Jump to content

Aerografy - podstawy, modele, konserwacja


reggy
 Share

Recommended Posts

Wczoraj robiłem podkład sprayem Tamiyi i tak strasznie nie było a co do któregoś z tych zestawów brać czy nie brać. ...oto jest pytanie?

 

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Szukaj aerografu z regulacją skoku iglicy (pokrętło z tyłu) i ciśnienia (pokrętło pod zbiornikiem), wtedy masz pełną kontrolę nad tym, w jaki sposób nanosisz farbę. A kompresora najlepiej ze zbiornikiem, wtedy masz kilka minut malowania na jednostajnym ciśnieniu. Kompresory bez butli dobijają co kilka, kilkanaście sekund i jest to dość upierdliwe. Jak trafisz taki zestaw za przyzwoite pieniądze to bierz w ciemno

 

aerograf_bd180_zpsn3iktgmf.jpg

(Foto poglądowe)

Link to comment
Share on other sites

 

Jak aero to polecam H&S Ultra, znakomity sprzęt za stosunkowo nieduże pieniądze, ale tego raczej nie kupisz w zestawie.

Z tanich dobrych kompresorów mogę śmiało polecić AS-186, albo AS-189, ale to łącznie wydatek rzędu 550-600 zł.

Tyle tylko, że masz świetny sprzęt i nie musisz niczym się martwić.

A farby to Tamiya, żaden Revell, skoro nie chcesz Gunze, to używaj tylko Tamki.

Wtedy masz świetny aerograf i doskonałe farby = brak problemów z malowaniem.

A w końcu chodzi o to, żeby malowanie było przyjemne, a nie wkurzało że coś nie działa, albo coś się zapchało.

Link to comment
Share on other sites

Solo a te wynalazki co pokazałem (kompresory) w szczególności ten z Amazon miałbym za naprawdę małe pieniazki

 

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Trudno mi powiedzieć, pierwszy link nie pokazuje niczego, ten z drugiego jest bez zbiornika i to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo bez zbiornika kompresor pracuje non-stop, żebyś miał zapewnione ciśnienie.

Prawda o sprzęcie do malowania w modelarstwie jest taka, że jeśli chcesz pracować wygodnie i bez stresu, to trzeba na początek niestety trochę wydać.

Wiem że to boli, normalne, ale uwierz mi, że warto.

Szczególnie że jest to zakup na długie lata, szczególnie jeśli chodzi o Ultrę, bo to sprzęt nie tylko znakomity, ale też i nie do zdarcia.

Tutaj wiele osób przychodziło i pytało o takie zestawy jak Twoje, ale wiele też osób dawało się w końcu przekonać, że warto zapłacić trochę więcej i mieć dobry sprzęt, w przypadku którego oszczędza się na nerwach i zyskuje autentyczną przyjemność z malowania.

Link to comment
Share on other sites

Najważniszy jest MODELARZ - CZŁOWIEK !

Oczywiście dobrym sprzętem pracuje się wygodniej i na ogół bez problemów. Niestety nawet najlepsze farby same modelu nie pomalują !

Pewien modelarz którego modele zwracały powszechną uwagę został zapytany o sprzęt jakiego używa , spodziewano się czegoś niezwykle wyrafinowanego !

Odpowiedział z uśmiechem, że od wielu lat używa wciąż tego samego taniego aerografu, a farby to wyłącznie Humbrol bo się do nich przyzwyczaił !

Przyjemnie jest poczytać o sprzęcie i mieć świadomość co bardziej chwalą, a na co marudzą. Uniknie się błędów przy zakupie !

Niestety nawet najlepszy sprzęt przy kiepskim modelarzu jest do dupy !

Słaby sprzęt w ręku mistrza potrafi czynić cuda !

Wbitni malarze nie dlatego są podziwiani przez miliony ludzi że mieli lepsze farby i pędzle od reszty kolegów !

Jak jesteś pewien że z modelarstwem chcesz się związać na długie lata i masz na ten cel więcej gotówki kup H&S nawet najdroższy model i najbardziej wypasiony kompresor + najlepsze farby.

Jeśli nie masz pewności czy modelarstwo jest na dłużej i nie chcesz inwestować wybierz to na co Cię stać i do roboty !

Ja długo używałem sprzętu podobnego do tego z linku za 249zł.

Link to comment
Share on other sites

Niestety nawet najlepszy sprzęt przy kiepskim modelarzu jest do dupy ! ...

