arhtus
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 249 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez arhtus
-
Hej Czy ma/miał ktoś w rękach taki regulator przepływu powietrza od Tamki? https://www.mojehobby.pl/products/Air-Control-Valve-II.html Zastanawiam się jak on działała, tzn domyślam się, że kręci się tą karbowaną częścią przy gwincie, ale czy wtedy musimy obracać niejako całym wężykiem, czy to pokrętło obraca się niezależnie od całości?
-
Witam Mam takie pytanie, chyba głównie do Adama Jakiego konkretnie agregatu ewentualnie szukać przy założeniu, że zależy mi na jak najmniejszych jego gabarytach, właściwie to chodzi o to żeby był wąski. Przy specyfikacjach podawana jest zazwyczaj tylko wysokość.
-
Uwielbiam te amerykanckie malowanka, a ten model pokazuje jakie mieliśmy nudne te schematy 7 w tym mundurku wygląda świetnie
- 18 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pzl p.7
- arma hobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dokładnie, u mnie chińczyk utrzymuje okolice 28/30psi przy dyszy 0,3 więc to chyba taki standard dla tych urządzeń, ale to jest już taka wichura z aerka, że nie wiem do czego miałoby się przydać tak wysokie ciśnienie przy aerkach z dyszami do 0,3. Wydaje mi się, że przy dyszach 0,4 - 0,5 da radę utrzymać te max użyteczne 15-20psi, czyli w takich okolicznościach będzie pewnie na granicy wydajności takiego kompresorka, no i tu właśnie się przydaje zbiornik wyrównawczy, który nam daje jakiś zapas czasu pracy bez zbędnego ryzyka, a każda sekunda gdy nie dmuchamy zostawia powietrze w zbiorniczku cóż, zbiornik wyrównawczy naprawdę ma plusy
-
A ja poczułem się sprowokowany do rozwinięcia tego żartu
-
No cóż, ostatnio u AH zrobiło się dość drogo, że tak powiem
-
Dobrze że to nie ta Arma od Hobby, bo przy Ich aktualnej polityce cenowej i liczenia sobie "od ramki" to, aż mnie ciarki przeszły myśląc sobie o cenie takiego modelu
-
Model wyszedł zacny, a jeszcze podpytam, gdzie kupiłeś tą konkretnie podstawkę, na której prezentujesz model na warsztacie?
-
malowanie / lakierowanie spławików wędkarskich
arhtus odpowiedział Frommert → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Hej Tak się składa, że też wędkuję, aczkolwiek tylko spinning. Łowię na własne woblery, a do ich zabezpieczania ostatecznego stosuję poliuretanowy lakier do parkietów HartzLack Super Strong co prawda błyszczący, ale jest też mat. Nie brałeś pod uwagę takiego rozwiązania? Malujesz jakimi farbami chcesz, a na to wersja zabezpieczająca z twardego lakieru. Woblery wytrzymują to i spławik powinien ? Co prawda lakier ten jest dość kłopotliwy w nakładaniu, trzeba sobie wypracować odpowiednią technikę, a najlepiej się sprawdza metoda zanurzeniowa, ale braku twardości mu zarzucić nie można ? Tutaj wspomniany lakier w wersji mat https://www.castorama.pl/lakier-do-parkietu-hartzlack-satyna-mat-0-35-l-id-1856.html -
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
arhtus odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Używam to może za dużo powiedziane? a mieć to mam szarą i białą Tamkę, płynną Gunze, a nawet taka starą tubkę Humbrola, o dziwo to chyba i tak najlepsza z tych wszystkich wg mnie. Generalnie to wszystko co muszę i się da to wolę zalewać CA, plus ewentualnie jakieś wstawki z tworzywa przy jakiś większych ubytkach. Nie wiem jak Wy to robicie, ale ja już od dawna nie pałam zbyt dużym optymizmem przy używaniu typowych jednoskładnikowych szpachlówek modelarskich, bo zawsze ta powierzchnia mi z czasem się lekko zapadała i nie mówię o jakiś wielkich zapadliskach, ale najczęściej o lekkim zapadnięciu powierzchni widocznym gdy patrzymy na to miejsce pod tzw światło. -
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
arhtus odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Jak dla mnie szpachlowanie to coś najgorszego w modelarstwie i nie z powodu samego procesu szlifowania tylko właśnie na brak póki co jakiejś super szpachlówki, która by się nie kurczyła po czasie, albo nie była tak trudna w obróbce jak CA, dodatkowo przy takiej powierzchni problemy te się pogłębiają. Cóż z tego, że zapaćkasz taką powierzchnię szpachlą, super ładnie wyprowadzisz na gładko, jak za miesiąc ta powierzchnia i tak się zapadnie o problemach z trasowaniem jakiś linii itp. na takiej płaszczyźnie nie wspominając. No a zalewanie takiej dużej płaszczyzny CA i wyprowadzenie tego na płasko to dla mnie już w ogóle wyższa szkoła jazdy ? choć są tacy którzy profilują całe kadłuby CA, ale ja tego nie umie i nawet nie próbuje ? -
