Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. Tylko trzeba wziąć pod uwagę, że miejsce wyeksponowane więc musiałoby wyjść ideolo. Będę się martwił jak już się za niego zabiorę...
  2. Chciałem mieć coś niebieskiego w kolekcji czyli policyjnego. No ale z tymi kierunkami to pies pogrzebany @Vieh_sangdyby się nie udało z syrenami to może zmienisz rejestrację bo są kwity na takiego bez syrenek. Ale szyld "firmy" i kogucik ewidentnie do poprawy. Zdjęcie jedynie w celu dyskusji.
  3. Jako, że kiedyś planuję zrobić ten model to się podłączę do tematu z pytaniem. Chodzi mi o kierunkowskazy po bokach pojazdu w okolicy maski. Jedne pojazdy je mają a inne nie. Na boxarcie Trumpetera UAZ je ma a na wypraskach nie widać żadnych miejsc naprowadzających. Czy na ramce przeźroczystej są te dodatkowe elementy? Czy to były inne wersje UAZa (starsza/nowsza) czy doraźne przystosowanie pojazdu do ruchu drogowego?
  4. Jeśli chodzi o utratę głowy to trafił chyba w dobre ręce "Strzelecki! Odpalaj karetę!"
  5. Tak właściwie ziemia mogłaby się tam dostać na butach wchodzącej tam załogi. Poza jakimś ekstremalnym błotem przyczepionym do podeszw butów to nie widzę innej możliwości żeby tam się znalazła i to jeszcze w takiej ilości żeby ją w tej skali uwidocznić. Ale z drugiej strony coś takiego bardzo urozmaica brudzenie modelu i przynajmniej ja bym nie miał zahamowań. Ja się kiedyś nie hamowałem i nie zastanawiałem jak coś takiego się tam mogło nanieść. Powiem szczerze - nie żałuję. Jeśli już się zdecydujesz to przećwicz działanie Sand and Gravel Glue gdzieś na spodzie. U mnie na testach mocno wyżarł dobrze wyschniętego GXa tak więc grubo... Ale po kilku doświadczeniach zauważyłem, że na powierzchnię wcześniej potraktowaną olejami już nie działał tak agresywnie jak na gołą farbe/lakier. Na pewno jak dasz za dużo i się nie wchłonie w ziemię to zostawia wokół matowe wykończenie. Można to na końcu skutecznie zniwelować lakierem matowym po całości modelu.
  6. Z resztą modelu wygląda elegancko
  7. Sytuacja z tym Stugiem przypomina mi nieśmiertelny tekst na podryw: "podobasz mi się, więc nie spi...ol tego" Po olejach wciąż mi się bardzo podoba, więc wierzę w Twoją wizję i umiejętności. Ale pamiętaj, że mi się podoba, więc... No!
  8. Efekt z gazą ciekawy ale w tym konkretnym przypadku nietrafiony - sam zresztą stwierdziłeś, że plandeka wygląda na gładką Ale masz patent jakby kiedyś coś takiego trzeba było zasymulować. Podzielam zdanie Roberta i też korzystałbym z elementu zestawowego ale popracowałbym jeszcze nad nim i dodał charakterystyczne cechy jak pisałem w poprzednim poście. Paski też można by zrobić z aluminiowej tacki do ciasta albo dokupić odpowiedni zestaw blaszek z paskami i dorobić szlufki z drutu. Wiem, że dużo roboty ale zrobiłoby się bardziej 3D. Wszystko zależy jak bardzo chcesz się pobawić z tym modelem. A co do tego co masz w tym momencie wymalowane to ładnie wyszło ale poszedłbym w mocniejsze cieniowanie bo możesz nie dowieźć tego efektu do końca. Światłocień zrobiłbym najpierw techniką B&W bo tak chyba najłatwiej, a potem pokrywał transparentnymi warstwami docelowego koloru. Możesz też rozważyć użycie innego koloru bazowego żeby wprowadzić zróżnicowanie kolorystyczne na modelu. Chyba że wiesz coś na ten temat od swojego taty, bo skoro dla niego ten model to pewnie jest jakoś związany z tym pojazdem.