Swoista tajemnica poliszynela. Jak kupisz Porsche 911GTR nie staniesz się od razu mistrzem świata w klasie samochodów turystycznych

 

Konsumpcyjny fetyszyzm obowiązuje

Tyle jestem wart ile zainwestowałem

Jak mam droższe auto znaczy jestem lepszy

Jak mam droższy aerograf to też jestem lepszy

Pewien gość robił dobre fotografie, najbardziej wpieniały Go pytania jakim drogim aparatem te fotki zrobił

Dla wielu kluczowa jest cena aparatu im droższy tym lepszy Rola fotografa to margines

Człowiek posługujący się sprzętem i jego umiejętności się mniej liczą

Często widuję turystów z potężnymi apatami na dumnej piersi , do aparatu musi być zamontowany wielki obiektyw im większy tym lepiej . Zastanawiam się jaki procent tych ,,fotografów'' umie wykoszystać możliwości swojego sprzętu choćby w 50%

TO samo dotyczy większości dostępnych bajerów. I tych w aerografie również Najtańszy H&S maluje tak samo jak najdroższy.

Droższe od Ultry modele mają kilka fajnych bajerów , które mogą być przydatne , ale nie są niezbędne i tyle

Wydaje mi się że w tym wątku właśnie fetyszyzm zapanował

Jak aeorograf to tylko taki jak mój !

Jak farby to tylko te nie inne !

Jak kompresor to tylko taki jak ja mam !

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko sugeruję żeby robić swoje i nie przejmować się tym jaki mam aero+kompresor+farby !

 

Co ciekawe autor mówi w 3 minucie programu że Ultra jest słaby jak barszcz I chwali aerograf za 40 zł

Aktualnie autor filmiku pracuje aerografem nabytym za 32zł

Najciekawsze jest o iglicy w 15 minucie

Zastanawia mnie umieszczenie filtra przy aerografie Ja mam przy kompresorku i chyba tak jest wygodniej

Również malowanie modeli ciśnieniem 8 bar jest zastanawiające

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

No dobra Panowie, nawiązując do wcześniejszej "korespondencji i uwag"...

Ponieważ od modelarstwa zaczęło się moje główne hobby i zabijacz czasu, grzebanie w czym się da i poprawianie po fabryce, to koniec końców dorwałem za 30pln używaną piwatę typ AB/BD 203 zakupioną kiedyś w sklepie magma... tak, widzę wasze miny ;)

Oczywiście uwalony, zalany w środkowej sekcji z braku szczelności na tulei prowadzącej igłę do komory na farbę, igła skrzywiona i wygląda jak zrobiona ze spinacza biurowego, dysza zawalona ale chrom na mosiądzu całkiem nieźle położony.

Totalna rozbiórka, metalowe części do cleanlux'a na 24h, uszczelki przemyte cleanluxem, potem izopropylem i ostatecznie maczanko 24h w oleju sylikonowym.

Igła wyprostowana na lusterku, następnie trafiła w dremel i szlifowana papierami wodnymi 1k-3k, po czym z kawałka irchy poszła na nią polerka z chromowej zielonej pasty polerskiej. Było gorąco w paluchy ale wygląda jak należy i chyba nawet się utwardziła końcówka bo przy pierwszym zakuciu poza tym że od razu dostałem tężca uległa też skrzywieniu, teraz jest bardziej sprężysta choć nie wiem czego to wina bo obróbki cieplnej w końcu na niej nie przeprowadzałem ;)

W trakcie składania poświęciłem dwie zapalniczki żeby wymienić uszczelkę w mac'u i wsadzić oring pod dyszę przez co uszczelniła się i wyszła do przodu poza osłonę dyszy. Kolejny oring na wszelki wypadek między osłonę dyszy a osadę dyszy. Jeszcze jeden oring między komorę na farbę a teflonowy simering-prowadnicę igły dociskany przez tulejkę z nacięciami, także docisk jest bardziej humanitarny i pozwala na większy zakres regulacji przy zachowaniu szczelności nawet przy względnie luźnym dokręceniu. Ostatni oring poszedł między korpus a oryginalny oring prowadnicy spustu głównego zaworu doprowadzającego powietrze. Teraz "strzykawka" jest wszędzie gdzie być powinna.

Tulipanowa osłona iglicy zrobiona za pomocą termokurczki na pełną także można palcem już zatkać i na szybko odetkać/przepłukać dyszę. Co nie zmienia faktu że szukam kogoś kto sprzedaje pełne osłony iglicy, ktoś coś może wie? Powietrzny nie odpowiada a wiem że je sprzedawali...

