aerografit Napisano 6 Maja Napisano 6 Maja W dniu 20.12.2025 o 16:03, arhtus napisał: Jak na moje oko to ewidentnie w dyszy jest jakiś syfix. Zaostrz drewnianą wykałaczkę na taką bardzo cienką igłę (najlepiej jeszcze spłaszczoną z jednej strony) dopasowaną profilem (na oko) do wnętrza dyszy. Zamocz ją w jakimś mocnym clinerze i wyczyść tę dyszę od środka. Wciskaj, obracaj, dolewaj clinera i obserwuj, czy coś nie zostaje na wykałaczce. Obstawiam, że pomoże Tak na szybko, trzy minuty roboty.. Wciskane, namoczone drewienko samo dopasowuje się do ścianek w środku dyszy, ewentualnie w razie czego można sobie zrobić dwie takie igły, które zapewne nie będą takie same i niejako będą się uzupełniać, gdyby któraś ominęła jakąś część ścianki. Jest to dobre rozwiązanie. Można też: - kupić sobie u majfrendów z aliexpresa taki specjalny szpikulec do czyszczenia dysz (polecam) - starą zużytą iglicę używać do tego typu przepychania No a przede wszystkim raczej starać się wlewać do aerografu coś co nie zapcha nam dyszy. Najlepiej przez sitko lakiernicze. Cytuj
arhtus Napisano 6 Maja Napisano 6 Maja (edytowane) Wszystko co metalowe moim zdaniem średnio się nadaje ponieważ: - profil takiego szpikulca mało kiedy będzie się "zgrywał" z profilem dyszy (drewienko się dopasuje) - może czasem rysować, a przy kręceniu nawet rozpychać końcówkę dyszy - drewienko dodatkowo nasiąka cleanerem i moim zdaniem dlatego lepiej czyści - no i pudełko wykałaczek kosztuje grosze, a starczy na kilka lat Edytowane 6 Maja przez arhtus 3 Cytuj
aerografit Napisano 7 Maja Napisano 7 Maja W dniu 6.05.2026 o 16:30, arhtus napisał: Wszystko co metalowe moim zdaniem średnio się nadaje ponieważ: - profil takiego szpikulca mało kiedy będzie się "zgrywał" z profilem dyszy (drewienko się dopasuje) - może czasem rysować, a przy kręceniu nawet rozpychać końcówkę dyszy - drewienko dodatkowo nasiąka cleanerem i moim zdaniem dlatego lepiej czyści - no i pudełko wykałaczek kosztuje grosze, a starczy na kilka lat Racja, drewienko rzecz jasna zawsze jest dużo mniej inwazyjne niż metal. Ale nie zawsze też tym drewienkiem nawet nasączonym cleanerem jesteś w stanie wyczyścić dyszę, zwłaszcza jeśli coś tam dobrze w środku niej zaschło i się przyczepiło. No i jeśli metalowy równo wyrobiony szpikulec nie będzie się zgrywał z profilem dyszy, to ręcznie dostrugana wykałaczka tym bardziej. Czasami chcąc nie chcąc trzeba użyć tego drastyczniejszego metalu tylko mocno ważne by robić to maksymalnie ostrożnie i z wyczuciem. Ale z tym każdy kto używa aerografu nie powinien mieć problemu. Cytuj
giberes Napisano 7 Maja Napisano 7 Maja Co wy pakujecie do tych dysz, że trzeba skrobać? Ja namaczam chwilę w cleanerze i pędzelkiem poprawiam, i po robocie. 1 Cytuj
