wystarczy trochę pigmentu zapuścić w zakamarki a model na takim podłożu od razu wiele zyska do ogólnej prezencji. https://www.mojehobby.pl/products/Diorama-material-sheet-stone-paving-B.html
-
Czy możesz sprecyzować kiedy był produkowany model wczesny a kiedy późny bo tam zmiany w produkcji były chyba częstsze? Jakby co, to błotnik specjalnie użyty kanciasty bo zaokrąglony nie za bardzo mi się podoba. W planach mam zamiar pomalować ten element na inny odcień zielonego jako przełożony z innego wozu. Ogólnie planuję produkcję lato'44 bo taką zamierzam zrobić wieżę - czy koła mieszczą się w tym okresie? Z tego co kojarzę to późne(?)/ powojenne miały jeszcze kalamitki na środkach dekli.
-
Hawker Hurricane Mk 1A. - Dywizjon 303 Bitwa o Anglie, Hobby2000, 1:72
TAW odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Mógłbym nawet pójść w zakład u buka, że podejście na pewno będzie i zaskoczy bo najzwyczajniej w świecie ludziom opatrzą się modele wykonywane dotychczasowymi technikami, a ktoś będzie chciał się wyróżnić spośród tłumu i prędzej czy później ruszy lawina, która złamie wcześniej ustalony porządek. Odejście czy też tylko nagięcie realizmu daje zupełnie nowe możliwości w prezentacji swojej pracy, pokazania swojej wizji czy umiejętności stosowania jakiejś techniki - to jest dla każdego ogarniającego temat malowania kusząca opcja żeby się zaprezentować zwracającym na siebie uwagę modelem, który zapadnie komuś w pamięć. I dla mnie jak najbardziej ok, że wciąż poszukuje się nowych wizji bo w modelarstwie (czy też frajdolarstwie) podoba mi się to, że choćbyśmy dostali ten sam model i tą samą chemię to każdy zrobi go inaczej - drugiego takiego ze świecą szukać. Nie zmienia to faktu, że każdy będzie oceniał taką prace przez pryzmat swojego gustu i własnego podejścia do tego hobby i opinie będą zawsze podzielone, a zmienić się może tylko akceptowalność takich wykonań pod wpływem efektu skali. Ale zapewne masz rację, że to chyba jeszcze nie ten czas, choć ja bym się nie bał zawieźć takiego modelu na wystawę. -
Dragon 6950 Tiger I 1:35 wersja wczesna z bitwy o Kharkov
TAW odpowiedział KaMiV13 → na temat → [M]Warsztat
Zwaloryzowany w każdym calu i detalu - miażdżysz Jeden z tych, co to szkoda będzie malować. -
Lepiej się nie afiszuj bo wpadną marines, krzykną "for for sewen" i model zabiorą - a szkoda by było bo złota robota
-
Hawker Hurricane Mk 1A. - Dywizjon 303 Bitwa o Anglie, Hobby2000, 1:72
TAW odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Szczerze to byłem bardzo zainteresowany tym malowaniem jak to koledzy określili Picasso - ciekawie to sobie wymyśliłeś i wg mnie było bardzo efektowne (choć nierealistyczne) i nowatorskie w samolotach. Jedynym problemem byłoby utrzymanie ciągu logicznego rozjaśnień na obu kolorach naraz bo pierwszy kolor i tak trzeba by było maskować. Za to śmiało mógłbyś kiedyś tego spróbować na jednokolorowym malowaniu, choć będzie takie kafelkowanie na pewno wzbudzać spore kontrowersje wśród jednych a zarazem zainteresowanie wśród drugich. I ja będę wśród tych drugich bo lubię popatrzeć na takie wykonania przełamujące rutynę. Wszak kiedyś cały ten "cyrk" z modulacją/światłocieniem i innymi nierealistycznymi bajerami były uznawane za herezję modelarską i wciąż nie wszystkich do siebie przekonały, ale na stałe weszły do kanonu wykonywania modeli. Z mojej strony to szkoda, że nie udało się dowieźć tego efektu do końca ale zachęcam do spróbowania innym razem, może tak kiedyś będzie się wykonywać modele samolotów że tak powiem na "porządku dziennym" -
Ok. Przeszukam jego ofertę. Nie wiedziałem, że Przemek robi przeźroczyste wydruki - coś musiało mnie ominąć
-
Zimno na tym zdjęciu Bonjour jak za oknem, a ten osadzony za szybką to zarąbisty ukryty smaczek
-
Ze względu na sprężystość blaszek nie udało mi się pochytać zbiorników na CA i zdecydowałem się na zestawowe, ale trochę je podniszczyłem bo takie nówki gładziutkie by mi tu nie pasowały. Po tym mogłem dokończyć oba boczki. Więc ogólnie dół można uznać za skończony i przechodzić do wieży. Brakuje tu jedynie lin do holowania bo na to przyjdzie czas dopiero na końcu i lampy. Nad lampą jescze się zastanawiam - zestaw nie zawiera przezroczystych elementów więc dokupiłem reflektor z Voyagera ale nie wiedziałem takiego typu reflektora na żadnym T-34 i zastanawiam się jeszcze nad zrobieniem tej lampy bez szkła (po wywierceniu miejsca na żarówkę). Co sądzicie o tym szkiełku?