Jedyny mankament jakiego się nie pozbyłem i pewnie się nie pozbędę to niecentryczne położenie wylotu dyszy spowodowane prawdopodobnie samą dyszą której raczej nie mam zamiaru prostować. O dziwo igła wydaje się być cały czas prosta i nie ulegać odkształceniom, także może to sam otwór w osłonie dyszy jest niecentryczny ale nie miałem już czasu żeby to sprawdzić. Poza tym poprawianie go i powiększanie może spowodować utratę ciągu i wymóc używanie wyższego ciśnienia.

Jak maluje? Widać powyższy mankament bo plamka jest lekko zniekształcona, do malowania powierzchniowego, cieniowania i camo nada się w sam raz i w sumie do tego był on potrzebny.

Na razie z braku wprawy w kontroli powietrza i bez osłony wyciągam linię jakieś 1.25mm +/- 0.25mm także zakładam że była tam dysza 0.3mm którą lekko rozglifiłem w trakcie czyszczenia.

Zresztą mniejsza o to, detale i tak robię ręcznie a dysze do tego ustrojstwa nie są aż tak drogie jak by zaszła konieczność wymiany ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Prawda jest taka,że tymi p-iwtami da się świetnie malować.Dostałem kiedyś do przeglądnięcia taką jakąś ze zbiornikiem grawitacyjnym rozmiar dyszy coś był chyba 0,3mmm.Przepolerowałem na proxxonie iglicę i dyszę pastą zieloną polerską i się okazało ,że nie chciałem już oddać tego aerka.Ale musiałem .Wyciągnąłem kreskę niecały milimetr.Także się da.Ale jak w toto-lotto trzeba trafić na sprzęt ,który będzie w miarę współpracował z użytkownikiem.

Link to comment
Share on other sites

Prawda jest taka,że tymi p-iwtami da się świetnie malować.Dostałem kiedyś do przeglądnięcia taką jakąś ze zbiornikiem grawitacyjnym rozmiar dyszy coś był chyba 0,3mmm.Przepolerowałem na proxxonie iglicę i dyszę pastą zieloną polerską i się okazało ,że nie chciałem już oddać tego aerka.Ale musiałem .Wyciągnąłem kreskę niecały milimetr.Także się da.Ale jak w toto-lotto trzeba trafić na sprzęt ,który będzie w miarę współpracował z użytkownikiem.

 

O ile polerka iglicy na lustro nie stanowi problemu tak z dyszą jest inaczej, mógłbyś zapodać linka do "końcówki" jakiej użyłeś do polerki dyszy?

Link to comment
Share on other sites

Linka nie zapodam bo sam takową pracę wykonałem bez czytania czy szukania.A zrobiłem to w taki sposób zamocowałem we wrzecionie uniwersalnym samozaciskowym iglicę następnie rozcieńczyłem olejem lnianym pastę polerską ,można też ropą czymś tłustym .Następnie do dyszy wcisnąłem trochę tego medium i na końcówce iglicy też dałem trochę .Nałożyłem dysze na iglice i włączyłem wiertarkę przytrzymując wrzeciono tak aby za szybko się nie obracało blokowałem je delikatnie lewą ręka a prawą nasuwałem dyszę na iglicę i tak parę razy .Trzeba uważać aby nie puścić na pełnych obrotach iglicy bo siła wirująca zegnie iglicę i mamy kłopot.Małe obroty akurat w proxxonie są zbyt duże dlatego trzeba je zblokować- palcami wrzeciono.Taki zabieg powoduje przepolerowanie iglicy i dyszy.Efekt jest ciekawy.Płucze to wszystko na koniec terpentyną balsamiczną i wszystko jest przeczyszczone bez kłopotu.

Link to comment
Share on other sites

Linka nie zapodam bo sam takową pracę wykonałem bez czytania czy szukania.A zrobiłem to w taki sposób zamocowałem we wrzecionie uniwersalnym samozaciskowym iglicę następnie rozcieńczyłem olejem lnianym pastę polerską ,można też ropą czymś tłustym .Następnie do dyszy wcisnąłem trochę tego medium i na końcówce iglicy też dałem trochę .Nałożyłem dysze na iglice i włączyłem wiertarkę przytrzymując wrzeciono tak aby za szybko się nie obracało blokowałem je delikatnie lewą ręka a prawą nasuwałem dyszę na iglicę i tak parę razy .Trzeba uważać aby nie puścić na pełnych obrotach iglicy bo siła wirująca zegnie iglicę i mamy kłopot.Małe obroty akurat w proxxonie są zbyt duże dlatego trzeba je zblokować- palcami wrzeciono.Taki zabieg powoduje przepolerowanie iglicy i dyszy.Efekt jest ciekawy.Płucze to wszystko na koniec terpentyną balsamiczną i wszystko jest przeczyszczone bez kłopotu.

