Skocz do zawartości

Helmut

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Helmut

  1. A, to chyba zależy od muzeum. Na przykład Fiat CR.42 w RAF Museum w obecnej szacie woła o pomstę do nieba.
  2. Ja nie chcę. Tam strasznie ciasno jest
  3. Świetne - i pomysł i wykonanie. uwielbiam takie łapanie historii na gorącym uczynku.
  4. Helmut

    Hawker Audax , Avis , 1:72.

    Fakt, naciągi robią robotę!
  5. Helmut

    Bloch MB 152C1 RS Model 1:72

    Podoba mi się, ładnie zrobiony, pobrudzony dokładnie tyle, ile trzeba. Progres jest ewidentny, chciaż chyba ciągle masz problem z wciśnięciem kalek w linie podziału - tutaj zuca się to w oczy szczególnie na skrzydłach, na krawędzi lotek (żeby nie było - sam się z tym zmagam i jak dotąd wychodzi umiarkowanie). Jakimi farbami malowałeś? Ładny ten zielony.
  6. Helmut

    Hawker Audax , Avis , 1:72.

    Bardzo ładny! Ale czy mógłbym prosić więcej informacji, tak o modelu, jak i o pierwowzorze?
  7. Teraz już wiem: kolejne Spitfire'y! Filipsg swoją odpowiedzią niechcący zmusił mnie do szukania tego Spitfire'a po sieci i jakoś tak wyszło, że znalazłem (poza tym argentyńskim) kolejne cztery, z których dwa już są na warsztacie. Stay tuned!
  8. A to przepraszam, zwracam honor. No i to jest Twoje zbójeckie prawo :). Interpretacja to nie wyrocznia. Ja też zresztą napisałem, że "moim zdaniem można się dopatrzeć", a nie, że "na pewno widać". Też się nie upieram
  9. A to trochę dziwne, bo skoro były kokardy na skrzydłach, to powinny być też na kadłubie. Moim zdaniem na tym zdjęciu, o którym mówisz, można się dopatrzyć zamalowanej kokardy (lewa górna ćwiartka okręgu). I nie zgodziłbym się, że skoro rysunek na stateczniku zasłania zamalowany fin flash, to nie trzeba robić tego zamalowania. Rysunek jest dość ażurowy i zamalowanie na pewno było spod niego widoczne. A niezależnie, to bardzo ładnie zrobiony model, gratuluję i wręcz zazdraszczam techniki. A modele takich maszyn z historią, gdzie widać ich przejścia właśnie po takich przemalowaniach - bardzo lubię!
  10. Moim zdaniem nie zadziała, właśnie dlatego, że są transparentne. Lakierobejce modyfikują bazowy kolor drewna i, co ważniejsze, zostawiają widoczny jego rysunek. A tu chodzi o odtworzenie kolorystyki. Ewentualnie musiałbyć pomalować najpierw śmigło na kolor drewna i dopiero modyfikować lakierobejcami. Abstra:bip:ąc już od tego, że na ile widziałem lakierobejce w marketach budowlanych, to z reguły mają one tyle wspólnego z kolorem drewna, który mają udawać, co mąka z dynamitem...
  11. I już wiem :). Z instrukcji do argentyńskiego Curtissa H-75O z Clear Prop Models wynika, że ciemnozielony to FS34092 (u mnie jako Jungle Green, użyty w jednym z Holendrów, a błękitny to RLM76 - użyty już na spodzie przynajmniej dwa razy. Szkoda, bo było blisko... (EDIT) Chociaz z drugiej strony doświadczenie uczy, że co firma, to kolor, więc wcale nie jest powiedziane, że Mr. Hobby albo MIG, które podają w instrukcji do tego Hawka to ten sam kolor, co Vallejo, którego użyłem do Spitfire'ów. Do sprawdzenia. Może się uda?
  12. No właśnie "niby" zamknięty - bo warunkowo. Jak coś się nowego ukaże, to zrobię. Najwyraźniej ktoś z KP podgląda nasze forum Bardzo dziękuję za podrzucone profile i info. Ale teraz mam zgryza. No bo tak: Spitfire'a norweskiego mam i to dokładnie w tym malowaniu (nie wiem tylko, skąd Czesi wytrzasnęli żółtą krawędź natarcia), jeśli chodzi o duńskiego, to Mk. XI w PR Blue też już mam. Interesujący jest ten argentyński, bo egzotyczny, ale pytanie kluczowe: jakie to są dokładnie kolory??? Bo kilka zielono-błękitnych już mam, a założenia kolekcji są takie, że nie robię dwóch takich samych kolorystyk...
  13. Helmut

    Blochy dwa

    Jeden plus za temat (bo Francuzów mało), drugi za galerie podwójną (bo tego jeszcze mniej), trzeci za polski akcent (tego więcej, ale za to nigdy za dużo). Szkoda, że nie zrobiłeś weatheringu - jakieś takie za sterylne te samoloty. Dopisuję się do pytania barszcza - jakie farby i kolory? A - i jaka skala???
  14. W zasadzie moi przedmówcy wyrazili chyba wszystkie zachwyty, które cisnęły mi się na usta, więc nawet jak napiszę, że jestem pod olbrzymim wrażeniem, to wypadnie blado. Ale i tak jestem. Pod wrażeniem. Olbrzymim.
  15. Helmut

