Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Dzięki Solo. Mi się trafił akurat zestaw z plastiku czarnego ale mam nadzieję, uda mi się z niego coś wydusić. Z drugiej strony to myślałem, że to jednak Tamiya jest najlepszym zestawem do zbudowania Jastrzębia a jednak chyba się z tego co piszesz myliłem.
  2. Dzięki Solo. Pytam bo za jakiś czas mam zamiar wziąć na warsztat jakiegoś F-16 i rozważam właśnie Revella. Do zrobienia dwumiejscowego użyję Kinetica (ciekawe czy rzeczywiście jest najlepszy do zrobienia używanej przez PSP wersji Block 52+). Czyli mam rozumieć, że do zrobienia jednomiejscowej wersji 16 Block 52+ to model Revella jest najlepszy (chyba, że źle zrozumiałem)?
  3. Bardzo ładny model i wygląda znakomicie ale dlaczego Solo uważasz ten model za "glutowaty"? Co jest w nim nie halo?
  4. Będąc w temacie modeli FROGa zaprezentuję kilka oryginalnych zestawów ze swojej kolekcji. A tu kilka niesklejonych modeli w edycjach NOVO i polskich (Chematic, Iskra Model)
  5. Podoba mi się ta tutka 134:)
  6. Fajny pasażer
  7. Dwa modele samolotu Locheed F-104G Starfighter z zabytkowych zesfawów Marchbox. Oba modele z historią, kupione na Allegro jako złom modelarski. Oba modele zostały rozebrane na części, wykąpanie w roztworze sody kaustycznej i wyczyszczone ze starej farby a następnie uzupełnione o wykonanie samodzielnie kokpity, luki podwozia (model samolotu w barwach niemieckich), nowe kalkomanie (hiszpański kalkomanie ESCI, niemiecki Mr.Decal). Do tego doszły samodzielnie wytłoczone owiewki metodą vacu.wytłoczone metodą vacu owiewki.
  8. Całkiem dajny model chociaż Rafale nie należy do moich faworytów wśród ulubionych maszyn współczesnych. Mam go w edycji Revella ale mam też prototyp Rafale z Hellera i oba czekają na swoją kolejkę :).
  9. Hurrrraaaaaa!!!! Coś dla mnie !!!!! Starfightery!!!!! Kocham te samoloty !!!! Bardzo ładnie wykonany jordański 104A z wintydżowego już zestawu ESCI aktualnie produkowanego przez Italeri oraz fajne foto rodzinne 104:). W zalewie maszyn drugowojennych i innych śmiglaków to takie 104 to miód na moje oczy i skołatane nerwy !!!! A na zdjęciu moje 104 pozdrawiają Twoje :).
  10. Bardzo ładny
  11. Nie przepadam za sprzętem radzieckim a więc i przereklamowanym przez komunistyczną propagandę Migiem-21 ale przepadam za amerykańskim F-104 Starfighter i powiem, że ładnie Ci wyszedł. Samolot z zesfawu Italeri/ESCI w malowaniu lotnictwa Jordańskiego. Ciekawostką jest to, że piloci jordańscy przesiadali się na Starfightery nie mając wcześniej do czynienia z odrzutowcami naddźwiękowymi do czynienia. I tu kolejna ciekawostka, jordanskie Statfightery w odróżnieniu do amerykańskich posiadały fotele strzelane klasycznie do góry a nie w dół.
  12. Bardzo ładnie wyszedł mimo wspomnianych przez Ciebie niedoskonałości. Mój revellowski Hawk czeka w pudle na swoją kolej...
  13. Też od jakiegoś czasu używam kredek AK i muszę przyznać, że ten rodzaj kredek jest naprawdę dobry i np fajnie uzupełnia się nim np jakieś odpryski farby albo rysy na pomalowanym modelu. Z pokruszonego i rozpuszczonego w wodzie rysika można zrobić delikatnego washa, który też się dobrze sprawdza. Dlatego zakupiłem większą ilość Rych kredek od AK chociaż kredki przeznaczone dla artystów plastyków również powinny dać radę. Z racji przydatności w modelarstwie takich kredek nie dziwię się, że kolega użył ich w swojej dioramie i wyszło mu to całkiem fajnie :).
  14. Fajny :).
  15. Dokładnie tak! Aktualnie buduję dwumiejscowego Starfightera w skali 1/144 z zestawu Revell. Będzie w malowaniu prywatnej firmy Northern Lights Aircraft Inc. Planuję wykonać model w tym samym malowaniu również w skali 1:72 ale nie podjąłem jeszcze z jakiego zestawu model ten zostanie zbudowany.
  16. Fajny Duńczyk. W MLP w Krakowie stoi duński 104 ale w jego przypadku mimo styrania kolor pozostał bardziej zielony niż oliwkowy. Jednak patrząc na inne duńskie 104 można na zdjęciach spotkać właśnie takie bardziej oliwkowe egzemplarze. Mam ten zestaw ale mój będzie w malowaniu japońskim.dobra robota ! Acha co do osłony radaru to wiem, że można ją montować na wtyk bez kleju bo ładnie i dość ścisłe przylega do kadłuba :).
  17. Fajny :). Miły dla oka :).
  18. Mam zamiar cała kolekcję takich modeli 104 wykonać bo szczerze mówiąc znudziły mi się typowo wojskowe niemieckie malowania kojarzące mi się z malowaniami Luftwaffe z początków drugiej wojny światowej.
