-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Ładny schemacik malowania. Oby tylko nie było widać ubytku farby po chippingu i żeby obeszło się bez mycia.
-
Po 30 godzinach... Jak robiłem zimowe kamuflaże z użyciem Washable White od Miga to wystarczyło, że umyłem aero i zacząłem ścierać. Na początku farba odchodziła w pięknych drobniutkich fragmentach a potem już w coraz większych płatach bo i wody trzeba było więcej i mocniej pędzel dociskać. Tak więc chipping trzeba zostawić na jakiś dzień gdzie można poświęcić modelowi więcej czasu i... co raczej w modelarstwie odradzane śpieszyć się.
-
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
Trzeba by jeszcze założyć temat "Jak modelować żeby nie splajtować" czyli jak zastąpić typową chemię modelarską tańszymi zamiennikami. Taka wiedza w jednym temacie to byłoby coś! -
Sorry stary ale kompletnie ten chipping się wymknął spod kontroli. Sam wiesz, że nie taki efekt chciałeś uzyskać. Chyba trzeba będzie zacząć od nowa i tym razem z dedykowanym chipping fluid i to podczas jednej sesji drapania. Albo można go zwyczajnie zmodulować i ewentualnie wjechać gdzie nie gdzie z panzergreyem na gąbce tam gdzie naturalnie mogły występować jakieś obicia i zadrapania..
-
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
Czyli taki white spirit od dragona sprawdziłby się na modelu? -
Widać schodki przy przejściu kolorów a gdzie nie gdzie farba weszła pod maskowanie i czy gaśnica zalegalizowana? Chyba nie powinna być czerwona. Mówią, że rozmiar nie ma znaczenia ale lepiej mieć duży czołg niż mały czołg
-
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
To normalne, że robiąc obicia na zimmericie trzeba by go było w tym miejscu zetrzeć na gładko i dopiero wtedy chipping. Stojkovicowi chodziło o to, żeby nie ciapać gąbką po samej strukturze pasty co jest jak najbardziej zrozumiałe. Co do zacieków i wypłowień na zimmericie to jest to utrudnione zadanie żeby poprowadzić linie prostą zacieków w takiej strukturze czy upilnować farbę olejną, żeby nie rozlała się jak wash w zagłębienia. Chyba, że najpierw zacieki i wypłowienia a potem wash dla przykrycia niedopilnowanej farby. -
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
W takim razie czekam na więcej. Ciekawi mnie co można jeszcze zrobić na modelu z zimmerittem. Kiedy przyjdzie mi robić panterę to się zastanawiam bo z jednej strony fajnie byłoby mieć choć jeden model na półce z zimmerittem a z drugiej strony panterka ma tyle fajnych powierzchni do zacieków i wypłowień... Może końcowy efekt Twojego warsztatu rozjaśni mi nieco sytuację gdy przyjdzie mi pojechać po swoją -
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
Model nabrał wyrazu po tym washu i cała kolorystyka zyskała. Mam jednak pytanie czy na zimmericie można by zastosować jaśniejszy wash np do pojazdów afrykańskich a do reszty modelu jakiś ciemniejszy. Zimmeritt ma wiele wklęsłości i osiadający tam wash bardzo zaciemnia pionowe powierzchnie nim pokryte względem powierzchni poziomych gdzie nie ma tyle miejsc gdzie mógłby się osadzić. Widać to na kontraście wieża - płyta nadsilnikowa. Może jeszcze warstwa filtru na te jaśniejsze powierzchnie odpowiednio zunifikowała by te różnice w odcieniach? -
Jeśli boisz się zalania szczegółów (bardzo mało prawdopodobne bo na Churchillu kładłem chyba z 10 warstw jedna na drugą - jak mi się nie spodobało to od nowa a wcześniej podkład z puchy i było ok) to nie kładź warstw na siebie ale jakby obok siebie z tylko lekkim najściem kolorów. Po to masz aero, żeby się w takie rzeczy bawić a odnowienie starego modelu to chyba najlepszy czas na próby. Ja bym zachęcał żebyś spróbował jednak to Twój model i Twoja wizja jest tu najważniejsza.
-
Mimo wszystko to robota idzie "aż wióry lecą"
-
Ładne to jest! Szkoda tylko, że wnętrze w normalnych warunkach niewidoczne ?
-
A bardziej obrazowo to na youtubie jest masa filmów co i jak. A przy budowie to najlepiej patrzyć na instrukcję ?
