Jump to content
anjontotok

Problem z aerografem.

Recommended Posts

Wiem że niektórych może zdenerwować kolejny problem z aero ale dokładnie takiego problemu znaleźć nie umiałem nigdzie więc posuwam się do zapytania tu. Otóż mój aerograf to procon boy ps-274, przez jakiś czas działał normalnie ale po którymś z kolei malowaniu zaczął przerywać mam tu na myśli to że robił to w stałych interwałach psika nie psika i tak co chwilę im dalej cofnięta iglica tym szybciej aż do momentu stałego furkotania. Czy któryś z szanownych Państwa ma pomysł jaki może być problem? Dodam że był kilkukrotnie przedmuchiwany, czyszczony, moczony w cleanerze od tamiya (bo tymi farbami maluję) a sam problem występuje również przy wodzie. Daje też film aby nie było wątpliwości o co chodzi. (prosze na mnie nie krzyczeć jestem tu nowy)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokaż jeszcze,  czym go napędzasz. Tam też może być problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Musisz nałożyć uszczelniacza pod dyszę. Ostatnio MrHobby c.e.c.h.u.j.e. (cenzura) się w tej kwestii skąpstwem i daje go mało, albo szybko się wykrusza. Sprawdź czy nie masz bąbelków w zbiorniczku przy takim malowaniu, jeżeli są to trzeba coś dać pod dyszę. Ktoś tu na forum w wątku dedykowanym pokazywał czerwony uszczelniacz chyba Iwaty czy Tamki do kupienia w zestawie czyszczącym, albo ew. jednorazowo maskol. W swoim Platinum 0,3 też miałem ten sam problem i wystarczyło uszczelnić maskolem, docelowo kupię ten czerwony zapychacz.

Edited by Tap-chan
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tap-chan napisał:

Musisz nałożyć uszczelniacza pod dyszę. Ostatnio MrHobby ce:bip:e się w tej kwestii skąpstwem i daje go mało, albo szybko się wykrusza. Sprawdź czy nie masz bąbelków w zbiorniczku przy takim malowaniu, jeżeli są to trzeba coś dać pod dyszę. Ktoś tu na forum w wątku dedykowanym pokazywał czerwony uszczelniacz chyba Iwaty czy Tamki do kupienia w zestawie czyszczącym, albo ew. jednorazowo maskol. W swoim Platinum 0,3 też miałem ten sam problem i wystarczyło uszczelnić maskolem, docelowo kupię ten czerwony zapychacz.

Słyszałem o tym uszczelniaczu i jest od tamiya w zestawie czyszczącym. Bąbelków brak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne, takie szybkie pulsowanie nie powinno występować przy kompresorze ze zbiornikiem wyrównawczym. W sumie bez zbiornika chyba też.

Skoro bąbelków nie ma to nie wiem, to powietrze gdzieś uciekać musi, skoro nie idzie aircapem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Tap-chan napisał:

Dziwne, takie szybkie pulsowanie nie powinno występować przy kompresorze ze zbiornikiem wyrównawczym. W sumie bez zbiornika chyba też.

Skoro bąbelków nie ma to nie wiem, to powietrze gdzieś uciekać musi, skoro nie idzie aircapem.

Ale dużo bąbelków czy takie pojedyncze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiekolwiek, pojedyńcze zapewne, bo większość powietrza idzie jednak aircapem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tap-chan napisał:

Jakiekolwiek, pojedyńcze zapewne, bo większość powietrza idzie jednak aircapem.

 

A to nie jestem pewny. Zapewne uszczelnienie pomoże a jak nie to wymiana dyszy i iglicy (tak na wszelki wypadek) a jak nie to to nie wiem. Dziękuję za jakąś radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ciężko zdiagnozować problem tak na prawdę bez możliwości obejrzenia pacjenta.Jeśli nie uszkodziłeś dyszy i iglicy to poniesiesz niepotrzebny koszt .A okazać się  może  ,że to błahostka jest problemem.Też mam procony i są świetnymi aerkami.I mam też uszczelniacz Tamjowski jest też użyteczny i świetny.

Edited by push-up78

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Maskol Humbrola jest też do tego bardzo dobry. Ja w swoim 289 robiłem sobie co pewien czas tę uszczelkę, ale ostatnio zauważyłem, że czy dam, czy nie dam - leci tak samo, czyli jeden pies :D  Konstrukcja tego aerka jest taka, że tam prawie nie potrzeba uszczelek (IMHO)

