Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Ja lubię porządek. Gdy zbiory się za mocno nie nakładają, są proste rozróżnienia widoczne gołym okiem. Vintage konkursowe (bo co robisz w domu, to Twoja sprawa) jest osobnym zbiorem, gdy jest opisane regułami ograniczającymi zlewanie się ze zwykłym modelarstwem redukcyjnym. Jeśli się chce robić klasę hybrydową półvintage/retro, w zasadzie tożsamą z każdą inną, to odbieram to jako sztuczny podział nie wynikający z cechy przedmiotu, a z idei przyświecającej autorowi, która mnie zupełnie nie przekonuje, bo nie rozumiem, dlaczego model redukcyjny z zestawu starego miałby być inaczej traktowany, niż z nowego? Vintage to nie styl, to nie żadna idea, to nawet nie modelarstwo redukcyjne, tylko opis przestarzałego zestawu sprzed 1989 roku, dla niektórych mimo to ciekawszego przez jego pozamodelarskie walory. Chcesz go waloryzować drukami 3D, blaszkami, czy dawać mu części od nowszych zestawów, to startujesz w konkursie z innymi modelami redukcyjnymi. W IPMS Stockholm na imprezach był stół dla modeli Matchboxa. Niektóre piękne, inne słabe. Nie były oceniane. Co nie przeszkodziło wystawieniu w konkursie, między Tamiyami i Wingnutsami, mocno zwaloryzowanych stareńkich zestawów tej szlachetnej firmy. I to budzi szacunek, gdy ktoś wychodzi z takiego prymitywnego zestawu i konkuruje na równych warunkach, bez oddzielania się sztucznymi granicami.
  2. Wymień cechy stylu vintage. Proszę. Zajmuję się tym od dawna i naprawdę nie potrafię żadnej znaleźć. I jeszcze : Czy niewątpliwie zbudowany z vintydżowowego Airfixa Lancaster Andrzeja Ziobera jest też w "stylu vintage"? Czy jeśli ktoś we współczesnym zestawie Tamiyi wklei krzywo podwozie i pomaluje go Humbrolami za pomocą pędzelka, to staje się automatycznie wintydżystą? Jeśli jest taki styl vintage, to co broni wykonywać współczesne zestawy w takim stylu? Napisz mi jak? Dopóki będziesz widział w vintage styl, którego nie ma, a odrzucisz prosty i oczywisty fakt, że to tylko zestawy są vintage, to będziesz w najlepsze dalej dyskutował z Marcinem, ku uciesze gawiedzi.
  3. Gdybyś cokolwiek miał robić na siłę, to faktycznie po co? Mam nadzieję, że jednak zrozumiesz obecną u niektórych dziwną potrzebę bawienia się zabawkami dzieciństwa:) Problem z tym vintage jest tylko jeden: Wejście na salony. Dopóki nie była to kategoria konkursowa, to najwyżej budziło to sentymentalne emocje, gdy ktoś ulepił sobie jakiś archaiczny zestaw i pokazał na forum. Lepiej, lub gorzej. Propagowanie tego w sposób jak robi Marcin dopełnia poczucie katastrofy. Dorzuca kolejne podziały, pomysły mające na celu zrobienie z tego osobnej, dziwacznej kategorii modelarstwa, którą niektórzy utożsamiają z dziadostwem wykonawczym. Mój zamysł był od początku nastawiony na zabawę i pokazanie drogi, jaką te zabawki przeszły w swoim rozwoju. Bez ambicji tworzenia równoległej rzeczywistości, traktowanej teraz przez główny nurt jako nisza dla niepełnosprawnych manualnie i mentalnie.
  4. letalin

    Łoś - Mikro 144

    Ktoś kupił poza aukcją. Niech się pochwali:)))
  5. Daj przeciętnemu sklejaczowi jakikolwiek zestaw i zobaczymy co wyjdzie. Poza tym: Nie ma stylu vintage. Są tylko zestawy vintage. Dlatego cały Twój wywód o stylu jest bez sensu. Każdy orze jak może, albo nie może. TO nie jest styl, gdy komuś nie chce się używać aerografu, czy nie posiada takiego urządzenia. To nie sprawa ideologii, że przeryte linie są gorsze od fabrycznych wypukłych. TO tylko indolencja modelarza. Mieszasz dwa porządki. Vintage opisuje tylko zestaw, z którego powstał model. Jeszcze raz: Nie ma stylu vintage. Nie ma i nigdy nie było.
  6. letalin

