Klasycznie nie będzie, bo zamierzam posunąć się nieco dalej niż zaprezentowanie samej zawartości pudełka ToroModel nr kat. 35F42 jest to poniekąd nowość: – produkt kwietnia 2011:
… a w środku pięć części:
odlanych na średnim poziomie, z nadlewkami bez bąbelków.
Arkusik świetnych kalkomanii:
… i „instrukcja-dezinformacja”:
To co, od czego zaczniemy? Od końca? Proszę bardzo. Pseudoinsrtukcja pisana w „jedynym słusznym” języku wskazuje kierunek głównego zainteresowania producenta, to akurat nic złego, bo swoi i tak się doczytają, a i z zagranicy ktoś się może zainteresować. Stanowi ona (ta „instrukcja”) jednocześnie w pewnym sensie osłonę kontrwywiadowczą, ponieważ dotyczy spraw wpółczesnych, wprowadza zmieszenie w odcych szeregach poprzez niekonsekwentne informację min.:
o polskich stopniach wojskowych:
Potwierdzeniem qasirzetelności ma być odwołanie, choć ukryte, do oficjalnej strony resortu.
http://www.mon.gov.pl/pliki/File/umundurowanie/PROJEKT%20WWW/poloweWL.htm
Oficerowie młodsi, są tu gwoździem programu. Tłumaczenia stopni podoficerskich to oczywiście nierozstrzygalna kwestia interpretacji i dajmy temu spokój. Paradoks polega na tym, że arkusik kalkomanii zawiera jak najbardziej poprawne oznaczenia.
Dalej szkic żywcem z „Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 02.12.2004 r. ws. wzorów oraz noszenia umundurowania i oznak wojskowych przez żołnierzy zawodowych i kandydatów na żołnierzy zawodowych” czyli „przepisów ubiorczych” pokazujący żołnierza w mundurze polowym wz.93 Pantera ubranego w trzewiki koloru czarnego zwane powszechnie „Józefami”:
Tym samym Józefy przeniosły nas płynnie po odlewu żywicznego.
Jak widać delikwent jest zaopatrzony w trzewiki żołnierskie z opinaczem rodem z najlepszych wzorów PRL połączonych na stałe z mundurem polowym wz.68. Na pudełku na dodatek czarnych (!!!), czyli nie występujących w Wojskach Lądowych.
Czy taki mix jest w ogóle możliwy? Jest. W kompani honorowej lub w pocztach (flagowym lub sztandarowym) w czasie uroczystości, po za tym NIE. Na domiar tego przedstawiciel firmy ToroModel prezentując ów produkt na festiwalu w Bytomiu– wtedy jeszcze jako zapowiedź –, życzliwej uwagi nie przyjął do wiadomości i upierał się przy swoim zapewniając mnie, ze na zdjęciach załączonych do figurki będzie potwierdzenie takiego stanu rzeczy. Otóż nie ma.
Grzech drugi…wskazuje strzałka. Rozumiem, ze miał to być beret koloru bordo wz.2001, tzw. tłoczony, z którego dość szybko –szczęśliwie – zrezygnowano.
Na ich (tych beretów) występowanie jeszcze w okolicach roku 2008 dostarczono dowód na zdjęciu w niby-instrukcji (fot. nr 4 zdjęcie pierwsze z prawej w górnym rzędzie, Pan drugi z prawej) Tylko, że ułożony-wytłoczony jest zupełnie inaczej i wygląda jak wietnamski kapelusz w wersji mini. Beret niezaprzeczalnie domaga się interwencji, bez względu jaka wersję przyjmiemy. Ja zrezygnowałem z rzadszej tłoczonej wybrałem zwykłą. (Galex lub Modus, rozmiar powiedźmy: 55)
Broń:
5,56mm kbs "Beryl" z dodatkowym uchwytem. Miniaturka ma cechy charakterystyczne tej właśnie broni. Mnie się trafił marny odlew, więc różnicę między tym co chciałem, a to co mam kładę to na karb pecha. Zakładam też, że to jednostkowy wypadek.
Mundur polowy: model 124Z w kamuflażu wz.93 Pantera pomijając zgrzyt z opinaczami jest wyrzeźbiony poprawnie (może za wyjątkiem mankietów, a raczej ich braku - kolejna korekta), a cała postać odlana precyzyjnie wraz z kamizelką taktyczna KT-12. Zmiany wprowadzane przeze mnie miały na celu zmianę kroju munduru na wcześniejszy model 127 ze spodniami o czterech kieszeniach i dodatkowej kieszonce na lewym rękawie bluzy. To już wyłącznie moja fanaberia.
Zdecydowałem także o usunięciu nadmiernie uwypuklonych miejsc wszycia flag narodowych (czerwone strzałki) i o dołożeniu podłoża pod naszywkę z emblematu (niebieska), jednak tylko po to, aby wyrównać miejsce na kieszeni pod przyszłą kalkomanię.
Reasumując:
Buty z innej epoki.
Beret…z kosmosu, tak naprawdę cała główka do wymiany,
Broń – taka sobie.
„Instrukcja –karteczka” do wyrzucenia bez oglądania.
Ładne pudełko (rozumiem, dlaczego można je otworzyć dopiero po kupieniu).
Świetny zestaw kalek z pewnością przyda się jeszcze nie raz,
Idea godna najwyższej pochwały.
Cena: 48,5zł – uważam, za dużo jak na to, co otrzymuje się w zamian. Tym samym producent może być spokojny o prawa autorskie i nie, dlatego, że ktoś złamie cichy pakt „koniarzy” o nie kopiowaniu polskich żywic…
To oczywiście moja prywata opinia.
Czy da się z tego wykonać przyzwoitą figurkę? Oczywiście, że tak. Doskonale broni się samo ToroModel prezentując swój produkt na stoisku, do obejrzenia przy okazji konkursów.
Mnie wyszło tak:
Więcej zdjęć nie da rady, to In-Box, nie Galeria.