-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Nie używał fluidu do chippingu tylko gotową farbę washable white. Ale fakt, że grubość powłoki i czas od położenia może mieć kluczowe znaczenie.
- 96 odpowiedzi
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prawdopodobnie chodzi a tę godzinę po malowaniu. Ja tylko przepłukałem aerograf i ścierałem. Przetestuj jeszcze raz na czymkolwiek zanim chwycisz za gąbkę.
- 96 odpowiedzi
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Messer - nie mam żadnych wątpliwości co do Twojej wiedzy w tym temacie i nie zamierzam nawet wchodzić w polemikę. Przeglądałem kiedyś masę zdjęć Pantery o nr 131 bo przymierzałem się żeby taką zrobić. Na niemal wszystkich wszystkich modelach tego pojazdu ten numer był, jednak nie mogłem znaleźć zdjęcia archiwalnego, które by to potwierdzało. Dopiero przez przypadek trafiłem na jakieś forum gdzie ktoś takie zdjęcie prezentował wraz ze zdjęciem nr 124 dla potwierdzenia tego standardu malowania w tej formacji. Uznaję, że zostało sfabrykowane na potrzeby potwierdzenia zastosowania go na swoim modelu. Przepraszam Markuz za wprowadzenie Cię w błąd. Na szczęście Messer wszystko wyjaśnił.
-
Swego czasu na jakimś forum ktoś wyłuszczył ten konkretny numer na zdjęciu archiwalnym. Na szybko udało mi się znaleźć takie zdjęcie pojazdu z Kampfgruppe Peiper gdzie jest widoczny ten numer. Tutaj Twój egzemplarz z tej samej formacji ale numer niewidoczny. https://www.google.pl/search?q=panther+131+peiper&tbm=isch&ved=2ahUKEwjf8r2at_7lAhWKwaYKHZrxDhEQ2-cCegQIABAA&oq=panther+131+peiper&gs_l=img.3...263483.264389..264948...0.0..0.72.256.4......0....1..gws-wiz-img.W5M6CYlmijw&ei=nibYXd-rPIqDmwWa47uIAQ&bih=947&biw=1903&sfr=vfe&hl=pl#imgrc=MvZk5lfeGyob5M A tu na planach: https://www.google.pl/search?q=panther+131+peiper&tbm=isch&ved=2ahUKEwjf8r2at_7lAhWKwaYKHZrxDhEQ2-cCegQIABAA&oq=panther+131+peiper&gs_l=img.3...263483.264389..264948...0.0..0.72.256.4......0....1..gws-wiz-img.W5M6CYlmijw&ei=nibYXd-rPIqDmwWa47uIAQ&bih=947&biw=1903&sfr=vfe&hl=pl#imgrc=lMik9i-rlpaIAM To się tyczy samej numeracji bo masz wyjściowo inny tep tej pantery. Dlatego to tylko luźna sugestia by zbliżyć się do oryginału.
-
Chciałem kiedyś popełnić taką Panterę w dyskowym kamuflażu ale nie znalazłem tych masek od Ushi do kupienia. Jak kiedyś przyjdzie na mnie czas to chyba złoże Ci jakąś ofertę Ta panterka powinna mieć jeszcze powtórzony numer z boku jarzma więc przeszukaj jakie kalki jeszcze masz i może coś się nada. Ewentualnie można by też czymś zasłonić ten fragment skoro na podstawce będzie stał. Ale wygląda, że i bez tego też będzie pięknie.
-
Miałem pod ręką akurat CA to zapuściłem kropelkę na środek tej "gumy" i rozsmarowałem. Nie chciał chwycić przez dłuższą chwilę więc podlałem po bokach Tamką i wygląda na to że w końcu oba związały. 0,25 to byłoby jednak niedoszacowanie bo to naprawdę spory kawał gumy jest, a na modelu na żywca nie wygląda to tak rażąco grubo. Jak przyjdzie jeszcze jednolity kolor (bo teraz ta biel się wyróżnia) to zniknie w tłumie. Już większe zastrzeżenia miałbym do sposobu mocowania.
-
Więc coś się na pewno znajdzie
-
Ta blaszka daje trochę możliwości kształtowania ale ostatecznie jak wyszły wygięcia będzie widać dopiero po podkładzie. Model T-80 z RPG ma w zestawie fartuchy gumowe i przypuszczam, że będzie mi dane też popróbować tej technologii. Co do uchwytów to nie wykluczam jeśli znajdzie mi się pod ręką odpowiedni drucik.
-
Mówią o Churchillu, że brzydal... Choć wiadomo, że wszystko to kwestia gustu. Niewiele widziałem modeli Kubusia, które zrobiły na mnie jakieś wrażenie ale ten mi się podoba. Może też dlatego, że pomalowany inaczej niż wszystkie. Wyszedł Ci ładny model niezbyt urodziwego dla mnie pojazdu. No i trzeba pamiętać, że to Mirage jest. Jak dla mnie to dobra robota? Jakby go położyć na ulicy pokrytej gruzem i jakimś murkiem (kotwica) czy zniszczonym budynkiem to byłby kozak!
