Jump to content

Z-30, 1942 trumpeter 1/700


Lipa
 Share

Recommended Posts

Witam

Ostatni okręt jaki skleiłem był pomalowany farbami od płotu i miał olinowanie zrobione z nici. Nie mam zielonego pojęcia o temacie więc będzie zabawnie. Spróbuję przynajmniej jakoś to do kupy poskładać i pomalować. Jak mi się spodoba, to może w przyszłości wystrugam więcej łódek. Wątek zakładam bo może będzie mnie to bardziej motywować do parcia naprzód. No i wiadomo nie ma nic lepszego jak publiczne psucie modelu:szczerbol:

lodka_bols.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jak to psucia nie będzie! Już w ciągu pierwszych 3 h zdążyłem sp..ic lewą burtę i krzywo przykleić czerwoną połowę kadłuba. Haha mówiłem, że będą jaja!

Progres:

Nawiercone parówy artylerii głównej. Poskładane wieże. Na zdjęciach widzę chyba jeszcze będę musiał je trochę obrobić i zaszpachlować. Ten fragment podłogi z tyłu wieży chyba nie powinien wystawać za jej obrys? Ponaprawiane z grubsza błędy przy klejeniu kadłuba. Psiknę jutro szarym podkładem by sprawdzić czy dobrze wypolerowałem i spróbuję naprawić to co zaznaczyłem strzałkami:szczerbol:

4 pierwsze zdjęcia aparatem 4 ostatnie telefonem. Na tych ostatnich chyba więcej i lepiej widać więc będę kontynuować z telefonem.

lodka_bols.JPG

lodka_bols3.JPG

lodka_bols4.JPG

lodka_bols5.JPG

IMG_20191123_104223.jpg

IMG_20191123_180138.jpg

IMG_20191123_180247.jpg

IMG_20191123_180334.jpg

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Lipa napisał:

Ten fragment podłogi z tyłu wieży chyba nie powinien wystawać za jej obrys?

 powinien... :)

mam gdzieś chyba plany tej wieży. Jutro postaram się podrzucić. 

siadam w kąciku i podglądam.... 

Edited by blacman
Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.11.2019 o 20:23, blacman napisał:

 powinien... :)

mam gdzieś chyba plany tej wieży. Jutro postaram się podrzucić. 

siadam w kąciku i podglądam.... 

Pokaż Pan. Ja wczoraj w przypływie nadgorliwości ściąłem do równego i pocieniowałem pancerne ścianki. blyat:szczerbol: Ciekawości swej nie mogłem zaspokoić, więc kopałem w internetach za tą wieża i znalazłem tylko ładne ujęcia z przodu. Chyba, że te w normandzkich bunkrach były identyczne. Tymczasem kadłub potraktowałem demaskatorem partactwa i januszostwa. Jak to powiedział kiedyś miszcz yoda: "Zawsze dwóch ich jest, lipa i fuszerka, nie mniej ni więcej!". Przystępuję do poprawek oraz sklejania domków i kominków by czasu cennego nie marnotrawić. Publika się zebrała, więc show must go on. Zdjęcie ku uciesze gawiedzi :cool:

lodka_lols.JPG

 

@edit

Naprawiłem ślad po klamerce. Kadłub jeszcze wymaga kilku warstw podkładu i polerek by znikły widoczne pod światło zeszlifowane wcześniej fragmenty. Posklejałem wyrzutnie torped i nieco obrobiłem od spodu by było widać łuk. Napaliłem się jak łysy na fabrykę grzebieni ale więcej nie dam rady kręgosłup musi odpocząć:szczerbol:

lodka_bols.jpg

lodka_bols2.jpg

lodka_bols3.jpg

lodka_bols4.jpg

lodka_bols.jpg

lodka_bols2.jpg

lodka_bols3.jpg

 

Pierwsze malunki. Ani aparat, ani telefon tego nie łapie ale większe plamy w większości składają się z drobnych plamek o niewielkiej różnicy w odcieniu. Czuję głęboki niedosyt więc położę jutro jeszcze trochę jaśniejszych ciapek by zwiększy kontrast, który zagubiłem puszczając ostatnim kolorem mgiełki na pokład.

lodka_bols2.JPG

lodka_bols5.JPG

lodka_bols6.JPG

lodka_bols4.JPG

@edit

Ciapki doszli. Jutro może zacznę psuć poniżej linii wodnej lub machnę z pędzla to co odstaje z pokładu

lodka_bols.JPG

lodka_bols2.JPG

Edited by Lipa
postępy b
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
14 godzin temu, Marcin Rogoza napisał:

Przyglądam się zmaganiom, ale patrząc na wypraski okrętów z Trumpetera to już wiem, dlaczego go nie lubię... ?

