Jump to content
Solo

J-35F/J Draken // Hasegawa // 1:48

Recommended Posts

Rozpoczynam nowy warsztat.

Tym razem chcę zbudować model szwedzkiego myśliwca Saab J-35F/J Draken wyprodukowanego przez Hasegawę.

Będzie to mój jedenasty z kolei model, a czwarty w skali 1:48.

 

Z J-35 mam pewne bardzo wyblakłe wspomnienia z dzieciństwa, bo wydaje mi się że często robiłem model tego samolotu (przypominam sobie ten charakterystyczny kształt skrzydeł - chyba nie było wtedy innego modelu samolotu podobnego do Drakena, więc musiał to być J-35) w głębokich latach 80. To był malutki model, podejrzewam skalę znacznie większą niż 1:72, może to było 1:144. Niestety nie pamiętam ani czyjej to było produkcji, ani żadnych szczegółów, pamiętam za to piękne naklejki (bo chyba nie były to kalkomanie) z niebieskimi kołami i trzema koronami na skrzydła. Zdaje się, że model był wykonany ze srebrzystego plastiku, ale nie mam pewności.

W każdym razie sentyment został, a do tego jest to po prostu piękna maszyna, wiec postanowiłem zrobić ten model.

Tyle rysu historycznego.

 

Ok, jakie są plany.

Model chcę wykonać w malowaniu trzykolorowym (góra oliwkowo-niebieska, dół szary), tradycyjnie maszyna ma być uzbrojona po zęby, a więc planuję podwiesić 4 rakiety Falcon F-4D oraz dwie rakiety AIM-9B Sidewinder, pomalowane tak aby przypominały ich szwedzkie odpowiedniki (Rb24 oraz Rb28). Do tego naturalnie zestawowe zbiorniki paliwa.

 

Przy okazji: w trakcie zbierania materiałów do tego warsztatu widziałem też parę warsztatów dobrych modeli tego samolotu, jednak nie były to zbyt szczegółowe warsztaty. Gdyby ktoś takie gdzieś widział w sieci, byłbym dzięczny za linka.

 

Co użyję do budowy modelu - przede wszystkim zestaw Hasegawy: J-35F/J Draken Hasegawa 1:48 PT41

Model bardzo prosty, z niewielką ilością części, ale na oko bardzo solidnie wykonany.

 

012.jpg

 

Do tego chciałbym odrobinę wzbogacić model o kilka dodatków:

 

- fotel Saab 73SE-F Aires 4377

 

fOLLrJf.jpg

 

- wnęki podwozia Aires 4376

 

WL3y8YO.jpg

 

- dysze silnika Aires 4378

 

wsMso7y.jpg

 

- statecznik pionowy Aires 4434

 

idH5SfP.jpg

 

- powierzchnie sterowe Aires 4432

 

abFZpgw.jpg

 

- koła podwozia głównego Aires 4405

 

CipwfnH.jpg

 

- rakiety AIM-9B Sidewinder Eduard 648028

 

WrGJ0tV.jpg

 

- air scoopy QuickBoost QB 48 188

 

0LlBAp5.jpg

 

- zestaw blaszek Eduard 49417 (głównie kabina)

 

9COSIJR.jpg

 

- maski Eduard EX249

 

KkMv0pC.jpg

 

- rakiety Falcon F-4D z zestawu Hasegawy Aircraft Weapons: C X48-3

 

GhIKjhK.jpg

 

- rurki Pitota i czujnik AOA Master 48-073

 

013.jpg

 

 

Nie jestem na 100% pewien czy użyję wszystkie z wymienionych dodatków, bo na przykład mam spore wątpliwości czy uda mi się wyciąć zadowalająco powierzchnie sterowe w kadłubie, tak aby wstawić te Airesa (chodzi o to żeby był wychylone naturalnie, a nie po to żeby je zastąpić dla sportu). Zobaczymy jak będzie mi szło.

 

Dodam jeszcze, że moim marzeniem jest zrobić model zbliżony w wyglądzie do tego cudeńka.

 

_MG_6082_zps5cc69dcf.jpg

 

Tak więc biorę się do pracy a wszystkich na forum zapraszam do komentowania, krytykowania i ewentualnie chwalenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będzie ciekawie Zakładam że masz jakąś fototrawioną piłkę. Przy wycinaniu zabezpiecz sklejone skrzydło taśmą dokładnie dookoła klapy/lotki, wytnij z minimalnym naddatkiem i potem doszlifuj do krawędzi taśmy pilnikami kosmetycznymi. Prosta sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że nie do końca. Zwróć uwagę na to, że w okolicach zawiasów/zaczepów są różne nierówności, wystające zawiasy itp., tak jak na zdjęciu, więc w skrzydle też trzeba będzie wyciąć takie wcięcia tu i tam, bardzo wąskie, a tam już pilnik nie wejdzie. Mam po prostu duże wątpliwości czy dam radę zrobić to dobrze. A nie mogę się pomylić, bo skrzydło będzie do wyrzucenia.

