Skocz do zawartości

arhtus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 249
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez arhtus

  1. Do Twoich potrzeb to kupiłbyś sobie Procona 266 za 500zł i byś najlepiej na tym wyszedł. Ewentualnie jeśli już tak bardzo chcesz tą Iwatę to Eclipse 0,5mm. W ogóle Iwata HP-BH jako ten jedyny aerograf to jakieś nieporozumienie, chyba że do małych modeli 1/72, a tak ogólnie to najbardziej uniwersalnymi aerografami wg mnie są Procon 289 i Iwata HP-CH i jak już polecać ten jeden aerograf do "wszystkiego" to te dwa modele wpisują się w takie założenia najlepiej. Zresztą już wcześniej ktoś to napisał.
  2. No to jeśli zrobiłeś tak jak napisałem to wynik 16sek jest zdecydowanie zbyt krótki, tym bardziej przy dyszy 0,2mm. Może masz gdzieś jakąś nieszczelność przez którą tracisz dodatkowo ciśnienie. Kompresor który posiadasz działa następująco.. Butla 3l służy do przechowywania sprężonego powietrza, a kompresor ten ma włącznik ciśnieniowy, który wyłącza kompresor automatycznie gdy do butli nabije ciśnienie 4bar, a gdy to ciśnienie spadnie do 3bar kompresor się włącza. W skrócie kompresor utrzymuje w butli ciśnienie od 3-4bar i my tego nie widzimy na żadnym manometrze. Manometrem zamontowanym w tym kompresorze regulujemy tylko ciśnienie jakie jest podawane ze zbiornika do aerografu. Czyli jeśli malujemy z ciśnieniem 1bar to takie ciśnienie będzie nam podawane do aerografu, a ewentualna nadwyżka ciśnienia jakie produkuje kompresor będzie odkładana w butli, aż do momentu gdy to ciśnienie osiągnie wartość 4bar. Wtedy kompresor się wyłączy, a my mamy mały zapas powietrza w butli gdy kompresor nie musi pracować (przy takich warunkach jak opisałem wyżej u mnie to trwa około 1min)
  3. Ustaw na manometrze 1bar po czym odłóż aerograf i włącz kompresor do momentu, aż się sam wyłączy. Następnie spuść powietrze przez aerograf, cały czas naciskając spust i zaobserwuj ile czasu leci powietrze do ponownego załączenia się kompresora. To pi razy drzwi pozwoli ocenić, czy masz sprawny kompresor. Taka uwaga, że gdyby kompresor nie wyłączył się w przeciągu 4/5min to go wyłącz sam bo możesz mieć uszkodzony wyłącznik start/stop, choć zawór bezpieczeństwa i tak nie powinien pozwolić dopuścić do tragedii ? U mnie ten czas, czyli od nabicia butli do 4bar i wyłączenia się kompresora do ponownego załączenia się go (3bar) daje jakąś minutę psikania powietrzem przy aerografie z dyszą 0,3mm i zadanym ciśnieniu na manometrze 1bar
  4. arhtus

