Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Tak ma wyglądać nowy Spitfire od Edka. Nie! Nie! Po stokroć nie! Nie idźcie tą drogą. Chyba wycofam zamówienie.
  2. Pytań jest więcej, ale mam coraz mocniejsze wrażenie, że poprawność wcale nie musi mieć najistotniejszej wagi. To nie jest wcale konkret, bo takich, którzy mogą rzeczywiście to ocenić i docenić jest kilka procent wśród potencjalnej klienteli.
  3. Rzuca mi się w oczy, że górny płat jest za nisko nad kadłubem. Mam rację?
  4. Udało mi się wysłuchać większości odcinków tej książki. To musiało być przed 1985. Pamiętam, że zdobyczna B-17 dostał imię "Hana" przez jedno n. Co bystry brytyjski pilot zauważył i co zdemaskowało nieautoryzowanych użytkowników. Zdaję się, że przez jedno n to głównie czeskie i słowackie Hanny się piszą, ale kto wie, może w tej B-17 latali klucy z Protektoratu? Piwa z Tobą bym się napił, ale czy naprawdę muszę brać te Tygrysy?
  5. O ile ilustracja z francuskiego Lenina została powtórzona w sowieckim wydaniu, to niestety piękne boxarty Aurory i Potiomkina zamieniono na obrzydliwe bohomazy. Gospodarka socjalistyczna miała swoje tajemnice. Takiego oryginalnego Potiomkina bym chciał mieć dla samego malunku.
  6. To był deal z Hellerem. W CCCP chcieli takich zaawansowanych zabawek politechnicznych, ale nie potrafili za bardzo zrobić ich u siebie. Dogadali się z Hellerem, że dostarczą dokumentację i Francuzi zrobią formy, które będą przez 5 lat eksploatować. Potem formy zostały przekazane do Moskwy. Mam katalog Hellera, gdzie jest Aurora, Potiomkin, Lenin i jakieś żaglowce, które później też trafiły na Wschód.
  7. Od dawna nie widziałem tutaj nikogo od Producenta. Edit: Trafiły mi się kiedyś takie koszerne Mustangi. https://www.scalemates.com/kits/dp-casper-72017-musketeer-and-kadesh--200017
  8. Powinni zacząć od początku:) Tyle, że MB wydał na start 10 zestawów, a kolejne 9 dorzucił w ciągu roku. To raczej niemożliwe do powtórzenia w dzisiejszych czasach.
  9. Ja sobie taką historię wymyśliłem, że KM272 do końca wojny latał faktycznie z żółtym pasem dookoła kabiny, kołpak żółto-czarny, potem mu przemalowali dziób na przedwojenne kolory 19. Dywizjonu i dopiero później ujednolicono zamalowując na niebiesko ten żółty element. To by tłumaczyło różne rekonstrukcje bazujące na wspomnieniach dwóch osób. To czysta fantazja nie poparta żadnym dowodem. Tak dla uczynienia sobie samemu bardziej prawdopodobnej niebieskiej wersji.
  10. Wszyscy z peselem zaczynającym się od 7 i niżej.
  11. Jako odpowiedzialny za wygląd tego KM272 mogę stwierdzić, że moje serce jest nadal po stronie wersji Matchboxa (czy Hasegawy). Argumenty za żółtym pasem są jednak trudne do odrzucenia. A z samych zdjęć nikt nie jest w stanie rozstrzygnąć na 100% jak było. Sam Arthur Doley widział w 1973 swojego Mustanga na pudełku Matchboxa i nie protestował przeciwko niebieskiemu paskowi. Zresztą kilka lat wcześniej dostarczył zdjęcia ze swojego albumu autorom "Camouflage&Marking", gdzie opisano wygląd KM272 wg informacji uzyskanej od pilota. Na podstawie tej publikacji Matchbox opracował schemat malowania. Są argumenty za niebieskim , a obecna wizja AH jest raczej kompromisem z obowiązującą dziś opinią. Zresztą moją sugestią było pozostawienie tego spornego elementu do decyzji modelarza, ale nie wiem, czy tak w instrukcji będzie. Pozostaje zrobić Matchboxa z niebieskim i AH z żółtym.
  12. letalin

