-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Od razu widać, że model na bogato. Wnętrze bardzo przyjemne zrobiłeś no i ta 5-galonówka na wyposażeniu miażdży Podstawka też bardzo fajna, takie nasze swojskie klepisko. Jedyne ale to ten grunt wydaje się być lekko grząski i mokrawy i ze względu na to Rosomak trochę zbyt czysty od spodu i bieżnik taki nienaruszony zabrudzeniami. Tak czy siak pięknie się to prezentuje. Róbcie takich więcej to może kiedyś przekonam się do współczesnych pojazdów ?
-
Kiedyś o tym nawet pomyślałem... Jeżeli modulacja polega na odzwierciedleniu działania światła na bryłę pojazdu to też trzeba wziąć pod uwagę jaką barwę ma to światło a światło słoneczne idealnie białe nie jest. Nawet w ciągu dnia jest inne w południe i o zachodzie... Jeszcze jest zachmurzenie itp. Więc czy tylko sama biel jest akceptowalna? Cała dyskusja wywodzi się z braku mojego wyczucia w kwestii modulacji i jest to modulacja "na miarę moich możliwości" i farb, które miałem pod ręką. Nie bronię ani tego modelu ani koloru i jeśli znacznie przekłamałem kolor to przyznaję się to tylko i wyłącznie moja wina. Jednocześnie próby rozjaśnienia samą bielą w moim wykonaniu wyglądały na tyle słabo, że zdecydowałem się dolać żółci. Za późno by myć model i od nowa malować gdy jest się na finiszu. Ciężko mi dyskutować na ten temat bo ekspertem się nie czuję, robiłem to przecież pierwszy raz natomiast widziałem wiele modeli z zauważalnie przekłamanymi kolorami i ... wyglądały świetnie. Stad moje stwierdzenie na modę i sci-fi. Tylko gdzie jest ta akceptowalna granica przekłamania koloru?
-
Szczególnie w panzergrau to bardzo widać. Kolor nie rozjaśniony jest ciężkostrawny a rozjaśniony nieraz wpada już w odcienie bieli i są to bardzo efektowne modele robione też przez nie byle-jakich modelarzy. Można to nazywać modą czy też "koncepcją" ale zjawisko takiego nietrzymania się koloru jest dość powszechne.
-
Widzisz, to jest trochę kwestia, że tak powiem światopoglądu. Jedni trzymają się sztywno koloru bazowego by zachować poprawność historyczną a inni idą w efekty specjalne choćby w sci-fi. Co lepsze to zależy od tego co kto lubi. Pewne jest jedynie to, że jaki model sobie zrobisz taki będziesz miał i to twórcy będzie się on podobał lub nie gdy będzie stał w gablotce. Jest jeszcze kwestia umiejętności by zastosować modulację i koloru nie przekłamać. Pierwszy raz na tym modelu postanowiłem tego popróbować więc nie przejmuję się bardzo tą żółcią (prawo nowicjusza) i w pojazdach jednobarwnych już raczej przy tym sposobie pozostanę bo mimo wszystko wzbogaca to model. Ups, miałem się nie opowiadać w kwestiach światopoglądowych...
-
Dzięki, postaram się nie spaprać na ostatniej prostej ? Z tym tłumikiem to lepiej będzie ciemnić czy płowić? Czy może to i to? Jest 19 maja - wiosna w pełni, wszystko pyli i atmosfera się udzieliła Najwyżej Royal Army będzie mi zazdrościć, że mam kolor bardziej trawiasty od trawy. A tak na poważnie to taka tendencja wśród pancerki teraz jest by kolor trzymać tylko teoretycznie. Do rozjaśnienia dodałem trochę żółci bo z samą bielą kolor wychodził bardzo monotonnie + biedronka i wyszło jak wyszło.
-
Trochę przybyło rdzy i odrapań, doszedł kurzowy wash i przykleiły się elementy wyposażenia czołgu. Został jeszcze do zabrudzenia dół, okopcenia na lufie i wydechu i jakieś plamy z oleju oraz metaliczny pigment po gąsienicach i krawędziach. Zastanawiam się jeszcze nad samym tłumikiem bo trochę ceglany wyszedł. pod uwagę do tego biorę albo pigment track rust do zaciemnienia lub europe earth do wypłowienia go.
-
Bardzo ciekawy pomysł i bardzo dobre wykonanie choć przydałaby się jakaś opalona plażowiczka wracająca do hotelu ? Z jakiego biura podróży korzystałeś? Jakby co będę omijał ?