-
Wiem, że szybko kleisz modele dlatego zadam już teraz to pytanie: czy lakier bezbarwny i white spirit tym razem jest z Wami?
-
Grubość tego hipsu to 0,75mm co w skali daje około 26mm. Myślę, że w granicy rozsądku. Na modelu faktycznie wygląda przygrubawo. Zrobiłem przymiarkę żeby to zdjąć ale siedzi na sztywno - za duże ryzyko że wyrwałbym z korzeniami, więc zostanie. Poza tym białe pogrubia ? Środkowej krechy nie wziąłem pod uwagę do przeróbki. Dzięki. Zwłaszcza, że z blaszek na pierwszy plan wysuwają się fartuchy
-
To jest niesamowite !!! Koronkowa zegarmistrzowska robota. Aż szkoda to malować...
-
Lufa do zmycia, odtłuszczenia i do malowania jeszcze raz. Tak będzie najprościej i najszybciej. Farba odpadła bo coś tam robiłeś czy sama z siebie? Do metalowych elementów stosuje się specjalne podkłady - może w tym tkwi problem. A tak w ogóle to co to za mozaikowe malowanie? Taki był zamiar czy po prostu work in progress?
-
My tu gównoburzę robim a kolega zrobił kawał dobrej roboty. Bardzo pierwszorzędnie to teraz wygląda i tak trzymać!
-
Doradziłem mu to jako jedno z rozwiązań nic nie narzucając. Kolega Łukasz jest dorosły i sam może decydować co dalej będzie robił i ile na raz bo napisał, że w obecnej sytuacji nie czuje się tak komfortowo przy tym hobby jak kiedyś. Być może jest to spowodowane tym, że za dużo wszystkiego na raz ale wcale nie musi bo tak jak piszesz są ludzie którzy lubią takie bogactwo urodzaju. Najważniejsze to nic na siłę i tyle. Tekst z chowaniem modeli na klucz to mam nadzieję, że nie wziąłeś dosłownie bo to bardzo przerysowana sytuacja ? Nie obchodzi mnie. Ale z jego wypowiedzi dało się wyczuć, że przytłacza go liczba rozpoczętych projektów i przez to nie może się porządnie skupić na jednym. Tak ja to subietywnie odebrałem. Nie podoba mi się forma "A co cię to obchodzi" - ma bardzo agresywny wydźwięk a ja nie mam w planach wchodzić tu z nikim w otwartą konfrontację. Tekst typu "zmień dilera" słyszę już od czasów podstawówki i tak mi się w uszach oklepał, że nie wywołuje u mnie prawie żadnych emocji. Celowo wyolbrzymiłem ten fragment Twojej wypowiedzi w kontrze do Twoich słów, że przeprowadziłem Ci jakieś badanie psychiatryczne. Chciałem pokazać w ten sposób, że teraz to ja mógłbym pisać, że poddałeś mnie narkotestowi online z wynikiem pozytywnym. Nie jest nam potrzebne takie dogryzanie sobie - szczególnie w nie naszych tematach choć i tam wolałbym tego uniknąć. Kibel i gwara więzienna... Po tym jak użyłem słowa "wyparcie" spytałeś mnie czy mam coś wspólnego z psychologią. Wyparcie jest słowem stosowanym nie tylko w gabinetach ale też na co dzień przez ludzi, którzy z psychologią nie mieli styczności. Dla zobrazowania użyłem przykładu słowa "kibel". To, że ktoś używa tego słowa nie oznacza, że miał kiedyś okazję przebywać w zakładzie karnym z którego to słowo do nas przyszło. Mam wrażenie, że traktujesz moje posty jako prowokację. Nie jest to prawda. Czasem tak mam, że nie piszę wprost ale daję jakieś przykłady czy piszę zbyt obrazowo. Jeżeli w jakikolwiek sposób poczułeś się tym zgorszony czy urażony to również przepraszam i mam nadzieję, że powrócimy do jakiejś zdrowej równowagi w istnieniu na tym forum bez wzajemnych złośliwości. Uff... chyba już ze wszystkiego się wytłumaczyłem. Co do kolegi Łukasza to raczej się nie bój. Póki ma władzę w rękach i choćby jedno sprawne oko to modeli jak i forum pewnie nie zostawi. Jak sam napisał to jego pasja a chwilową obniżkę nastroju/formy przejdzie w ten czy inny sposób. Wybierze sam.
-
Po skończeniu malowania trzeba położyć lakier bezbarwny (najlepiej błyszczący) - inaczej goła farba chłonie wash i możliwe jest że już nie będzie się go dało usunąć. Z panel linerem tamki też mogą być kłopoty bo słyszałem o przypadkach gdzie wgryzał się nawet w błyszczący lakier. Najlepiej pozostać przy washu, który już posiadasz i zakupić white spirit i nim ten wash ścierać. Oglądnij też filmiki, których pełno w necie jak taki wash nakładać i pozbywać się jego nadmiaru.