arhtus Napisano 7 Maja Napisano 7 Maja 40 minut temu, aerografit napisał: No i jeśli metalowy równo wyrobiony szpikulec nie będzie się zgrywał z profilem dyszy, to ręcznie dostrugana wykałaczka tym bardziej. Czasami chcąc nie chcąc trzeba użyć tego drastyczniejszego metalu tylko mocno ważne by robić to maksymalnie ostrożnie i z wyczuciem. No właśnie namoczone drewienko się dopasuje, a jeszcze lepiej jak sobie wystrugamy dwa takie drewienka. Metalowy szpikulec, jak już ma się takie parcie na kupowanie niepotrzebnych rzeczy, to ostatecznie coś firmowego, dedykowanego pod konkretną dyszę, ale i tak moim zdaniem wykałaczka wygrywa ten pojedynek bezapelacyjnie. Nie wiem czemu tak sobie komplikować życie, przecież wyczyszczenie dyszy wykałaczką jest tak banalnie proste, skuteczne i tanie, że ja po prostu nie widzę sensu drążenia tematu dalej Cytuj
aerografit Napisano 7 Maja Napisano 7 Maja 42 minuty temu, giberes napisał: Co wy pakujecie do tych dysz, że trzeba skrobać? Ja namaczam chwilę w cleanerze i pędzelkiem poprawiam, i po robocie. Ja akurat nic takiego, bo najczęściej maluję farbami rozpuszczalnikowymi i nawet jak się coś tam mocniej zbierze to robi się kąpiel samej dyszy w rozpuszczalniku i wszystko ładnie z niej schodzi. Gorzej jednak gdy ktoś używa wodorozcieńczalnych - te niezawsze się tak fajnie doczyści, a jak coś gdzieś przyschnie to jest problem. Wiem, bo czasami dostaję takowe do przyjacielskiego przeglądo-serwisu no i różnie to jest. Cytuj
Fixer Napisano 7 Maja Napisano 7 Maja Teraz, aerografit napisał: Ja akurat nic takiego, bo najczęściej maluję farbami rozpuszczalnikowymi i nawet jak się coś tam mocniej zbierze to robi się kąpiel samej dyszy w rozpuszczalniku i wszystko ładnie z niej schodzi. Gorzej jednak gdy ktoś używa wodorozcieńczalnych - te niezawsze się tak fajnie doczyści, a jak coś gdzieś przyschnie to jest problem. Wiem, bo czasami dostaję takowe do przyjacielskiego przeglądo-serwisu no i różnie to jest. Jeżeli piszesz o farbach typu Vallejo, to bardzo dobrze działa na nie MEK. Cytuj
aerografit Napisano 8 Maja Napisano 8 Maja 22 godziny temu, Fixer napisał: Jeżeli piszesz o farbach typu Vallejo, to bardzo dobrze działa na nie MEK. Mam nadzieję, że to nie będzie głupie pytanie ale... co to jest MEK? 1 Cytuj
_OldMan_ Napisano 9 Maja Napisano 9 Maja 15 godzin temu, aerografit napisał: Mam nadzieję, że to nie będzie głupie pytanie ale... co to jest MEK? Google przestało działać ? Czy tylko nabijanie postów żeby wstawić autoreklamę w podpisie ? 1 Cytuj
aerografit Napisano 9 Maja Napisano 9 Maja 15 godzin temu, _OldMan_ napisał: Google przestało działać ? Czy tylko nabijanie postów żeby wstawić autoreklamę w podpisie ? Nie, po pierwsze google z tym swoim "przeglądem AI" lubi czasami świrować. Po drugie - pod trzyliterowym skrótem można naprawdę dużo znaczeń zmieścić. Po trzecie - od tego jest forum. W zasadzie to zaraz można będzie wywalić te wszystkie fora, bo na każde czyjeś pytanie można będzie odpowiedzieć "hyhy użyj google". A potem zdziwienie, że fora umierają. A ty co? Elektroda przestała działać że strugasz niespełnionego moderatora-szeryfa tutaj? Czy tylko w taki sposób nabijasz sobie swoje posty - na przywalaniu się do nieistotnych rzeczy byleby się tylko przywalić? Cytuj
aerografit Napisano 10 Maja Napisano 10 Maja 6 godzin temu, Bartosz.B napisał: Googla trzeba pod włos Oj trzeba. Czyli ten MEK to jest coś takiego jak nitro, tak? I w praktyce do naszych zastosowań czymś się różni od nitro? Cytuj