    100 Lat polskich skrzydeł

    Spitfire LF Mk. IXc, (MK520), 2 Tactical Air Force, maj 1945 - luty 1946, Gandawa. Osobista maszyna mjr. Mariana Duryasza.
  16. Po mojemu może być kilka powodów: 1. rzeczywiście linie mogą być za płytkie 2. wacik mógł być za mocno nasączony. Ja zmywam nadmiar Panel Line Accent pędzlem prawie suchym (używam zwykłej benzyny ekstrakcyjnej), jest to upierdliwe, ale zmniejszam ryzyko wymycia tego washa z wgłębień. PLW Tamki bardzo ładnie pracuje malarsko, można go - przy odrobinie wprawy (której mi wciąż brakuje) - bardzo ładnie wycieniować na powierzchni panelu, warunkiem tylko jest właśnie ten minimalnie wilgotny pędzel. 3. kierunek zmywania - bezpieczniej jest zawsze w poprzek linii 4. Nie ten wash . Opcjonalnie używam PLW z Ammo i jego można zmywać po lekkim podeschnięciu. Ma inną konsystencję, niż PLW Tamki, jest jakby tłusty, schnie wolniej i dzięki temu można uzyskać, rozcierając go na boki po obu stronach linii podziału bardzo ładny efekt delikatnego przyciemnienia zewnętrznych części blach poszycia (to się nazywa postshading?). Odkryłem to zupełnie przypadkiem zresztą.
  17. ... i jakieś krótkie info historyczno-techniczne. Rok, lotniskowiec, załoga, jakich farb użyłeś, takie tam pierdoły Chociaż, od razu zaznaczę, szacun sa sam fakt robienia modelu jedną ręką! Ja bym sobie odpuścił (czasem się wydaje, że dwie to jeszcze o trzy za mało...)
  18. ja używam dopierocokupionej szarej i zachowuje się tak samo, więc najwyraźniej po prostu tak ma. Jeśli potrzebujesz rzadszej, płynącej, możesz ją rozcieńczyć rozcieńczalnikiem do farb olejnych (używam Hataki; przy Wamodzie się warzyło)
  19. Potencjalna odpowiedź jest na Dalekim Wschodzie
  20. Pytanie z tych kalibru "Panie premierze, jak żyć?"
  21. I oto, proszę Państwa, koniec, który jest początkiem i początek, który jest końcem. Ponieważ na tę chwilę nie mam żadnego następnego kolorowego Spitfire'a ani na warsztacie, ani nawet w planach, galerię zamyka.... ... uwaga... Nr. 40. Supermarine typ 300, 5 marca 1936, Eastleigh, pilot Cpt. Joseph "Mutt" Summers. Pierwsze wcielenie prototypu. Na forach trwa odwieczna dyskusja na temat kolorystyki prototypu, przy czym w grze są dwie opcje: albo naturalny dural w różnych odcieniach, albo to samo, tylko powleczone półprzezroczystą (albo nie) farbą podkładową (albo antykorozyjną, jak chcą niektórzy) w kolorze mniej więcej Zinc Oxide. Całkowicie arbitralnie zdecydowałem się na wersję pierwszą, nie widząc powodu, dlaczego tą zielonożółtą farbą miałaby być pomalowana tylko część samolotu, zwłaszcza, że inne znane mi prototypy (Hurricane i Defiant) były po prostu srebrne (czy to dural, czy srebrzanka, jeden pies. Srebrne). A poza tym jakoś mi nie pasuje ta zieleń do prototypu. Więc został srebrny. Na znanych zdjęciach prototypu przed pierwszym lotem widać wyraźnie różnice w kolorach blachy; starałem się to oddać mieszając 1:1 Gunmetal z AmmoMIGa (nie wiem, jaki numer, bo się starło z etykietki) z Alluminio Bianco z Vallejo (77.706) na większość powierzchni. Te, które są srebrne, pomalowałem Alluminio Satin (77.716), srebrzankę na płóciennych powierzchniach udaje vallejowski stalowy (71.065), a polerowany dural na silniku, krawędzi natarcia i spodzie skrzydeł to lekko rozcieńczony Liquid Chrome z Molotova, kładziony pędzlem. Model Airfix, kalki projektu własnego, drukowane na zamówienie, wiatrochron z zestawu Pavli do fotorozpoznawczych Spitfire'ów. Na początku kolekcji moja Pani, widząc, jak najpierw się zarzekam, że "tylko pewnie z dziesięć będzie", a potem lawinowo dorabiam następne, stwierdziła, że dojadę do czterdziestu. Jak widać i tutaj, z kobietami w kwestii przeczuć dyskutować nie należy.
  22. Interesuje mnie bardzo podany w cytacie aspekt. Vintage vintage'em, ale ciekawy jestem historii samego modelarstwa. Kto pierwszy zrobił modele redukcyjne -takie, jak robimy, do samodzielnego montażu, (mnie najbardziej interesują plastikowe) w konkretnej skali? Kto wprowadził wgłębne linie podziału? Jak ewoluowały techniki weatheringu? Kto zaczął robić części fototrawione? I tak dalej, i tak dalej? Ktoś coś wie, albo wie, gdzie szukać?
  23. Zwracam honor, tu napisy wyraźnie czarne. Wygląda, że to raczej tamta pierwsza fotka była przebarwiona. Okazuje się, że ostrozność jest potrzebna nie tylko przy interpretacji czarno-białych fotografii... Ciekawe, zobaczcie, żuraw "Lotu" też czarny!
  24. Są stare i stare. Ten Ił latał od 1957 do max 1972, czyli ponad 60 lat temu. Z tej perspektywy 25 temu to jak wczoraj Ale na pewno łatwiej przerobić gotowy krój, niż rysować od zera.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.