 

014.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

to na pewno będzie ciekawy warsztat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te drobne "nierówności" można załatwić w ten sposób, że w skrzydle wycinasz na prosto i potem doklejasz pasek polistyrenu. Tak bym to robił, bo wyciąć od razu na kształt będzie trudno. A te większe wypuski piłką, skalpelem i rylcem Olfy się załatwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapowiada się wypasiony modelik. Powodzenia będę zaglądał bo nie ukrywam że twoje warsztaty podobają mi się najbardziej.

Tak z ciekawości ile kosztował sam model, pewnie Hasegawa jak zwykle pojechała z ceną ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Te drobne "nierówności" można załatwić w ten sposób, że w skrzydle wycinasz na prosto i potem doklejasz pasek polistyrenu. Tak bym to robił, bo wyciąć od razu na kształt będzie trudno. A te większe wypuski piłką, skalpelem i rylcem Olfy się załatwi.

 

Będę o tym myśleć.

Model mam w ręku od 3 godzin i dopiero go sobie analizuję i oglądam.

Skrzydła oraz klapy mają tu piękne detale, na przykład Hasa bardzo ładnie odwzorowała siłowniki sterujące tymi powierzchniami. Jak zacznę to ciąć, to sam nie wiem czy efekt nie będzie po prostu gorszy.

Drugim argumentem przemawiającym za nie ruszaniem tych elementów jest to, że na wszystkich zdjęciach jakie widziałem Draken stojący na ziemi ma skrzydła i wszystkie klapy/lotki/sloty w poziomie.

Zobaczymy.

 

O, a tutaj proszę sam zobacz: czy warto ryzykować takie przyjemne dla oka detale?

 

015.jpg

 

016.jpg

 

017.jpg

 

Co do tego rylca Olfy - właśnie obudziłeś mojego zakupowego demona.

Który to konkretnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No już myślałem że się nie doczekam.lubię Twoje warsztaty więc zasiadam i obserwuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekałeś na mój warsztat całe półtorej tygodnia.

Ale dzięki, takie miłe słowa motywują.

 

Ok, wziąłem się do pracy i na samym początku mam mały kłopot, o którym za chwilę.

Oto jak wygląda fotel zestawowy i Airesa:

 

018.jpg

 

019.jpg

 

Nie ma nawet co porównywać, choć trzeba przyznać że Hasegawa w całym zestawie mocno popracowała nad detalami. Ale fotel sobie raczej odpuściła.

 

To teraz ten problem:

 

020.jpg

 

Jak być może widać, fotel za nic na świecie nie chce wejść do wanny kabiny. Jest u podstawy o dobry milimetr za szeroki.

Mam do wyboru albo zeszlifować tę podstawę pilnikiem, tak żeby fotel wlazł na swoje miejsce, albo mogę zeszlifować wannę od środka. Sęk w tym, że w wannie jest tak mało miejsca, że takie szlifowanie raczej nie wyjdzie dobrze.

No to chyba trzeba zedrzeć trochę żywicy z fotela niestety.

A taki ładny był...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by tak przeciąć wannę na pół, wstawić w przecięcie pasek polistyrenu, a boki zeszlifować, żeby zmieścić w kadłubie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja bym fotel zeszlifował ciut

Share this post


Link to post
Share on other sites
A może by tak przeciąć wannę na pół, wstawić w przecięcie pasek polistyrenu, a boki zeszlifować, żeby zmieścić w kadłubie.

 

I to jest chyba najlepsze wyjście, nawet niewiele raczej trzeba będzie sztukować polistyrenem, bo prawie wszystko zasłoni fotel z jednej strony, a z drugiej tablica kontrolna.

Dzięki za dobry pomysł.

Szlifowanie fotela to jednak spore ryzyko że się coś popsuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, tylko podstawę drążka trzeba będzie lekko podciąć z obu boków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, tnę wannę nie centralnie przez środek, tylko na 1/3 szerokości, dzięki temu mijam drążek.

W końcu to wszystko jedno gdzie będzie cięcie, a fotel i tablica zasłania je tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo.

Od dłuższego czasu obserwuje twoje wypociny i jestem pod wrażeniem. Postęp zrobiłeś duży. Ładnie Ci to wychodzi wszystko.

Tylko nie rozumiem bo jaka cholerę pakujesz w te modele tyle tego wszystkiego. Większość i tak zniknie w modelu. Ok nie moja sprawa. Twoje pieniądze. Ale nic nie zastąpi perfekcyjnie wymalowanego modelu. Żadne dodatki.

 

A co do fotela.

kolega wyżej dobrze napisał. Przetnij na pół wanne i wstaw fotel. Tylko napierw wymierz dobrze srednice w kadłubie co bys musiał wiedzieć czy się zmieści potem i ile trzeba będzie zebrać. Fotela bym nie ruszał.