-
Napisz może co i jak robiłeś krok po kroku, żeby następnym razem wyeliminować te smugi i efekt czekolady.
-
Miałem sprawy już nie ruszać lub jak coś to na privie co by zamętu w wątku nie wprowadzać. Jednak napisze to, co by któryś z forumowiczów nie pomyślał, że jako niespełniony psychiatra siedzę w kitlu przed kompem i "badam" psychikę innych. W jednym z warsztatów kolegi marioba użyłem w dyskusji szeroko stosowanego terminu "wyparcia', który rzeczywiście pochodzi z psychologii. Nie jest to żadne zjawisko patologiczne a normalny mechanizm myślowy występujący w pewnych sytuacjach u większości populacji. Poszło o taką błahostkę jak nazewnictwo pewnej techniki malowania, gdzie później oddałem część racji koledze. Myślałem, że sprawa została zakończona bez wzajemnej urazy. Jenak widzę, że gdzieś to w koledze jeszcze siedzi skoro wbija szpilę po takim czasie i wątku tak odległym od tamtego. Nigdy natomiast nie badałem, nie wystawiałem diagnozy ani nie kwestionowałem jego stanu psychicznego ani nawet nie sugerowałem, że powinien się tym zainteresować. Dlatego proszę kolegę żeby nie pisał publicznie głupot! Z klasą odgryzłeś się w moim temacie o perszingu gdzie Twój komentarz był uszczypliwy, ale błyskotliwy i trafiony w punkt. Tutaj natomiast walnąłeś czymś takim: Napiszę więc, że sugerowanie, iż zaopatruję się w środki psychoaktywne z nielegalnych źródeł i w konsekwencji łączenie mnie z szeroko pojętym narkobiznesem przekracza granice kulturalnej dyskusji. Trochę się tutaj zagalopowałeś. Doradziłeś tu koledze Łukaszowi na zmęczenie materiału otwarcie kolejnego pudła i ok - taką masz wizję. Ja mam na to inne spojrzenia bo jak widzę, że ktoś ma po kokardę to nie leje mu kolejnej kolejki tylko proponuję żeby się przewietrzył. Naprawdę niepotrzebnie sugerowałeś, że mógłbym być pod wpływem niedozwolonych substancji bo mam inne podejście do robienia kilku modeli na raz. Niczym Cię nie sprowokowałem. Mam też nadzieję że nie uraziłem swoim komentarzem autora tego tematu i przepraszam za zaśmiecanie.
-
Po pierwsze to pytanie czy czołg jest zielony czy brązowy(światło!!!)? Smugi, wszędzie smugi po pędzlu. To powstało na etapie malowania czy ścierania łosza? Na tyle na ile jakość zdjęć pozwala mi ocenić to wydaje mi się, że osiemdziesiątka wyszła Ci o wiele schludniej.
-
Przy zawieszeniu nie będę nic grzebał. Mam już złożone razem z gąskami a nawet gdybym chciał to po ingerencji w wysokość by nie pasowały. Meng jest bez dwóch zdań o wiele lepiej odtworzonym modelem. Jest też niestety przeszło dwa razy droższy ? Jeśli chcesz zbudować replikę to zainwestuj w Menga bo chcąc zrobić dokładny model ze Zvezdy to trzeba by pokroić górną płytę i poprawić wysokość położenia elementów. Jeśli jesteś w stanie zaakceptować parę niedociągnięć to ze Zvezdy też można złożyć efektowny model choć bardziej odbiegający od oryginału po dokładniejszym przyglądnięciu się.
-
Teraz można wyjąć model z szafy i kontynuować
-
Kolejny etap sklejania i dorabianie elementów, o których zapomniał producent modelu jak i producent blach. Ta blaszka w pobliżu wydechu to aż się prosiło, żeby Eduard się popisał. Ale się nie popisał . W każdym razie tył kadłuba zakończony.
-
Może powinieneś sobie zrobić jakąś przerwę żeby poczuć "głód" i znów rzucałbyś się na model jak Reksio na szynkę. Musisz się chyba zastanowić czy robisz modele dla forum czy dla siebie. Jak jesteś przemotywowany żeby coś udowadniać to jak masz mieć przyjemność z klejenia? I to jest chyba clue tej wypowiedzi. Rozpoczynasz jeden model i nie kończąc go następny. Tak jakbyś się nie mógł zdecydować co masz robić albo jakby każdy kolejny Ci się nudził. Nie da się złapać kilku srok za ogon naraz. Miej jeden model na wyciągnięcie ręki i na nim się skup a resztę zamknij gdzieś na klucz i oddaj ten klucz do schowania np. żonie i żebyś tego klucza nie zobaczył dopóki nie skończysz bieżącego modelu.
-
Stara Wiedźma z historią i po przejściach Bardzo pierwszorzędnie ? Gdybym kiedyś miał czołg czy coś takiego to nazwałbym go "Teściowa" ?
- 159 odpowiedzi
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