-
Co do modelu to cóż tu mówić... Przecież wiesz, że świetnie wyszedł. Oby więcej takich filmów dotyczących weatheringu. Prosty w odbiorze, wszystko pokazane krok po kroku nakręcony tak jak lubię z prezentacją działania poszczególnych efektów w rogu ekranu i w świetnej jakości obrazu. Możesz takimi produkcjami konkurować z najlepszymi tutorialami. Współpracujesz już z jakąś firmą czy jeszcze nie ? ? Mam jeszcze pytanie bo podoba mi się ten efekt z heavy chipping i north africa dust czym potem najlepiej umyć aerograf bo boję się trochę wlać do niego specyfiki olejne. I czy trzeba go do tego rozkładać bo na jednym specyfiku do czyszczenia z olei napisali w instrukcji, że wystarczy tylko przedmuchać?
- 10 odpowiedzi
-
- panzer machine
- bmd-2
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki Seb. Jak zobaczyłem te zdjęcia tygrysich gąsienic to mi szczęka opadła i opinię mam już wyrobioną. Zastanawia mnie tylko czemu tak renomowana firma dalej dodaje takie felery do swoich produktów. Przecież mają informacje o tym od swoich klientów. Teraz widzę, że do dość drogich modeli Dragona trzeba jeszcze doliczyć 120 zł. ? Pozostanę chyba fanem japońskich samoskładaków. Dziwne, że forumowa wyszukiwarka nie znalazła mi tego tematu...
-
Przeglądam sobie oferty sklepów modelarskich i spodobał mi się model Pantery G od Dragona z gotowym zimmerittem. Do zestawu dołączone są gąsienice DS, o których czytałem na anglojęzycznym forum, że są kiepskie pod względem wytrzymałości i o ile dobrze zrozumiałem (angielski od czasów szkolnych staje się dla mnie coraz bardziej obcym językiem) można je malować tylko akrylami. To oznaczałoby, że wszelkie washe i nawet pigment fixer jakie posiadam nie miałyby zastosowania co w ogóle wypaczałoby sens ich użycia. Model jest dość drogi i przy takiej cenie chciałbym uniknąć inwestowania we friule. Czy ktoś z Was miał styczność z tymi DSami i czy da się z nimi żyć?
-
Do tego czasem trzeba dojrzeć. Wiem po sobie. Najgorszy aero jest i tak lepszy niż najlepszy pędzel. Tylko tu to trzeba farbę porządnie rozcieńczać ? A jakiego specyfiku używasz na tą "dobrą fazę" bo może i ja bym kupił? ? Na Kruppie problemów z farbą nie widać ale w ogóle spod tych pigmentów niewiele widać. Pozostaje ci zrobić jakąś wyschniętą i rozjechaną polną drogę po roztopach bo pojazd wygląda jakby był wyciągany z błota i gdzieś sobie wysechł na uboczu. Można by go też zrobić jako porzucony i obok zrezygnowani wycofujący się nie Niemcy albo czerwonoarmiści idący lub jadący na zachód. Nie wiem co wyciągniesz z pojazdu ale z podstawką sobie dasz radę. Może następnym razem założysz warsztat bo ktoś coś zawsze wychwyci i w razie czego może się uda naprawić na czas.
-
Pojazd jakoś taki bardzo "chropowaty". Znów zbyt gęsta farba i widać smugi po pędzlu. Lampy zamalowali jak malowali pustynny kamuflaż. No cóż, śpieszyło im się... Wojna to nie przelewki. Pamiętaj, że wash to podstawa przy malowaniu pojazdów. Jest wtedy bardziej 3D i oko się szerzej otwiera. Ale żeby nie było, że czepialski jestem to o podstawce powiem, że miód. I nie o kolor mi chodzi . Styl tej dioramki przypomniał mi tą z działem przeciwpancernym i nawet sobie sprawdziłem czy wykonawca ten sam. Masz rękę i cierpliwość do robienia terenu. Jak będziesz miał taką samą cierpliwość do tego co na tym terenie umieszczasz to ręka się sama wprawi i unikniesz niepotrzebnych mankamentów. Wtedy będzie naprawdę WOW bo z krajobrazu naprawdę czuć afrykański żar. BTW. Co tam jeszcz na półce masz oprócz Kruppa?
