-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
I to chyba jest najtrafniejsze sformułowanie podsumowujące tą dyskusje o sympatiach i niechęciach jednych i drugich, która się ciągnie już od kilku stron. Już sama agresja Rosji na suwerenne państwo chcące podążać wybraną przez siebie drogą jest kompletnie nie do obrony nawet gdyby pominąć wszelkie bezpośrednie zbrodnie takie jak czystki wśród ludności, bombardowania cywilnych obiektów i infrastruktury czy grabieże. Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie wojnę zbrodniczą, która sama zaczęła i cokolwiek Ukraińcy by teraz Rosjanom nie zrobili to i tak nie mają nawet co liczyć na współczucie światowej opinii publicznej. Ale też nie wpatrywałbym się bezkrytycznie we wszystko co robią i mówią Ukraińcy tylko zastanowiłbym się co z tego wszystkiego wyniknie dla Polski bo jak mniemam wszyscy jesteśmy tutaj Polakami i to powinno być wyznacznikiem naszego myślenia o tych wydarzeniach za nasza wschodnią granicą. I wracając do tej relatywizacji jednych zbrodni do drugich to były ambasador Ukrainy w Niemczech powiedział: "W czasie drugiej wojny światowej Polacy byli takimi samymi wrogami ja nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki." W takim prostym równaniu III Rzesza = IIRP = ZSRR holokaust = polska okupacja = wielki głód. Jeśli w dyplomacji i ogólnie stosunkach międzynarodowych każdy najdrobniejszy niuans ma znaczenie to poprostu dostaliśmy z liścia. Drugi raz dostaliśmy z liścia kiedy ten osobnik dostał awans na wiceministra spraw zagranicznych. I to wszystko w sytuacji kiedy jeszcze potrzebują naszego wsparcia to mam poważne obawy co będzie kiedy okrzepną i już nie będą nas potrzebować. Rosja tak naprawdę nigdy nie rozliczyła się ze swojej trudnej przeszłości i to miedzy innymi skutkuje tym co się teraz dzieje na Ukrainie. Tutaj też widzę pewną analogię i zagrożenie dla nas na przyszłość. Podziwiam naród ukraiński za ten heroiczny opór, zaciętość i nieugiętość wobec znacznie silniejszego przeciwnika. Chciałbym mieć wśród nich przyjaciół i sojuszników ale obawiam się, że przy takiej narracji z ich strony i pierdołowatości naszych władz, które są w stanie sobie prawie że gardło poderżnąć w ich sprawie stanie się zupełnie inaczej. Nawet po upadku tej rakiety próbowali nas nieładnie rozgrywać i wciągać głębiej w to wszystko. Na szczęście Wujek Sam stanowczo przerwał to wszystko bo nasze pierdołowate władze nie były w stanie poskromić tej przedwcześnie ogłoszonej agresji na kraj NATO. Tak się nie traktuje partnerów ale frajerów, no ale sami im na to pozwalamy na każdym kroku kiedy milczymy obrywając kolejnym liściem. Mieli od początku tej wojny moją sympatię i choć ludności ukraińskiej tak poprostu po ludzku ogromnie współczuję to ich władzom już nic a nic nie ufam. Bez względu na to jak skończy się ta wojna to i tak w taki czy inny sposób trzeba będzie spoglądać czujnym okiem na wschód bo tam ktoś ma chyba niedokończone pewne sprawy. Choć oczywiście wolałbym, żeby tam była niezależna Ukraina a nie Rosja bo Rosja będzie kiedyś w stanie zrobić nam duże "kuku" a Ukraina już niekoniecznie i do tego trzeba dążyć rozsądną pomocą ale i oczekiwać w zamian refleksji nad własną postawą wobec kraju, który tytułuje się partnerem. Więc poprostu ogromnie się dziwię, że skaczecie sobie do gardeł w prezentowaniu racji tych czy tamtych a przecież powinniśmy zdroworozsądkowo myśleć o racji własnego państwa.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Panowie, pytanko: kalkomanie Weikert - dobre to jest czy nie za bardzo? Grubość filmu, wytrzymałość, podatność na płyny zmiękczające - ktoś ma jakieś doświadczenie z tym producentem? -
Będzie zrobione - dzięki!