  9. Powiem Ci Evilu, że dałeś czadu z tymi detalami, w szczególności beczka i szmaty Sama bańka też b. dobrze - nie zmieniałbym nawet jeśli to miałoby być efekciarstwo mało związane z realiami. Zresztą to też wcale nie musi być bańka wyprodukowana rok temu ale np splądrowana w jakiejś szopie gdzieś po drodze. Co do figurek to ze względu na wyposażenie i ładnie pomalowane karabiny a w szczególności klimatyczne zabrudzenie płaszczy, znacznie lepiej prezentują się od tyłu czyli zaplanowane przez Ciebie ich ustawienie na dioramie będzie idealne. No i nie będzie widać tych grubo ciosanych aryjskich twarzy Ale dalej mi tam nie będzie pasował ten mistrzowsko pomalowany Stug. Będziesz go musiał dobrze ściorać żeby wyglądał naturalnie w tym otoczeniu i towarzystwie a szkoda. Biorąc pod uwagę jak żałośnie ci Niemcy wyglądają (figurki wyszły świetnie, ale wyglądają tak, że nawet wstyd od nich żądać reparacji ) to najbardziej pasowaliby do przygnębiającej, ponurej scenki w klimacie totalnej klęski z jakimś osmolonym, podrdzewiałym wrakiem wkopanym we wszechobecne grząskie błoto z wynędzniałą wycofującą się piechotą. Do tego kruki i wrony, które ich rozdziobią A tak świetnie zapowiadającego się Stuga prezentowałbym raczej w klimacie sukcesów początku Barbarossy. Tylko nie wiem czy oznaczenia na pojeździe by Cię puściły. W każdym razie widziałbym go na bardziej "przyjaznej ziemi".
  10. TAW

    T-72M1, Amusing Hobby, 1:35

    Biorąc pod uwagę ilość włożonej pracy i jej jakość, oryginalność konstrukcji, ciekawy temat i pierwsze malunki to bez przesady zapowiada się jeden z lepszych modeli pancernych jaki mieliśmy okazję tu oglądać w tym roku. Albo i nawet nie tylko w tym roku! Podoba mi się to BARDZO!
  11. Rany Julek... Imponujące i majestatyczne. Uciekam z tej galerii bo mi jeszcze coś głupiego strzeli do głowy i popłynę... Dosłownie i w przenośni I na dodatek to pierwszy okręt... Za dużo tych wielokropków ale nie będę opadu szczęki wyrażał emotikonem.
  12. Próbuj, ciekawy jestem jak to wyjdzie choć w tej skali struktura materiału wydaje się być raczej pomijalna. Jakby co to słyszałem, że podobne rzeczy można uzyskać smarując plastik Tamiya Extra Thin lub acetonem tak żeby lekko podżarło wierzchnią warstwę plastiku a potem w odpowiedniej chwili odciskać takie sreberko, które wyściela paczkę papierosów od środka. Ale to tylko słyszałem. Nigdzie nie widziałem ani sam nie robiłem więc za ten sposób nie ręczę.
  13. Tak patrząc na przykładzie tego zdjęcia z opiętą plandeką to nie wiem czy ta gra z chusteczką jest warta świeczki. Podobny efekt można by chyba łatwiej (przynajmniej wg mnie i czysto teoretycznie) uzyskać na części z pudła po lekkiej modyfikacji. Szwy dokleiłbym z malutkiego płaskiego profilu plastikowego, wypukłości żeber ze stelaża załatwiłby mały profil półokrągły. Zagłębienia można by porzeźbić dłutkiem/pilnikiem a fałdy wypukłe nadłożyc np milliputem. Potem szlifnąć to żeby wygładzić powierzchnię. Myślę, że taki sposób dałby większą kontrolę nad końcowym efektem. Będę go kiedyś robił to pewnie w takiej kolejności się za to zabiorę zanim sięgnę po chusteczkę. Ale to takie czysto teoretyczne bo nie miałem tej części w rękach. To przy okazji zapytam czy jest to zwykły plastik czy jakieś "gumoleum" i czy jest ta plandeka na tyle gruba, żeby można ją trochę podpiłować nie robiąc dziury na wylot?