 

Pozdrówka i działaj.

Beecker

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo zazdroszczę czasu który masz na modelarstwo, ja męczę się z Rafale już 9 tygodni. Super tema będę zaglądał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czekałeś na mój warsztat całe półtorej tygodnia.

Hehe rozpieściłeś nas częstymi aktualizacjami, więc półtorej tygodnia to cała wieczność(szczególnie w szpitalnej czasoprzestrzeni....)

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko nie rozumiem bo jaka cholerę pakujesz w te modele tyle tego wszystkiego. Większość i tak zniknie w modelu.

 

Masz rację i też dojrzewam do tego, żeby tak nie szaleć z tymi dodatkami. To po prostu jakiś taki okres fascynacji tym wszystkim, który mija.

Sądzę, że J35 będzie ostatnim, albo jednym z ostatnich gdzie tyle tego nawsadzam.

Z drugiej strony, w tym modelu większość z tych rzeczy jest potrzebna:

- blaszki w kabinie dają ładny wygląd, ja ciągle uważam, że blaszki z równo wydrukowanymi przyciskami i przełącznikami wyglądają lepiej niż najlepiej ręcznie pomalowana kabina

- fotel żywiczny - to jeden z elementów które najbardziej widać w modelu w kabinie, warto było wymienić

- wnęki podwozia - dużo powinny dać, bo są bardzo szczegółowe

- uzbrojenie - konieczne, Hasa nic nie dała

- koła - te żywiczne są jednak dużo ładniejsze niż zestawowe

- Pitoty i AOA - też ładnie wyglądają takie cieniutkie

- ster kierunku i powierzchnie sterowe oraz air scoopy - tutaj faktycznie chyba nie było to aż tak wskazane.

Zobaczymy jak to wyjdzie.

 

Ale nic nie zastąpi perfekcyjnie wymalowanego modelu. Żadne dodatki.

 

Tak po prawdzie, to jedno nie ma nic wspólnego z drugim.

Użycie bądź nie użycie wielu dodatków nie wpływa na to jak model zostanie pomalowany, prawda?

 

A co do fotela.

kolega wyżej dobrze napisał. Przetnij na pół wanne i wstaw fotel. Tylko napierw wymierz dobrze srednice w kadłubie co bys musiał wiedzieć czy się zmieści potem i ile trzeba będzie zebrać. Fotela bym nie ruszał.

 

Na forum PWM zwrócono mi uwagę, że takie przecięcie może zaburzyć geometrię wanny i dodatkowo utrudnić wpasowanie jej do kadłuba.

Rozważam teraz opcję odcięcia samych burt i przesunięcia ich na boki.

Trochę się tym wszystkim martwię, bo w tej chwili wanna po zamknięciu w kadłubie zostawia mało miejsca wewnątrz, więc taki dodatkowy milimetr w jej szerokości może powodować problemy z zamknięciem jej w środku. No ale wtedy będę szlifował "na chama" jej krawędzie, a tego raczej nie będzie widać po zamknięciu.

 

Solo zazdroszczę czasu który masz na modelarstwo, ja męczę się z Rafale już 9 tygodni. Super tema będę zaglądał.

 

To szkoda, że nie robisz warsztatu, bo ten model bardzo mnie interesuje i mam go na celowniku.

Co do czasu - ja taki model robię ponad 3 miesiące jak się sprężam, teraz się nie sprężam, więc będzie dłużej.

To jednak długo trwa.

 

Hehe rozpieściłeś nas częstymi aktualizacjami, więc półtorej tygodnia to cała wieczność(szczególnie w szpitalnej czasoprzestrzeni....)

pozdrawiam

 

No jak tak, to będę starał się często aktualizować.

Życzę powrotu do zdrowia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo, na dobrą sprawę zastanów się. ile osób zauważy że kształt statecznika pionowego jest nieprawidłowy? Jaką masz pewność że kształt jest poprawny, nigdzie nie widać abyś pracował z planami. A jeżeli poprawiasz już takie rzeczy to wypadało by skorygować inne błędy ;) Odwalasz w pewnych momentach sztukę dla sztuki, ale oczywiście Twój wybór

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, dlatego napisałem że akurat te elementy mogłem sobie darować.

Jak wspominałem, zaczynam trochę stopować z tymi nieokiełznanymi waloryzacjami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szersza wanna kabiny, to potem problem z zamknięciem kadłuba. Trzeba będzie zeszlifować boki.

Ja bym ciął dwa razy. Wzdłuż bocznych pionowych ścianek wanny kadłuba. Oszczędzasz podstawę drążka, maskujesz łatwo ślady przecięcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak zrobię: obetnę obie burty, wkleję fotel i do niego dokleję burty.

Potem będę to jakoś dopasowywał do kadłuba, na szczęście jest trochę miejsca na bocznych panelach burt, na których nie będzie przycisków, które można przyciąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.