kelly9mm Posted March 2 Share Posted March 2 Czołem, Wiele do opowiadania nie ma, temat Curtiss-ów od Arma Hobby był już wałkowany, zatem bez zbędnych wstępów: Curtiss H-75A2, nr. 183, osobista maszyna ppłk. Marcel Haegelena (DAT Bourges) w malowaniu z wiosny 1940r. Zestaw AH okazał się całkiem przyzwoity, choć nie ukrywam, że w pewnym momencie nieco mnie sfrustrował (wersja z preorderu). Ale ogólnie satysfakcja jest . Użyłem trochę dodatkowych gadżetów, choć część bardziej dla sportu niż z potrzeby (np. koła). Silnik od SBS. Miłego oglądania i krytykowania. Pozdrawiam, Marcin 39 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
barszczo Posted March 2 Share Posted March 2 No bajka panie, Curtiss wymiata . 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adamo722 Posted March 3 Share Posted March 3 Fajny podoba się 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted March 3 Share Posted March 3 Kelly Ty jak zrobisz model to nie ma ...... w mieście. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jachud3 Posted March 3 Share Posted March 3 (edited) Pięknie ponitowany, jeszcze jak powiesz że to z rąsi to... i tak nikt nie uwierzy Niezmiennie jestem też fanem ekstra fotek. Jeśli miałbym szukać przypiertentego to wydaje mi się, że odsuwana część kabiny dostała widocznie mniej łederingu niż reszta, przez co kolor wydaje się jaśniejszy, niż na kadłubie. Ale nic to nie zmienia w całkowitym odbiorze, jest elegancko Edited March 3 by jachud3 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted March 3 Share Posted March 3 21 minut temu, jachud3 napisał: odsuwana część kabiny dostała widocznie mniej łederingu niż reszta, przez co kolor wydaje się jaśniejszy, niż na kadłubie. Ooooo własnie, na to modelarze czesto nie zwracaja uwagi a ten element jest przeciez bardzo narazony na zużycie. to tak troche offtopując 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 Serdecznie dziękuję, cieszę się, że się podoba Co do limuzyny, to faktycznie ominął ją jeden etap wykańczania, dzięki za zwrócenie uwagi. Drobnostka do poprawy, ale sesji nie będę już powtarzać. Nity z „rąsi”, choć oczywiście wszystkie linie uprzednio rozrysowane. Na szczęście jest dużo dobrego materiału do tej maszyny. Pozdrawiam, Marcin 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pawelek Posted March 3 Share Posted March 3 O Matko i Córko.... jestem pełen podziwu, co do krytyki, szczególnie w tej skali i przy tym poziomie wykonania, to szukanie dziury w całym... i igły w stogu siana... i prędzej wieloryb przez ucho igielne przelezie, niżby ktoś coś w 1:72 lepiej miał uczynić... 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted March 3 Share Posted March 3 No bo ile można można pisać przy jego modelach ochów i achów. Trzeba się w końcu do czegoś przyczepić aby w piórka nie obrósł;) 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jachud3 Posted March 3 Share Posted March 3 3 godziny temu, kelly9mm napisał: Nity z „rąsi”, choć oczywiście wszystkie linie uprzednio rozrysowane. Jeśli mogę dopytać - jak wygląda u Ciebie flow pracy po przejechaniu radełkiem? Szlif, pogłębianie nitów igłą, czy jeszcze inaczej? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wuwumaster Posted March 3 Share Posted March 3 Piękny! jeszcze jak się uwzględni że to nie za duży model w realu, no i pan pilot pięknie zmalowany! Pozdr ww 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HKK Posted March 3 Share Posted March 3 (edited) 3 godziny temu, Moses napisał: No bo ile można można pisać przy jego modelach ochów i achów. Trzeba się w końcu do czegoś przyczepić aby w piórka nie obrósł;) Model mi się bardzo podoba, ale mówisz ... i masz: Numer seryjny 183 to samolot z drugiego zamówienia (101-200), czyli A2. W dodatku z końcowych egzemplarzy. Od numeru 141 miały dwa dodatkowe km w skrzydłach, na modelu nie uwzględnione. Osłony KM przed kabiną miały we francuskich Hawk-ach przetłoczenia które Armie zaginęły w akcji (w instrukcji są zaznaczone). Dodatkowo, model ma usunięte szczeliny wentylacyjne nad KM-ami. W tak późnych egzemplarzach powinny być standardem, ale 100% gwarancji tu nie mam. Znane mi zdjęcia maszyny Haegelena są zbyt niewyraźne. Maszt antenowy zdaje mi się ciut toporny w porównaniu do reszty detali. Ale może kwestia światła. Nity... Curtiss miał je wypukłe. Owszem, umowność, efekt i te sprawy. Co kto lubi. Ja bym jednak nie dziurkował. Edited March 3 by HKK 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tainan41 Posted March 3 Share Posted March 3 Sigmastyczny "Kartis"...Piękna robota. A "szofer" już całkowicie wymiata. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 3 godziny temu, jachud3 napisał: Jeśli mogę dopytać - jak wygląda u Ciebie flow pracy po przejechaniu radełkiem? Szlif, pogłębianie nitów igłą, czy jeszcze inaczej? szlifowanie, żeby wyrównać kratery 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bercik Posted March 3 Share Posted March 3 Fenomenalny model!!! 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