-
Pewnie burty ma na jakimś patafixie przyklejone. Powiem tak: nie mój klimat i nie moja epoka więc merytorycznie się nie wypowiem. Natomiast pojazd mi się jak na tą chwilę podoba. Rzuć jeszcze jakieś desert zacieki na pionowe powierzchnie takie jak burty i tył pojazdu. Nazwy pigmentów są dosyć umowne więc wszystko co ma pustynie (i nie tylko) w nazwie powinno się nadać. Pamiętaj, że po pokryciu go pigmentem to już raczej więcej na nim nie zrobisz więc pigment to absolutny koniec pracy i nawet przy chwytaniu to delikatnie z paluchami. I nie dewastuj go za bardzo bo jest ok ? Wash już zrobiony więc nie ma sensu płacić za to co już masz. Zamiast zestawu możesz wziąć każdy z tych produktów osobno i praktycznie w tej samej cenie więc w miejsce washa jeszcze jeden pigment. Miałbyś wtedy mieszankę dwóch pigmentów np desert dust i sand i głębia kolorystyczna by wtedy zyskała. Szczególnie żeby wyróżniała się odcień pigmentów na gąsienicach gdzie powinien znajdować się piach a na pojeździe pył. Najlepszy efekt daje zmieszanie pigmentów o różnym nasyceniu w zależności od pigmentowanej powierzchni.
-
Dokładnie tak. Mało widoczne ale spróbuj to zgubić. White spirit jak penicylina - dobry na wszystko i warto przetestować wszystkie efekty, które można z nim uzyskać. Możesz zrobić jak zechcesz. Ty jesteś stwórcą a to jest Twoje dzieło. Pamiętaj tylko, że każdy detal i to jak się do niego przyłożysz wpływa na końcowy efekt wizualny. Koloru pojazdu. A co do koloru pojazdu to panzergrey jest o tyle niewdzięcznym kolorem, że nie zmodulowany nie wygląda zbyt ciekawie. Jest poprostu za ciemny i ciężko wydobyć z niego detal. Malujesz pędzlami więc sprawa wydaje się ciężka a pan Jimenez w jednym z tutoriali robi coś a'la modulacja pędzlem za pomocą olei. Możesz wziąć pod uwagę.
-
Staram się nie wydawać na swoje hobby zbyt wiele żeby żona też miała na swoje lakiery a i dziecku też się coś z racji dzieciństwa należy więc miałem do tej pory dwa aerografy. Pierwszy to Tg 130 i w sumie nie ma o czym gadać bo w końcu "ukręciłem mu łeb". Obecnie mam FA 180X i jestem zadowolony bo dość precyzyjny jak na swoją cenę i konstrukcja taka, że można go rozkładać 5 razy dziennie i bez własnej intencji nic mu nie jestem w stanie zepsuć. Zestawowo sprzedawany z dyszą 0.2 więc dokupiłem mu konwersję na 0.5 i mam jedną dysze do malunków i druga większą do lakierowania. Mogę go śmiało polecić dla skąpców lub dla kogoś kto zaczyna przygodę z modelarstwem. Koszt całej tej imprezy to o ile dobrze pamiętam około 165 zł. Wiem, wstyd w porównaniu z tym o czym tutaj piszecie...
-
Masz nie zeszlifowane bandaże kół i widać szwy. Nie zapomnij tego zamaskować. Żółta farba słabo imituje błoto i lepiej to robić pigmentami i/lub rozmazanymi specyfikami olejnymi. Nie wiwdziałem jeszcze nigdy jak wychodzą odpryski spod maskola więc obawiam się że może to wyjść słabo. Chyba, że coś źle zrozumiałem ale może jakoś to wyjdzie. Po krawędziach można go jeszcze przejechać miękkim ołówkiem lub metalicznym pigmentem. Pamiętaj, że można zrobić jeszcze zacieki z pigmentów (coś a'la rainsy) zawsze możesz poćwiczyć na spodzie wanny. Pod zacieki to tak, ale wydaje mi się, że samego washa szczególnie punktowego łatwiej kontrolować na błysku.
-
Fajnie, że wpadłeś i dzięki za dobre słowo Zostało jeszcze całkiem sporo do zrobienia. Zamierzam położyć jeszcze zacieki w innym kolorze na lakier matowy żeby uzyskać bardziej zróżnicowaną "strukturę" tych zacieków. Potem na lakier błyszczący powpuszczać trochę light dust i north africa dust z serii nature effects tak żeby się lekko na siebie nałożyły w niektóre zakamarki. Te żebrowania aż się o to proszą. Potem jakaś wariacja z kursk soil i paru pigmentów ziemnych i strzelanie z pędzla jako błoto a na koniec metalicznym pigmentem po krawędziach i trochę plam oleju. Po drodze oczywiście pomalować i założyć parę elementów, których jeszcze nie zakładałem żeby nie utrudniać sobie dostępności w niektóre miejsca. W każdym razie postaram się go już do końca traktować wszystkim dość delikatnie.
