Podeprzesz się czymś, bo faktycznie ciekawe.
Uff, jakieś czeskie miesięczniki sprzed lat, które pewnie przepisywały z innych źródeł...nie znajdę.
Było tak, że np. usterzenie i różne części płatowca, były produkowane przez kooperantów, którzy dostarczali je już w kolorach kamuflażu.
Regulacje związane z zaprzestaniem malowania płatowców weszły ( pierwsze P-51D były fabrycznie kamuflowane) , gdy był spory zapas już pomalowanych części, nie było tak, że produkowano przecież tylko na potrzeby fabryk, części zamienne do już wyprodukowanych również.
I wtedy zamiast skrobać farbę, malowano już zmontowane samoloty na srebrno, te elementy, które nosiły stary kamuflaż, żeby spełniały wymagania nowych regulacji.
To był kilkutygodniowy jak sądzę czas, gdy takie maszyny powstawały, do czasu wyczerpania zapasu gotowych, pomalowanych już części.