    Fiat Cr-32 Italeri 1:72

    Wybacz, że zaniedbuję czytanie wszystkich postów na forum. Gdybyś mnie bezpośrednio zapytał, a ja nie odpowiedział i po miesiącu od konkursu napisał co napisałem, to mógłbyś mnie tu posądzać o "dramę". Po prostu nie dotarło do mnie Twoje "oficjalne" pytanie. Żałuję, ale nie obiecuję poprawy. Nic mnie ten konkurs i nagroda w nim nie interesuje i nie mam z nią żadnego problemu. Marcin chyba ją ustanowił, może dawać komu chce i za co mu się podoba. Tak jak ja mogę oceniać tu na forum jego podejście do problemu, który się pojawił, ale to już osobna sprawa i nie dotyczy bezpośrednio Twojego modelu. Nie uważam Cię absolutnie za oszusta. Model dopuszczony, oceniony przez osobę, która ma swoją wiedzę, swoje reguły, nie zawsze identyczne z moimi, ale jeszcze raz: To nie mój konkurs, nie moje reguły. Nikt chyba nie protestował? Potraktuj mój pierwszy wpis jako suchą informację dotyczącą zestawu Italerii. Bez emocji.
  13. letalin

    Fiat Cr-32 Italeri 1:72

    Dyskusje o kategorii vintage zaczęły się jakieś 15 lat temu. Na PWM i potem też tutaj. Rok 1989 ma w naszej historii konkretne znaczenie. Tak, to arbitralnie ustalone, ale zaakceptowane w dyskusjach na forach. Również przez Marcina "Staryfajter", który chciał początkowo, żeby data była ruchoma, czyli każdy 20, czy 25 letni zestaw stawał się wintydżem. Ja stawiałem na daty związane z rynkiem modelarskim i technologiami. Dla mnie vintage jest, gdy nie ma obróbki cyfrowej, obrabiarek sterowanych numerycznie. Data 1982 wydawała mi się lepsza. Wtedy też bankrutuje Lesney. Rok 1977 byłby jeszcze lepszy w mojej opinii. Wtedy pada Frog. Moment, gdy modelarstwo plastikowe ma swój szczyt popularności już za sobą. Co się łapie do vintage? Istotna jest tylko data pierwszego wydania. Jeśli forma pochodzi z 1988, a zestaw wznowiony jest w 2025 roku, to jest to nadal vintage. Kalkomanie nie mają znaczenia. Współczesne aftermarkety są dozwolone. Nikt nie wymaga nakładania 50 letnich kalkomanii. Zestaw A z 1989 i zestaw B z innymi kalkomaniami z 1990 są vintage o ile pochodzą z tych samych form. Mam nadzieję, że nie trollujesz i przyjmiesz to najważniejsze wyjaśnienie: Decyduje data pierwszego wydania zestawu. Tak się umówiliśmy lata temu i o ile pamiętam Jarek Gucwa to zapisał w punktach i jest to gdzieś na pewno na tym, albo tamtym forum. Ja nie czuję potrzeby zmiany tej daty. Jest ogrom zestawów spełniających ten wymóg. Gdyby przyjąć datę 1982 wg mojej propozycji, to odpadły by b.popularne w Polsce zestawy Łosia, czy Ił-2 z Pruszkowa, będące przecież kwintesencją nostalgicznego sklejactwa.
  14. letalin