 

Też myślałem o takim sposobie ale bałem się że z 0.3mm zrobi się 1mm ;) Stąd pytanie o końcówkę polerską bo myślałem że używałeś jakiegoś miękkiego stożka.

Samą iglicę właśnie polerowałem w podobny sposób, w zacisk dremla, przytrzymywałem palcami żeby jej siła odśrodkowa nie wygięła i od razu papier wodny 3k na mokro a potem zielona pasta polerska na skórzanej podstawie. Zamówię kilka 0.2mm i spróbuję.

Dzięki.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy pomysł, choć wydaje się ryzykowny - łatwo rozkalibrować dyszę.

Małe obroty akurat w proxxonie są zbyt duże dlatego trzeba je zblokować- palcami wrzeciono.

Mam proxxona z regulacją i kupiłem zasilacz również z regulacją - można zejść do bardzo niskich obrotów.

Link to comment
Share on other sites

No to masz ciut lepszego proxxona ,o którym piszesz.Kiedyś może się na takiego z regulacją przy zasilaczu skuszę.Co do do rozkalibrowania minimalnie tak się dzieje.Ale efekt przypomina dłuuugotrwałą eksploatację.Ja tak zrobiłem z dyszą od badgera 0,26mm .I jest w porządku. Oraz od PATRIOTA 105.Ale do przepolerowania użyłem iglicy od badgera 100lg Fine do dyszy super Fine detail 0,3mm .Nic się strasznie nie rozkalibrowało.Działa jak trzeba.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Czesc

Koledzy pisze z pytaniem, czy przypadkiem nie uszkodzilem swojego aerografu

 

Mianowicie zabralem sie za dokladne jego czyszczenie

I po skreceniu zauwazylem ze dysza z iglą nie jest umiejscowiona idealnie w srodku otworu ostatniej nakrętki dyszy

 

Dokładniej , patrząc od przodu na aerograf , dysza z iglicą prawie dotyka krawędzi otworu w nakrętce dyszy

czyli na okolo dyszy nie ma idealnego okręgu szczeliny

 

Szczerze powiedzialwszy nigdy wczesniej nie przyglądalem sie tej nakrętce i pozycji dyszy ale dotąd aerografu uzywalem do malo precyzyjnych prac .

 

Czy takie ulozenie dyszy wplynie na precyzje malowania ??

 

6b2d804cc676e5aamed.jpg

 

dziekuje i pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dokładniej , patrząc od przodu na aerograf , dysza z iglicą prawie dotyka krawędzi otworu w nakrętce dyszy

czyli na okolo dyszy nie ma idealnego okręgu szczeliny

Tak jak pisał Karambolis to taka "drobna" wada piwat, która powoduje, że ja w swojej już od kilku lat nie odkręcam dyszy.

Odkręć troche dyszę. Posmaruj o-ring maskolem i próbuj ja wkręcać i wykręcać do skutku aż: 1 dysza ustawi się centralnie, 2 dysza będzie wystawać ok. 0,3 mm przed osłonę. Te 2 warunki są niezbędne by aero pracowało prawidłowo. Jak Ci się uda ustawić, zalej z zewnątrz gwint dyszy maskolem aby spełnić trzeci niezbędny warunek, czyli połączenie dyszy musi być szczelne.

Link to comment
Share on other sites

Kup zapalniczkę, najlepiej nabijalną, rozmontuj zawór górny i dolny. Gdzieś tam powinien być odpowiednio mały oring. Na gwint dyszy dajesz 2-3 zwoje teflonu i nowy oring. Dokręcasz dyszę z wyczuciem zwracając uwagę aby siedziała centrycznie. Nie musisz dokręcać aż sok pójdzie bo przy minimalnym skręceniu układ już powinien być szczelny, chyba że smarujesz przy 20 barach to wtedy faktycznie trzeba zalać żeby trzymało szczelność, ale dysza nie może za bardzo wystawać poza osłonę. Teflon na gwint osłony i dokręcasz osłonę tak żeby dysza minimalnie z niej wystawała.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.