-
Czołg wypłowiony olejami, obicia bardzo oszczędnie bo wcześniej miałem skłonności do przesady. Zrobiony wash brązowy we wszystkie zagłębienia i w niektóre zakamarki light rust wash. Dodane zielonawe zacieki na lakier błyszczący i następnie zmatowiony. Na matowym planuję jeszcze troszkę rozmytych zacieków brązowych i rdzawych.
-
Niewielki postęp w pracach. Założone gąsienice, układ jezdny przedwstępnie ufajdany, błysk i kalki. W następnej sesji postaram się rozjaśnić wystające powierzchnie o czym zapomniałem wcześniej, dodać jakieś wypłowienia-odbarwienia dla złamania zieleni i jeżeli okoliczności będą sprzyjać to porozdają parę zdrapek tu i ówdzie.
-
Model wykonany rzeczywiście poprawnie a nawet bardzo poprawnie. Mam natomiast mieszane odczucia bo wydaje mi się, że zdecydowanie zbyt szybko zakończyłeś zabawę z tym pojazdem. Lecz jeszcze nic straconego bo to jest dobra baza pod dalszą robotę i z modelu bardzo poprawnego można by wyciągnąć model bardzo dobry. Trochę siuwaksów i dawaj więcej zdjęć bo tak jak napisałem tu jest potencjał pod coś lepszego. To błotko to chyba efekt arylowy od vallejo? Świetnie się prezentuje jak wetrzeć w niego jakiś pigment ziemisty.
-
T-55A "Eliasz Gromowładny/Św. Mikołaj", Takom 1:35
TAW odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
Śledziłem warsztat i już od początku było wiadomo jak to wyjdzie, a wyszło tak, że nie trzeba nic dodawać. Podziwiam za dążenie do jak najwierniejszego odtworzenia robionych przez Ciebie modeli oraz za podjęcie rzadkiego bałkańskiego tematu. Pomimo, że kompletnie nie orientuję się w sprzęcie z tego teatru działań to pooglądać bardzo miło, szczególnie, że model tak drobiazgowo przygotowany. Zdjęcie 2 i 5 od dołu to jak dla mnie mocny faworyt na zdjęcie tygodnia. Ten Gromownik ma moc! ? Edit. Minutę po wystawieniu tego komentarza wybrano zdjęcie tygodnia. Postawiłem na dobrego konia tylko gonitwa mi się nie zgodziła ?. Gratulacje! -
Ale gęsi to były chyba niedawno wymieniane na letnie I na dodatek na wysoki połysk. Czemu taki efekt skoro wszystko dookoła ubłocone? Czyżby trzepaczki po powrocie z poligonu do jednostki? I jeszcze brak mi błotka na wewnętrznej stronie kół. Popieram też uwagę kolegi OLO, żeby zróżnicować kolory zabrudzeń. Bardzo ożywiłoby to model.
-
Bardzo ładny. Brudzenie z umiarem i nieprzekombinowane.
-
Wziąłem go jeszcze raz do ręki i zdjęcia może tego nie oddają ale kontrasty są bardzo widoczne. Mam wręcz nadzieję, że to się odpowiednio zleje ze sobą bo raczej zrobię wash punktowy i nie chcę go zasypywać pigmentem na koniec. Zamierzam też na nim wypróbować biedronkę i w niej pokładam całą nadzieję ale jak nie da rady to będą inne metody. Pierwszy raz robię modulację, więc muszę to sobie wyczuć na co sobie pozwolić przy malowaniu a potem przy brudzeniu i liczyć, że coś spod spodu będzie widać tego światłocienia. Nie mam teraz ani jednej lampki w domu żeby go dobrze podświetlić i zdjęcia robione w świetle dziennym lub/i od żyrandola ?. Zestaw olei mam dosyć jasny więc bardzo nie powinien ściemnieć. Dobrze, że namówiłeś mnie na przemalowanie bo poprzednia wersja rzeczywiście była zbyt mdła. ?
-
Malowanie raz jeszcze. Nie wiem czy lepiej ale na pewno wszystko bardziej widoczne. Zobaczymy jak się to wytłumi pod olejami. Palec sztywny a warstw farby tyle, że nie wiem czy wash siądzie w zagłębienia ?