    Pomoc z aero Adler Ad-7790

    Nie wiem czy istnieją aerografy bez uszczelki na iglicy za zbiorniczkiem z farbą. Jeśli igła jest bardzo upaćkana po rozkręceniu to znaczy, że albo tą uszczelkę zgubiłeś/uszkodziłeś przy rozkręcaniu, albo istnieje też małe prawdopodobieństwo, że dokupiłeś jakąś cieńszą iglicę i uszczelka teraz jest zbyt luźna (można ją jeszcze spróbować dokręcić) Sam się kiedyś nadziałem przy dokupywaniu aircapa do chińczyka, który był niekompatybilny do mojego modelu, a tym bardziej to dziwne, że specjalnie zapytałem o tą kompatybilność, a i tak dostałem coś innego. Wniosek z tego taki, że nie wszyscy sprzedawcy oferujący sprzęt modelarski (ten chiński) wiedzą do końca co sprzedają... Zwłaszcza teraz gdy modeli tych chińczyków jest pierdyliard i powoli zaczynają się od siebie znacząco różnić. Jakiś czas temu w sumie były tylko dwie linie TG-180 i TG130 no ich wariacje, ale w bebechach były one kompatybilne ze sobą, a teraz są (przynajmniej z tego co wiem) już trzy rodzaje dysz co sprawia już niezły zamęt w rozróżnianiu modeli. Druga sprawa to ta popularna opinia, że chińczyki się do niczego nie nadają. Moim zdaniem każdym się da w miarę dobrze malować tylko trzeba wiedzieć jak reagować na jakieś niespodzianki. Nie wyobrażam sobie takiej sztuki, której by się nie dało zmusić do poprawnego psikania, oczywiście pomijam opcję gdy sprzęt jest już uszkodzony przez użytkownika.
  5. W stajni H&S jakikolwiek sens kupowania aerografu kończy się chyba na Evolutionie CR+ i to tylko jeśli ktoś naprawdę potrzebuje szybkorozbieralniego sprzętu i przy okazji nie lubi np. Eclipsa Iwaty ? choć w ogóle ceny H&S ustala z kosmosu, a Infinity jest tego najbardziej dobitnym przykładem.
  6. Ten skośny uchwyt w Proconach to jest świetna sprawa i dziwię się, że producenci tego rozwiązania nie stosują częściej, ale... Taki uchwyt trzeba zamocować nieco bliżej przedniej części aerografu np. tak jak w PS274, albo jeszcze bliżej, a w PS270/289 dość, że ten ryjek jest długi to ten skośny uchwyt działa dodatkowo na niekorzyść. Jakby te aerki miały ten uchwyt prostopadle, albo nieco bliżej przodu to Iwaty już całkiem by straciły na sensowności wydawania dwa razy większej kasy. Iwaty bronią się tylko lepszą ergonomią. PS. Taka mała ciekawostka ? Wszystkim posiadającym PS270/289, a mają go połączonego z wężykiem za pomocą szybkozłączki polecam sprawdzić jak im się je trzyma z wężykiem dokręconym bezpośrednio na gwint. Dla mnie te aerografy w takiej konfiguracji dostają +5 do ergonomii ? Serio trzyma mi się je o wiele lepiej.
  7. Tym zaworkiem nie da rady pozbyć się całości wody z tego klosza, bo niestety jest on tak skonstruowany, żeby to było niemożliwe ? Sama woda w tym kloszu wg mnie nie ma wpływu na malowanie i w stanie ciekłym się z niego raczej nie dostanie do aerografu, ale wiem, że potrafi irytować ten widok i raz na jakiś czas dla spokoju ducha można owy klosz odkręcić i go wyczyścić. Dodam, że firmowo jest on dokręcony dość solidnie i ten pierwszy raz może być dość trudny ? ale następne podejścia już idą łatwiej. Co do problemów z wodą w powietrzu przy malowaniu, to jest już kwestia zbyt ciepłego powietrza gdy kompresor się już mocno nagrzeje i ten filtr wtedy praktycznie nic nie daje bo woda będzie nam się skraplać już w wężyku i samym aerografie.
  8. Sama jakość ledów zapewne też ma spore znaczenie, bo na zwykłych żarówkach w domu da się odczuć różnicę, np. żarówki Philpsa jakoś tak przyjaźniej mi świecą niż jakieś nonamy o takich samych niby parametrach, choć wiadomo, że i one to produkt CHRL, ale jednak. Wydaje mi się też, że nasze oczy się przyzwyczajają do jakiegoś konkretnego światła i kilka różnych źródeł światła w pokoju też nam jakoś miesza w głowie. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, że jak już się nieco napatrzę przy lampce i potem spojrzę w inne miejsce to chwilę trwa gdy wszystko wraca do jakiejś powiedzmy normy ? Technologia led chyba nam nieźle namieszała w głowie, bo jak sobie tak przypomnę czasy zwykłych żarówek to jednak faktycznie nie było takich problemów, no może tylko tego światła nie było tak dużo i zawsze było zbyt ciemno ?
  9. No racja, że zwykłe żarówki dawały lepsze odczucie co do kolorów niż ledy, ale jednak sama barwa światła też ma spore znaczenie tym bardziej gdy już dochodzimy do jakiś skrajnych wartości, a 6500K to wg mnie jest już po prostu światło niebieskie. Mogę się założyć, że i tak pierwsze co zrobisz to wymienisz te świetlówki w tym Vellemannie, więc czy jest sens płacenia za niego więcej? Stronę wcześniej Qz9 polecał jakieś świetlówki na podmiankę, a chyba wie co i jak więc trzeba go zapytać o jakąś konkretną, aktualną ofertę. Też się już od pewnego czasu czaję na jakąś nową lampkę i chyba pójdę właśnie w tą stronę, ale podejrzewam, że dysponujesz większymi zasobami finansowymi, więc pozwolę Ci przetrzeć szlak ? Szkoda też, że te lampki nie występują w czarnym kolorze, ale to się ją przemaluje ?
  10. Ale czemu musi to być akurat ten cały Vellemann? Tam są na starcie świetlówki do wymiany, bo skoro narzekasz na ledy pod kątem rozróżniania kolorów to przy tych 6500K w tym Vellemannie to już w ogóle będzie klęska. Czyli świetlówki i tak wymienisz, a z tego co wcześniej mądrzejsi napisali elektronika we wszystkich lampkach w tej kategorii cenowej to ten sam średnio udany szajs, więc wszystko sprowadza się do wyboru odpowiadającej nam oprawki i dokupieniu do niej lepszych świetlówek... Bierz ten zamiennik i dokup świetlówki, a ja pójdę Twoją drogą jeśli będzie ok ?
  11. arhtus