No ja skleiłem kilka czołgów z trumpka i wydawało mi się, że firma ok. Brałem też pod uwagę zestawik z dwoma niszczałkami z tamya ale nie było dolnej połowy a mi się na razie nie bardzo widzi robić wodę. No i pewno są to jakieś stare grzmoty nie wiadomo jakiej jakości i składalności(zwłaszcza, że tańsze od trumpka i dwie łódki). Chcąc uniknąć zadawania infantylnych pytań w stylu jaką łódkę mam se wybrać na powrót do okrętów po 20 latach wybór padł na trumpka. Pod wpływem nadgorliwości zdążyłem dokupić kolejne dwie łódki także spodziewajcie się kolejnych kabaretów tzn warsztatów:szczerbol: Łyknąłem bakcyla zobaczymy czy się udławię:cool:

13 godzin temu, Super_Hans napisał:

Wszystko pięknie, wymalowany jest na prawdę przyjemnie. Pytanie co teraz zrobisz z łączeniem pokład/kadłub. Okrutnie te szpary wyglądają.. Strach pomyśleć co w nich jest. Pewnie cały syf z pokładu i kipy papierosów:szczerbol:

Jeśli by wziąć pod uwagę skalę, to pewno by tam jeszcze ze dwóch zawianych marynarzy się znalazło:szczerbol:  Możliwości widzę kilka:

a)zatkam GS'em lub zaszpachluję, przemaluje pokład, bo i tak dalej mi się nie podoba i przykleję tam relingi

b)wetknę w szpary płotki i się pozalewa washem

c)uczony z pancerki zajetkam błotem, pozakrywam; szmatami, siatkami maskującymi, skrzynkami i rozłożę wzdłuż kilkanaście tych figurek fototrawionych, że niby fryce mają chorobę morską albo są pijani dla urozmaicenia:mrgreen:

Zastanowię się nad tym jak skończę malować kadłub. Malowanie linii wodnej to prócz relingów i olinowania jeden z najtrudniejszych momentów które najłatwiej(według mnie) można sp.. więc jak nie wyjdzie, to najwyżej będę miał łódkę do zabawy w wannie jak Adi w jednym z filmów:szczerbol: Zaglądając co jakiś czas do warsztatu kolegi co robi siostrzaną niemiecką niszczałkę w 350 i zauważyłem, że brakuje trochę schodków i drabinek. Zrobiłem zakupy i spróbuję coś podziergać i oswoić się z blachami na przyszłość:szczerbol:.

kety.jpg

lodka_lols.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Relingi fukasz w ramkach. Osadzasz przy kuleczkach blutacka (najlepszy jest od Faber Castel) IMHO i CA podlewasz drucikiem. Bułka z masłem. Olinowanie w 700 proponuję wg Baumana z ramki. W kujawiaku pierwszy raz ever robiłem i wyszło spoko. Polecam metodę. A takie szpary post factum to jeśli nie chcesz zmywac wszystkiego, ja ratuje się wikolem z farbOm w kolorze reszty. Jeszcze bardziej estetyczny sposób to epoxy putty też wygnieciony z farbą, rolujesz w cienki wałek i upychasz. Po 10 min nadmiar scinasz zaostrzona w mikro szpachelke wykalaczką ze ślinOm. 

Walcz dzielnie i atakuj z nami Mutsuki. :piwo:

Link to comment
Share on other sites

Jak patrzyłem w sklepie to dostępne mieli tylko niemieckie prawilne łódki w ciapki z tamki albo trumpka a łódki w ciapki to mój nowy fetysz modelarski więc się napaliłem:mrgreen: Na czółna małych żółtych zboczeńców może się skuszę po styczniowej wypłacie choć mój model to taka bida z nendzom będzie przy złotych modelach reszty:szczerbol:

Mam te sznurki z uschi co wydaje teraz mig, one są BE do olinowania? Mam też UHU patafix którego używałem do maskowania ciapkuf w pancerce nada się to to? Tymczasem skończyłem psucie reszty kadłuba. Minia z pancerki chyba jednak się nie nadaje do malowania brzuchów łódeczek:szczerbol: Pod stolikami na drinki w okolicach rufy wyszło najgorzej bo ciasno i zrobił się mały łuk na linii wodnej. Wyretuszuję jutro. To czekam na klapsy a rano pozatykam pokład i już nie mogę się doczekać malowania domków:szczerbol:

lodka_bols.JPG

lodka_bols1.JPG

lodka_bols2.JPG

Edited by Lipa
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem nie znam siem. Myślałem, że kriegsmarine ma specjalne farpki na brzuszki łódek dla zboczeńców z lornetkami, by pomiędzy falami mogli pooglądać czerwone kolorki:mrgreen: Generalnie bardziej na myśli miałem to, że jak zacząłem mieszać i rozjaśnienia robić to wyszła piękna, zardzewiała łajba, gnijąca na dnie pacyfiku. Ino faktury i ukwiałów brakowało. No a był na początku taki ładny wiśniowy kolor jak.. jak... jak Wiśnia Mocna!:szczerbol: Kilka mgiełek rozpucha z oczojebnom czerfonom farpkom co mi się kiedyś w modelarskim do reki przykeliła i zaniosła do kasy nieco zmieniło odcień.

