Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    RAV nie wziął pod uwagę, że chytrość Spitona może skutkować tym, że weźmie, a potem opyli na allegro. A za tę kasę kupi sobie pędzelek:)
  2. letalin

    F-5B Lightning Saint Ex`a

    Medal za wytrwałość Gdyby nie dramaty po drodze, to efekt byłby lepszy, ale osiągnąłeś szczęśliwie port, chociaż szczerze wątpiłem w takie zakończenie:) Graty!
  3. Meng wybrnął w ten sposób z problemu różnic w budowie skrzydła między różnymi wersjami tego samolotu. Czyli zamiast zmieniać całe skrzydło są ramki E i F, które się różnią dla case X i XX.
  4. Jest parę warsztatów w internecie, zarówno z ICM i Eduardem. Czeski model jest o epokę nowszy, robiony lepszymi technologiami i z tego co można zobaczyć w necie jest to na pewno najlepszy model tego samolotu w tej skali. Nikt nie narzekał na "składalność" Edka, a w ICM był problem ze spasowaniem dużych części.
  5. letalin

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    Pozostaje jeszcze blacha żaroodporna wokół wydechu.
  6. letalin

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    Podeprzesz się czymś, bo faktycznie ciekawe. Uff, jakieś czeskie miesięczniki sprzed lat, które pewnie przepisywały z innych źródeł...nie znajdę. Było tak, że np. usterzenie i różne części płatowca, były produkowane przez kooperantów, którzy dostarczali je już w kolorach kamuflażu. Regulacje związane z zaprzestaniem malowania płatowców weszły ( pierwsze P-51D były fabrycznie kamuflowane) , gdy był spory zapas już pomalowanych części, nie było tak, że produkowano przecież tylko na potrzeby fabryk, części zamienne do już wyprodukowanych również. I wtedy zamiast skrobać farbę, malowano już zmontowane samoloty na srebrno, te elementy, które nosiły stary kamuflaż, żeby spełniały wymagania nowych regulacji. To był kilkutygodniowy jak sądzę czas, gdy takie maszyny powstawały, do czasu wyczerpania zapasu gotowych, pomalowanych już części.
  7. letalin

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    Wiesz, skrzydła w Mustangach były szpachlowane i malowane srebrzanką Goła blacha była na klapach i lotkach. Na spodzie gołe były też blachy przykrywające zbiorniki paliwa i klapy podwozia. Sporo maszyn wersji D zostało przemalowanych na srebrno, bo zmieniono regulacje dotyczące malowania i nikomu nie chciało się zmywać farby OD/NG z setek gotowych elementów wytworzonych już w fabrykach i czekających na montaż.
  8. letalin

    F6F5 Hellcat 1/72 Italeri

    Fajnie się bawisz, jestem za.
  9. Mnie czechosłowacki też kusi, a dokładnie ten co ma na sumieniu jednego jankeskiego myśliwca. Podczas gdy Jarecki otrzepywał się po lądowaniu na Bornholmie, to dzielni bracia Czesi i Słowacy dawali srogi odpór imperialistycznym naruszycielom socjalistycznej przestrzeni powietrznej.
  10. letalin

    B-17 G Matchbox - vintage

    Z tego co pamiętam, a bawiłem się z tym modelem jakieś 20 lat temu, to ma on spore problemy z usterzeniem poziomym, z kształtem gondol silnikowych ( wewnętrzne są istotnie za długie) i z oszkleniem, które ma dość ekstrawagancki podział i typową dla Matchboxa pancerną grubość. Niestety jest to jeden ze słabszych ich modeli. Na dodatek trafiły Ci się kalki niemieckiej produkcji, co źle rokuje. Te oryginalne angielskie kładą się po 40 latach składowania, te niemieckie są gorsze. Skrytykuję komorę bombową: Nie wygląda jak vintage:)
  11. letalin

    Jak-1b ZTS Plastyk 1-72

    Tak. Zupełnie dobre.
  12. letalin

    P47 Lanowski Tamiya 1/48

    Tak jak i ja Najbardziej prawdopodobny kolorek.
  13. Kalki nie zżółkły, ale za to ogon się złamał temu misiu. Czyżby poczta stempelek postawiła?
  14. Nu-Bee to był chyba przechrzczony Plasticart po zjednoczeniu Niemiec. Poza innym pudełkiem zawierał te same, dość jednak kiepskie kalkomanie. Te nowe edycje z Reifra, może i drogie, ale mają dużo lepsze kalki, nie takie żółknące, ponad 20 letnie, co ma istotne znaczenie o ile nie chcesz samemu się potem trudzić poszukiwaniem, albo drukowaniem kalek.
  15. A taka refleksja natury ogólnej mi się nasunęła: Dawid, król Izraela, a w tej dioramce gra jego rolę żołnierz III Rzeszy. Wyszło takie zabawne faux pas.
  16. letalin