    Łoś - Mikro 144

    Mój ci on. Jeden z trudniejszych do zdobycia Mikro 144. Gorzej jest chyba tylko z Hurricane i Spitfire.
  7. Kupowałem przez jakiś czas. Miejscami zabawne. Przy opisie A-7 Corsair II była rozkminka nazwy tego samolotu, która wskazywała wg autora jednoznacznie na bandyckie intencje użytkowników i całego NATO. Urok czasów.
  8. W każdym zestawie Plasticarta była karteczka z datą produkcji. Nie mam akurat Turboleta w czarnym pudełku, ale wygląda na to, że szata graficzna znieniła się ok.1986. Przy czym nie wyrzucano oczywiście starych typów, tylko płynnie zastępowano nowymi.
  9. Ciekawe jest czy chociaż jeden model powstał z tego zestawu. Widziałem go prawie 30 lat temu. Ewidentnie inspirowany Hellerem/Smerem. To jest bezczelna kopia jednej ramki, ale to nie jest to samo co wymyślił Heller.
  10. To już niepotrzebne, bo dyskusja jest o kategorii konkursowej. W poście sprzed 2 miesięcy masz jej opis. Dla mnie taki regulamin ma sens, bo kategoria w ten sposób zachowuje jak najwięcej ze swojej specyfiki, nie ma ambicji być modelarstwem redukcyjnym, jest bardziej prezentacją historii modelarstwa plastikowego, a nie zawodami modeli redukcyjnych. Zasady: Kategoria vintage (konkursowa) – modele zrobione z zestawów, których pierwszy wypust miał miejsce przed 1990 rokiem. Modele wykonane przy zastosowaniu obecnych technik i chemii metodą „prosto z pudła”. Dopuszczalne są drobne przeróbki (np. podział oszklenia kabiny stanowiącego w oryginalnym zestawie jedną całość, lub też zastosowanie igieł lekarskich, jako karabinów), które nie wprowadzają istotnych zmian w konstrukcji przewidzianej przez producenta. Malowanie może być wykonywane aerografem i niekoniecznie musi być według instrukcji. Zastosowanie żywic i blaszek fototrawionych dyskwalifikuje model w tej kategorii. W kategorii tej mogą być również wystawione historyczne, pełnowartościowe modele redukcyjne wykonane przed 1990 r.
  11. Rok 1982 jest o tyle ważny, że doszło wtedy do upadku firmy, która stworzyła markę Matchbox, czyli Lesney. To podstawowa data, obok 1977, gdy upadł Frog. Ludziom wiedzącym trochę o historii modelarstwa, nie trzeba tego tłumaczyć.
  12. Data 1989 jest umowna. Nie ma to nic wspólnego z tym jakie powstawały modele przed tym rokiem, a z tym jakie produkowano zestawy. Data nie jest najszczęśliwsza, bo już przed tym rokiem pojawiły się zestawy projektowane i wykonywane technologiami cyfrowymi, które w moim przekonaniu nie są vintage. Przykładem są japońskie modele Tamiyi, czy wspomniany Trimaster z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Dla mnie vintage jest do 1982, a z racji technologicznego zapóźnienia zestawy z demoludów do 1989. I chodzi tu zawsze o datę pierwszej edycji zestawu.
  13. Czepiasz się. Kategoria wymyślona przez Marcina zakłada, że możesz sobie wziąć wszystkie części, nie tylko wnętrzności, z Eduarda i je użyć w modelu Mistercrafta. Złom wyrzucasz. Ja właśnie buduję Hurricane z Airfixa z edycji z 1978 z użyciem wszystkich części Arma Hobby.
  14. https://ksmodel.pl/sklep/szczegoly/level-high-thinner-250-ml-21025/chemia-0 albo oryginał Gunze https://ksmodel.pl/sklep/szczegoly/rozcienczalnik-mr-color-leveling-thinner-400-ml-11626/
  15. Papier ścierny jest dozwolony, ale po co? Przede wszystkim jeszcze przed sklejeniem trzeba dogiąć połówki kadłuba, żeby jak najlepiej pasowały. Potem jak pisze Hubert: Wymywanie szpachlówki, a nie zdzieranie pilnikiem, czy papierem ściernym. Zniekształcenia połówek kadłuba, to zwykle niechlujstwo operatora wtryskarki, a nie błąd projektu.
  16. Vintage nie ma w swoich regułach braku staranności. Jeśli ktoś wystawia gniota na konkursie, czy forum, to obciąża siebie, a nie samą ideę vintage. Z drugiej strony nie można wykluczyć, że jakaś część modelarzy vintage, zatrzymała się w 1989 i nie chce nic zmieniać, ale to dotyczy też ludzi budujących ze współczesnych zestawów. Mało takich, którzy nie potrafią prawidłowo podwozia wkleić?
  17. W CSSR modelarstwo plastikowe miało się lepiej. Od 1970 do końca komuny wyprodukowali w KP i Smerze kilkadziesiąt zestawów dobrej jak na tamte lata jakości. A u nas po dobrym początku w latach sześćdziesiątych, gdy była współpraca z Airfixem, dopiero Czapla w 1977 roku stała się początkiem nowej epoki, której szczytem był Łoś w 1983 roku i zjazdem trzy następne, kiepskie zestawy ZTS. Końcówka lat osiemdziesiątych, to sporo wypustów polskich prywaciarzy, ale żaden z nich nie przetrwał w następnej dekadzie, gdzie konkurencja zachodnich zestawów wykosiła z rynku kiepską rzemieślniczą produkcję. Nigdy się nie zmusiłem do zakupu tego bardzo dziwnego Jastrzębia.
  18. letalin