    Fiat Cr-32 Italeri 1:72

    Marcin, popieram branie na tapet kolejnego zabytka, ale nie popieram tkwienia w błędzie. OK, zdarzyło się, pewnie z niewiedzy, czy z czegokolwiek, ale mam wrażenie, że chyba nie dotarło do Ciebie co jest tu problemem? Zestaw Italerii po prostu z racji daty pierwszej edycji nie łapie się do kategorii vintage. Spieraliśmy się, czy vintage jest do 1977, 1982, czy 1989, ale nie ma sensu rozciągać tego na drugą dekadę XXI wieku. Różne dziwne pomysły pojawiały się w dyskusjach o tej klasie konkursowej, ale ograniczenie do zestawów wydanych przed 1989 było powszechnie akceptowane. Nie twórz precedensów. Wspomniałem o nowych, z tego stulecia, Gladiatorach opartych o vintydżowe Matchboxy i Hellery. Tu z tym FIATem jest dokładnie ten sam problem. To nowy zestaw oparty o stare opracowanie Supermodel. Nie ma znaczenia, że b.podobny. Nie chodzi o to, żeby biadolić nad rozlanym mlekiem, ale po prostu trzeba się czegoś trzymać i tego typu sytuacje nie powinny się powtarzać.
  15. letalin

    Fiat Cr-32 Italeri 1:72

    Przeżyjesz, bylebyś nie grzeszył więcej. Italeri poprzerabiała kilka starych form Supermodela. Niektóre trochę głębiej, niż CR.32, którego po sklejeniu b.trudno odróżnić od supermodelowego przodka.
  16. letalin

    Fiat Cr-32 Italeri 1:72

    Ciekawa kwestia, czy zestawy w ten sposób przerabiane przez producenta, bo to jednak zupełnie inne formy są, nie jest to oryginalna forma Supermodela z 1973 roku, powinny być brane pod uwagę jako vintage. Wg mnie nie. Prawo jest prawem. Debiut przed 1989. Supermodel się łapie, a Italerii się spóźniło o prawie ćwierć wieku:) Być może Staryfajter nie porównał tych zestawów dlatego się tak wyraził? Są podobne, jedno pochodzi od drugiego, ale to jednak nie to samo. Tak jak np. Gladiator z Hobby Boss pochodzi od Matchboxa, albo Gladiator Sworda od Hellera. Mimo to nie są to zestawy vintage.
  17. Zna ktoś plany Answera na kolejne pudełka? Będzie zapowiadany przez Karaya chorwacki bombowiec? Będą inne polskie?
  18. Dzięki. Byłoby zbyt pięknie, gdyby ktoś chciał sprzedać sześć sztuk, za cenę jednego:)
  19. Pytanie: To co na zdjęciu jest zestawem wszystkich szybowców w jednym pudełku, czy jednym pudełkiem dla wszystkich szybowców?
  20. Też z takiego powodu miałem dłuższy epizod z kartonówkami. Nadal kupuję co ciekawsze wycinanki, głównie konstrukcje międzywojenne.
  21. Ja spokojnie poczekam na kalki Model Maker. Jakoś chińska wizja C-47 mnie nie przekonuje, tym bardziej, że Airfix leży na składzie.
  22. Airfixy w blistrach były dostępne w CSH w latach 74-75. Przynajmniej kilka razy były dostawy. Cena 60 złotych.
  23. Moim zdaniem zestaw w tej skali i takiego samolotu powinien być "idiotoodporny". Przy takiej komplikacji jest to oczywiście trudne, ale czy niemożliwe? Nie można winić modelarzy, że im się nie schodzi na styk, bo zakładam, że dochowują największej staranności, ale coś idzie nie tak wbrew ich intencjom. Te wnęki podwozia może lepiej byłoby zlepić przed wklejeniem do skrzydła? Ja popełniłem błąd, bo postępowałem zgodnie z instrukcją.
  24. Nora Margaret Iverson Fish zamieszkała 31, Bradford Road, Lewisham, London jest tu jeszcze małoletnia:) Nie wiem, czy to legalne drukować małolatę.
  25. Baby Corsair jest fajny!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.