Proponuje pozostać przy pomyśle z żyłką . Na nitkach z pończoch czasem zbiera się kurz w postaci fantazyjnych glutów i żadne gablotki mu w tym nie przeszkodzą. Poza tym pończoszki będą zawsze naciągnięte , a nie wszystkie takie powinny być. Pomyśl o bulajach. Kiedyś w czasach "Błyskawicy " Mirage wypróbowałem opisywany gdzieś patent na bulaje z ciągniętych ramek wlewowych elementów przeźroczystych (np. kabin samolotów) . Rozciąganie dopasowuje się do średnicy otworu bulaja , wkleja na cyjanopan , potem obcina przy samej burcie żyletką jaka łatwo dopasowuje się do krzywizny burt. Oczywiście po malowaniu . Efekt fajny. Powodzenia.