Letalin - masz rację - ewenement.
Ale ile osób to doceni?
Ilu modelarzy będzie zainteresowanych tymi, akurat malowaniami?
Dla większości ludzi w Polsce (moim oczywiście zdaniem) Hurri = BoB i wersja Mk I.
Czyli Dywizjon 303, ewentualnie 302, może jakiś "dżemojadowy asior".
Ale tu kłania się całkiem dobry (nie idealny, oczywiście) dużo tańszy Airfix.
I tu AH, tak swobodnie, nie mogłaby budować ceny.
A tak mają bazę do porównania: model HobbyBossa + cena dodatkowych kalek i wychodzi prawie 200.
Nieźle pomyślane.
I moim zdaniem, od razu założyli, że to model na świat, a polski klient jest tylko małym, ewentualnym dodatkiem.
Oczywiście jako producent, mają do tego prawo.
Ale każdy modelarz ma również prawo narzekać na zbyt wysoką, jego zdaniem, cenę.
I oczywiście ma prawo nie kupować.
Przemek