przemek261 Posted March 3 Share Posted March 3 Śliczności, a pilot niesamowity, jak takie cos w 1/72 można wymalować. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
panDespota Posted March 3 Share Posted March 3 Kawał dobrej roboty! Elegancko znitowany. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Endrju Posted March 3 Share Posted March 3 (edited) Piękny model. Świetnie wykonany. Doskonale się prezentuje. Edited March 3 by Endrju 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
TAW Posted March 3 Share Posted March 3 Samolot bardzo dobry - jak zawsze trzymasz poziom, ale figurka to już obłędna. Można gościa po twarzy identyfikować i to w 1/72. Nity też miażdżą. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wilhelm Sytko Posted March 3 Share Posted March 3 Brakuje strzalki... Model fajny Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
skarczu Posted March 3 Share Posted March 3 Gratuluję kolejnego pięknego modelu ! Malowanie wymiata. Skąd dorwałeś kalki do tego malowania? 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 10 godzin temu, HKK napisał: Model mi się bardzo podoba, ale mówisz ... i masz: Numer seryjny 183 to samolot z drugiego zamówienia (101-200), czyli A2. W dodatku z końcowych egzemplarzy. Od numeru 141 miały dwa dodatkowe km w skrzydłach, na modelu nie uwzględnione. Osłony KM przed kabiną miały we francuskich Hawk-ach przetłoczenia które Armie zaginęły w akcji (w instrukcji są zaznaczone). Dodatkowo, model ma usunięte szczeliny wentylacyjne nad KM-ami. W tak późnych egzemplarzach powinny być standardem, ale 100% gwarancji tu nie mam. Znane mi zdjęcia maszyny Haegelena są zbyt niewyraźne. Maszt antenowy zdaje mi się ciut toporny w porównaniu do reszty detali. Ale może kwestia światła. Nity... Curtiss miał je wypukłe. Owszem, umowność, efekt i te sprawy. Co kto lubi. Ja bym jednak nie dziurkował. Dzięki wielkie za uwagi. Ekspertem od Curtissów nie jestem, podążałem tu głównie za opracowaniem „Polish Wings 44”. Jest w nim trochę fajnych grafik, ale co ważniejsze również historycznych zdjęć. I choć samo opracowanie potwierdza Twoją informację nt dodatkowych km-ów w maszynach o numerach powyżej 140, to również wskazuje na wyjątki od tego stanu. Należeć do nich miały m.in. maszyny 176 i 183, widoczne z pojedynczymi km-ami w skrzydłach na wybranych zdjęciach. Co do szczelin, to podążyłem za grafiką z rzeczonej publikacji, zdjęcia nie rozstrzygają tego jednoznacznie. Brak przetłoczeń oraz nieco „toporny” maszt to efekt wykorzystania pudełkowych rozwiązań. Nad przetłoczeniami nieco ubolewam, ale tylko nieco. Zaś nity… Cóż, jak rzekłeś: co kto lubi. Jestem Ci wdzięczny za wnikliwą ocenę modelu, dzięki. Pozdrawiam, Marcin Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 4 godziny temu, Wilhelm Sytko napisał: Brakuje strzalki... Model fajny Dzięki, i nie brakuje, strzałka doszła już po ewakuacji do Algierii, pewnie gdzieś w lipcu 1940 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 (edited) 3 godziny temu, skarczu napisał: Gratuluję kolejnego pięknego modelu ! Malowanie wymiata. Skąd dorwałeś kalki do tego malowania? Dzięki, specyficzne dla tego egzemplarza kalki to tylko numery na sterze kierunku. Wydrukowałem je samodzielnie na folii Techmod. Kalki z napisami technicznymi pochodzą z oryginalnego zestawu. Reszta jest namalowana. Edited March 3 by kelly9mm 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kelly9mm Posted March 3 Author Share Posted March 3 5 godzin temu, TAW napisał: Samolot bardzo dobry - jak zawsze trzymasz poziom, ale figurka to już obłędna. Można gościa po twarzy identyfikować i to w 1/72. Nity też miażdżą. Dzięki wielkie. A co do figurki, to tak sama jakoś wyszła . A naprawdę, to całą robotę robi fantastyczna miniatura od „The Bodi”. Jestem pod jej mega wrażeniem, bo niestety większość figurek w 1/72 to okrutny badziew. Pozdrawiam, Marcin Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.