    Aerograf cz.2

    Może najpierw sprawdź, czy to faktycznie ciśnienie się wtedy zmienia na wyjściu, czy po prostu farba raz leci, a raz nie.. Bo mi to bardziej wygląda na zbyt gęstą farbę, albo źle wymieszaną, jakieś grudki, syfki, itd, itp...
  12. arhtus

    IBG PZL P.11A 1:72

    No to cóż, pozostaje tylko trenować, trenować, trenować... ? Szukaj też okazji na jakiś portalach, czy giełdach, bo często można wyłapać świetne zestawy sporo taniej niż w sklepach.
  13. arhtus

    IBG PZL P.11A 1:72

    Zdecydowanie nie ma co tak narzekać na tego PZL z IBG. Większości modelarzy zależy, żeby modele były jak najbardziej zdetalowane, a te detale miały właśnie delikatne? Po prostu trzeba się liczyć ze swoimi umiejętnościami, zwłaszcza na początku, choć większa skala wcale nie oznacza, że można sobie pozwolić na mniejszą dokładność.
  14. arhtus

    IBG PZL P.11A 1:72

    Myślałem, że masz na myśli tego nowego Zero za ok 150zł? Ten o którym wspominasz to już bardzo wiekowy model, chyba z początku lat 80. Nie wiem jak w nim jest ze spasowaniem, chociaż Tamka nawet w tych starych modelach zawsze była dobrze składalna, ale sam detal nie jest już w niej najwyższych lotów, chociaż może to i lepiej.
  15. arhtus

    IBG PZL P.11A 1:72

    Z takim podejściem to troszkę szkoda tego Zero Tamki ? lepiej potrenować na czymś o połowę tańszym, jakimś Mustangu, czy Spitfire Mk.V, oba też z Tamiya. A tak w ogóle jeśli jakiegoś elementu fototrawionego nie udaje nam się wkleić czysto i zalewamy go całego klejem, aż straszy, to chyba lepiej ten element po prostu pominąć.
  16. arhtus