    Jak-23 1/200 Estetyka

    Ja mam czarnego z pomarańczowym szkiełkiem.
  19. Datowanie wg Scalemates jest błędne. Faktycznie pierwsze Hellery ze Smera pojawiły się w 1986, ale nie wszystkie na raz i MS-406 był dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Zresztą ma nawet pudełko w innym stylu.
  20. Retro Vintage! https://www.scalemates.com/kits/tamiya-60769-republic-p-47d-thunderbolt-razorback--128758 https://www.scalemates.com/kits/tamiya-60309-zero-fighter-zeke--114192
  21. Jednocześnie Scalemates podaje, że firma Nakotne była aktywna w latach 1992-2000. https://www.scalemates.com/brands/nakotne--2451
  22. Daty nie ma. Model wydany w 1976. Ja widziałem tylko raz ten zestaw w sprzedaży za czasów Gierka. To był jakiś festyn i na stoisku CSH były Matchboxy, modele samochodów Maisto i przed stoiskiem długa kolejka. Dla mnie nie wystarczyło:) To mógł być 1978 rok. Ten festyn chyba z okazji 30-lecia "Trybuny Ludu".
  23. No i teraz mamy skompletowaną historię modelarstwa redukcyjnego w Polsce. Dla mojego pokolenia, dziś 50+, to nieznane fakty. "Modelarza" kupowałem od ok. 1976 roku. Nie było tam raczej niczego konkretnego o plastikowcach, którzy byli raczej traktowani przez kolegów budujących latające modele, jako nie do końca modelarze. Chyba nie przypadkiem "SP" zajęła się propagowaniem modelarstwa redukcyjnego, bo redakcja "Modelarza" nie wykazywała zbytniego zainteresowania?
  24. Był w CSH. Mam takiego z pieczątką "cena 140 zł"
  25. Ceny giełdowe/wolnorynkowe były jak już wspomniano jeszcze wyższe. Z klubu Iskra dostawałem oferty w rodzaju FW 190A z Airfixa za 2000 złotych, Elefant z Italeri w 1/35 za 7000 w tym samym czasie, gdy Matchboxy leżały za 700.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.