  14. Bardzo dobry debiut w trudnej skali. Jest tam ta drobna niekonsekwencja w brudzeniu podwozia ale b. łatwa do poprawy. Zważywszy, że to pierwszy czołg to jak najbardziej zrozumiałe - trzeba się tego trochę "opatrzeć". Kolory też odbiegają od tego do czego na 7TP przywykliśmy, ale jak sam napisałeś korzystałeś z palety lotniczej. Kamuflaż malowany aerografem na takim maleństwie wyszedł bardzo dobrze - widać dużą wprawę Jestem pod wrażeniem tym bardziej, że w mojej skali pojedyncza łata kamuflażu jest często zbliżona rozmiarem do Twojego czołgu. Jak najbardziej masz możliwości żeby robić świetne modele pancerki, więc może zostaniesz na dłużej? Może tym razem coś w większej skali? W pojazdach różnica między 1/72 a 1/35 to jest jednak przepaść jeśli chodzi o detale i możliwość stosowania różnych technik malarskich i brudzenia.
  15. TAW

    Hotchkiss H-35 (FTF 1/72)

    Dziękujemy, staraliśmy się żeby było i "złote i skromne" Dzięki Na początku siedzieliśmy z modelem przy stole jak amerykańscy naukowcy, teraz przybijamy piątki jak amerykańscy piloci Na następną imprezę modelarską oczywiście zabieramy "drewienko" ze sobą. Dzięki! To brzmi dla mnie groźnie bo w takim razie jeśli jej nie przejdzie ta zajawka to uczeń przerośnie mistrza A podobieństwo do moich "dzieł" rzeczywiście jakieś może być - w końcu dostała do odtworzenia większość technik, które łojciec sam stosuje na swoich modelach. Póki nie wyrobi sobie własnych technik to będzie korzystać z tego co jestem ją nauczyć. A co do kwiatków to warunek był taki że mają być i już . Ale gdybyś kiedyś trafił na inną galerię z czymś podobnym to pamiętaj, że prawdziwy mężczyzna fioletowych kwiatków się nie boi
  16. Ale im mróz ryjki powykrzywiał... Dobrze im tak! Bardzo fajnie wyszło ale ten pierwszy od lewej trochę wygląda jakby był zaskoczony. Jeśli już to można by mu delikatnie obniżyć powiekę albo może ma taki być. No chyba że jest pod wrażeniem Stuga stojącego przed nim
  17. Widok przez drzwi jest super. A może jednak nie zamykać? Na LEDy dałbyś większy opór żeby nie raziły i mogłoby to wszystko bardzo dobrze wyglądać otwarte. Może nie wklejaj tych drzwi na stałe i zostaw sobie uchyloną furtkę do końca na decyzję.
  18. To będzie mega . Tak właściwie kolejnictwo to zupełnie nie moja bajka, ale ten warsztat jakoś wciąga bo ta kompozycja nawet niepomalowana już rozbudza wyobraźnię.
  19. Dzięki @PitersonL. Farby to Protective K z palety AK Real Colors (zieleń), Tamiya NATO Brown i Tamiya NATO Black. Ale należy zwrócić uwagę, że były malowane na czarno białej bazie i jeżeli nie zastosujesz takiej samej techniki to będą wyglądać zupełnie inaczej. Wash i oleje też były, zresztą wszystko jest bardziej opisane w warsztacie (link do niego jest pod ostatnim zdjęciem w poście otwierającym galerię). Lakier błyszczący i matowy to GXy od MR Hobby.