    MiG-21 MF Eduard 1/72

    No z bliska można wypatrzeć jakąś chropowatość powierzchni, ale najlepsze jest to, że jak patrzę na pierwszą fotę i nie skupiam wzroku na krańcach podstawki to widzę prawdziwego 21 na lotnisku, też tak macie? ?
  17. No przecież wyższa temperatura sprawia, że plastik żyje własnym życiem, ostrzegałem.. A teraz to łatwiej będzie Ci dorobić ten hamulec od podstaw wzorując się na tym oryginalnym i przykleić go w pozycji otwartej niż przyklejać ten zwichrowany, szpachlować i wychodzić z powierzchnią na "prosto". Jaki byś ten hamulec nie dorobił to w pozycji otwartej jakieś małe niezgodności w kształtach względem komory nie będą raziły.
  18. arhtus

    Aerograf cz.2

    Push-up78 w ten sposób mniej wprawna ręka też może sobie narobić szkody, bo ten kluczyk ustawiony w taki sposób może się gdzieś śliznąć i będzie skucha ? A to jest mój zestaw do gruntownego czyszczenia aero (dyszy i jej kanaliku), przygotowany w dwie minuty. Koszt? hmmm musiałbym to wszystko jakoś obliczyć ? Może na zdjęciu można odnieść mylne wrażenie (zdj robione na szybko tel), ale ta wykałaczka jest tak ścięta, że przy czyszczeniu wystaje z dyszy, tutaj teoretycznie 0,25mm. Najlepiej gdy przytniemy taką wykałaczkę z jednej strony na płasko, a nie na idealnie regularny stożek. Taką wykałaczkę dobrze namaczamy w jakimś płynie i gdy ją delikatnie wciśniemy, tak namoczona układa się idealnie do skosu wewnętrznych ścianek dyszy, oczywiście najpierw wstępnie idzie ten papierowy stożek też namoczony. Po takim czyszczeniu warto przepłukać skręcony już aero odrobiną płynu na dobrze wychylonej iglicy, dużym strumieniem, żeby wypłukać ewentualne włoski celulozy z papieru jakie mogły się tam gdzieś zapodziać. Dodatkowo pokazuję jak można się ustrzec ukręcania dyszy w chińczykach typu TG-180 i lepszych Proconach, czyli wykręcać całą głowicę z dyszą.
  19. arhtus

    Aerograf cz.2

    Sama płukanka wystarcza przy czyszczeniu, ale ją też trzeba przeprowadzić jakoś porządnie i nie chodzi tyle o wlanie dwóch zbiorników i wypsikanie ich na pełnej pompie.. Moim zdaniem gdy już mamy wstępnie przepłukany aerek lepiej się sprawdza zmiana wychylenia iglicy, chwilę większym strumieniem, chwilę węższym tak, żeby iglica też popracowała trochę na ściankach dyszy i to wszystko przekładane bąbelkowaniem. Mam jeszcze w zwyczaju, gdy ostatnia porcja płynu do czyszczenia się kończy, dmuchanie jeszcze chwilkę już samym powietrzem na wychylonej iglicy, tak żeby wnętrze dyszy i końcówka iglicy wyschła. To niby takie drobnostki, ale wg mnie to o takich drobnostkach warto pamiętać. Tak samo warto przed zalaniem farbą aerka wlać mu ze trzy kropelki jakiegoś czystego rozcieńczalnika i wciągnięcie go do kanału ilglicy. Druga sprawa to te chętnie kupowane czyściki. Dla mnie najlepszymi czyścikami jest ręcznik papierowy zwinięty w rożek o wielkości zależnej od potrzeb i namoczony w czyściwie, to są najlepsze wyciorki jakie spotkałem i w dodatku tak przystępne cenowo? Serio Wam się sprawdzają te super szczoteczki?? Po tym opisie można by odnieść wrażenie, że ja czyszcząc aerograf w ten sposób zużywam litry płynów do czyszczenia, a ja się przyznam, że mi na takie czyszczenie idzie zbiorniczek, może półtora takiego jaki jest w proconach?
  20. A próbowałeś wyginać ten element tak po prostu na "sucho"? To nie żywica i wyższa temperatura może bardziej zaszkodzić. Nie wiem jak to zwichrowanie wygląda, ale jeśli to tylko takie "proste" skręcenie to można spróbować przeginać ten element w drugą stronę, ale tak z wyczuciem, żeby nie pękł. Czasem mogą się pojawić takie mikropęknięcia jakby biały nalot, a to oznacza, że dochodzimy do granic wytrzymałości tworzywa. Taka prosta metoda czasem pomaga w prostowaniu plastikowych elementów, choć to też zależy od jakości tworzywa.
  21. arhtus

