No widzę że dyskusja zaszła już daleko . Oparła się o dzieci ,żony może i kochanki. I co z tego jak nadal nie ma odpowiedzi dlaczego skopano podwozie , a te tłumaczenia w stylu ,,kto rozpozna ,proces jest trudny i kosztowny , dokupię bo mogę "itp utwierdza mnie tylko w jednym . Bylejakość ma się dobrze, zbyt wielu z modelarzy siedzi w średniowieczu i wszystko co wystaje po za to to jest super, o zwykłym buractwie nie wspomnę. No i podnoszona tu ekonomia ,jeżeli trzeba wydać tak duże pieniądze (pewnie to nawet nie połowa kosztów jakie trzeba zainwestować)to nie lepiej wydać je dobrze niż na półprodukt. Jeszcze kwestia braku modeli bez błędów , były ,są i będą ale jeżeli można zmniejszać liczbę błędów to czemu tego nie robić. Pozdrawiam tych za i tych przeciw i pewnie nigdy się nie dowiemy dlaczego poszli w tę stronę .