HKK Napisano 10 Maja Napisano 10 Maja 4 godziny temu, aerografit napisał: Oj trzeba. Czyli ten MEK to jest coś takiego jak nitro, tak? I w praktyce do naszych zastosowań czymś się różni od nitro? Nie ma czegoś takiego jak "nitro". To popularna i myląca nazwa na całą grupę różnych rozpuszczalników o kompletnie różnych składach. Zależy od producenta. Owszem, niektóre rozpuszczalniki nazywane "nitro" mogą zawierać MEK albo być czystym MEK. Inne często będą oparte o aceton. Kiedyś popularnym "nitro" w Polsce była mieszanina acetonu z toluenem. 1 Cytuj
aerografit Napisano 10 Maja Napisano 10 Maja 41 minut temu, HKK napisał: Nie ma czegoś takiego jak "nitro". To popularna i myląca nazwa na całą grupę różnych rozpuszczalników o kompletnie różnych składach. Bardzo słuszna uwaga Cytat Zależy od producenta. Owszem, niektóre rozpuszczalniki nazywane "nitro" mogą zawierać MEK albo być czystym MEK. Inne często będą oparte o aceton. Kiedyś popularnym "nitro" w Polsce była mieszanina acetonu z toluenem. Mówiąc o nitro miałem tu na myśli głównie właśnie tą mieszankę acetonu z toluenem. Sam często używam i przerabiałem różne nitro od różnych dostawców, lepsze jakościowo, gorsze jakościowo, tragiczne jakościowo. Jednak czy to to potoczne 'nitro' czy aceton czy też nawet octan butylu - wszystkie mają tak naprawdę podobną funkcję i działanie: w przypadku wodorocieńczalnych farb i modelarstwa - do czyszczenia. I do śmierdzenia Rozumiem że to tego samego rodzaju wytwór. O to mi głównie chodziło, dzięki Cytuj
HKK Napisano 11 Maja Napisano 11 Maja 12 godzin temu, aerografit napisał: wszystkie mają tak naprawdę podobną funkcję i działanie: w przypadku wodorocieńczalnych farb i modelarstwa - do czyszczenia. To uproszczenie i nieścisłość. To co łączy rozpuszczalniki "nitro"to ich pierwotna funkcja - rozpuszczanie/rozcieńczanie lakierów i farb nitrocelulozowych. Takich farb dziś się już prawie nie stosuje, a w modelarstwie plastikowym nigdy. Nb. tak jak u nas "rozpuszczalnik nitro" tak w świecie anglojęzycznym "cellulose thinner". Takie samo źródło nazwy, takie samo przeznaczenie i takie samo dziś nieporozumienie. Ale rozpuszczalniki do żywic nitrocelulozowych rozpuszczają również żywice akrylowe, poliuretanowe czy do pewnego stopnia epoksydowe. Więc farby/lakiery "nitro" odeszły, a rozcieńczalniki zostały, bo są uniwersalne. Co nie znaczy, że zawsze i do wszystkiego, szczególnie w modelarstwie. Niektóre będą np rozpuszczać plastik, więc do czyszczenia owszem, ale do rozcieńczania farb niekoniecznie. Inne będa się "gryzły" z wodą (np MIBK) więc do akryli wodorozcieńczalnych również nie. Z kolei farby typu Vallejo i inne błoto, to nie są czyste akryle - są oparte o żywice winylowe. Takie potrafią się żelować w kontakcie z większością rozpuszczalników "nitro" albo w najlepszym przypadku pogarszać swoje właściwości i przyczepność. Cytuj
aerografit Napisano 12 Maja Napisano 12 Maja I widzisz to jest coś czego google ani czat giepete nie powie i nie napisze, nie opisze tego tak jak Ty. Generalnie chyba w modelarstwie plastikowym takie nitro, MEKi, acetony i inne tego typu rozpuszczalnikowe wytwory posłużą tylko do czyszczenia. Ja akurat bardzo często używam farb rozpuszczalnikowych w tym co robię więc ten szereg zastosowań jest trochę inny. Więc jeśli mówiłem o rozcieńczaniu farb to takie miałem na myśli. Rzecz jasna nie da się łączyć wodorozcieńczalnych materiałów z rozpuszczalnikowymi. Cytuj