-
Choć ja akurat wolę pojazdy w stylizacji poligonowej to muszę powiedzieć, że czyste a ładne Co do śladów eksploatacji to wiadomo, ze nie było jak poszaleć bo to w końcu LWP. Mimo że nie ma tu wyraźnej gry kolorami to na pewno nie jest nudny czy nijaki - dużo tu robi wyraźny wash choć miejscami niezbyt dokładne wytarte to ropowanie no i lekko błyszcząca powierzchnia wykorzystuje też światło otoczenia przez co model jest bardziej plastyczny. Ja bym go nie matowił bo może się zrobić o wiele bardziej płasko. A propo podstawki to do koncepcji defiladowo paradnej wiele nie trzeba - dostepny jest gotowiec z Tamiya po przystępnej cenie i wystarczy trochę pigmentu zapuścić w zakamarki a model na takim podłożu od razu wiele zyska do ogólnej prezencji. https://www.mojehobby.pl/products/Diorama-material-sheet-stone-paving-B.html
-
Czy możesz sprecyzować kiedy był produkowany model wczesny a kiedy późny bo tam zmiany w produkcji były chyba częstsze? Jakby co, to błotnik specjalnie użyty kanciasty bo zaokrąglony nie za bardzo mi się podoba. W planach mam zamiar pomalować ten element na inny odcień zielonego jako przełożony z innego wozu. Ogólnie planuję produkcję lato'44 bo taką zamierzam zrobić wieżę - czy koła mieszczą się w tym okresie? Z tego co kojarzę to późne(?)/ powojenne miały jeszcze kalamitki na środkach dekli.
-
Hawker Hurricane Mk 1A. - Dywizjon 303 Bitwa o Anglie, Hobby2000, 1:72
TAW odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Mógłbym nawet pójść w zakład u buka, że podejście na pewno będzie i zaskoczy bo najzwyczajniej w świecie ludziom opatrzą się modele wykonywane dotychczasowymi technikami, a ktoś będzie chciał się wyróżnić spośród tłumu i prędzej czy później ruszy lawina, która złamie wcześniej ustalony porządek. Odejście czy też tylko nagięcie realizmu daje zupełnie nowe możliwości w prezentacji swojej pracy, pokazania swojej wizji czy umiejętności stosowania jakiejś techniki - to jest dla każdego ogarniającego temat malowania kusząca opcja żeby się zaprezentować zwracającym na siebie uwagę modelem, który zapadnie komuś w pamięć. I dla mnie jak najbardziej ok, że wciąż poszukuje się nowych wizji bo w modelarstwie (czy też frajdolarstwie) podoba mi się to, że choćbyśmy dostali ten sam model i tą samą chemię to każdy zrobi go inaczej - drugiego takiego ze świecą szukać. Nie zmienia to faktu, że każdy będzie oceniał taką prace przez pryzmat swojego gustu i własnego podejścia do tego hobby i opinie będą zawsze podzielone, a zmienić się może tylko akceptowalność takich wykonań pod wpływem efektu skali. Ale zapewne masz rację, że to chyba jeszcze nie ten czas, choć ja bym się nie bał zawieźć takiego modelu na wystawę. -
Dragon 6950 Tiger I 1:35 wersja wczesna z bitwy o Kharkov
TAW odpowiedział KaMiV13 → na temat → [M]Warsztat
Zwaloryzowany w każdym calu i detalu - miażdżysz Jeden z tych, co to szkoda będzie malować. -
Lepiej się nie afiszuj bo wpadną marines, krzykną "for for sewen" i model zabiorą - a szkoda by było bo złota robota
-
Hawker Hurricane Mk 1A. - Dywizjon 303 Bitwa o Anglie, Hobby2000, 1:72
TAW odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Szczerze to byłem bardzo zainteresowany tym malowaniem jak to koledzy określili Picasso - ciekawie to sobie wymyśliłeś i wg mnie było bardzo efektowne (choć nierealistyczne) i nowatorskie w samolotach. Jedynym problemem byłoby utrzymanie ciągu logicznego rozjaśnień na obu kolorach naraz bo pierwszy kolor i tak trzeba by było maskować. Za to śmiało mógłbyś kiedyś tego spróbować na jednokolorowym malowaniu, choć będzie takie kafelkowanie na pewno wzbudzać spore kontrowersje wśród jednych a zarazem zainteresowanie wśród drugich. I ja będę wśród tych drugich bo lubię popatrzeć na takie wykonania przełamujące rutynę. Wszak kiedyś cały ten "cyrk" z modulacją/światłocieniem i innymi nierealistycznymi bajerami były uznawane za herezję modelarską i wciąż nie wszystkich do siebie przekonały, ale na stałe weszły do kanonu wykonywania modeli. Z mojej strony to szkoda, że nie udało się dowieźć tego efektu do końca ale zachęcam do spróbowania innym razem, może tak kiedyś będzie się wykonywać modele samolotów że tak powiem na "porządku dziennym" -
Ok. Przeszukam jego ofertę. Nie wiedziałem, że Przemek robi przeźroczyste wydruki - coś musiało mnie ominąć
-
Zimno na tym zdjęciu Bonjour jak za oknem, a ten osadzony za szybką to zarąbisty ukryty smaczek
-
Ze względu na sprężystość blaszek nie udało mi się pochytać zbiorników na CA i zdecydowałem się na zestawowe, ale trochę je podniszczyłem bo takie nówki gładziutkie by mi tu nie pasowały. Po tym mogłem dokończyć oba boczki. Więc ogólnie dół można uznać za skończony i przechodzić do wieży. Brakuje tu jedynie lin do holowania bo na to przyjdzie czas dopiero na końcu i lampy. Nad lampą jescze się zastanawiam - zestaw nie zawiera przezroczystych elementów więc dokupiłem reflektor z Voyagera ale nie wiedziałem takiego typu reflektora na żadnym T-34 i zastanawiam się jeszcze nad zrobieniem tej lampy bez szkła (po wywierceniu miejsca na żarówkę). Co sądzicie o tym szkiełku?
