Tak się zastanawiam, czy dożyję końca tego warsztatu. 14 stron, 200 postów i nadal ten ogóras nie jest gotowy... No ileż można ! Młodszy się nie robię! A i na zdrowiu coraz bardziej podupadam, czytając wasze przekomarzania.
Wykończyta mnie. Będzieta mię na sumieniu mieli, a w sejmie powołają komisję śledczą. Będzie was Kalisz wypytywał o szczegóły budowy modeli i o to, czy wolicie wąchać klej, farby gunzopodobne, czy na przykład DOT-3. Tu nie ma to tamto, nie chcę straszyć, ale tak właśnie będzie.
Dlatego apeluję o zwiększenie tempa pracy. Jeśli będzie trzeba, korzystajcie, autorze Gała, z robotników przymusowych. I więcej fot dawajcie. Okażcie się godni zaufania, jakie w was pokładam!
Czuwaj!