Wojtek A. Posted April 22, 2020 Share Posted April 22, 2020 (edited) Od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zbudowania modelu jakiegoś okrętu. Żeby na początek nie było zbyt trudno, wybrałem Fletchera od Tamki. Postanowiłem założyć relację, żeby przy okazji się nauczyć czegoś nowego. Do modelu mam kilka dodatków (blachy Edka, lufy Mastera 127mm, 20 mm oraz stanowisko 40 mm Bofors). Malowanie będzie raczej z okładki (DD-445). Na dobry początek surowy kadłub na podstawce: Na kadłubie są wypukłe linie podziału blach - pomyślałem, żeby to zeszlifować i odwzorować poziome linie podziału blach Surfacerem. (kilka warstw z aero powinno wystarczyć, nie mam akurat w puszce) Edited April 22, 2020 by Wojtek A. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Super_Hans Posted April 22, 2020 Share Posted April 22, 2020 No.. no.. widzę, że ratujesz dział okrętów porządnym modelem. Bo niebywały zalew kurdupli ostatnio tutaj Fajnie, klawo i byczo! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szydercza Gała Posted April 22, 2020 Share Posted April 22, 2020 Działaj, paczym Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
M.A.V. Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 Zapowiada się ciekawie - też siadam patrzeć Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
blacman Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 1 godzinę temu, M.A.V. napisał: Zapowiada się ciekawie - też siadam patrzeć się posuń nieco... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
unicaunica Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 Nie wiem jak bardzo są grube te linie, ale dobrze by było je zostawić Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted April 23, 2020 Author Share Posted April 23, 2020 Publiczność widzę dopisała, co mnie cieszy @unicaunica te wypukłe linie są cieńsze niż kartka do drukarki (< 0,1 mm) i tyle samo wystają nad powierzchnię kadłuba. Sama ich grubość mnie aż tak nie przeszkadza niż fakt, że są po prostu wypukłe (jak w starych modelach samolotów) oraz to, że są zaznaczone tylko na części nawodnej. Same krawędzie czarnego pasa też są wypukłe. Widać to na rysunku dołączonym do modelu: Długo zastanawiałem się co z tym zrobić. Chciałem zeszlifować to wszystko i porobić tylko poziome pasy przy użyciu taśmy i Surfacera. Niestety nie udało mi się znaleźć rysunku kadłuba z podziałem blach, więc musiałbym się wzorować na powyższym rysunku, a w części podwodnej po prostu pozmyślać. Innym wyjściem jest po prostu zeszlifować kadłub na gładko i go normalnie pomalować (jeśli dobrze pamiętam, Bartosz oraz Gała w swoich modelach Z-32 nie dorabiali podziału blach, zostawili kadłuby gładkie, jak były oryginalnie w zestawie) Zostaje jeszcze 3. wyjście, czyli zostawić to tak jak jest. Co radzicie? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
chudyhunter Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 Tutaj trochę widać jak wygląda dno. Wszystko zależy na ile czujesz się na siłach i na ile chce Ci się w to bawić. Możesz jedynie pozbyć się linii czarnego pasa i dorobić poszycie na dnie albo pójść na całego i zrobić wszystko od nowa. Na zdjęciu które dałeś, trochę słabo widać te linie, ale patrząc na foto okrętu, to chyba nie do końca wyglądają tak jak powinny. Ja bym wszystko zjechał i postarał się zrobić tak jak na poniższym zdjęciu. Jeśli dasz radę, to działaj, jeśli nie, to przemysł sobie i też działaj Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szydercza Gała Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 TAK Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
blacman Posted April 23, 2020 Share Posted April 23, 2020 (edited) mam sporo zdjęć Kidda. Jak by co daj znaka. Nie udało mi się zdążyć na pokład ale popołudniową sesją "obcykałem" go z dowolnej strony. Edited April 23, 2020 by blacman 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted April 24, 2020 Author Share Posted April 24, 2020 Korci mnie to wszystko zjechać i zrobić od nowa. Znalazłem nawet opis metody jak to zrobić: http://www.modelwarships.com/features/how-to/HullPlating/index.htm Jeśli coś po drodze spi*$#olę to zawsze można będzie zeszlifować i zrobić jeszcze raz (lub dać sobie spokój) W trakcie tego przemyśliwania przewierciłem kluzy: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