-
Panther ausf. A - Italeri 1:35 - podstawy malowania i weatheringu
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Warsztat
Jak na warsztat 'szkoleniowy' to i z tego przypadku każdy może wyciągnąć wnioski: wpadka może się zdarzyć na każdym etapie i nawet doświadczonemu modelarzowi, a że lepiej jest się uczyć na cudzych błędach to to też będzie pewna nauczka żeby kalek nie lekceważyć. Skoro kalki zalane lakierem to trzeba to jakoś przeżyć i może na dalszym etapie weatheringu pokazać jak ewentualnego babola zamaskować To jest pancerka i zapewne znajdzie się jakieś pole do popisu. Z resztą warsztaty gdzie coś jest pod górkę są o wiele ciekawsze niż gdzie wszystko idzie jak po maśle. Tak więc trzeba jechać dalej póki lufa nie opadła -
W jakich proporcjach to mieszasz? Pytam bo czeka mnie malowanie migami a zamierzam kupić też LT.
-
MRP może the best ale cena... Złotym środkiem między ceną ilością i jakością to chyba jedynie zakup Leveling Thinnera i pójdą na to i Tamki (cena za 23 ml farby bardziej konkurencyjna od gunze) i Gunziaki (tam gdzie paleta Tamki się kończy, zestawy do modulacji) i Hataki (tematyczne zestawy malowań) a także jak dwóch przedmówców napisało klasyczne akryle wodne i mamy niczym nieskrępowane pole do wyboru do koloru. Jak czytam to forum i tematy o farbach to wydaje mi się, że cały sekret przyjemnego malowania aerografem kryje się w buteleczce LT.
-
Jeśli tak to wychodzi na to, że Levelling Thinner dobry na wszystko. A mniej więcej przez jaki czas malowałeś jedną łyżkę i czy na końcu iglicy nic się nie zbierało?
-
Co do flaszek to sprawdź jeszcze czy logotypy z butelek i skrzynek pasują do tego okresu bo nie wiem czy zakupiłeś zestaw dedykowany dla lat 40stych. Tutaj ciekawostka do połowy lat 30stych ale gdzieś jeszcze może być haczyk z podróżami w czasie. https://www.google.pl/search?biw=1920&bih=947&tbm=isch&sa=1&ei=enUrXZWwEMmymwWUopSIDg&q=logotyp+carlsberg+lata+30&oq=logotyp+carlsberg+lata+30&gs_l=img.3...38675.41274..41803...0.0..0.177.675.5j2......0....1..gws-wiz-img.G9iF3kHkxeI#imgrc=VqjSeYJsDuQJWM:
-
Po krytycznej wypowiedzi o produktach Wildera napisałeś: Z naciskiem na to, że mógłbyś się narazić odebrałem to jakby ta opinia miała być krytyczna lub co najmniej sceptyczna (bo wielu modelarzy ich z powodzeniem używa) ze względu na ich jakość czy cenę w kontekście dalszej wypowiedzi o robieniu efektów na własną rękę, stąd moja moja odpowiedź o wygodzie ich stosowania. Chciałem to wyjaśnić, żebyś nie pomyślał że moja wypowiedź stoi w kontrze do Twojej. Każdy robi jak mu pasuje. Można i tak powiedzieć. To Twoje dzieło. Lecz troszkę tak wygląda i te nity też wyglądają jak podmalowane a nie są. Więc nie jest, tylko trochę tak wygląda. I rzeczywiście zostawmy może tą dyskusję co jest a czego nie ma bo to tylko kwestia nazewnictwa a wygląda super.
-
Chemii Wildera nie używałem więc nie wypowiem się. Co do AK i Miga to stosuję i to różne rodzaje i bardzo lubię i podoba mi się, że są firmy, które działają w tym temacie jak dogodzić i uprościć robienie modeli. Jestem świadomym konsumentem w kwestii różnych wynalazków i wiem, że za określoną cenę kupuję sobie nic innego jak tylko wygodę. Wiem że kursując od sklepu dla plastyków do sklepu chemicznego miałbym taniej i więcej i takie jakie sam bym zrobił i mi odpowiadało a z pomocą przyszło by mi na przykład to forum. Jednak perspektywa rozłożenia tego na podłodze i mieszania do pożądanego efektu a potem próbowania przy ograniczonym miejscu i czasie a potem przelania tego do jakiegoś pojemnika i posprzątanie warsztatu skłania mnie do zakupu gotowców. I cieszy mnie to, że ktoś to produkuje i pokazuje jak tego używać. A co do samej modulacji to ten Sherman jaki jest każdy widzi natomiast IS w tle gdyby był modelem to można by powiedzieć, że została tam zastosowana ta nowoczesna forma modulacji a nawet jak się wpatrzyłem to powiedziałbym, że uchwyt na prawym błotniku ustawiony pionowo też został podmalowany jaśniejszym kolorem. Wszystko jest kwestią postrzegania a każda metoda, która prowadzi do dobrego końca jest dobra bez względu jakby jej nie nazwać i co w niej stosować. Próżno szukać prekursorów tych metod. Bardziej wiadomo kto to nazwał, rozpowszechnił, produkuje zestawy ułatwiające wykonanie i trzepie kasiorę. I brawo - ja bym nie potrafił. Nic w tym złego.