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
arhtus odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Tap-chan tylko co innego jest szpachlowanie na odcinku dwóch cm, gdy ta powierzchnia ma większe szanse być sztywną, a co innego jest szpachlowanie takiej dużej płaszczyzny gdy najprawdopodobniej się ona będzie uginać, podczas szlifowania. -
wyrównanie nierówności przy łączeniu kadłuba o prostokątnym przekroju
arhtus odpowiedział Grzego → na temat → Obróbka powierzchni
Takie elementy to przede wszystkim trzeba się starać skleić równo na starcie, dawać jakieś paski ustalające pod spód, jakieś rozpórki jeśli potrzeba itp.. Teraz to najprawdopodobniej już tego szpachlowaniem nie wyrównasz, miękka szpachla i tak się zapewne zapadnie, znowu CA najprawdopodobniej nie uda się równo wyszlifować bo zapewne ta płaszczyzna "wisi" w powietrzu i ze względu na twardość CA wszystko będzie pracować. Jak chcesz mieć koniecznie tą płaszczyznę równą to chyba najlepiej będzie zeszlifować całość od spodu jakimś grubszym papierem na czymś płaskim , czy papierem naklejonym na jakaś sztywną płytkę i naklejenie odpowiednio dociętego elementu z hipsu 0,25 czy nawet 0,5 (po całości) zależy ile spodu zeszlifujesz i czy będziesz na tej płaszczyźnie chciał odtwarzać jakieś linie, nity itp.. Pozostanie wtedy wyprowadzenie obłości na bokach, szpachlując styk hipsu z plastikiem modelu CA, ale jak dla mnie wydaje się to łatwiejsze niż szpachlowanie takiej powierzchni i jej wyprowadzanie na płasko. No i do zabiegu naklejania takiej nakładki trzeba nie przesadzać z klejem do plastiku bo zbyt duża jego ilość może pofalować tą nakładkę z hipsu, a najlepiej to by było ją przykleić CA, ale to też na takiej płaszczyźnie nie będzie takie proste, bo CA Ci szybko zaschnie przy rozsmarowywaniu i powstaną nowe nierówności. Trzeba by to dość sprawnie zrobić. Najpierw zaaplikować klej po środku, wzdłuż nawet bezpośrednio z tubki, przyłożyć hips, żeby złapał na środku, a potem podlewać klej dookoła, juz nawet nie odginając zbytnio tej nakładki. -
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem PS Jeśli nick Bartishio8 ma sugerować wiek, to faktycznie uwaga z mojej strony nie na miejscu, albo w nieodpowiednim miejscu i biję się mocno w pierś ??
-
Qurcze, to już jest jak dla mnie po prostu limit ? Ja też staram się jakoś podpowiedzieć tu i ówdzie, jeśli uznam, że mogę w czymś pomóc. Czasem się produkuję, wymyślając jakieś rozwiązanie niby wydawałoby się skomplikowanego problemu, a często te problemy są tak banalne, żeby nie użyć dosadniejszego słowa, że po prostu szkoda gadać. Nie poruszać tą butelką przed użyciem jej zawartości i pytać się na forum , co jest nie tak?!!!! Niedługo będziemy szukać rozwiązania problemów typu "aerograf nie maluje, co robić, ratujcie?!!" , a rozwiązaniem będzie podpowiedź - "najpierw trzeba wziąć aerograf do ręki i wlać do niego farbę..." ?
-
A to źle zrozumiałem. Dokręć tak żeby iglica sama wracała i po prostu używaj, zapewne z czasem uszczelka się nieco rozchodzi, a o szczelność to raczej bym się nie martwił, jeśli iglica chodzi dość "ciasno" to znaczy, że uszczelka uszczelnia ?
-
Solo a jakie oznaczenie (ilość nacięć) ma ten pilniczek Vallorbe na zdjęciu i czy kupiłeś wszystkie o takim samym tym oznaczeniu?
-
Przecież tej śruby to nie wolno tak po prostu dokręcać oporowo na siłę, tylko trzeba sobie to wyregulować, żeby igła jeszcze ładnie chodziła, a przy tym uszczelniała to miejsce. Może ją dokręciłeś od razu zbyt mocno i po prostu się odkształciła, w sensie sprasowała ?
-
Ja wiem, dobre bo polskie..., trzeba naszych wspomagać..., każdy może sobie regulować ceny wg własnego widzimi się...., mogę nie kupować jak mi się nie podoba..., itd.. itp.. , no, ale jednak prawie 90zł za nieduży model w 72 to jednak już sporo. Jak dla mnie to już jest trochę do zastanowienia się ?