HKK Napisano 13 Maja Napisano 13 Maja (edytowane) 20 godzin temu, aerografit napisał: Rzecz jasna nie da się łączyć wodorozcieńczalnych materiałów z rozpuszczalnikowymi. Da się, choć oczywiście nie zawsze. Farby Tamiya serii X są wodorozcieńczalne i jednocześnie da się je rozcieńczać rozpuszczalnikami organicznymi jak MLT. To samo dotyczy farb MR Color serii H. Podobnie działały wczesne wersję AK RC. Rozpuszczona alkoholem żywica akrylowa w tych farbach, jest miksowana z wodą tworząc emulsję. Dzięki temu da się ją zarówno rozcieńczać wodą (do pewnego stopnia) ale również alkoholami jak i bardziej agresywnymi rozpuszczalnikami. Pod warunkiem, że te rozpuszczalniki również mieszają się z zawartą w farbie wodą. Edytowane 13 Maja przez HKK 2 Cytuj
Kalor Napisano 8 Sierpnia Napisano 8 Sierpnia Hej, może ktoś powiedzieć coś więcej o Gaahleri Mobiusie 0.3mm? Wygląda podejrzanie za dobrze ale potrzebuję nowego aerka. Ultra mnie wkurza i nie chcę w nią inwestować, a szukam czegoś do malowania marmurków błotem. Więc fajnie działający spust do malowania cienkich linii, wiem że błotem jest to ciężko zrobić, ale na ile się da, oraz idiotoodporny tak jak fineartowy 180x bo nie chcę o niego dbać więcej niż muszę. Cytuj
HKK Napisano 10 Sierpnia Napisano 10 Sierpnia (edytowane) W dniu 8.08.2026 o 21:36, Kalor napisał: Hej, może ktoś powiedzieć coś więcej o Gaahleri Mobiusie 0.3mm? O tym konkretnie, nie mogę nic rzec z własnego doświadczenia. Recenzje są na ogół pozytywne, ale trzeba patrzeć z przymrużeniem oka na entuzjastyczne oceny ludzi którym Gaahleri wręcz wciska sprzęt za darmo. Ale rzetelni recenzenci też wystawiają pozytywy. Sama firma kojarzy mi się źle, przez ich agresywną politykę marketingową polegającą w dużym stopniu na wciskaniu kitu. Np ich aero GHAD-39 określany jako 'Advanced'. Dokładnie taki sam, identyczny sprzęt pojawiał się na Amazon za równowartość 25 PLN. Tak, DWUDZIESTU PIĘCIU ZŁOTYCH. I to z trzema kompletami igła-dysza. Brakowało mu jedynie grawerowanego napisu. I jego jakość jest generalnie słaba, ale owszem, jej stosunek do ceny - nie do pobicia. Taki sam model i to z dwiema dyszami Gaalheri sprzedawało za ok 200 PLN. Gaahleri nie jest producentem ale kolejnym dostawcą/integratorem zapewne mającym też jakiś wpływ na projekty. Nic w tym złego, bo Iwata też nie była producentem aerografów do czasu gdy nie przejęła H&S. Ale wg mnie, Gaalheri daleko do Iwaty czy H&S jeśli chodzi o niezawodność i zaufanie do ich produktów. W dniu 8.08.2026 o 21:36, Kalor napisał: oraz idiotoodporny tak jak fineartowy 180x bo nie chcę o niego dbać więcej niż muszę. Wg mnie, żaden aerograf nie jest idiotoodporny i przy niewłaściwym obchodzeniu się z nim, ma prawo zawieść. Fineartowe chińczyki na pewno nie są bardziej idiotoodporne pod względem konstrukcji czy obsługi od markowego sprzętu, A nawet mniej, bo wymagają więcej ćwiczeń i wiedzy aby osiągnąć zadowalające efekty. I szybciej się zużywają. Co najwyżej są tanie w naprawie lub wymianie ale chyba nie o to chodzi. Moją definicję idiotoodporności spełniają japończyki jak Iwata czy MR Hobby. Używam od lat, szanuję, ale dbam tyle ile konieczne. Rozbieram, czyszczę dogłębnie i smaruję bardzo rzadko - raz, dwa razy do roku. Dyszę wykręcam i usuwam z niej paprochy w razie potrzeby, zwykle raz na kilkanaście sesji. To tyle. Edytowane 10 Sierpnia przez HKK 2 1 Cytuj