-
Poza tym, że jest moc to wycieniowałbym bardziej osłonę jarzma i ją zmatowił i jeszcze stłumiłbym ubytki gumy na kołach bo mocno dają po oczach. Przypuszczam, że i tak pewnie jeszcze zajmowałbyś się tymi elementami ale tak a wszelki wypadek żeby nie zapomnieć
-
No robi to wszystko wrażenie... Tyle razy się zarzekałem, że w modelarstwie czegoś nie zrobię. Być może kiedyś
-
Jeszcze się poparzę Jakoś nie mogę się przekonać do tego - zostanę przy CA.
-
Wyszła ok ale ile razy mi się rozwaliła...
-
Pierwsza skrzynka z blaszek. Myślałem, że to łatwiejsza robota
-
Tyrałbym bardziej ale i w minimalistycznym weatheringu też mu dobrze. Fajne, nienachalne zacieki, wash widoczny ale nie oczobitny jak to czasem się zdarza na jasnych pojazdach i w kolorze bazowym też trochę niepokoju - mi się podoba. Jedna uwaga - stoi na betonce więc gąski powinny się trochę świecić metalem
-
Stary model w nowoczesnym wykonaniu i prezentuje się bardzo dobrze - włożona w niego praca już procentuje i wygląda znacznie lepiej niż się tego spodziewałem na początku warsztatu. A to jeszcze nie koniec...
-
E tam brzydki... Bardzo fajna pudełkowa konstrukcja i ma swój urok.. jak Fiat 126 Model bardzo dobrze idzie a ja mam pytanie o zieloną farbę (nr z palety i producent) w poszukiwaniu czegoś na swojego teciaka bo bardzo fajna zieleń wyszła na czarno białej bazie, a pewnie też będę go malował w ten sposób.
-
Grzbiet i zadek też do odhaczenia jako skończone. Elementy płyty nadsilnikowej będą zdejmowane żeby wymalować wnętrze. Na szczęście spasowanie w tym rejonie jest b. dobre więc będzie można sobie pozwolić na wklejenie tego już po malowaniu. Na tylnej płycie wymieniłem tylko osłony kabli na druciane bo pomimo, że miejscami model jest naprawdę fajnie zrobiony to ten detal był wybitnie półokrągły. Spiłowałem też od środka rury wydechowe (zestawowe było bardzo grubaśne), trochę je podniszczyłem i dodałem szew na środku. Na rantach dorobiłem ślady po odcięciu od formy ale to będzie dopiero widoczne po washu
-
Zapchajdziura czy wypełniający lukę - pierwsze określenie wiadomo, natomiast drugie też wydaje mi się niezbyt fortunne. Kojarzy mi się z takim pośpiesznym ,prowizorycznym i wymuszonym działaniem. Choć nie takie były intencje osoby odpowiedzialnej za ten zwrot, to właśnie takie skojarzenia we mnie wywołuje w pierwszej chwili. Ajabym poszedł w coś a'la "Nowe Otwarcie" lub "Nowa Jakość"(bo zaiste jest to nowa jakość w porównaniu z T-72) , na pewno nie w filmowe "Nowa Nadzieja" bo ta jak mówi przysłowie matką głupich . No ale ja nie kończyłem mądrych szkół marketingowych, nie pracuję w ministerstwie i zaczynam zdanie od "No". Trochę to określenie umniejsza produktowi Koreańczyków Za to dobra wiadomość dla nas, modelarzy jest taka, że co najmniej 10 szt. będziemy mogli zrobić prosto z pudła Academy. Te ze zdjęcia nie mają dodatkowego opancerzenia na bokach kadłuba ani wieży, ale w modelu to osobne elementy, więc prawdopodobnie trzeba będzie jedynie zaszpachlować otwory ustalające. Także nasi pancerniacy niech się uczą nowego sprzętu, obsługa techniczna maluje godła jednostki, Toro robi kalki a my sklejamy Problem jedynie z dostępnością modelu - polskie sklepy modelarskie powinny chyba też wysłać swój list intencyjny do Korei
-
Żebyś wiedział gdzie jest nie tak jak trzeba. Chodziło o łatkę na osłonie kabli. Chyba wszystkie modele pomijają ten element i też nie wszystkie czołgi je mają a zawsze można też dodać coś od siebie. Może ktoś będzie kiedyś chciał wykorzystać na swoim modelu.
-
Cholernie realny Piękny weathering.
-
Stan ogólny na dziś. Przód właściwie skończony. I trochę napoczęty lewy boczek.
