Skocz do zawartości

kelly9mm

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    341
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez kelly9mm

  1. Solidna robota, nie ma co. Podoba się bardzo . Pozdrawiam, Marcin
  2. Bardzo ładny kucyk. Pozdrawiam, Marcin
  3. Fajny malunek Pozdrawiam, Marcin
  4. Super, szczerze mi się ten pomysł spodobał
  5. Masz rację. Ale poprawianie tego to chyba otwarcie puszki Pandory . Zastanowię się...
  6. Dzięki . Co do panela, to niestety nie mam definitywnej odpowiedzi, źródła wizualne nie są tu szczególnie pomocne. Ze względu na nowszy typu masztu antenowego zaryzykowałbym jednak stwierdzenie, że panel w tych maszynach już był, bo był to sposób dostępu do instalacji radiowej.
  7. Fajnie, że Ci się spodobało. Co do masztu, to @barszczojuż odpowiedział. Można to bliżej podziwiać na maszynie, która zachowała się do dziś i znajduje się w Muzeum Fińskich Sił Powietrznych w Tikkakoski.
  8. No widzisz, człowiek się stara, a tu taka wpadka . Lecę poprawić
  9. Faktycznie, zgarniacza nie było, ale to akurat AH w swoim zestawie przewidziało. Przyznaję, że odpowiedź wymaga znajomości modelu AH, co niekoniecznie jest powszechne, spieszę zatem z odpowiedzią - brak dodatkowego panelu na sterburcie
  10. Dzięki wielkie, cieszę się, że się Wam spodobał PS: @barszczo pięknie wskazał charakterystyczne cechy Finów, ale może ktoś jeszcze znajdzie jakiś detalik? Pozdrawiam, Marcin
  11. Czołem, Historia fińskich samolotów Hurricane jest dobrze udokumentowana, więc nie będę jej tutaj obszernie przytaczał. Z grubsza zatem: w styczniu 1940 Finlandia zakupiła 12 samolotów Hawker Hurricane Mk.I. Otrzymały one oznaczenia HU451-HU462 (później zmieniono prefiks HU na HC). Część maszyn miała jeszcze skrzydła kryte płótnem, część już metalowe. Do Finlandii ostatecznie dotarło 10 maszyn w dniach 7-10 marca 1940. Nie zdążyły wziąć już one udziału w Wojnie Zimowej. Maszyna HC-452 (N2394) pilotowana była głównie przez ppor. Esko Ruotsila, który zaliczył na niej w sumie 2,5 zwycięstw powietrznych. Prezentowany tu egzemplarz przedstawia stan na jesień 1941 roku. Samolot wciąż ma malowanie RAF, choć posiada już kompletne żółte oznaczenia identyfikacyjne z frontu wschodniego. Na sterze odnotowane są dwa zwycięstwa z czerwca 1941, kolejne pół por. Ruotsila odniesie w styczniu 1942 roku. Samolot ten przetrwał wojnę i jest obecnie prezentowany Muzeum Fińskich Sił Powietrznych w Tikkakoski (choć w późniejszym malowaniu). Model wykonany został w oparciu o najnowszy zestaw Arma Hobby. Jego budowa to była czysta przyjemność. Znakomite spasowanie części, bogate detale, proste rozwiązania konstrukcyjne. Duża frajda. Przy okazji chciałbym podziękować Arma Hobby za świetną obsługę klienta, bo udało mi się zgubić jeden element. Nieśmiało poprosiłem ich o pomoc – następnego dnia była już w skrzynce pocztowej. Nieodpłatnie. Szacunek. Ponieważ fińskie maszyny nieco odbiegały od dość późnego Mk.I z zestawu AH, musiałem wprowadzić kilka modyfikacji, ciekawe czy ktoś je wyłapie . Miłego oglądania i krytykowania. Pozdrawiam, Marcin
  12. Fajnie zrobiona maszyna, gratuluję Pozdrawiam, Marcin
  13. @Soris - niewiarygodne! Czym to wyciąłeś? Pozdrawiam, Marcin
  14. Australijski Gannet ma skopaną kokardę na lewym skrzydle. Kangur zawsze pyskiem naprzód . Ciekawe, czy to tylko skucha na pudełkowej grafice, czy kalkomanie też do poprawy...
  15. Fajny Pozdrawiam, Marcin
  16. Bardzo schludny, podoba się . Kołpaczek do wymiany na późniejszego Rotola (bodajże część #40), jak słusznie zauważył kolega @barszczo . Pozdrawiam, Marcin
  17. Bardzo ładna robota . Pozdrawiam, Marcin
  18. Pięknie pomalowany Pozdrawiam, Marcin
  19. kelly9mm

    Curtiss H-75 A-2 AH 1/72

    Bardzo fajnie wyszedł! Mam takiego łobuza właśnie na warsztacie, ale wolno mi idzie Pozdrawiam, Marcin
  20. Fajny kucyk, gratuluję! Pozdrawiam, Marcin
  21. Policja stencilowa skontrolowała i uznała, że to jednak jest A70. A69 jest faktycznie ździebko inny. Nie zmienia to faktu, że zaangażowanie zespołu IBG w maksymalnie rzeczywiste odwzorowanie oryginału ociera się wręcz o nerwicę natręctw. Mi osobiście to bardzo imponuje, podoba się i proszę o więcej. A jako że nie bawię się tylko w teorię, bo ja już jednego takiego cwaniaka zbudowałem, to stwierdzam, że model z mojej perspektywy jest fajny, bo się bardzo dobrze przy nim bawiłem i stosunek ilości zachwytów (własnych) nad efektem do liczby słów na „k” rzuconych w trakcie budowy był satysfakcjonujący. Pozdrawiam, Marcin
  22. Jest świetny
  23. kelly9mm

    MiG-21PFM, Eduard, 1/72

    Piękny ołówek. To już chyba cały piórnik . Pozdrawiam, Marcin
  24. kelly9mm

    Spitfire Mk.I, 1:72 IBG

    Błędy młodości. Zostanie tak jako memento
  25. kelly9mm

    Spitfire Mk.I, 1:72 IBG

    Skomentuję jedynie, że czarnego washa używam bardzo rzadko, w zasadzie tylko na częściach metalicznych. W skali 1/72 bardzo ciemne washe często dają niepożądane efekty, sięgam po nie z ostrożnością. Tu dla górnych powierzchni użyty został przede wszystkim brązowy panel liner Tamiya. W realu to nie wygląda aż tak ciemno, ale nie ma się co oszukiwać - jest widoczne. Kwestia gustu, mi pasuje. Są niestety miejsca, gdzie skali nie przeskoczysz - w 1/32 wszystko będzie wyglądało subtelniej (vide poniżej)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.