chudyhunter Posted April 24, 2020 Share Posted April 24, 2020 Jak widzisz gra warta świeczki. Tak jak mówisz, jeśli sp... to wrzucisz do kreta, płynu hamulcowego, czy czego tam chcesz, zmyjesz i zaczniesz od nowa. Jak nie za pierwszym razem, to za drugim, jak nie to za trzecim, aż wyjdzie Dzialaj! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
blacman Posted April 24, 2020 Share Posted April 24, 2020 kiedyś mnie kusiło ale w 700 wyszło to nieco za ordynarnie (co widać na BB56) ... możesz spróbować użyć taśmy miedzianej o grubości 30 mikronów: można tez pokusić się o tzw krowie żebra; naklejając w odstępach cienki drucik na burty i oklejając całość taśmą miedzianą. Delikatne wgniecenia powinny wyjść same ale to taka luźna dywagacja . działaj ! powodzenia !!! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted April 24, 2020 Author Share Posted April 24, 2020 Ciekawy pomysł z tą taśmą, trzeba będzie przetestować. Jeśli chodzi o krowie żebra to zastanawiam się, czy po kilku miesiącach służby takie mogły się pojawić. Robię okręt na stan z 2. połowy 1942 r. w kamuflażu MS 12, a służbę zaczął w czerwcu. Mam tu kilka zdjęć z czerwca 1942 i kadłub wydaje się być "gładki": A tutaj zdjęcie z sierpnia 1943, już po przemalowaniu na MS 21, gdzie widać, że na kadłubie "coś się dzieje": Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
unicaunica Posted April 25, 2020 Share Posted April 25, 2020 Krowie żebra to nie efekt wysłużenia, tylko zmian naprężenia fragmentów stali poszycia przyspawanych do konstrukcji wewnątrz. Także pojawia się i znika Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted April 25, 2020 Author Share Posted April 25, 2020 Rzeczywiście masz rację, poczytałem trochę na ten temat. Coś sobie ubzdurałem, że to tylko efekt wysłużenia. Dzięki za uwagę Co prawda to zdjęcie DD 448, ale z października 1942, więc okręt ma tylko 4 miesiące służby - widać gdzie mniej więcej ten efekt występuje - w części dziobowej nawodnej oraz rufowej, gdzie blachy poszycia są najcieńsze: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pxxx Posted April 25, 2020 Share Posted April 25, 2020 (edited) Widziałem w sieci ten efekt wymalowany przez kolesia na współczesnym okręcie. Wyglądało fajnie, nie wiem jak na żywca. Uzyl pewnie podobnej techniki jak przy ugięciu plotna na szmatoplatach. Edited May 21, 2020 by Piotras Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted April 25, 2020 Author Share Posted April 25, 2020 Może masz na myśli to: http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=4&t=158612 ? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pxxx Posted April 25, 2020 Share Posted April 25, 2020 (edited) Widzialem gotowy model, nie pamietam gzie ale to raczej był koles z Azji. Ale wyglądało podobnie. To chyba ten sam koles, maluje koreanskimi farbami IPP, ja bym szedl w tym kierunku. Jak nie wyjdzie zamalujesz i po krzyku. Edited April 25, 2020 by Piotras Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
chudyhunter Posted April 25, 2020 Share Posted April 25, 2020 Musisz wziąć aero i po prostu to wymalować. Tutaj masz mój test na fragmencie kadłuba o wymiarze 12x12mm. Jest to moja pierwsza próba taką techniką i wydaje mi się że daje rade Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szydercza Gała Posted April 25, 2020 Share Posted April 25, 2020 Malowanki malowankami, ale pasy poszycia warto by jednak natrysnąć, a dopiero na tym malować pogniecione blachy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted May 1, 2020 Author Share Posted May 1, 2020 Pokład przyklejony, kadłub wyszpachlowany i wyszlifowany na gładko: Dodatkowo zeszlifowałem odlew łańcucha oraz przeszlifowałem na wylot kluzy w pokładzie. Kadłub dostał warstwę podkładu: Wyszło kilka baboli do poprawienia. Pasy poszycia zrobię metodą na taśmę i surfacer. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
M.A.V. Posted May 1, 2020 Share Posted May 1, 2020 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szydercza Gała Posted May 2, 2020 Share Posted May 2, 2020 No to teraz pasuj waść. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wojtek A. Posted May 3, 2020 Author Share Posted May 3, 2020 ETAP 1: 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.