Cieszy mnie, że się podobuje. Zobaczymy co dalej. Puki co poniżej tygodniowe dreptanie w miejscu. Widać powoli światełko w tunelu. Kuglarskie sztuczki Hansa okazały się trochę za delikatne na poziom sp lenia przeze mnie pokładu więc sięgnąłem po greenstuff i szpachlę z tamki. Nie jest zle, dobrze tym bardziej. Jeszcze ze 1-2 szlifowania i ponowne psiknięcia łanszotem i powinno styknąć. Choć nie będę ukrywał, że w niedzielę poziom frustracji sięgnął zenitu i chciałem to czółno przepołowić i w hasiok cisnąć Przy następnym starym strupie, który Wam zaserwuję sprawdzimy czy udało mi się odrobić tą gorzką lekcję.:szczerbol:

Pierwsze blaszki w 1/700 wykonałem. Zdjęcia cholera wzieła ale może i lepiej bo schodki koślawe i chyba zle powyginane. Na fotkach z podkładem widać poprzyklejane drabinki. Nawet z lupą miałem problem, by to poprawnie wykonać:haha:. Do tego brak zaginarki dał się odczuć:szczerbol: Trza będzie dorzucić do styczniowych zakupów.

3963505.jpg

lodka_bols.JPG

lodka_bols2.JPG

lodka_bols3.JPG

lodka_bols4.JPG

lodka_bols5.JPG

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

No ja to się staram dla siebie i dla innych robić jak najlepiej ale wiesz... nie liczą się chęci a efekty:mrgreen: Tymczasem kolejne dwie pracochłonne polerki i ponowne siknięcia demaskatorem. Chyba już zostawię i na dniach walne chorego dalmatyńczyka i biorę się za kominy i domki. Przy maszcie też sporo roboty mnie czeka.

lodka_bols3.JPG

lodka_bols4.JPG

@edit

Po tygodniu obijania się ciapkowatość została zakończona. Kadłub nieco ucierpiał przy szpachlowaniu więc docelowo będzie zardzewiały niczym rybacki kuter.

lodkabols.JPG

lodkabols2.JPG

lodkabols3.JPG

 

@edit

Komin chyba pójdzie do przemalowania bo wygląda jakby się na niego mewy zesrały.

gufno.JPG

gufno2.JPG

gufno3.JPG

gufno4.JPG

@edit prawie jak maszt. Dobrze, że Cwelpeter dodał drugi wspornik, który można było przerobić na poprzeczki.

 

kijnakielbasy.JPG

kijnakielbasy2.JPG

Edited by Lipa
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Czy między przerwami na Stuga coś tu się dzieje w stoczni?! :tuptup:

Jak już pisałem, malowanko cacy. Maszt w obecnym kształcie na Twoim miejscu bym wypieprzył. Ta najwyższa belka z zestawu to fatalnie wygląda. Odklej debonderem metalowe elementy i wystrugaj go z drucikow co bardziej trzymają skalę. Tym bardziej że to dość prosty maszt - trzy filary plus lus belki. Dodatkowo przy olinowaniu będziesz miał o niebo łatwiej i nic się nie będzie wyginać. 

Świetne yardamy do 700-tek  robi master.

Edited by Super_Hans
Link to comment
Share on other sites

Nic ciekawego. Między pz III a Stugiem popaćkałem drewno, dokleiłem łańcuchy z kotwicami. Nie sądziłem, że aber dodaje takie fajne łańcuchy kotwiczne do grillów Jagdtigera w 1/35. Śmietnik w plastikowym pojemniczku to części obrobione i gotowe do malowania tylko pozapinać w klamerki lub ponaklejać na szpilki. Maszt to bym wypieprzył najchętniej razem z tym modelem. Im dłużej na niego patrzę tym większej depresji dostaję:szczerbol:. Chciałem od początku kupić zestaw tych uniwersalnych masztów i rei od mastera ale to musiałbym lutować bo inaczej przy olinowaniu będzie mi to strzelać po pokoju dlatego dałem sobie siana. Widziałem warsztat jakiegoś holendra co dorobił sobie maszty z polutowanych drucików. Ale to trza jeszcze umieć:haha:

1.jpg

2.jpg

3.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.