  20. Pierwszy model mojej ośmioletniej córki Oli. Na imprezie w Nowym Targu i Dobczycach moja córka zobaczyła, że modelarstwem zajmują się nie tylko "dorośli panowie" ale też dzieci a nawet dziewczyny. Tak więc zechciała zrobić "swojego czołga". W ten sposób na warsztat wjechał trofiejny H-35 z FTF. Modelik niewielki i części też niewiele, więc idealnie nadawał się na początek, żeby przejść do tego co najbardziej cieszy czyli malowanie. Przy budowie musiałem sporo pomagać, jednak już przy malowaniu i brudzeniu mój wkład ograniczył się tylko do pokazania jak wykonać dany efekt, podkład i lakier nanosiła aerografem. Zdecydowałem, żeby nie malowała narzędzi i czarnych obwódek na kamuflażu bo w tym wieku i tej skali byłoby to dla niej za trudne i mogłoby zepsuć efekt. Tak więc kamuflaż został trochę uproszczony a narzędzia w stylu "malowane razem z czołgiem". Zakładałem, że kalkomanie będę nakładać sam, ale się uparła że chce no i dobrze bo fajnie jej to wyszło. Kompozycję podstawki zaplanowaliśmy razem - słusznie powiedziała żeby nie dawać za dużo krzaczków i innych rzeczy, także sama z siebie stwierdziła ważną w modelarstwie zasadę, że mniej często znaczy lepiej. Wykonanie podstawki poza przyklejeniem dużego krzaka (ze względu na klej CA) całkowicie samodzielne. Wybaczcie, jeżeli jestem nieobiektywny (a na pewno jestem ) ale myślę, że zasłużyła na swoją galerię:
  21. Antislip od Miga wogóle nie przejmie się olejami. Na swoim Challengerze to nawet ciężko mi schodził po MLT. Bez wykałaczki nie da rady tego ruszyć. Ale przy robieniu olejami trzeba wziąć pod uwagę, że na takiej chropowatej powierzchni nawet na lakierze błyszczącym oleje wpijją się bardzo wyraźnie i może być też je ciężko z stamtąd wygonić.
  22. Dzięki Panowie za tak liczne przybycie na ten poligon aż zabrakło mi cukierków. Bardzo miło mi też czytać tak pochlebne opinie od osób, które w modelarstwie już nie jedno widziały i działały. Po ponad półrocznej "walce" z materią to mocno podnosi morale
  23. Ło ranyści, jak w zakładzie jubilerskim. Piękna robota ale ile to waży?
  24. Z jednej strony to fajne, że producent modelu docenił Twoje wykonanie i zamieścił na swoim profilu a z drugiej strony to niezbyt kulturalne jeśli nawet nie zapytał o zgodę na wykorzystanie zdjęć. Co innego jakby jakiś gostek jak Ty czy ja chciałby pokazać jaki fajny model gdzieś widział, a co innego kiedy producent modelu wykorzystuje czyjąś pracę i zdjęcia do promocji swojego produktu. Nie wiem jak ma się sytuacja prawna w tej kwestii bo jak dla mnie to wykorzystanie komercyjne. I na dodatek nic o tym nie wiedziałeś... Jak na taką zdaje się profesjonalną firmę to dosyć słabe . Jak chcieli wykorzystać moje zdjęcia na Takadotoki to się jednak zapytali, a jest to tylko facebookowy profil z pomysłami na model. No cóż, przypuszczam, że jeśli by to miało miejsce w USA to po takiej akcji mógłbyś kupić nowy samochód, a tak to tylko satysfakcja, że model poszedł dalej w świat
  25. Panowie, dziękuję za pomoc w warsztacie! Teraz zapraszam na gradobicie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.