  19. Przedstawiam Wam model samolotu Lockheed F-104G Starfighter w skali 1/72 wykonany z zestawu Matxhbox. Jest to jeden z najstarszych modeli w moich zbiorach. Został on zbudowany ze złomu modelarskiego kupionego na Allegro a więc całkowicie rozmontowany na części, oczyszczony ze starej farby i kleju, uzupełniony o kokpit, luk podwozia przedniego, wykonane elementy i kilka przewodów znajdujących się w łukach podwozia. Całość otrzymała malowanie samolotu z zespołu akrobacyjnego Vikings MFG-2.
  20. Pierwszy raz widzę sklejony model Raptora z MC. Fajnie, że podjąłeś się jego sklejenia i pokazania jak się prezentuje po zbudowaniu prosto z pudełka. Sam zestaw może nie jest jakimś cudem modelarskiego światka ale jeśli komuś nie zależy na super dokładności i wystarczy mu to co oferuje ten zestaw to dlaczego nie skleić go sobie? Można ustawić go w kolekcji Raptorów w 72 i mieć porównanie jak ten model prezentuje się na tle innych miniaturowych F-22. Jednym słowem można ten model wykonać dla fanu bo jak widzę to porównując go ze znanymi mi zdjęciami to różni się od nich i mógłby stanowić jakąś wariację na temat F-22 aniżeli jego porządną miniaturę. A co do samego zamiłowania do modeli MC to nie ma w tym niczego złego i fajnie, że są ludzie, którym się chce budować takie modele i mają z tego frajdę.
  21. Wychowałem się zarówno na modelach czasów PRLu a wiec naszych Plastykach, Ruchu i późniejszych wynalazkach takich jak modele vacu (Marfix, JMK itp), zagranicznych z demoludów Plasticartach i KP oraz radzieckich Krogozorach. Wychowałem się też na dwóch książkach z tamtego okresu Dywizjonie 303 i Opowieści o prawdziwym człowieku Borysa Polewoja. Te książki robiły na mnie ogromne wrażenie i pamietam jak każdy z klasy się jarał tym a ci co choć trochę interesowali się lotnictwem mieli sklejone Hurricane i Spitfire z Lotni albo Matchboxa. Z maszyn radzieckich oczywiście królowały Jaki-1b a Ławoczkiny jak ktoś miał to z KP nie mając pojęcia, że jeszcze wcześniej La-5 miał w swojej ofercie brytyjski FROG sprzedawanego potem przez NOVO i nie tylko. Fajne to były czasy i do dziś mi pozostał sentyment do tych starych modeli z epoki PRLu, głównie do FROGa ale i kilkanaście modeli Matchboxa czy Airfixa mi pozostało w zbiorach :). Jednym z nich jest ten model samolotu F-104G Starfighter z zestawu Matchbox o numerze katalogowym PK-28. Jest to jeden z moich modeli vintage ale zrobię mu oddzielną galerię. Łącząc temat modelarstwa z literaturą a właściwie ówczesną prasą to z zachwytem oglądałem zdjęcia mistrzowsko wykonanych modeli takich modelarzy jak Andrzej Ziober, których zdjęcia pojawiły się już w tym temacie. Muszę przyznać, że chylę czoła przed modelarzami z epoki PRLu, którzy budowali takie cudeńka nie mając tak bogatego wyboru narzędzi i akcesoriów jak mają modelarze dzisiejsi. Szacun panowie za Waszą pracę i wysiłek polegający na wyciąganiu z kiepskich albo bardzo prostych modeli tego co najlepsze i najpiękniejsze. Tym samym mogę powiedzieć, że cieszy mnie fakt, że kilka lat temu dzięki Jarosławowi Gucwie narodził się niejako kierunek w modelarstwie znany dziś jako vintage i którego jestem sympatykiem czego na ukrywam. Pomysł Jarka, z którym się spotkałem na jednym z festiwali w Jaworznie zainteresował mnie na tyle mocno, że aktualnie około połowę mojej mojej kolekcji zajmują właśnie modele z epoki PRLu takich firm jak: Airfix. Matchbox, ESCI, FROG, Hasegawa (a jakże), Monogram, Hawk, Heller i jeszcze kilku innych producentów. Zająłem się też odnawianiem a nawet ponownym budowaniem starych modeli sklejonych kiedyś w latach 80 przez innych modelarzy co sprawia , że jest to dla mnie piękna lekcja modelarskiej historii... Cieszy mnie też jeśli młodsze pokolenie modelarzy sięga po modele z tamtego okresu i robi to coraz bardziej świadomie choć gro innych współczesnych modelarzy wręcz puka się w czoło po co się ktoś bierze za takie zestawy skoro może sobie skleić najnowszą Tamiyę albo Hobby Bossa czy Airfixa, kupionego za mniejsze pieniądze niż nie jeden model vintage (np za takiego Starfightera w wersji jednomiejscowej z Matchboxa na Allegro płaciłem 160 zł a zupełnie nowego z Hasegawy w 72 wystarczy zapłacić około 45 zł). No cóż, dla jednych to lekcja historii a dla innych strata czasu i pieniędzy ale nie dla mnie, ja nadal będę sobie odmawiał stare złomy nadając im nowe życie i stawiał koło nowszych modeli by móc pokazać i podziwiać jak wielki krok uczyniło modelarstwo w dziedzinie produkcji plastikowych modeli redukcyjnych.
  22. Aktualnie pracuję na takim modelem ale mój otrzyma zupełnie inne specjalnie dla niego zamówione u Bogdana Żołnierowicza kalkomanie. Zrobię go w malowaniu cywilnym. Model bardzo dobrze się skleja i jest ładnie spasowany. Aktualnie można go dostać w dwupakavh oferowanych przez firmę Mark I.
  23. Czy ten projekt został ukończony? Jest gdzieś galeria odnowionego modelu? Kibicuję temu projektowi i sam odnawiam Starfightera z Matchboxa ale chętnie bym zobaczył co wyszło z odnowy tego Drakena?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.