-
Tylko szkoda, że po drodze nie wyciągnął wniosków. Ale nie będę wieszał psów nim nie spróbuję. Wykorzystam ten migowy zestaw zanim zamienię na gunziaki. Jeśli będą takie w obsłudze jak Vallejo Air to jakoś przeżyję jeszcze jeden model.
-
Czyli w uproszczeniu stara metoda polega na rozjaśnieniu wewnętrznych powierzchni paneli a nowa na rozjaśnianiu od krawędzi? Do tej pory uważałem, że każde użycie rozjaśnionego koloru bazowego na modelu to już modulacja bo występują na nim już różne odcienie bez względu na to gdzie się je na modelu umiejscowi. Przywołanych przez Ciebie modelarzy nie podejrzewałbym o ponowne wynajdowanie koła a raczej o kreowanie trendów bo oboje firmują swoimi nazwiskami produkty dla modelarzy i mają z tego po prostu biznes. Co do tego modelu w dużej skali no to cóż. Bez pre-shadingu, bez modulacji, nawet bez biedronki. Widać śruby wypukłości i krawędzie. Rozmiar i słońce robią robotę. Może trochę mało pobrudzony żeby się do czegoś przyczepić Pomniejszony 35 razy stojący na półce w domu i oświetlony słońcem z żyrandola i nawet ten zestaw z AK nie wyciągnie takiego wyglądu ? Na tym IS-2 w tle to już widać konkretną modulację - prawy błotnik, przednia płyta, prawy policzek wieży i zacienienie pod jarzmem. Widać że użyli zestawu innej firmy ale też ładnie.
-
Nie jestem psychologiem. Ten termin jest już stosowany dość powszechnie tak jak np kibel wywodzący się z gwary więziennej (też nie byłem). A czy to nie jest już modulacja lub czy nie nosi to choćby znamion modulacji. Wszakże do tej pory panel lightning uważałem za jedną z pochodnych color modulation. Przecież do tego i tak trzeba zmienić (zmodulować) kolor bazowy i nanieść go na powierzchnie modelu co w rzeczywistości nie miało miejsca. Już sam pre-shading jest próbą operowania światłem a przecież pre-shadingu w fabrykach pojazdów nikt nie wykonywał. "Hej Hans, przywieźli nowe czołgi. -Nie będę tym jeździł bo zamalowali pre-shading!" Tak więc pytam czysto teoretycznie czy modulacją możemy nazywać tylko określony sposób nakładania zmienionego koloru bazowego na model? I tutaj to mnie masz bo stawiałbym kasę u buka, że są. Bo tak właśnie ma być. I nieważne jak nazwiesz to co swojemu modelowi zrobiłeś to zrobiłeś to dobrze i dlatego wygląda zacnie. Choć dalej mnie zastanawia co można nazwać modulacją a co nie?
-
Sam sobie zaprzeczasz! Bo to co wykonałeś to jest modulacja. Więc sorry, ale rzeczywistości już nie oszukasz. Bo to jest filozofia "nie chcem ale muszem" bo świat tak chce. A mówienie, że model nie jest zmodulowany to klasyczne znane z psychologii wyparcie. Ale nie ma się czego wypierać bo bardzo zacnie to wygląda.
-
Aha. Czyli nie powinno być tak źle bo dotąd malując Vallejo Air miałem tylko problem z zasychającą farbą na końcówce iglicy i co jakiś czas trzeba było to ściągnąć wykałaczką zmoczoną w Wamodzie. W chińczyku jest tam łatwy dostęp do tego a konstrukcja ultry to utrudnia więc ten model jeszcze starym aero a ultrę jeszcze nie śmiganą zostawię na porządniejsze farby. Zipster spróbuj jeszcze raz. 10 kropli farby, 6 lub 7 kropli thinnera i 3 krople retardera (jeśli nie masz to więcej thinnera) mieszaj w pojemniku (nie w zbiorniku aerografu) przez jedną zdrowaśkę i wlej do aero ale nie wszystko (cięższa nierozmieszana farba powinna zostać na dnie pojemnika). Spróbuj malować obserwując końcówkę igły. Testowane na Vallejo Air i działa.
