Witam wszystkich Kameraden!
Właściwie to nigdy nie wrzucam relacji z budowy modelu (no może zrobiłem to kiedyś w zamieszchłych czasach na innym forum i tylko ze dwa razy) ale tym razem stwierdziłem, że może bracia fachowcy przyczynią się do osiągnięcia przeze mnie jeszcze większego efektu końcowego. Po zakończeniu zabawy ze Spitem i Hurr'ym (napewno zamieszczę niebawem w galerii) zmieniam stronę i wracam do wspaniałej Luftwaffe. Tym razem będzie to szturmowy Focke-Wulf w wersji F-8 w wydaniu Airfix'a. Jakie są nowe Airfix'y każdy wie. Moim zdaniem to całkiem dobre modele choć ludzie narzekają na zbyt głębokie linie. W Foczce wygląda to całkiem OK, zresztą jak ktoś chce to nie musi przecież w tych zestawach zapuszczać tych linii podziału i też będzie dobrze.
Zestawik serwuje nam dwa malowanka. Ja wybieram te pudełkowe widoczne na załączonym obrazku z racji takiej, że po prostu będzie można pokombinować a i samo w sobie jest ciekawe, choć gdzieś tam w odmętach netu przemknęło mi przed oczami, że wszystko co czerwone w tym malowaniu w rzeczywistości wcale nie były czerwone a czarne (czyli ten pierścień osłony silnika i dwójka za szewronem). Zatem będę musiał podłubać w tym temacie. W walorki się nie bawię, tak więc korzystem tylko z tego co jest w pudełku. Póki co jak widzicie, narazie tylko są wycięte poszczególne części bo miałem zamiar już brać się za malowanie wnętrza kokpitu odpowiednim kolorem czyli RLM66 (w instrukcji podają, że ma to być RLM74 - co jest totalną bzdurą!!!!) a okazało się, że......nieposiadam, no i tyle się narobiłem. Trzeba będzie podskoczyć do modelarskiego i będzie dalej jechane z tematem. Także zapraszam chętnych do obserwowania moich poczynań a wszelkich Luftwaffe Experten proszę w razie co o cenne rady i wsparcie. Nowe foty z budowy już wkrótce! Pozdrawiam!