-
Takie pilniki to najchętniej bym sobie pomacał przed zakupem bo tak w ciemno kupować po 30/szt to trochę ryzyko ? a czy to oznaczenie cyframi odnośnie gęstości nacięć to jest jakiś standard? Mam kilka takich starych pilników i jeden okrągły ma symbol 3 i jako jedyny ma jak dla mnie taką większą przydatność przy plastiku ze względu na własności ścierne. Przydałoby się ze cztery, pięć kształtów takich do obróbki ostatecznej w trudno dostępnych miejscach, nie pod metalizer?, ale już bez dodatkowego wygładzania pod zwykłą farbę i myślałem, że takie jakieś lepsze diamentowe będą się do tego lepiej nadawały. Italeri ma takie wydawałoby się zgrabne pilniczki, ciekawe czy są coś warte https://www.mojehobby.pl/products/3-PCS-Mini-Diamond-File-Set-100MM.html Odnośnie tych z Vallejo to myślałem o tych, ale to pewnie ten sam czort, tylko w innym zestawieniu? https://www.mojehobby.pl/products/Mini-pilniki-diamentowe-iglaki-100-mm-5-szt..html U-Star ? ? https://www.mojehobby.pl/products/File-Kit-240.html
-
Witam Jakie konkretne pilniki polecacie? Chodzi mi o iglaki. Mam jakieś zwykłe "garażowe", których używam, ale nie wiem, czy podmianka na jakieś diamentowe "modelarskie" nie byłaby wskazana i korzystna. Może te od Vallejo?
-
A no takie, że większość zdjęć w tej nowej wersji jest jakby wynikiem sfotografowania kiepskim telefonem tych z tej starej, potem przepuszczona przez pralkę ? obniżono w nich ekspozycję i kontrast, potem w tak powstałym zdjęciu, tą ekspozycję mocno znowu podniesiono, kontrast miejscami wywindowano do granic możliwości, a potem to co z tego zdjęcia zostało przy pomocy strasznej jakości druku zamieszczono w nowej książce ? Jakbym miał opisać tą książkę jednym słowem, to bym sięgnął po język francuski - ŻENUA ? PS Może to mocno wszystko opisuję, ale ja wydając na tą książkę pieniądze, czuję się lekko przerobiony i czekam na jakąś oficjalną informację ze strony Kagero, że zaszła jakaś, awaria sprzętu, czy coś tam podobnego i pierwsza wersja tej książki wyszła po prostu jakaś wadliwa, a ze względu na obecny stan na świecie nie zostało to wychwycone ? po prostu nie wiem jak można tak wycenić taką kserówkę w ładnej okładce..
-
Spójrz na tą fotkę, a niżej masz link do galerii z tym zdjęciem w nieco innej jakości, ja nie mam więcej pytań ? wspomniany link, fotka na samym dole http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/1689/126/Lublin-R-XIII2
-
Ale te zdjęcia, które zamieściłem nie oddają w pełni negatywnego wrażenia jakie towarzyszy przy oglądaniu tej książki. Przecież mam kilka innych pozycji z Kagero i mam porównanie. W monografii P.24 niektóre zdjęcia wręcz zachwycają jakością, a ja pokazałem tutaj przykłady zdjęć, które są ogólnie dostępne w dobrej jakości, a w książce wyglądają okropnie. Fotki z epoki, które same w sobie nie są najwyższych lotów, jeśli chodzi o jakość, dodatkowo z tym "filtrem degradującym" wyglądają tak koszmarnie, że moje pierwsze skojarzenie to czasy dzieciństwa, gdy się wycinało zdjęcia samolotów z czarno-białych gazet? tylko tutaj na lepszym papierze. Bardzo sobie zawsze ceniłem książki o tematyce lotniczej i pomimo powszechnego dostępu do większości materiałów w formie cyfrowej, każda nowa książka w formie papierowej ma dla mnie takie jakieś szczególne znaczenie, po prostu lubię tradycyjne książki ? i chyba pierwszy raz jestem tak niemiło zaskoczony jej jakością. Co do Fougi Magister to jest do niej odniesienie, a właściwie do jej usterzenia. Są też zdjęcia Spitfirea, F-117, MiGa-25 czy Cobry i szczerze to nie wiem jaki cel przyświecał autorowi zamieszczając je w takiej jakości, ale tutaj to już w tej kwestii jest katastrofa, to po prostu trzeba zobaczyć ? Dużo sobie obiecywałem po tej książce i jak się tylko dowiedziałem o premierze to ją zamówiłem, ale pomijając fajne plany (choć też można mieć jakieś ale) i pare renderów 3D (już i tak chyba dostępnych w sieci), w takiej postaci zupełnie nie warta zainteresowania wg mnie. Smuteczek ?
-
Tak na szybko zdjęcia robione telefonem, ale chyba widać co i jak. Dodam jeszcze, że to są zdjęcia jedne z tych lepszych w tej książce. Dwa pierwsze z epoki, choć w oryginale są dostępne w dobrej jakości, a kolejne trzy to już zdjęcia nieco bardziej współczesne (czwarte zdj to zbliżenie trzeciego), ale ich jakość i tak jest żenująca. To wygląda jak zdjęcia z czarno białej prasy codziennej z dawnych lat, jak jakaś kserówka i w dodatku jeszcze w kiepskiej rozdzielczości ?