Edited by Thalgonis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w Iwacie nie mam uszczelki pod dysza i nie mam zadnych problemow. Tanie chinczyki z uszczelka i same problemy. Oczywiscie to nie wina uszczelki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z filmu nie mogę wywnioskować, czy to powietrze ci przerywa, czy podawanie farby? Kiedy tylko wciśniesz zawór powietrza to przerywa czy nie? Jeśli tak, to trzeba sprawdzić cały układ powietrzny - wężyk, zawór, kanał powietrza w aero. Jeśli nie, to problem raczej w dyszy. Wykręć i dobrze wyczyść. Upewnij się, że nie ma tam żadnego śmiecia. Jeśli to nie pomoże, to dopiero wtedy zastanowił bym się nad wymianą dyszy. Wymiana iglicy nie ma sensu, chyba, że ma jakieś widoczne ubytki lub ułamaną końcówkę. W sumie, to najpierw dobrze obejrzalbym dyszę i iglicę w powiększeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego filmiku to bardziej to wygląda na problem z podawanym powietrzem i od tego bym zaczął, nie wiem co Wy z tymi dyszami, jakie tu powiązanie z takim pulsowaniem? Jakby to powietrze które "ubywa" na wylocie szło do zbiornika to by się w nim, aż gotowało od bąbelków. Czy problem występuje na nabitym zbiorniku powietrza bez włączonego kompresora? Ewentualnie można popatrzeć na zawór powietrzny w aero, bo ponoć był moczony w cleanerze, a to akurat mu nie służy. W ogóle to bym zaczął (jeśli jest taka możliwość) od sprawdzenia jak aerek działa przy innym źródle powietrza, może masz jakiś kompresor "garażowy".     

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 minuty temu, arhtus napisał:

Z tego filmiku to bardziej to wygląda na problem z podawanym powietrzem i od tego bym zaczął, nie wiem co Wy z tymi dyszami, jakie tu powiązanie z takim pulsowaniem? Jakby to powietrze które "ubywa" na wylocie szło do zbiornika to by się w nim, aż gotowało od bąbelków. Czy problem występuje na nabitym zbiorniku powietrza bez włączonego kompresora? Ewentualnie można popatrzeć na zawór powietrzny w aero, bo ponoć był moczony w cleanerze, a to akurat mu nie służy. W ogóle to bym zaczął (jeśli jest taka możliwość) od sprawdzenia jak aerek działa przy innym źródle powietrza, może masz jakiś kompresor "garażowy".     

Problem występuje również przy nabitym zbiorniku. I moczyłem go tak żeby nie zamoczyć samego mechanizmu odpowiedzialnego za powietrze.

 

Edited by anjontotok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałeś z tym maskolem? To jest minuta roboty, żeby tak sprawdzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Tap-chan napisał:

Próbowałeś z tym maskolem? To jest minuta roboty, żeby tak sprawdzić.

Niestety nie mam maskola, nigdy nie był mi potrzebny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A taśmę teflonową?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

A zasadnicze pytanie, pojawiają Ci się bąbelki w zbiorniku z farbą? Bo jeśli nie to szukanie problemu w dyszy w tym przypadku jest moim zdaniem zbyteczne.

Edited by arhtus

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, arhtus napisał:

A zasadnicze pytanie, pojawiają Ci się bąbelki w zbiorniku z farbą?

 

13 godzin temu, anjontotok napisał:

Ale dużo bąbelków czy takie pojedyncze?

 

Wnioskuję, że jednak jakieś są :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w swoim PS- 289 nigdy nie miałem żadnych uszczelek przy dyszy i nigdy mnie nie korciło, żeby coś w tamto miejsce pchać. Nie rozumiem tego parcia na uszczelnianie tych połączeń, skoro producent tego nie przewidział.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, giberes napisał:

Ja w swoim PS- 289 nigdy nie miałem żadnych uszczelek przy dyszy i nigdy mnie nie korciło, żeby coś w tamto miejsce pchać. Nie rozumiem tego parcia na uszczelnianie tych połączeń, skoro producent tego nie przewidział.

Ja w PS-274 miałem grubą warstwę czerwonego uszczelniacza, który wykruszył się po +/- 2 latach i zaczęło się dziać to, co autorowi wątku. W PS-289 nie miałem uszczelniacza i objaw po pierwszym wykręceniu dyszy był ten sam. Przemyślałem, dałem maskola i do jednego i do drugiego, przestało przerywać, więc zakładam, że to to. Możliwe, że ten uszczelniacz daje dystans, który pozwala dyszy wystawać z aircapa, a bez tego dokręcona dysza jest minimalnie schowana, część powietrza leci tu, część tam.

Edited by Tap-chan

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Tap-chan napisał:

Ja w PS-274 miałem grubą warstwę czerwonego uszczelniacza, który wykruszył się po +/- 2 latach i zaczęło się dziać to, co autorowi wątku. W PS-289 nie miałem uszczelniacza i objaw po pierwszym wykręceniu dyszy był ten sam. Przemyślałem, dałem maskola i do jednego i do drugiego, przestało przerywać, więc zakładam, że to to. Możliwe, że ten uszczelniacz daje dystans, który pozwala dyszy wystawać z aircapa, a bez tego dokręcona dysza jest minimalnie schowana, część powietrza leci tu, część tam.

Sprawdziłem i o dziwo bąbelków brak. Więc albo coś z kanałem powietrza coś z tym uszczelniaczem. Możliwe że to po prostu taka mała różnica że powietrza nie widać albo ucieka gdzieś indziej. Ale widziałem że przy jeszcze większym problemie tego typu (czyt. przerywa częściej) bąbelki były minimalne więc nałożę tego uszczelniacza jak tylko kupię i zobaczę a jak nie pomoże to znaczy że coś z kanałem od powietrza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.