Jestem, Panowie, jestem. Tylko weny coś brak i kłopoty ze zdrowiem, ale nie moje, co bardzo mnie zniechęca do czegokolwiek
Ale coś zrobione jest. Składowe części sztaplarki, tak to będzie modułami malowane, potem złożę w całość i postarzę:
Ostatni rzut oka na piękny detal silnika - następna sztaplarka będzie w wersji warsztatowo naprawczej, bo naprawdę szkoda to zasłaniać. Model Aoshimy jest najbardziej akuratny, jeżeli chodzi o detal, i nie najdroższy z dostępnych:
Brakuje kierownicy i dźwigni, wkleję na końcu, bo delikatne to wszystko. Poza tym kierownica musi być odpowiednio ustawiona w stosunku do kół:
A koncepcja scenki jest taka:
Autko, jak widzicie nie ruszone od ostatniego czasu. Od maja czekam na sygnał od firmy kalkowej Widocznie za trudne wzory dałem do zrobienia.
Skrzynki zrobione, flaszki się produkują, wolno to idzie, bo półtora dnia czeka się na stwardnienie żywicy.
Najwyżej nie skończę w terminie, co tam.
Pozdrawiam i zdrowia życzę.