Tak, też mam i używam, ale .... bez lakieru na samą farbę bym uważał. Po pierwsze zależy, czy powierzchnia farby jest gładka - jeśli tak, można szczęścia popróbować, jeśli nie to się nie rozpłynie, albo rozpłynie się tylko trochę. Oprócz tego bez lakieru nie skorygujesz niedoskonałości - panel liner "weżre" Ci się w farbę i nie usuniesz nadmiaru patyczkiem. Musisz też uważać na ślady, gdzie aplikujesz specyfik - w zestawie jest mały pędzelek, ale przy 1/72 i tak widać, gdzie dotknąłeś, a im bardziej chropowata powierzchnia tym dotykać musisz więcej.
Podsumowując, (jeśli koniecznie nie chcesz używać lakieru w sprayu, który załatwia wszystkie w/w problemy) polecam samoróbkę : olejna farba (mi się najlepiej sprawdza abteilung) mocno rozpuszczona w enamel thinner (ja używam AK) - rozcieńczasz sobie bardzo mocno, tak jak potrzebujesz, żeby się rozpłynęło na Twojej powierzchni.
Ewentualnie możesz, zamiast panel linera lub olejnej farby, użyć filtra - na zieloną farbę filtr brązowy - duży, miękki pędzel solidnie umoczony w filtrze, ale odciągnięty z nadmiaru nośnika - wtedy pigmentu na pędzlu będzie stosunkowo dużo i osiądzie Ci on wokół wystających elementów, wejdzie w linie podziału. Minus jest taki, że będziesz miał cały model "wyfiltrowany", ubrudzi się trochę, ale nie będzie tych "kropek" od aplikacji panel linera. Jeśli i tak zamierzasz model ubrudzić nie ma problemu, jeśli ma być "jak z fabryki" to ten sposób odpada