    Aerograf cz.2

    Nie no, od czasu do czasu trzeba coś porozkręcać, ale nie ma sensu tego robić po każdym malowaniu i to na części pierwsze, bo bardziej sobie możemy zaszkodzić niż pomóc. Najbezpieczniej jest po prostu aerograf solidnie przepłukać kilka razy, czyszcząc przy tym zbiornik i kanał np. długim pędzelkiem na ile to możliwe, naprzemiennie z "bąbelkowaniem". Żeby zmniejszyć koszty płukankę można robić acetonem. Ja tak robię, ale jako ostateczną porcję wlewam Mr.Tool Cleaner, choć nie wiem tak naprawdę, który specyfik jest bardziej "żrący"? dla mnie działają podobnie, no ale ten od Mr. jest droższy i trzeba założyć, że lepszy ? Igłę faktycznie warto wyjmować częściej, choć jeśli solidnie wykonamy płukankę to moim zdaniem też nie ma, aż takiej konieczności robić tego za każdym razem, choć ja przyznaję, że częściej wyjmuję. Masz PS289 więc jeśli będziesz miał już konieczność przeczyszczenia dyszy i boisz się jej ukręcenia? nie musisz jej samej wykręcać, tylko możesz wykręcić ją z całą głowicą. Ważne jest żeby zabierając się za wykręcanie/przykręcanie dyszy w ten, czy inny sposób najpierw wyjąć iglicę!! Jak dla mnie płukanka sprawdza się dobrze, ale odnoszę się do używania popularnych farb, które aceton, czy Mr.Tool Cleaner łyka bez najmniejszego oporu. Przyznam się, że nigdy nie używałem farb innych niż Tamiya, Gunze, Hataka, sporadycznie Humbrol olejny i Pactra, ale ją też te specyfiki wypłukiwały. Cóż, prawda jest też taka, że jak ktoś nie ma dwóch lewych rąk, to i rozkręcanie nie straszne aerografom, jak kto woli, ale wg mnie zbyt częste ich rozkręcanie na części pierwsze nie ma sensu.
  22. arhtus

    Aerograf cz.2

    Miałem na myśli ostatnio modne rozkręcanie aerografu na części pierwsze po każdym malowaniu, a z tego co napisałeś to jedynie wyjęcie iglicy robi się częściej. No fakt dobrze wiedzieć jak zbudowany jest nasz aerograf i co z czym się je, ale ostatnio większą uwagę się przykłada wśród początkujących do rozkręcania ich, a nie malowania nimi. Od razu przy zakupie aero kupuje się waciki, czyściki, igły do czyszczenia itd.. a tak naprawdę wystarczy dłuższy pędzelek, ręcznik papierowy, butelka acetonu i od wielkiego dzwonu zaostrzona wykałaczka..
  23. arhtus

    Aerograf cz.2

    Ludziska nauczcie się NIE ROZKRĘCAĆ!!!! tych aerografów. Rozkręcajcie je tylko wtedy gdy to jest naprawdę konieczne, a będą Wam wtedy służyły bezawaryjnie o wiele dłużej..
  24. Ooo dokładnie ? zawsze chciałem mieć dwie małe Irydki, właśnie tą i standardową srebrną ?
  25. No i jak, jak się ją klei? Warto dać tyle kaski? ? A co do zaprezentowanego modelu to ja będę w opozycji i napiszę, że dobrałeś bardzo kiepsko kolorki, strasznie żywe, landrynkowe wręcz i dalekie od tego co widać na zdjęciach oryginału.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.