Kalor Napisano 10 Sierpnia Napisano 10 Sierpnia 32 minuty temu, HKK napisał: Dlatego właśnie się zastanawiam, bo reklamom nie ufam, również tym pisanym na forach. Zwłaszcza żę dużo recenzji nie jest pod katem farb modelarskich. Moim największym problemem jest to że maluję błotem a to zapycha aero co chwilę i trzeba często rozkręcać. Też gorzej się tym maluje cieńsze linie. A co do mojego 180X, mam go 8lat i szajs jest niezniszczalny, wciąż lecę na oryginalnej dyszy i igle, chrom się wytarł, ale w czyszczeniu jest prosty, natomiast ultra, ergh, ten zacisk igły który jest popychany przez spust, on tak luźno lata i nie trzyma osi przy naciskaniu spustu. Kupiłem nową igłę, obchodziłem się jak z jajkiem a po miesiącu dalej była wygięta. Wiec wolę wsadzić dyszę 0.3 do 180x i olać jakość malowania niż wywalać kasę na sprzęt którego nie będę mógł w pełni wykorzystać przez farby których używam. Cytuj
DamianosPL Napisano 10 Sierpnia Napisano 10 Sierpnia 4 godziny temu, Kalor napisał: Dlatego właśnie się zastanawiam, bo reklamom nie ufam, również tym pisanym na forach. Zwłaszcza żę dużo recenzji nie jest pod katem farb modelarskich. Moim największym problemem jest to że maluję błotem a to zapycha aero co chwilę i trzeba często rozkręcać. Też gorzej się tym maluje cieńsze linie. A co do mojego 180X, mam go 8lat i szajs jest niezniszczalny, wciąż lecę na oryginalnej dyszy i igle, chrom się wytarł, ale w czyszczeniu jest prosty, natomiast ultra, ergh, ten zacisk igły który jest popychany przez spust, on tak luźno lata i nie trzyma osi przy naciskaniu spustu. Kupiłem nową igłę, obchodziłem się jak z jajkiem a po miesiącu dalej była wygięta. Wiec wolę wsadzić dyszę 0.3 do 180x i olać jakość malowania niż wywalać kasę na sprzęt którego nie będę mógł w pełni wykorzystać przez farby których używam. Ja mam 180x od conajmniej około 2020 roku teraz dostałem Mobiusa 0.3 na prezent. W sumie dobrze sie nim maluje ale ciężko sie przyzwyczaić do bardzo delikatnego spustu niz jak to było w 180x. na 180x miałem cisnienie ok. 1.2-1 bar na tym mobiusie musze mieć jakieś 0.6 bara żeby był lepszy komfort malowania. Testowałem Surfacer Mr Hobby Celuloza 1200 , Tamiya Akryl , Italeri Akryl i Vallejo Air i nic nie zatykało jedynie w tym aero mam troche problem z farbami Italeri bo w 180x nie miałem , może dlatego że rozcieńczam farby w zbiorniczku ale pierw wlewam Thinner na to farba. Tutaj efekty malowania pierwszy raz tym Aero jeśli cie interesuje. Cytuj
Kalor Napisano 10 Sierpnia Napisano 10 Sierpnia @DamianosPL Tylko że ty malujesz na gładko, a ja potrzebuję marmurek - czyli jak to się sprawuje przy malowaniu cienką linią. Uj w to, zobaczę sam, najwyżej odsprzedam. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.