    modele.sklep.pl

    Ciekawa oferta amerykańskich firm, które do tej pory chyba nie miały dystrybutora w Polsce? W większości modeli samolotów, chodzi jednak o dość archaiczne zestawy, nawet z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku i parę jeszcze starszych. Zalecam ostrożność, o ile ktoś nie szuka modeli kategorii vintage.
  17. No tak, sposób w jaki projektanci form usiłują pokazać płócienne poszycie bywa bardzo różny. Niektórzy proponują wrecz gładkie poszycie z lekko zaznaczonymi paskami na żebrach i to wydaje się b.podobne do tego co widać na krytych płótnem samolotach, ale nie pasuje do powszechnych wyobrażeń. Przyjrzę się tym skrzydłom jeszcze raz:)
  18. Zawsze żyłem w przekonaniu, że imitacja płóciennego poszycia na tych skrzydłach jest bardzo dobra, a Tobie się zechciało poprawiać. Co Twoim zdaniem jest w oryginale nie tak jak trzeba?
  19. Chodzi też o zasadniczą kwestię zawartości Spita w Spicie. Możesz powalczyć o wysokie stężenie z pomocą relacji na forum, bo tu zawsze się znajdzie ktoś, kto chętnie podzieli się swoją wiedzą. Możesz też np. kupić takie coś: http://ibg.com.pl/pl,rossa-05-donaldy-zumbacha-wersja-polska,3,39,0,0,211.html#.Uvvp0PsR6uE I przebrnąć przez temat Spita Zumbachowego, a dopiero potem skleić model i pomalować go w sposób maksymalnie zbliżony do oryginału. Możesz jedno i drugie:) Ja wierzę, że satysfakcja z takiej pracy, która wierniej oddaje niuanse jest większa, a samego modelarza wprowadza do klubu wtajemniczonych:) Moje dalsze uwagi: Kolor kołpaka i pasa przed usterzeniem to był najpewniej Sky, w prezentowanym modelu jest prawie biały, to zawsze niepewne oceniać kolor na monitorze... Zółte końcówki śmigieł miały w oryginale cztery cale. Poza tym jeden z samolotów Zumbacha miał niestandardowe końcówki z kolorem białym. Nie pamiętam który... Maszt antenowy bez poziomej beleczki. Moim zdaniem błędy drobne i do uniknięcia po kilkunastu minutach oglądania zdjęć w internecie:) Rozumiem, że model prosto z pudła, więc nie znęcam się nad zestawem, który chociaż fajny, to parę baboli posiada dość sporych.
  20. http://www.colorserver.net/showcolor.asp?fs=25044
  21. Przy następnym rozważ, czy maszyna miała drewniane, czy metalowe śmigło. Na drewnianym nie powinno być srebrnych imitacji otarć. Zasadniczo.
  22. W kwietniu/maju 1945. Drugi model? Nie musisz się tłumaczyć. Jest zupełnie przyzwoicie. Brakuje żółtych końcówek łopat śmigła, to był stały element. Kółko ogonowe jest chyba wklejone na odwrót? Osłona kabiny wygląda też jakoś mało przezroczyście, coś się z nią stało, czy to Airfix nawalił?
  23. Mam. To jest YP-12K 32-46 jeden z siedmiu płatowców, które otrzymały silnik SR-1340E zasilany wtryskiem paliwa. Wszystkie po próbach wróciły do standardu P-12E. Wygrzebane w Profile Publication nr2.
  24. Nie wiem co to jest, podejrzewam jakąś przeróbkę w jednostce, bo nie ma podobnych zjawisk na fotkach innych maszyn. Znalazłem przy okazji coś ciekawego: http://3rdstories.yolasite.com/resources/Chastain/Boeing%20P-12E%20%20Pursuit%20%20Barksdale%20Field%20%20Done.jpg można zobaczyć wlew do zbiornika dodatkowego i co istotne, że zbiornik nie przylegał do kadłuba.
  25. Surfacer nawet zupełnie stwardniały, daje się zmywać rozcieńczalnikiem MrColor i acetonem. Jednak po każdym użyciu aerografu radzę wyjąć igły i dokładnie ją wytrzeć. Nie wiem jak w tym Procon Boy, ale w moim pozostawienie igły tylko przemytej skutkuje jej sklejeniem z innymi częściami aerografu i problemy przed kolejnym użyciem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.